HYDE PARK
Like

Co z tym kokpitem czyli smoleńskie pytania Moni

20/10/2013
803 Wyświetlenia
1 Komentarze
4 minut czytania
no-cover

Dziwną rzecz zauważyłam. Raport komisji Millera mówi, że ciała pilotów znaleziono w kokpicie. Na zdjęciach wraku leżącego na lotnisku nie ma kokpitu. Zaczęłam się zastanawiać. Obejrzałam zdjęcia z miejsca katastrofy, które krążą po Internecie, poczytałam i coraz bardziej coś mi się tu nie zgadza. Sprawa kokpitu zresztą zwróciła moją uwagę /oczywiście nie tylko moją/ już na samym początku. Na zdjęciach w złomowisku dostrzegłam coś co wydawało mi się być szczątkami kokpitu ale znajomy pilot wyjaśnił mi, że najprawdopodobniej się mylę. To zresztą akurat nie ma żadnego znaczenia bo od tego są eksperci a nie ciekawska publicystka.  Zastanawia mnie natomiast sprzeczność między stwierdzeniem, że ciała znaleziono w kokpicie /czyli musiał być na tyle cały, że można było określić, iż ciała znajdują […]

0


Dziwną rzecz zauważyłam. Raport komisji Millera mówi, że ciała pilotów znaleziono w kokpicie. Na zdjęciach wraku leżącego na lotnisku nie ma kokpitu. Zaczęłam się zastanawiać. Obejrzałam zdjęcia z miejsca katastrofy, które krążą po Internecie, poczytałam i coraz bardziej coś mi się tu nie zgadza. Sprawa kokpitu zresztą zwróciła moją uwagę /oczywiście nie tylko moją/ już na samym początku. Na zdjęciach w złomowisku dostrzegłam coś co wydawało mi się być szczątkami kokpitu ale znajomy pilot wyjaśnił mi, że najprawdopodobniej się mylę. To zresztą akurat nie ma żadnego znaczenia bo od tego są eksperci a nie ciekawska publicystka.  Zastanawia mnie natomiast sprzeczność między stwierdzeniem, że ciała znaleziono w kokpicie /czyli musiał być na tyle cały, że można było określić, iż ciała znajdują się wewnątrz tego fragmentu wraku/ a faktem, który każdy może stwierdzić na własne oczy oglądając zdjęcia z miejsca przechowywania wraku- tam nie ma  ogóle przedniej części samolotu. Gdzie więc podział się fragment, który był na tyle duży, że zmieściły się w nim ciała pilotów. W związku z tym mam kilka pytań:

  1. Czy ciała pilotów rzeczywiście znaleziono w kokpicie, który, gdyby to byłą prawda, musiałby z znacznej części sie zachować?
  2. Jeżeli je tam znaleziono to dlaczego nie ma tego fragmentu wraku?
  3. Jeżeli ciała pilotów nie zostały znalezione w kokpicie bo rozbił się on na drobne kawałki to po co tak napisano? Osobiście wydaje mi się to tak bezsensowne, że Az niemożliwe. One po prostu musiały tam być bo niby gdzie indziej mieliby ci piloci być? Jak wiem od wspominanego znajomego pilota ciała pilotów zazwyczaj znajdują się w szczątkach kokpitu i rzadko bywają wyrzucane przez siły działające na samolot w czasie katastrofy. Jeżeli kokpit byłby doszczętnie rozbity to nie napisano by, jak już wspomniałam, że ciała znajdowały się „w kokpicie” a więc jedyna logiczna erja jest taka, że nie był rozbity a ciała były w środku.
  4. Dlaczego akurat ta część samolotu miałaby ulec tak daleko posuniętej destrukcji, że nie udało się znaleźć żadnego większego fragmentu? To co leży na lotnisku to kompletnie zmielona masa, której jest o wiele za mało, żeby stanowiła całość pozostałości po tej części samolotu. A może jednak część kokpitu nie uległa całkowitemu zniszczeniu tylko z jakichś powodów nie pokazuje się szczątków tej akurat części Tu-154? Jakie to mogłyby być powody?

Tak mi się coś wydaje, że kokpit to bardzo ważny dla wyjaśnienia całej sprawy fragment wraku… Tak więc istotne jest pytanie gdzie on jest i dlaczego zniknął. Odpowiedź na to ostatnie może mieć, moim zdaniem, znaczenie fundamentalne.

Inne zapisy autora:

0

Avatar
monitako

Monarchistka, z lekka skręcająca ku katolickiemu tradycjonalizmowi, zawsze wierna Kościołowi i Polsce. Liberalizm w gospodarce, konserwatyzm w polityce i moralności.

39 publikacje
10 komentarze
 

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816