Bez kategorii
Like

Bolesław tego już za wiele.

23/04/2011
325 Wyświetlenia
0 Komentarze
6 minut czytania
no-cover

Bardzo wiele zawdzięczamy papieżowi, ale nie przesadzajmy. Mógł rzucać słowa na wiatr. Chodziło o to, by przekuć jego słowo w czyn i zwycięstwo – powiedział Wałęsa.

0


 

Upiekłem Świątecznego Baran, a właściwie dwa, kilka babeczek, wymalowałem jajka i z nieodpartą myślą dobrze spełnionego świątecznego obowiązku zajrzałem do Internetu.

Bez jakiegoś większego zamiaru pisania czegokolwiek, w zasadzie „padnięty” i bez chęci włączyłem komputer.

Na pierwszy „strzał” poszedł oczywiście Nowy Ekran, by złapać choć trochę informacji ważnych i prawdziwych.

A tu się okazuje, że nasz kolega Bloger NE Klaudiusz Wesołek rozpoczął głodówkę.

Skandaliczny wyrok sądu w jego sprawie nie wymaga komentarza, w zasadzie ni jeden element w tej całej sprawie nie trzyma się „kupy”. Niezwisły sąd kolejny raz poszedł na łatwiznę, a wystarczyło tylko obejrzeć film z całej akcji „Alternatywnej Naszości”, by uniknąć kolejnej kompromitacji polskiego wymiaru sprawiedliwości. Ale jak widać kompromitacji ciąg dalszy, kolejna „wtopa” na całej linii. Czy Ci ludzie kończyli studia prawnicze? Robili aplikacje w Moskwie, Mińsku czy może gdzieś w jeszcze gorszym miejscu?

Pomijam już nawet fakt, iż do zatrzymania doszło zaledwie kilka dni przed świętami, że w zasadzie najgorsza „hiena” może coś takiego zrobić drugiemu człowiekowi.

Ktoś powie prawo to prawo.

Również się pytam tych Panów Policjantów czy to jest w porządku, że los morderców, gwałcicieli, aferzystów leży im bardziej na sercu (takiego to nie wolno za wcześnie budzić)? A tu nic, wchodzą do domu, wyprowadzają człowieka prawie w skarpetkach, nie jest ważne, że zostają w mieszkaniu psy, nie jest ważne, że idą święta. Jak się kiedyś mówiło, jak kraść to miliony by być bezkarnym, by mieć poważanie w wymiarze sprawiedliwości, by prawo było tylko dla zwykłego szarego człowieka. No, ale co tam, jak zwykle przykład idzie z góry.

Lecę dalej z odrabianiem zaległości, zaglądam do konkurencji, do mediów mówiących prawdę jak się redaktorowi naczelnemu pomyli, do tych, z których prawdę trzeba wyciągać prawie siłą – woli.

Trafiłem na fragment wywiadu, jakiego udzielił były (dzięki Bogu i wyborcom) prezydent Walensa dla włoskiego dziennika "La Repubblica". Przed przeczytaniem zastanawiałem się cóż można takiego jeszcze palnąć, by Polacy do ostatniego przestali szanować to "coś".

Były prezydent na dosłownie kilka dni przed beatyfikacją Jana Pawła II sam siebie uczynił jedynym obalającym komunizm. Prawie zabrzmiało to jak „jam to sam tymi rencoma uczynił” tylko ja, ja, ja….

Papież tylko wykonał swoja pracę duszpasterską a komunizm obaliłem ja – powiedział Lechu.

Zawsze zastanawiałem się jak to się dzieje, że tak skromny, bezgrzeszny Lechu, prosty elektryk, ojciec dzieciom jest w stanie sam tyle zdziałać. Jak to się stało, że przeskoczył ten prawie trzy metrowy płot? Jak tak prosty człowiek był w stanie uczynić ten milowy krok w drodze do wieczności nawet bez najmniejszej konsultacji z Sergiejem Bubką.

Jeszcze tylko brakuje tu stwierdzenia, że beatyfikacja się jemu należy, że po Noblu to byłby kolejny gest, by mu się odwdzięczyć, że jest bardziej godzien niż Papież. Cóż jak widać na "załączonym obrazku" można jeszcze bardziej odlecieć w swojej skromności tak, że w zasadzie granica owych jego możliwości jest jeszcze nieznana. Aż  boję się włączyć jutro telewizor, by się przypadkiem nie okazało, że beatyfikacja Lecha Walensy też się odbędzie 1 Maja.

Może się również okaże, że Lechu to cała Solidarność, a te miliony Polaków to jak ten kotylion przy hrabim pRezydenckim garniturze- oczywiście na grzyba.

 

„Papież nie pokonał komunizmu, wykonał tylko swą pracę duszpasterską, a my wykorzystaliśmy tę pracę dla naszej walki…

Bardzo wiele zawdzięczamy papieżowi, ale nie przesadzajmy. Mógł rzucać słowa na wiatr. Chodziło o to, by przekuć jego słowo w czyn i zwycięstwo – powiedział Wałęsa.”

 

Na koniec nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć Wesołych Świąt Pani sędzinie Annie Potyraj, smacznego jajka, baranka i innych smakowitości przy pełnej świadomości, że ktoś (Klaudiusz Wesołek- wyjaśnienie dla niekumatych) gdzieś tam w areszcie śledczym na ul. Kurkowej 18 w Gdańsku Głównym prowadzi głodówkę.

Wesołego Alleluja!!!

 

 

W dniu 26 kwietnia 2011 r., zaraz po świętach o godzinie 12-tej odbędzie się druga pikieta w sprawie uwolnienia Klaudiusza Wesołka – więźnia sumienia III RP, redaktora naczelnego Niezależnej Telewizji Internetowej TVG-9, blogera Nowego Ekranu – naszego kolegi.
Zbiórka jak wcześniej na parkingu Policji na rogu ulic Nowe Ogrody i 3-go Maja w Gdańsku.

0

Bartolini Bart

Rodacy- nasz rzad stoi nad przepascia pomózmy mu zrobic krok na przód. Pomozecie?

40 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758