BIZNES
Like

Białoczerwony Mars? Kto wie…

30/12/2013
254 Wyświetlenia
17 Komentarze
6 minute czytania
Białoczerwony Mars? Kto wie…

 

Jeżeli uda się utrzymać tempo prac nad nową wersją silnika plazmowego, to lot na Marsa już niedługo może trwać nie lata, ale 39 dni. Żeby to sobie wyobrazić pomyślcie, że od Marsa dzieli nas trochę ponad 100 mln kilometrów. No ale gdzie tu Polska? Otóż małymi krokami, mimo niesprzyjającej koniunktury gospodarczej i politycznej, Polacy przetestowali właśnie prototyp pierwszego polskiego silnika plazmowego.



e16bad14e1c54675b680d93477fe5bb4tauskh

Chodzi o silnik plazmowy do sond kosmicznych, którego testy – w warunkach zbliżonych do panujących w przestrzeni kosmicznej – wykonano w laboratorium Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA – ESTEC) w holenderskim Nordwijk. Dr Jacek Kurzyna, kierownik gurpy polskich naukowców Instytutu Fizyki Plazmy i Laserowej Mikrosyntezy w Warszawie w przemilczanej wypowiedzi dla mediów przyznał, że „podczas sesji eksperymentalnej silnik pracował wystarczająco długo, by zmierzyć ważne parametry, np. siłę ciągu. Można mówić o pierwszym kroku do sukcesu. Bezproblemowe uruchomienie silnika wprawiło w zaskoczenie nawet doświadczonych pracowników ESA. Z reguły pierwsze uruchomienia wymagają odpowiedniego doboru parametrów pracy układu, których ustalenie a priori jest skomplikowane”.
Testowany silnik to elektryczny napęd plazmowy typu Halla. Silniki takie z powodzeniem wykorzystuje się w przestrzeni kosmicznej – służą one do utrzymywania satelitów na pożądanej orbicie czy do zmiany ich orientacji, znalazły też zastosowanie jako silniki napędowe w sondach dalekiego zasięgu. Ze względu na stosunkowo niskie zużycie paliwa, silniki te są poważną konkurencją dla tradycyjnych silników rakietowych. Dla takiej samej misji kosmicznej silnik rakietowy potrzebuje około dziesięć razy więcej paliwa od silników plazmowych.
Urządzenie polskich naukowców – ważący cztery kilogramy silnik ma kształt cylindra o średnicy 10 cm i długości 12 cm (maksymalna moc, z jaką może pracować, wynosi około pół kilowata) – wytwarza siłę ciągu wystarczającą do pracy na satelitach o masie do około stu kilogramów. Sonda SMART-1, którą ESA wysłała na orbitę Księżyca, dysponowała silnikiem ksenonowym o mocy poniżej 2 kW. Był on w stanie zwiększyć prędkość sondy o 3,6 km na sekundę. Zatem w małych próbnikach kosmicznych również nasz napęd mógłby pełnić rolę silnika napędowego.

W miesiąc na Marsa

O co chodzi z tymi silnikami plazmowymi? To silniki odrzutowe, w których substancją roboczą jest plazma o wysokim stopniu jonizacji. W silniku plazmowym stosowane jest elektromagnetyczne przyspieszanie plazmy, co umożliwia uzyskanie znacznie większej siły ciągu niż w wypadku silników konwencjonalnych przy takim samym zużyciu paliwa. Źródłem energii, potrzebnej do wytworzenia i ogrzania plazmy, mogą być reakcje jądrowe zachodzące w reaktorze lub elektryczne źródła energii. Ogrzana plazma zostaje przyspieszona i wyrzucona przez specjalną dyszę. Silniki mają być wykorzystywane w rakietach i promach kosmicznych. Pierwszy lot z użyciem tego silnika odbył się w 2011 roku z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Silniki mają pozwolić na uzyskiwanie prędkości kilkuset tysięcy km/h, dzięki czemu lot na Marsa trwał będzie tylko 39 dni.
Najnowsze badania eksperymentalne polskich naukowców mogą pomóc zmniejszyć koszty eksploatacji satelitów i sond kosmicznych, z których korzystamy codziennie, często nieświadomie. Urządzenia montowane na satelitach służą do dokładniejszego prognozowania pogody, przesyłania sygnału telewizyjnego i do transmisji rozmów telefonicznych.
Projekt i budowa pierwszej wersji elektrycznego silnika plazmowego typu Halla zostały sfinansowane przez Instytut Fizyki Plazmy i Laserowej Mikrosyntezy. Badania w laboratorium ESA oraz budowa kolejnego prototypu finansowane są z budżetu projektu KLIMT (Krypton Large Impulse Thruster) realizowanego w ramach Porozumienia o Europejskim Państwie Współpracującym zawartego między Polską a ESA.
To pierwszy polski silnik plazmowy – w przyszłości przewidziana jest jego produkcja z udziałem partnerów przemysłowych. Urządzenie będzie można wykorzystywać do zadań w przestrzeni kosmicznej. Ten sam zespół z IFPiLM pracuje nad drugim, dużo mniejszym silnikiem, który w przyszłości znajdzie zastosowanie na małych sondach lub satelitach takich jak polski satelita (już w kosmosie) LEM.

A Heweliusz poczeka

Tymczasem najbardziej medialny polski satelita – Heweliusz – ma kłopoty. Jego start opóźni się o kilka miesięcy z powodu usterki chińskiej rakiety, która miała go wynieść na orbitę. Polscy naukowcy szacują, że w przestrzeni kosmicznej znajdzie się w najwcześniej w pierwszym kwartale 2014 r.
Heweliusz miał wystartować dzisiaj (30 grudnia) na rakiecie Long March 4B.
Heweliusz i Lem to polskie satelity naukowe, budowane w ramach międzynarodowego programu BRIght Target Explorer Constellation – BRITE. W skład zespołu tych satelitów wchodzą też po dwa obiekty austriackie i kanadyjskie.
Satelita Lem, który wystartował w listopadzie, jest teraz w tzw. fazie odbioru. Według szacunków naukowców Lem w ciągu dwóch miesięcy od startu, czyli pod koniec stycznia, powinien zacząć zbierać dane naukowe.
Nad polskimi satelitami naukowymi pracowali specjaliści z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademiii Nauk oraz Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika.

 

Inne zapisy autora:

Pawel Pietkun
Pawel Pietkun https://www.3obieg.pl

2007 publikacje
158 komentarze
 

  1. Tomasz Parol Tomasz Parol

    Paweł dzięki za artykuł, bez niego trudno byłoby się dowiedzieć o naszych osiagnięciach w tym zakresie i co z Heweliuszem. A co z innymi naszymi kosmicznymi wynalazkami? Masz jakieś info?

    • pablo3 pablo3

      autor tekstu wybaczy, ale odpowiem za niego. co dalej? wysoko rozwiniete i rozwijajace sie kraje, zaabsorbuja stosunkowo szybko ta technologie, a Polska jak byla zacofana, tak bedzie dalej. Argentyna niedawno wyslala swego pierwszego satelite w kosmos, wiec Polska tez mogla. co sie dzialo jeszcze niedawno w Argentynie, to bardzo dobrze wiemy. nasze wynalazki sluza wiec przede wszystkim innym nacjom. inna sprawa, ze jesli porownamy sredni wspolczynnik patentow technologicznych, ktore wydawane sa zalozmy w Niemczech, Francji lub Wielkiej Brytanii i porownamy je do Polski, to wypadamy wciaz gorzej, niz marnie. bo przeciez to, ze w Polsce zyja zdolni ludzie, to wiemy. ale przewaznie nie maja szans, aby wyplynac na szersze wody. a jesli nawet, to i tak nie oni na tym zarobia najwiecej.

      • Awesome, awesome job. You are truly skliled at your ability to catch moments. The dad peeking in the door, the bride dabbing her tears, first dance KILLER shots.The portraits in the foliage with the shadows? AMAZING. (again.)Came across your blog via fearless. (Bookmarking now.) Keep up the awesome work you talented, talented girl 🙂

        • nadrabiam zaległości, porzuciłem nawet na piewen czas “Historię Europy” komunisty (jak profesora nazywa sekta PIS) Normana Daviesa, by przeczytać ulubionych blogerf3wpozdrawiam i obiecuję częstsze wizyty :))

        • Reading this makes my deniisocs easier than taking candy from a baby.

        • Masz racje, mozna znalesc cikewae zdjecia i dokumenty. Tylko trzeba umiec dobrac do tresci Harfer, OK?! Wiedz usun ten “samolocik”.Np. Wejscie do sejmu proponowanych mlodych kobiet z PiSNp. W moim kraju, z duza tradycja tolerancji i demokracji, za taka okladke gazetowa, FBI aresztuje o 6:00 rano:

      • I think being so different, is great as so long as your not fgihting over who’s right. I personally think since I am the mom and I get the kids all day, that when dad comes home, I should let him be dad. He plays rough at times, and will do some things that make me bit my lip, but I know the kids are enjoying his company, and I think it’s best to just let him have his time with them. Same goes with discipline and punishment. I don’t think I’ve ever stepped in when he’s made a decision to punish (unless I feel he is misunderstanding, or I know something that may change his mind). In general we talk about everything openly. If I didn’t like something he did, I’ll say it, and vice versa. Just not in front of the children. I don’t like to let them see us fight. Especially when it comes to discipline. Naturally the kids will side with the parent who is asking for leniency (memories from my childhood, lol)Talking and compromise is the key to a happy marriage, and journey through parenthood.

    • ;-)(that smiley has a long nose. must be jesiwh.)The video is cut off, however–do you know where there is a longer version? They don’t go into how she became frum, and what her husband thought about suddenly finding out he’s Jewish, etc. This should be a book(which I would definitely read!)

      • nadrabiam zaległości, porzuciłem nawet na peiwen czas “Historię Europy” komunisty (jak profesora nazywa sekta PIS) Normana Daviesa, by przeczytać ulubionych blogerf3wpozdrawiam i obiecuję częstsze wizyty :))

  2. robhood robhood

    podoba mi sie! polacy do przodu!

    • Well I raised my boys alone and while in many ways that put a lot of preursse onto me on the other hand it did mean that I didn’t have to have the sort of discussions that I *know* that my parents had after we were (supposed to be!) in bed regarding our upbringing. My parents always presented a united front to us I could give numerous examples but my brothers could never appeal to my Mother when my Father had decided something for them even though they sensed (correctly) that she didn’t entirely agree.The same was with me as regards my Father (who did favour me and my brothers didn’t mind as they were older!) if I wanted to appeal against one of my Mother’s decisions. If your compromise and strategy are working then well done you (both of you). When you ask about children’s involvement well when I was growing up our parents’ (and in particular my Mother’s who was at home most of the time) word was Law and that was that but there were discussions sometimes around the Family table in which we could all have a say. I had four boys to raise on my own and I must admit that I laid down quite strict rules and that was that but that was due to our Family circumstances we only had a two bedroomed house for instance so bedtimes had to be rigidly adhered to and they all had to go up at the same time or,later,the elder had to make sure that they crept into the bottom bunks (after the younger were old enough to move into the top ones) quietly after cubs and ,later,get up quietly in order to do their paper rounds without waking the others (or me next door!). Anyhow it all worked out and I feel that they learnt a sense of responsibility to others but and I don’t apologise for this I expected my boys to do as I asked without question most of the time from a young age and any discussion could come later and only then if there was time to have it. There is no blueprint over this to be read in a parenting book or on the internet it depends on the individual Family circumstances. Keep up the good work! Best wishes, Joan.

    • I think being so different, is great as so long as your not fitnihgg over who’s right. I personally think since I am the mom and I get the kids all day, that when dad comes home, I should let him be dad. He plays rough at times, and will do some things that make me bit my lip, but I know the kids are enjoying his company, and I think it’s best to just let him have his time with them. Same goes with discipline and punishment. I don’t think I’ve ever stepped in when he’s made a decision to punish (unless I feel he is misunderstanding, or I know something that may change his mind). In general we talk about everything openly. If I didn’t like something he did, I’ll say it, and vice versa. Just not in front of the children. I don’t like to let them see us fight. Especially when it comes to discipline. Naturally the kids will side with the parent who is asking for leniency (memories from my childhood, lol)Talking and compromise is the key to a happy marriage, and journey through parenthood.

  3. Miros

    Jakiś czas temu pan Keshe przywitał już Polskę w Programie Gwiezdnym. Po pięknym początku polski twórca prosił przez internet o pomoc finansową. Co dalej w tej sprawie – nie wiem.
    http://www.youtube.com/watch?v=NgEiYqvZhxk
    https://www.facebook.com/Keshefoundation

  4. Roberto, this story appeared on the tpeegralh.co.uk, link Look for this man from the news of the tpeegralh.co.uk, Roman Nowosielski:”but a Polish legal expert, Roman Nowosielski, insists that the collective punishment at Szczecyn was a crime against humanity”I think this is him Contact him, he probably knows something about Mr. Natoniewski.

    • Hola chicos!!Que9 bueno que ya este1n en la ruta y desde el priemr deda ya van descubriendo y encontrando la Magia del camino!!! Estamos seguros que seguire1n encontrando gente buena que los ayudare1 en todo y los llenare1n de esos pequef1os regalos que valen oro.Les deseamos lo mejor y mucha, pero mucha magia en el camino!!un beso grandeun abrazo fuertesaludos viajeros!Aldana y Dino(www.magiaenelcamino.com.ar)

  5. Roberto, this story appeared on the telgeraph.co.uk, link Look for this man from the news of the telgeraph.co.uk, Roman Nowosielski:”but a Polish legal expert, Roman Nowosielski, insists that the collective punishment at Szczecyn was a crime against humanity”I think this is him Contact him, he probably knows something about Mr. Natoniewski.

  6. Awesome, awesome job. You are truly skleild at your ability to catch moments. The dad peeking in the door, the bride dabbing her tears, first dance KILLER shots.The portraits in the foliage with the shadows? AMAZING. (again.)Came across your blog via fearless. (Bookmarking now.) Keep up the awesome work you talented, talented girl 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217