Bez kategorii
Like

Cała Polska szuka rączki małego Krystianka!!!

03/04/2012
354 Wyświetlenia
0 Komentarze
6 minut czytania
no-cover

Tym razem to tata Łukaszka uparł się, że muszą obejrzeć w telewizji jakąś bardo ważną debatę w telewizji.
– Dowiecie się wszystkiego, dlaczego jest tak źle – przekonywał resztę rodziny Hiobowskich.

0


Tym razem to tata Łukaszka uparł się, że muszą obejrzeć w telewizji jakąś bardo ważną debatę w telewizji.
– Dowiecie się wszystkiego, dlaczego jest tak źle – przekonywał resztę rodziny Hiobowskich. – To będzie debata o paliwach! O reformie rynku paliwowego! A przecież cena ropy wpływa na wszystko!
– Nieprawda! – sprzeciwił się Łukaszek. – Niedawno nasza wychowawczyni spytała mi się dlaczego mam takie kiepskie oceny z matmy. Że to podobno dlatego, że się nie uczę. A ja jej powiedziałem, że ty powiedziałeś, że to z powodu wysokiej ceny benzyny. To ona powiedziała, że jestem głupi i…
– Nie mam teraz czasu ci tłumaczyć dlaczego jesteś głupi – zirytował się tata Łukaszka. – Wszyscy siadają i słuchają!
Zaczęła się debata. W debacie brał udział przedstawiciel strony rządowej i jedna osoba z opozycji.
– Myślałem, że ci z opozycji utknęli w windzie – powiedział z niezadowoleniem przedstawiciel rządu.
– Bo utknęli – wyjąkał ze zdziwieniem prowadzący.
– Schodami szedłem. Ja wam nie ufam – odparł przedstawiciel opozycji.
– Co to z tą śmiałą i głęboką reformą rynku paliwowego? – zagaił prowadzący.
– O właśnie, przeprowadziliśmy śmiałą i głęboką reformę rynku paliw… – i zadowolony przedstawiciel rządu rozwodził się nad śmiałością i głębokością.
– A konkrety? – wtrącił się przedstawiciel opozycji.
– Podnieśliśmy akcyzę!
– I…?
– To mało? Żaden poprzedni rząd nie decydował się to!
– Samo podniesienie akcyzy nie jest reformą…
– A co? Wy myślicie, ze to tak można od razu! A powiem panu, że poprzedni rząd zostawił po sobie takie bagno…
– Przecież poprzedni rząd był wasz! – zareplikował przytomnie przedstawiciel opozycji. Przedstawiciel rządu stwierdził, że on w takich warunkach nie będzie debatował i spojrzał na prowadzącego, a ten znalazł się przytomnie i zawołał:
– Łączymy się z naszym reporterem!
– Witam państwa, stała się rzecz niesłychana! – głos reportera drżał z emocji. – Na spacerze, malutkiemu Krystiankowi ktoś wyrwał rączkę! Na oczach matki!! I teraz cała Polska szuka rączki małego Krystianka!!!
– Co jest, do cholery?! – zdenerwował się tata Łukaszka.
– Przecież widzisz, dziecku rączkę wyrwali – odpowiedziała mu mama Łukaszka.
– Ale miała być debata o rynku paliwowym!
– Nie każdym jest takim zajadłym antysemitą jak ty – tłumaczyła mu łagodnie mama Łukaszka. – Pomyśl, co by to było, gdybyś ty nie miał ręki?
Dalej, zamiast debaty, pokazywano poszukiwania rączki. Był też wywiad z matką Krystianka. Trzymała dziecko na rękach. Dziecko machało obiema rączkami.
– Była pani przy tym?
– Oczywiście. Ale…
– Jak to się stało?
– W pewnym momencie poczułam, że ktoś wyrwał jego rękę…
– O Jezu!
– …z mojej ręki. I tyle. Złapałam go z powrotem i wróciliśmy do domu.
– Z ramienia mu tą rękę wyrwali – poprawił ją reporter. – Przecież ręka wystaje z ramienia! A nie z ręki! Cała Polska szuka rączki!
– Teraz? – zdziwiła się mama Krystianka. – Przecież to było pół roku temu. No i przecież on tą rączkę ma…
– Sama pani mówiła, że wyrwali! A my łączymy się z Lublinem, gdzie jest nasz kolejny reporter…
– Witam państwa serdecznie! Paweł, który jest tu ze mną, założył już akcję na Fejsie "Cała Polska szuka rączki małego Krystianka!". Pawle, czym się zajmujesz? Pracujesz?
– Nie. Jestem bezrobotny. Utrzymujemy się z renty mamy.
– A co robisz?
– Właściwie to nic. Siedzę w domu, surfuję po necie, zakładam akcje z Fejsie i jem paprykowe chipsy.
– Łał! A teraz łączymy się z Pustynią Błędowską… – pokazano reportera, który kopał dół. W poszukiwaniu rączki.
Wiadomości trwały dalej. Roztrząsano życiorys matki Krystianka. Rączkę mu wyrwali, a jego matka sprzątała mieszkanie jakby nic się nie stało!!!
– Na tym kończymy debatę – odezwał się prowadzący. – Mówiliśmy o śmiałej i głębokiej reformie rynku paliwowego, dokonanej przez rząd, który się sondażom nie kłaniał! Za chwilę reklamy i pogoda.
Po kwadransie reklam zaczęła się pogoda.
– W Bytomiu będzie padać, a w Bytowie nie… – mówiła pani pogodynka. – A wiecie państwo, że wczoraj ojciec Krystianka… Taka tragedia… On sobie włosy ufarbował! Wszystko jest na zdjęciach!! Łonowe!!!

Inne zapisy autora:

0

Marcin B. Brixen

Poznaniak. Inzynier. Kontakt: brixen@o2.pl lub Facebook. Tom drugi bloga na papierze http://lena.home.pl/lena/brixen2.html UWAGA! Podczas czytania nie nalezy jesc i pic!

378 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758