HYDE PARK
Like

Bastylia III RP

29/05/2015
1144 Wyświetlenia
1 Komentarze
2 minut czytania
Bastylia III RP

A taka nam przyszła do głowy metafora wzięta z historii Francji. Ci, których system obecnej Rzplitej nieustannie lokował na horyzontach politycznej uwagi (czytaj: rządzący mieli ich w d…) postanowili wziąć w dłonie widły, cepy… znaczy się karty wyborcze i obalić gmach Bastylii. Te cepy i widły przyszły nam na myśl, bo przyjrzawszy się głosującym wygrywa niezadowolenie Polski „B”, czyli dla obecnego establishmentu pospólstwa. Na razie odrobinę podkopano fundament i nadkruszono trochę mury Bastylii. Jeśli determinacja wśród niezadowolonego ludu będzie nadal podsycana politycznym paliwem nadziei na zmianę (a przykład popularności Kukiza, czy wcześniej Palikota dowodzi, że jak niezadowolenie wielkie, to niewiele więcej trzeba, niż przemawianie ludzkim głosem) przemieszanym z populizmem, to może się okazać, że dotąd niedostępne mury Bastylii III RP zostaną obrócone w kupę gruzu na jesieni.

0


Bastylia_2

 

W bastionie obecnej władzy zapanował niepokój, silny niepokój. U jednych stawia na głowach włosy, u innych, jak ma to miejsce w przypadku posła Niesiołowskiego wzmaga wydzielanie piany na ustach, jeszcze u innych przywołuje wymuszony uśmiech na usta zgodnie ze scenariuszem, nic się nie stało PO-lacy, nic się nie stało.

Reżymowe media trochę ogłupiałe postanowiły zaatakować nas ewentualnymi skutkami ekonomicznymi i sieją panikę strasząc wzrostem Franka, spadkiem złotówki, giełdy (której gwoździem do trumny był rabunek OFE) i sami nie wiemy czym jeszcze. Przyznajemy jest w tym kraju zapowietrzonym parę osób, które nieodpowiedzialnym słowem mogą narobić zamieszania. Krótkotrwałego, ale będącego przydatnym argumentem w sofistycznej dyspucie. A ponieważ homeostaza tego państwa nieustannie wystawiana na szwank jest bardzo krucha, to wiele się może zdarzyć do jesieni. Z niecierpliwością czekamy jakiej brzytwy jeszcze będą się chwytały sztaby i partie w obliczu zagrożenia polityczną banicją. Media będą miały nośne czołówki, my tematy do gadania tylko, jak zwykle zarządzanie państwem spocznie na barkach w-ce ministrów, sekretarzy stanu a najpewniej nawet sekretarek.

Ale wszystko to wytrzymamy z godnością byleby dotrwać do tego momentu, w którym w ławach sejmowych nie zobaczymy już partii pieczeniarzy, karierowiczów, ignorantów i zdyskredytowanych spadkobierców poprzedniego reżymu, czyli SLD i PSL. Nie oznacza to, że wspomniane partie znikną z politycznej powierzchni tego państwa. Niestety uwłaszczyły się na pokaźnej części jego majątku, a i wpływy zachowały niemałe. Będą więc pospołu próbowały wrócić do gry nie przebierając w środkach i nie bacząc na konsekwencje zgodnie z odwiecznym ich myśleniem „po nas choćby potop”.

I niemalże doczekaliśmy się potopu, głupoty, nieodpowiedzialności, cynizmu, interesowności godnych barbarzyńców z pepiniery PRL-u. Mamy nadzieję, że utrzymamy głowy nad topielą a jesienią przynajmniej jedną stopą staniemy na suchym lądzie.

Z pozdrowieniami red. nacz. Liber

Inne zapisy autora:

0

Liber
Liber http://www.galerialiber.pl

rysownik, satyryk. Z wykształcenia socjolog. Ciągle zachowuje nadzieję

422 publikacje
6 komentarze
 

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816