POLSKA
Like

Cisza wyborcza i wyniki wyborów samorządowych

16/11/2014
916 Wyświetlenia
6 Komentarze
4 minut czytania
Cisza wyborcza i wyniki wyborów samorządowych

Skończyła się cisza wyborcza. Kolejna elekcja – tym razem do samorządu – za nami. I co w związku z tym? Ano widziałem, jak ludzie wsadzają sobie ideały, wartości i hasła do dupy, by potem wytrzeć sobie nimi twarz. TUTAJ pisałem, dlaczego mam “w poważaniu” wybory. Teraz kilka przykładów.

0


foto: Facebook.com

foto: Facebook.com

 

Po pierwsze: wkurza mnie cisza wyborcza. Napisałem większość tekstu już wcześniej, a dopiero teraz mogę go opublikować, bo inaczej groziłaby mi wizyta smutnych panów. Jednocześnie cisza wyborcza jest jawnym przekazem ze strony państwa: omijajcie prawo! Tak! Bo nie wolno powiedzieć nic o żadnej partii czy polityku, teoretycznie nawet dać “lajka” na Facebooku. Ale plakaty z kandydatami (w 90% złodziei, cwaniaków i żałosnych person, które do miana człowieka zasługują jedynie poprzez dziecięctwo Boże) wisieć mogą. Voila – prawo nie zostało złamane!

Żeby było jeszcze weselej, złamaniem ciszy wyborczej jest zrywanie plakatów, które przecież reklamują kandydatów. Złamaniem ciszy również jest jazda pojazdami z plakatami kandydatów. Z kolei jeśli plakat wisi na pojeździe, który tego dnia nie ruszy, to jest wszystko w porządku. I chrzanić logikę.

Kolejna kwestia: indoktrynacja bez refleksji. Osoby związane z Ruchem Narodowym startują z list PiSu (vide Białystok), a z Kongresu Nowej Prawicy startują osoby powiązane przedtem zarówno z PiSem jak i z PO. Z kolei PiS w Kołobrzegu zawarł przedwyborczą koalicję z SLD. Zaś wyborcom mówi się o jakichś “ideach”. Bądźmy szczerzy: 90% kandydatów startuje nie dla dobra wspólnego, ale dla pieniędzy, stanowiska oraz by zapewnić stanowisko (nie zawsze stanowisko oznacza pracę, szczególnie w urzędzie) dla swoich bliskich za publiczne pieniądze.

Pojawiają się także informacje od zatroskanych zwolenników ugrupowań (jak na przykład załączone zdjęcie, które zakrawa o kpinę i trolling). Z drugiej strony pojawiają się informacje o fałszowaniu kart poprzez zlikwidowanie kandydatów z listy PiS. Nawet jeśli – ktoś wierzy, że wybory powtórzą z tego powodu?

A patrząc na sposób przedstawiania wyników, chce mi się śmiać. Co z tego, że wygrał PiS, a Ruch Narodowy formalnie nie wszedł? Przecież z list PiSu startowali narodowcy. Co z tego, że SLD ma 8 procent? Przecież w samym Kołobrzegu wchodzą w koalicję z PiSem. I hajs się zgadza.

W wyborach samorządowych nie powinno patrzeć się za bardzo na wyniki w skali kraju, lecz na swoje strony. Bo niezbyt obchodzi mnie, kto został burmistrzem w Słupsku albo wójtem w jakimś Zadupiu Dolnym. W wyborach samorządowych zmienić można tylko swoją okolicę, nie Polskę, o czym zapomnieli autorzy plakatów marginalnego ugrupowania w Toruniu.

Oczywiście są tacy, którzy startują z jakąś myślą o innych. Ale nie oszukujmy się – jest ich niewielu. Ktoś oburzony? Zapewne nie jeden. 10% porządnych nie zmieni jednak opinii z powodu 90% pozostałych. Jeśli do chlewu, w którym pełno jest gnoju i świń, wejdzie książę, czy chlew zamieni się z tego powodu w pałac książęcy? Nie. To dalej będzie śmierdzący chlew. Pasuje to porównanie jak ulał, patrząc na decyzję 17% głosujących.

Inne zapisy autora:

0

Dominik Cwikła
Dominik Cwikła http://kontrrewolucja.net/

Jestem założycielem i redaktorem naczelnym portalu Kontrrewolucja.net. Dotychczas pisałem na kilku portalach i w kilku gazetach. Aktywny obrońca życia, monarchista, bezpartyjny. Wydawca Gazety "Rycerstwo", prowadziłem audycję historyczno-rozrywkową "Tak było", zaś w Radiu Strefa Chwały audycję historyczną "Christian Story". Jestem zastępcą Redaktora Naczelnego portalu wSensie.pl.; fb.com/dominik.cwikla ; twitter.com/Dominik_Cwikla

51 publikacje
26 komentarze
 

  1. Avatar Rebeka

    Wybory samorządowe są ważne jak wszystkie inne. W parlamentarnych wybiera się rządzących całym krajem, a w samorządowych rządzących poszczególnymi regionami. Takie uogólnianie, że samorząd to chlew pełen gnoju i świń jest bardzo niefair w stosunku do porządnych ludzi, których jest (wbrew Twoim abstrakcyjnym oczekiwaniom) naprawdę wielu. Nie wiem, może zostałeś skrzywdzony przez rządzących w swoim regionie, że się tak wypowiadasz o nich, ale nie tylko tacy są.

    Jak dbasz o swój kraj, o swój region skoro wybory samorządowe masz w głębokim poważaniu? Jesteś naprawdę Polakiem, czy po prostu zgrywasz takiego przy innych?

    Wnioskuję po tekście, że nie byłeś na wyborach samorządowych. Dlaczego się więc w ogóle wypowiadasz? Kto siedzi cicho podczas wyborych, niech siedzi cicho i po wyborach, a nie zgrywa fajnego i odważnego, chwaląc się brakiem obecności na wyborach oraz tym, że wg niego wybory są, mówiąc wprost, “do dupy”.

    Nie wiesz, jak wyglądają kadencję i jacy są samorządowcy w większości regionach, bo nie wierzę, żebyś był choć w 1/4 z nich. Dlaczego więc oceniasz wszystkich? Skoro są to wybory samorządowe, pisz jedynie o swoim okręgu i wypowiadaj się o tych, co tam są.

    Na koniec dodam tylko, że to jest jeden z najgorszych tekstów, jaie czytałam w ogóle. Może pora zacząć pracować w wyborczej? Nadawałby się ten tekst tam doskonale.

    0
    • Co wybory samorządowe zmienią? Samorząd nie tworzy prawa, nie ma zbytniej możliwości działania w obecnym stanie. Obecnie samorządowcy dzielą się na:

      1. Chcących dobrze
      2. Chcących nakraść
      3. Lobbujących na rzecz neo-lewicy (choć w ograniczonym stopniu, de facto ogranicza się to do łożenia hajsu na homo-propagandę, projektów łożenia hajsu na in vitro i podejścia do ordynatorów szpitali ws. aborcji)

      W chwili obecnej samorządy są teoretyczne. I te wybory są najważniejsze dla kandydatów i ich bliskich, bo to oni mogą wygrać, reszta będzie żyła jak żyła.

      W parlamencie tworzy się prawo i ma się realny wpływ. Samorządy działają na podstawie tego, co im rzuci rząd w możliwościach prawnych. I to jest zarąbiście ważne. Jeśli rząd zdelegalizuje mordowanie nienarodzonych, to samorząd nie będzie mógł tego finansować. A jeśli rząd nakaże np. dostęp do aborcji w każdej gminie, to samorząd też musi to zrobić. To po co ten samorząd?

      “Takie uogólnianie, że samorząd to chlew pełen gnoju i świń jest bardzo niefair w stosunku do porządnych ludzi, których jest (wbrew Twoim abstrakcyjnym oczekiwaniom) naprawdę wielu.”

      Heh… to ja powiem odwrotnie (oczywiście hipotetycznie) – spójrz na samorządy, niewielu tam znajdziesz porządnych. A w rządzie jest sporo ludzi porządnych ;D

      A tak na serio – spojrzeć wystarczy na kilka tylko przykładów wymienionych we wpisie (bo mógłbym wymieniać mnóstwo innych przykładów, nawet z miast, w których mieszkałem) – hajs i tyle.

      Co do uogólniania, to czy mamy zawsze podkreślać, gdy piszemy o nazistach, komunistach, czy innych złodziejach, że byli też dobrzy komuniści, naziści i złodzieje? Owszem, były takie pojedyncze osoby. Ale kurde większość jaka jest, taka jest. I tak się ich ocenia. Czekam więc na to, by wzięła ich Pani w obronę, inaczej wyjdzie hipokryzja.

      Na jakiej podstawie jest zarzut o abstrakcyjności? Bo podałem tylko kilka przykładów powszechnie znanych z mediów. Znalazłoby się więcej przekrętów. Do tego mieszkałem już w kilku miastach i wszędzie widzę to samo. A jakiś konkret z Pani strony?

      “Wnioskuję po tekście, że nie byłeś na wyborach samorządowych. Dlaczego się więc w ogóle wypowiadasz?”

      Rozumiem, że następnym etapem będzie zakaz oceniania komunizmu albo nazizmu, bo “nie żyłem wtedy, więc dlaczego w ogóle się wypowiadasz”? 😀 Bądźmy poważni.

      “Jak dbasz o swój kraj, o swój region skoro wybory samorządowe masz w głębokim poważaniu? Jesteś naprawdę Polakiem, czy po prostu zgrywasz takiego przy innych?”

      Polecam spojrzeć ponownie na to, co napisałem o parlamencie. Samorząd nie może zrobić nic, bo rząd ma ogromną władzę.

      0
  2. zle, Pan Cwikla, prawi. musimy sie pogodzic z ograniczeniem naszej suwerennosci. mozliwosci sa limitowane, ale wciaz jakies sa. zreszta czesto nie doceniamy mozliwosci samorzadow w zachodnioeuropejskim systemie, nawet jak bardzo neolewicowo czy lewicowo bysmy go nie oceniali. ten caly polityczny syf w Polsce nie jest wcale wyjatkiem. a pod kuratela rosyjska wcale nie bedzie lepiej, jesli popatrzymy chociazby na serwery rosyjskie liczace wyniki wyborow w Polsce. poza tym nieudany proces dekomunizacji, to nie wina samorzadow. w Polsce nie bylo BND, ktora czuwalaby nad niedopuszczeniem komunistow do wladzy czy kontrolowala proces legislacyjny w tej materii. wrecz przeciwnie. okragly stol, zagwarantowal bezkarnosc pewnych ludzi i ich udzial we wladzy, bo o poteznej przewadze ekonomicznej czesto zapominamy. dzisiaj trzeba radzic sobie ze skutkami takich decyzji. tyle, ze polska polityka jest ograniczona z racji swego geopolitycznego polozenia i aktualnej sytuacji.

    0
  3. Avatar Sławek

    1. JOW – właśnie dla tego dali nam teraz, bo ci ludzie nic nie mogą.. więc walka jest o ochłapy. 2. Wybory to TOTALNA FARSA! W komisjach są całe mafie – rodzina, żona itd.. Ponadto wybory są fałszowane na tyle sposobów, że ich wyliczenie zajęło by zbyt dużo czasu. Najprostsze sztuczki – to udupianie “źle głosujących”. Dostawienie krzyżyka itd. Oczywiście apel typu “weź świeczkę” i zamaż inne kwadraciki – jest śmieszny… będąc w komisji widziałem że nie ma szans nadzorować całego procesu – głosy rozkładane są na dziesiątki stosików – jeśli ktoś by chciał – można nadedrzeć kartkę, postawić krechę (przekreślić) całą listę, wydrzeć kartkę itd.. Osobną rzeczą jest liczenie głosów na wyższych szczeblach.. -Tutaj już mamy apogeum – rosyjskie serwery i szkolenia w Rosji naszej PKW! NIE BĄDŹCIE LUDZIE NAIWNI!!! JEŚLI KTOŚ JEST TAKIM IDIOTĄ, ŻE SĄDZI, IŻ RZĄDZĄCY ODDADZĄ NAM WŁADZĘ I POZWOLĄ REALNIE GŁOSOWAĆ TO ZNACZY, ŻE POZOSTAŁ NA POZIOMIE PIASKOWNICY!! Jedyna sensowna rzecz – to 2 niezależne głosowania – 1. przez INTERNET (z wykorzystaniem protokołu sieciowego typu BITCOIN) 2. Na papierze… Ważne głosowanie jest tylko wtedy, gdy niezależnie liczone głosy będą się zasadniczo pokrywać… PROSTE!! Oczywiście nie może być jednego serwera liczącego głosy – dla tego podałem przykład protokołu BITCOIN…

    0
  4. Avatar Mateusz

    Trafne stwierdzenia na temat polityki i prawa.
    Pomylił się pan jednak, panie Dominiku, w jednej kwestii – otóż dzieckiem Bożym nie jest każdy człowiek na ziemi, ale tylko nieliczni – ci, którzy narodzili się na nowo z Ducha Świętego. I nie są to puste słowa, bo wciąż takie historie jak opisane w Biblii, dzieją się na świecie, w tym ta, że ktoś otrzymuje łaskę od Boga i umiera dla grzechu a powstaje do nowego – świętego życia, po nawróceniu i uwierzeniu w ewangelię, czyli w pełnej świadomości.
    Jeśli zna pan tylko jeden obraz tzw. chrześcijaństwa, który reprezentuje m.in. katolicyzm, to musi pan zostać uświadomiony, że to wyłącznie “chrześcijaństwo” denominacyjne – z nazwy, i na dodatek odstępcze od wielu, i to podstawowych, biblijnych prawd wiary, gdzie życie “chrześcijańskie” to wyłącznie RELIGIJNOŚĆ – “odbebnienie” mszy, bezmyślnie wyrecytowany “paciorek” wyuczony na pamięć itp., czyli jest to martwe życie duchowe, pozbawione jakiejkolwiek relacji z Bogiem, i jest jedynie nieświadomym oszukiwaniem się, że jest wszystko w porządku, bo luzie tak zostali zwiedzeni i wychowani w bezkrytyczności, w przeciwieństwie do Berejczyków, których Duch Święty pochwalił za mądrą postawę: “(11) Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest.” (Dzieje apostolskie 17:11).
    Jeśli pan nie wierzy w to, co piszę, to proszę przeczytać sobie Słowo Boże i szukać w nim tego, o czym tu napisałem – między innymi nauki o narodzeniu się na nowo z Ducha Świętego. Proszę też zwrócić uwagę, że autorzy listów apostolskich zwracają się do swoich braci i sióstr w Chrystusie Jezusie per “święci”, bo takimi mają być prawdziwi chrześcijanie – teraz i tutaj – na ziemi, bo po śmierci będzie już za późno…
    Dla dowodu zacytuję tyko jedną z wielu podobnych w Słowie Bożym nauk na temat dziecięctwa Bożego: ” (14) Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. (15) Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: Abba, Ojcze! (16) Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. (17) Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale.” (List do Rzymian 8:14-17). Teraz proszę sobie odpowiedzieć na pytanie: Czy ktoś, kto ciągle popełnia świadomie i dobrowolnie jakieś grzechy, np. jako polityk kradnie i okłamuje społeczeństwo itd., to czy ten ktoś jest prowadzony przez Ducha Bożego? Oczywiście to pytanie retoryczne, ale gdy zobaczy pan resztę nauki biblijnej, to się panu otworzą oczy, że naprawdę niewiele jest dzieci Bożych na ziemi.
    “(14) Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych.” – Jezus Chrystus (Ew.wg św.Mt 22:14).

    0

Odpowiedz na „pablo3Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816