Bez kategorii
Like

„Córka chemiczki” – brzmi nieźle, ale …

10/11/2012
359 Wyświetlenia
0 Komentarze
4 minut czytania
no-cover

Jest takie popularne przysłowie: „Niedaleko pada jabłko od jabłoni”,

0


 

ale moje wieloletnie obserwacje pokazują, że im bardziej dzieci próbują budować swój autorytet na plecach rodziców, tym szybciej zdajemy sobie sprawę, że ta konkretna jabłoń rosła widocznie na szczycie góry.

 

Takie właśnie odczucie naszło mnie podczas czytania tekstu Eski "O związkach chemicznych i różnych takich",

http://eska.salon24.pl/462350,o-zwiazkach-chemicznych-i-roznych-takich

 

oraz pierwszych komentarzy pod nim, z których to komentarzy dowiedziałem się, że autorka jest córką inżynierki chemiczki (cenzura nie poprawiać!), a nawet pełnej magisterki:

 

Ja Ci jeszcze powiem coś gorszego – moja śp. Mama była inżynierem chemikiem. I nawet magistrem inżynierem

 

http://eska.salon24.pl/462350,o-zwiazkach-chemicznych-i-roznych-takich#comment_6849059

 

Ponieważ tak się składa, że jestem magistrem inżynierem chemikiem, więc czułem się kompetentny wtrącić swoje zdanie na temat poruszonych na blogu Eski tez, ale jak zwykle, okazało się, że "Nie możesz komentować na tym blogu".

 

Dzisiaj, gdy już wyjaśniło się, jaki był powód napisania tego dziwacznego tekstu:

 

Zdradzę ci tajemnicę – ja tę notkę specjalnie napisałam dla takich jak Ty, żebyśmy się mogli z was pośmiać wieczorową porą 🙂
Niestety, tylko Ty się załapałeś, reszta widać czuje podstęp i się nie odzywa

 

http://eska.salon24.pl/462350,o-zwiazkach-chemicznych-i-roznych-takich#comment_6849675

 

wróciłem do niego jeszcze raz i doszedłem do wniosku, jak wyżej, o tych jabłkach.

 

Jak już jestem przy tym temacie, to pozwolę sobie na kilka zdań refleksji.

 

Czy zaskoczyła mnie nowomowa prokuratury? Oczywiście, że nie. To jest ta specyficzna kategoria ludzi, która należy do takiej grupy zawodowej, dla której "Pomroczność jasna", jest tak popularnym stanem emocjonalnym, że aż dziw bierze, że takie różne polaczki mieli kłopoty z jego zrozumieniem, co dało im powód do śmiechu wieczorową porą.

 

Ilu chemików i fizyków poda właściwą, logiczną i kompatybilną z językiem definicję terminu cząstka? Jestem pewien, że da się ich policzyć na palcach jednej ręki.

 

A więc nie ma co robić z tego tytułu zarzutów prokuratorowi, tylko należy podać właściwą definicję, żeby utrwalać w czytelnikach prawidłową wiedzę.

 

A co robi córka chemiczki? Przytacza kilka haseł z Wikipedii i wogóle nie zwraca uwagi na ich niekompatybilność z treścią wypowiedzi prokuratora.

 

Przecież prokurator mówił o "cząstkach wysokoenergetycznych", a córka chemiczki przytoczyła definicję "cząsteczki, inaczej molekuły"

 

Jeden cel osiągnąłem – pokazałem, że pośmiać się można nawet z dzieci wysoce wykształconych magistrów.

 

Drugi cel przedemną. Dać czytelnikom mojego bloga jednoznaczną definicję cząstki, tak, żeby oni już nigdy w życiu nie pomylili tych dwóch terminów: "cząstka" i "cząsteczka".

 

Cząstka to trwały, niepodzielny produkt rozdrobienia atomu, np. elektron.

 

Cząsteczka – jak w terminologii chemicznej, to ciało kompozycyjne składające się z atomów.

 

P.S.: Nie jest prawdą, że " reszta widać czuje podstęp i się nie odzywa ". Część tej reszty Szanowna autorka zabanowała i nie pamięta o tym.

Inne zapisy autora:

0

waldemar.m http:/electrino.pl

Fizyka dla tych, którzy chca zrozumiec! Polityka dla tych, którzy zrozumieli!

356 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758