Artykuły redakcyjne
Like

Bolszewicy wygrywają do dziś

07/11/2013
755 Wyświetlenia
10 Komentarze
3 minut czytania
Bolszewicy wygrywają do dziś

Dziś rocznica bandyckiego przewrotu w Rosji zwanego rewolucją październikową. Banda czerwonych bezbożników, wspierana przez Niemców, z którymi Rosja prowadziła wojnę, pogoniła inną bandę, której parę miesięcy przedtem pomogła przejąć władzę z rąk nieudolnego ale prawowitego władcy cara Mikołaja II. To wydarzenie nie tylko zabiło Rosję carską, ale i przedłużyło Wielką Wojnę o ładnych parę miesięcy uwalniając siły niemieckie na froncie wschodnim. Nie w tym jednak tkwi problem.

0


Zgodnie z założeniami bolszewików, płomień rewolucji należało nieść na cały świat. Dopóki komunistyczne tałatajstwo kryło się po kątach Rosji, Niemiec czy Francji nie miało możliwości grzebania ludziom w umysłach na większą skalę. Po rewolucji i wojnie domowej, gdy Rosja Radziecka uzyskała jaką taka stabilność i przekonała się, że póki co nie da rady za pomocą armii konnej i pieszej przenieść rewolucji do Europy Zachodniej (mimo, że w Niemczech w roku 1918 mieli sporą szansę, na chwilę udało się też zrobić zamieszanie na Węgrzech) komuniści zyskali bazę i zaplecze, a także sztab główny, którego pierwszą odsłoną była II Międzynarodówka. Podjęto akcję długotrwałą, ale za to niesłychanie skuteczną. Z szatańską precyzją, przy pomocy występujących w roli pożytecznych idiotów zlaicyzowanych zachodnich intelektualistów i filozofów zmiękczono ludzkie umysły, przestawiono sposób myślenia społeczeństwa.

Metoda ta okazał się  tyle atrakcyjna i skuteczna, że kontynuowana była przez cały czas istnienia nieboszczyka Związku Radzieckiego. Mit lewicowego raju, w XIX wieku należący do politycznego i społecznego gabinetu osobliwości stał się stopniowo , w drugiej połowie XX wieku obowiązującą wersją tak zwanej demokracji. Z tego punktu widzenia polityczne zdobycze Związku Radzieckiego i komunistów w innych krajach maja drugorzędne znaczenie. Spektakularny sukces bolszewizmu polega na przekonaniu elit świata zachodniego, iż utopijne koncepcje społeczne i polityczne tworzone od czasów pradziadka Marksa (a nawet jego prekursorów w rodzaju wariata Fouriera) są elementem „demokratycznej” i „postępowej” koncepcji człowieka. Zastąpienie chrześcijańskiego personalizmu  postdarwinistycznymi koncepcjami głoszonymi i, niestety, wcielanymi w życie, przez współczesne lewactwo to sukces, o jakim zapewne nawet nie marzył pewien łysawy jegomość, transportowany do Rosji zamkniętym wagonem na polecenie przejawiających w tym momencie wyjątkową krótkowzroczność, polityków umierającej II Rzeszy Niemieckiej. Jegomość ów bowiem, zamiast rzucenia kilku kamieni, jak planowali pewni swojej przebiegłości stratedzy niemieccy, ruszył lawinę, która zasypała chrześcijańską Europę, również wszystko to, w co tak mocno wierzyli, jego chwilowi sponsorzy.

Niestety bolszewicy wygrali nie tylko w Rosji. Wygrali w ludzkich umysłach. No i mamy to co mamy.

Inne zapisy autora:

0

Avatar
monitako

Monarchistka, z lekka skręcająca ku katolickiemu tradycjonalizmowi, zawsze wierna Kościołowi i Polsce. Liberalizm w gospodarce, konserwatyzm w polityce i moralności.

39 publikacje
10 komentarze
 

  1. Avatar AS (z Persów)

    Coś Panu powiem. Nie wiem czy czytał Pan ‘Egipcjanina Sinuhe’. Jest tam doskonale opisana piękna idea, narodzona w głowie faraona. W tej idei jest jeden Bóg, on ich stworzył, nazywa się Aton, i wszyscy ludzie są dla siebie braćmi. Faraon zarządził np. aby wszyscy skazani do kopalń, z obciętymi nosami, mogli stamtąd wyjść na wolność. Bo to nieludzkie, aby tak braci swoich traktować. Oczywiście zostało to potraktowane, jako zrodzone w chorej głowie wariactwo. I szybko to ukrócono. Przewrotem wojskowym. Ale ta idea miała wielu wyznawców i na pewno nie byli to chorzy ludzie. Ta idea powstała o 1600 lat za wcześnie. Została podjęta dopiero przez chrześcijaństwo, które po paruset latach, jak doszło do władzy, raz, dwa przewróciło ją do góry nogami. Jako że idea ideą, a życie życiem. Psychika nakazuje człowiekowi dążyć do doskonałości i człowiek ustawicznie do niej dąży. Przecież komunizm miał i ma nadal swoich wyznawców. Bo to wcale nie jest takie głupie. A może przyszedł za wcześnie, tak jak kult Atona? O 1600 lat. A bo to wiadomo? Jestem bardzo ostrożny w formułowaniu tego typu wniosków. Psychika ludzka, będąca wytworem ludzkiego mózgu, jest niezbadana. Niech Pan zobaczy. W PRL-u mieliśmy socjalizm i szybciej wtedy jak teraz, byliśmy dla siebie braćmi. Jeżeli już to rozstrzygać. Oczywiście może Pan powiedzieć, że wszyscy byliśmy równie biedni i nikt nic nie miał aby się wyróżniać. Teraz tak nie jest, każdy ma inaczej ale już widać, że nie o to chodziło. Czyli nie jest to to co ma być i Świat dalej będzie rozstrzygał co to ma być. W założeniu ma to być doskonałość. A co wyjdzie? Myślę, że coś bardzo jej bliskie.

    0
  2. Avatar AS (z Persów)

    PS. Do autora tego artykułu. Dlaczego Pan nie przypisuje tego wszystkiego rewolucyjnej armii francuskiej, która gdzie mogła to mordowała (rozstrzelała na brzegu morza 6000 jeńców tureckich wziętych do niewoli w czasie kampanii egipskiej), grabiła jak mogła zgodnie z zasadą, że armia musi utrzymać się sama, gwałciła wszystko co się ruszało, nakładała kontrybucję na całą ludność, grabiła dzieła sztuki i wywoziła je do Paryża. Rozumiem, bo to była armia francuska. Czyli cacy bo z zachodu. A jak taka sama armia ze wschodu to be. Bo to ze wschodu. Cała polska mentalność. Nic dodać i nic ująć.

    0
  3. Avatar gość

    Dlaczego się mówi bolszewicy – bolszewizm, a nie mówi jakiej narodowości byli ludzie tworzący te atrapy w celu ludobójstwa i grabieży Słowian. Czyżby dlatego aby nie rozpoznać, że ponawiają swoją działalność tym razem pod hasłami tolerancji, mowy nienawiści i innych bzdur wyssanych z palca tworzonych przez “elyte”

    0
  4. Avatar ned kelly

    Autor raczył zapomnieć że gdyby nie rewolucja bolszewicka to Polski by dziś nie było chyba że jakiś kadłubek z części zaboru pruskiego i austriackiego. Fakt, nie było by też pewnie II wojny światowej ale za to co 10 -20 lat mielibyśmy powstania narodowe przeciw Moskwie.

    0
  5. Avatar Slaw

    To co mamy dzisiaj się objawiło w pełnej krasie.Gdyby Polska posiadała normalny ludzki ustrój i normalny rząd oraz parlament to ustawa o dostępie do nauki w szkołach dla 6-latków przeszłaby bez problemów. Ale musiałaby ona mówić o prawie do nauki a nie o przymusowym posyłaniu 6-letnich dzieci do szkół! To prawo winno być jeszcze uwarunkowane zdolnością dziecka i jego chęcią do podjęcia nauki w wieku 6 lat. I to by świadczyło o trosce państwa o przyszłość kraju i narodu. A tu mamy do czynienia ze zniewoleniem, ubezwłasnowolnieniem społeczeństwa. Te matoły w sejmie i w rządzie uzurpują sobie prawo do decydowania o losach ludzi jakby sami byli nadludźmi którzy wszystko wiedzą lepiej, tymczasem to zwykła hołota ogarnięta megalomanią. Po raz kolejny potwierdza się teza, że w Polsce panuje bolszewizm i faszyzm jednocześnie. Wszak bolszewizm to ideologia większości w której o wszystkim decyduje partia rządząca w myśl hasła: wszystko w partii, nic poza partią, nic przeciwko partii a faszyzm to ideologia której formułę przedstawił Mussolini: “wszystko w państwie, nic poza państwem, nic przeciwko państwu”. Dzisiaj się mamy tego jaskrawy dowód: wola społeczna została pogwałcona, o wszystkim zadecydowała sejmokracja w postaci głosowania na rozkaz z góry czyli “rządu” czyli państwa. Wola władzy została zaspokojona rękami tzw. posłów (niby wybrańców narodu) zagnieżdżonych w partiach w których głos decydujący należy do partii większościowej. Kto się rozkazowi nie podporządkował został ukarany o czym dzisiaj usłyszeliśmy. Bolszewizm i faszyzm w czystej swej formie i to na szczytach władzy, w wolnej podobno Polsce. Niebywałe!

    0
    • Avatar AS (z Persów)

      Coś Panu powiem. Ja rozumiem Pana. Wiem o co Panu chodzi. Ale trwa globalizacja świata. I nie ma innej opcji. To może tak wyglądać, ni to bolszewizm, ni to faszyzm. Ale to zmierza w tym kierunku. Oczywiście z korektami. I taka niedługo się pojawi. Ludzie złapią trochę oddechu, ale dalej będzie podobnie. Bo to ma tak być. Świat zmierza w tym właśnie kierunku. Nie będzie państw, a będą narodowości. Jestem już stary ale jakoś za tymi trendami nadążam. Nie jest wykluczone, że za 1000 lat powstanie jakiś rząd światowy. Bo demokracja, demokracją, ale ktoś tym musi rządzić. Inaczej się nie da.

      0
      • Avatar Slaw

        Zdaje się,że przewrotny duch czasu nasącza pański umysł hasłami o nowym wspaniałym świecie.Ale duch czasu jest właśnie przewrotny dlatego, że zupełnie inne odczucia mają rządzący i rządzeni, inne młodzi inne starzy, inne kobiety inne mężczyźni Itd. itp. Ja mam raczej przeciwne niż Pan choć też nie zaliczam się już do młodych ale mój osąd jest taki, że skoro zło, które jest bardziej atrakcyjne niż dobro pojawia się w życiu publicznymi i nie wzbudza prawie żadnych protestów to ta inercja nie wróży niczego dobrego. Wszak zło rodzi jedynie kolejne zło i to w postępie geometrycznym. Różnego rodzaju utopie o idealnych społeczeństwach towarzyszą człowiekowi od czasów wynalezienia pisma, które utrwaliło przekazy ustne o jeszcze dawniejszych podobnych przypadkach. To trwa do dnia dzisiejszego a bezkresny szlak wdrażania tych utopii tonie (nomen omen) w morzu ludzkiej krwi i usłany jest trupami niewinnych ludzi. Ideologie bolszewizmu, faszyzmu, nazizmu zrodziły się na gruncie demokracji, chyba nikt nie będzie przeczył i teraz znów, na gruncie demokracji, znów pod hasłami praw człowieka, tolerancji, humanizmu i wszystkich istniejących górnolotnych a szlachetnych haseł o równości, braterstwie, solidarności itp. bzdur wracają te ideologie do praktyki rządzenia państwem i ludźmi. To nie przyniesie nic dobrego, trwa nieustanna walka o władzę na wszystkich poziomach nie tylko nad narodami, państwami ale nad całym światem. Łączenie się państw, różne unie, związki, sojusze, koalicje, pakty pochodzą z arsenału wojennych retoryk. Wkrótce nastąpi konfrontacja a skutki będą nienotowane w dziejach. Jak nienotowane w dziejach są zasoby materialne i straszliwe bronie. Jest więc się o co bić i czym! Nie zbliża się więc świat upragnionej szczęśliwości tylko zagłada. Tym bardziej bliska gdy świat cały ma gęby pełne frazesów o pokoju.

        0
        • Avatar singer

          O przyszlosci wiemy tylko jedno. Mianowicie, wiemy ze nie wiemy jaka ona bedzie. To powiedziawszy, kierunek rozwoju jest jasny, wraz z postepem technologii, zycie jest coraz lepsze i jestesmy wobec siebie coraz mniej brutalni, coraz lepiej sie traktujemy nawzajem. Starozytny Rzym przybijal swoich przeciwnikow do krzyza, Stalin nikogo nie przybil do krzyza. Dzisiaj nawet metody Stalina potepiamy. Czyli postep jest widoczny.

          0
          • Avatar Slaw

            Tak, postęp jest widoczny! Wraz z postępem technologii, inżynierii społecznej, genetyki sposoby zadawania śmierci poszły też z postępem . Stalin nie rozwieszał ludzi na krzyżu, bo to zabierało za dużo czasu, a zabijał przecież permanentnie przez dziesiątki lat, nie incydentalnie. Wiek XX to wiek niebywałych zbrodni na wielką skalę. Gdzie tu widzisz postęp? Natura ludzka się nie zmienia i człowiek dokonywał dzieł strasznych a najstraszniejsze dopiero przed nami. Te wzajemne grzeczności o których piszesz to tylko przymus zachowań obowiązujących w społeczeństwie w czasach pokoju. I ten przymus zachowań zależy jeszcze od wzorca który się wpaja człowiekowi przez całe życie. Jeśli ten wzorzec ma swoje źródło i oparcie w jakiejś prawdziwej religii i jest niezmieniany jak wzorzec 1 metra w Sevres to można by mieć nadzieję, że będzie dobrze. Ale nadziei nie ma, bo wzorzec jest psuty, fałszowany, relatywizowany, ponadto wymyśla się inne. Te inne nie są już oparte na religii, gdy odrzuca się Boga, odrzuca się i religię, i moralność oczywiście która jest na usługach religii. Tworzy się jakąś etykę opartą nie na wierze w Boga ale na wierze w Człowieka.Gdy Człowiek postawi się w miejscu Boga, odrzuci obecną religię i obecną moralność, reakcja jego może być tylko jedna: nie ma Boga więc wszystko wolno. Nie będzie uniwersalnego rozróżnienia dobra i zła. O tym co dobre a co złe będzie decydował Człowiek. Ba, już decyduje; tradycyjne małżeństwo i rodzina może istnieć ale nie musi, nie jest potrzebna do życia społecznego. Mamy nowe czasy i nowe wyzwania. Rodzinę mogą tworzyć osobniki tej samej płci. Dzieci nie muszą być wychowywane przez swoich rodziców, ich wychowaniem zajmie się państwo. Pedofilstwo zaczyna być tolerowane, obecne ataki na pedofili księży mają na celu walkę z Kościołem. Nie ma religii to po co jakiś tam Kościół. Będziemy mieli swoją etykę np. partyjną albo państwową. Do wyboru do koloru, co tylko ludzka dusza zapragnie. Wszak teraz Bogiem jest Człowiek i nikt go nie będzie w niczym ograniczał albo czegoś mu zabraniał. Czy ty widzisz w tym jakiś duchowy postęp? To przecież zapowiedz strasznych czasów jakie nadchodzą. Gadka że nie znamy przyszłości świadczy, że pasuje ci i ekscytuje zagadka jaką będą Nowe Czasy. Ale zapewniam cię, nie nacieszysz się długo i będziesz żałował, jeśli będziesz miał jeszcze czas na jakiś żal, że popadłeś w defetyzm i nie zareagowałeś gdy był jeszcze czas na jakiś ruch, na jakiś bunt aby zapobiec nadchodzącej tragedii.

            0
  6. Avatar Janko

    Tak sobie mysle ze trzeba podejsc do tematu poważnie i globalnie.
    Z prochu powstaleś i w proch sie obrócisz , pozostanie tylko swiadomość zreszta też na pewien krótki ” czas.”
    Jedno z najwazniejszych praw boskich to mamy dbac o siebie byśmy zyli jak najdłuzej
    gdyz jest zawsza szansa ze kiedyś cos tam zrozumiemy z otaczajacej nas rzeczywistosci.
    Niezapominajmy by miłowac nieprzyjaciół swoich.

    0

Odpowiedz na „singerAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816