POLSKA
Like

Co robić z wyborami?

26/11/2014
608 Wyświetlenia
4 Komentarze
5 minut czytania
Co robić z wyborami?

Jakie są granice naiwności?

Wybory w Polsce są fałszowane bez przerwy począwszy od roku, 1947 które stworzyły formalną podstawę do budowania PRL, czyli bolszewickiej kolonii w części Polski, bo druga została wprost włączona do Sowietów.

0


 

„III Rzeczpospolita” będąca niczym innym jak tylko mutacją PRL kontynuuje ten proceder popełniwszy tylko na początku „uczciwe” oszustwo polegające na takim zadekretowaniu ordynacji wyborczej, w której zdobywcy 1,5 % głosów mieli zapewniony mandat poselski, a ci, którzy uzyskali 80% mogli nie zmieścić się w przydziale mandatów. I te właśnie „wybory” stanowią podstawę do dziś funkcjonującego państwa.

Potem bywało różnie, czasami przez przeoczenie, a czasami celowo dla stworzenia pozorów wolności wyboru i niezbędnego włączenia zaworu bezpieczeństwa, dopuszczano do głosu nie lubiane towarzystwo. Za każdym razem działając per fas et non fas przywracano do „porządku” sytuację, ażeby w myśl historycznego zawołania – „l’ordre reigne a Varsovie” – władza została przywrócona komu należy.

W myśl tej zasady można i nawet należy w Polsce zaprzepaścić wszystko, nie można tylko zgodnie z zaleceniem Gomułki „oddać raz zdobytej władzy”.

W tym celu powołana została instytucja PKW, której zadaniem jest pilnowanie żeby nie było wpadki reżimu. Pozwalała sobie na obalanie orzeczeń najwyższego sądu, ażeby tylko zapewnić utrzymanie władzy i do dziś dyktuje wyroki sądowi rejestrowemu i legalizuje oczywiste oszustwa.

Oskarżany o ogłupienie i lenistwo naród polski w zasadzie stosuje metodę stałego bojkotu wyborów, które systematycznie nie mogą przekroczyć 50 % elektoratu.

Powszechna abominacja w stosunku do wyborów wynika z odrażającej fizjonomii obecnej sceny, a raczej „obsceny” politycznej.

Afiszowanie się oszustami, zboczeńcami, typami amoralnymi, złodziejami i potocznym chamstwem i głupotą, stanowi zapewne metodę obrzydzania przyzwoitym ludziom jakichkolwiek kontaktów z polityką.

Ułatwia to rządzenie, bo zwiększa się udział swoich stronników, pretorian i wszelkiej kanalii żerującej na masie upadłościowej państwa.

Od wielu lat zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli, którzy świadomie lub podświadomie wyczuwają, że to państwo nas reprezentujące nie jest państwem naszym to znaczy wszystkich prawdziwych Polaków, a nawet i nie Polaków, ale uczciwych obywateli, o włączenie się do walki o niepodległą Polskę. A więc tych wszystkich, którzy chcą mieć państwo w służbie narodowi, a niesprawujące przemoc nad narodem jak ma to miejsce obecnie.

Zwracam się też do „Gryfa” – Brochwicza, mojego towarzysza broni z AK żeby nie brał na siebie ciężaru wstydu za to państwo, nie jest ono bowiem naszym tworem, ale spisku przeciwko Polsce zorganizowanego przez pogrobowców Stalina i ich własnych dysydentów, a zaakceptowanego przez mocarstwa zachodnie na tej samej zasadzie jak zaakceptowano układ, a właściwie zdradę teherańsko – jałtańską.

Niech się wstydzą ci, którzy dokonali tej zdrady, my natomiast nie możemy ani przez chwilę ustać w walce o odzyskanie niepodległości i możliwości budowy prawdziwie polskiego państwa.

Gdybyśmy mieli społeczeństwo takie, jakie mieliśmy w 1944 roku to moglibyśmy zastosować powszechny bojkot wyborów i wprost obalić obecny reżim.

Niestety mamy społeczeństwo, któremu wprawdzie bolszewicy „duszy nie odebrali” jak obawiał się tego Rydz, ale mocno ją wykoślawili, a władcy „III Rzeczpospolitej” to kontynuują. W tej chwili podstawowym zadaniem jest uleczenie okaleczonych polskich dusz i przywrócenie narodowi godnej Polaka postawy.

Po ostatnich „wyborach”, w których miara oszustwa przebrała się szczególnie wymagane jest powszechne żądanie ich unieważnienia, co wprawdzie nie spowoduje zapewne bezpośredniego upadku reżimu, ale z całą pewnością mocno go nadwątli.

0

Andrzej Owsinski

793 publikacje
0 komentarze
 

4 komentarz

Dodaj komentarz

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758