BIZNES
Like

Ataki na prof. Chazana, czyli kieszonkowego holocaustu ciąg dalszy

08/07/2014
722 Wyświetlenia
18 Komentarze
21 minut czytania
Ataki na prof. Chazana, czyli kieszonkowego holocaustu ciąg dalszy

Wielu ludzi ostatnimi czasy z przerażeniem patrzy na hordy ateistycznych łysoli, z pałami w rękach niosące pacjentom „tolerancję” i „wolność” kosztem podeptania sumienia lekarzy.

0


 

I słusznie. Trzeba się organizować i sprzeciwiać. Niemcy przed Drugą Wojną byli bierni gdy skurwysyny z NSDAP pluły na Kościół Katolicki i publicznie wyzywały księży od pedofilów. Co się dalej stało, wiemy. A przynajmniej wiedzą ci, którzy się tematem interesowali. Krótko podsumowując wydarzenia: Hitler i jego zgraja bandziorów sterroryzowali życie publiczne, zastraszyli inne partie za pomocą różnego rodzaju chuligańskich wybryków będących dziełem „nieznanych sprawców”. Zaś po dojściu do władzy, Hitler nie tylko zaprowadził swoistą „wolność od terroru sumienia” w Niemczech, ale też ogniem i mieczem zaczął ją szerzyć w sąsiednich krajach.

 

Jak się skończyło? Ano normalni ludzie zaczęli mieć tego dość, zebrali się w kupę i poszli z wizytą do Hitlera, zabijając każdego Niemca, który wszedł im w drogę. Wielki Hitler okazał się zwyczajnym tchórzem, małym skurwielem niezdolnym do poniesienia pełnej odpowiedzialności za swoje zbrodnie. Uciekł, popełniając samobójstwo.

 

Zaraz, zaraz – powiedzą zapewne ateiści – czemu autor mówi o Hitlerze? Przecież Hitler deklarował się jako chrześcijanin! Otóż gówno prawda. Hitler wierzącego tylko udawał.

 

Hitler publicznie:

Jako chrześcijanin nie mam powinności do bycia oszukiwanym, ale mam powinność do bycia wojownikiem o prawdę i sprawiedliwość.”

Ten sam Hitler prywatnie:

Teraz my jesteśmy najsilniejsi i dlatego usuniemy jednych i drugich, zarówno Kościół, jak i masonerię.”

 

Jeśli chodzi o Kościół Katolicki, to pewnego dnia trzeba będzie wytrzebić go siłą.”

 

Wyzwoliłem Niemcy od głupich i poniżających mitów sumienia i moralności… Wyszkolimy młodych ludzi, przed którymi świat będzie drżał. Chcę młodych ludzi zdolnych do przemocy – władczych, nieustępliwych i okrutnych.”

 

Co to wszystko ma wspólnego z ateizmem? Wbrew pozorom bardzo dużo. Ateizm, podobnie jak sporo innych agresywnie nastawionych ideologii, dużo mówi o rzekomym upominaniu się o słuszne prawa i o rzekomym gwałceniu praw ateistów przez katolików. W czym się w praktyce wyraża to „gwałcenie praw ateistów”? Ano w tym na przykład, że ateistka ma widzimisię zamordować własne nienarodzone dziecko ze szczególnym okrucieństwem, a lekarzowi nie pozwala na to jego sumienie. Co więcej lekarzowi sumienie nie pozwala także na współudział w morderstwie poprzez wskazanie bandyty, który dopuści się zbrodni w majestacie prawa. Czy realnie istnieje jakiś problem? Otóż nie. Ateistka może zadzwonić do NFZ, zapytać o najbliższą placówkę w której takie zbrodnie są dokonywane i tam pójść. Ale ateistka „ma prawo”. Jej wygoda, jej widzimisię i jej pogarda dla katolickiej moralności mają rzekomo usprawiedliwiać bandyckie deptanie sumienia lekarza i zmuszanie go prawnym terrorem do działań, których w świetle konstytucyjnego zapisu o wolności sumienia i wyznania ma prawo odmówić.

 

Ateista „ma prawo”. Jego „prawo” jest ważniejsze niż sumienie katolika. Katolik ma wolność sumienia, ale gdy tylko zaczyna to przeszkadzać ateiście, ateista najbezczelniej olewa zasadę wolności sumienia. Bo „prawa” ateisty mają priorytet.

 

Widział ktoś kiedykolwiek wojującego ateistę, który by raz jeden jedyny powiedział, że prawa katolików są w jakiejkolwiek sytuacji ważniejsze od praw ateistów? Bo ja nie. Bo oni nie walczą wcale o żadne swoje rzekomo gwałcone „prawa”, tylko brutalnie próbują wcisnąć przemocą swoją jedynie słuszną wizję świata i swoją zwichrowaną moralność kosztem podeptania słusznych praw miażdżącej większości obywateli. Wyjątkowo czarnym humorem jest nazywanie czegoś takiego „walką o swoje prawa”.

 

Zapytałbym, na jakiej zasadzie musi ludzi obchodzić to, że jeden czy dwóch debili czegoś sobie nie życzy, albo czegoś żąda. Bo jest wolność sumienia? Znaczy co, każdy ma prawo sobie czegoś nie życzyć i reszta musi się dostosować? A jak naturysta powie,że on sobie nie życzy żeby kobiety chodziły publicznie ubrane, to co? Też się kobiety mają obowiązek dostosować do jego widzimisię?

 

Obłuda wygląda z każdego tekstu atakującego prof. Chazana. Obłuda obnażona choćby przez portal wPolityce. Gazety zachwycają się Dębskim (sorry, ale profesorem to ja tego pana nie nazwę) obłudnie ubolewającym, jakie to zniekształcone dziecko prof. Chazan sprowadził na świat, w domyśle sugerując, że ci głęboko wierzący katolicy to tak naprawdę jebane w dupę skurwysyny, bo nie chcieli zamordować ze szczególnym okrucieństwem, ex cathedra uznając, że człowiek nie jest człowiekiem. Nie powiedzą, że to bandyci z kliniki In Vitro są wszystkiemu winni. Że to przecież ich dzieło. To oni są odpowiedzialni za sprowadzenie tego dziecka na ten świat, oni i ich pierdolona zabawa w Boga! Oni i banda ateistycznych szalikowców „pomagają bezdzietnym parom”, czego efektem są skrzywdzone przez naukę dzieci, o ratowanie których obwinia się katolickich lekarzy! I co, czy panowie z kliniki In Vitro zakasali rękawy umaczane po pachy we krwi dzieci, jakie zamordowali by ten jeden zniekształcony noworodek przeżył? Czy mieli cojones poprawić po sobie to, co spierdolili i po męsku wziąć odpowiedzialność za swoje błędy? NIE! Bo grupie łysoli z ateistycznych mediów zaświtał „świetny pomysł”, by zażądać dokonania morderstwa od człowieka w całej Warszawie znanego z tego, że dzieci nienarodzonych nie zabija! Ta kobieta celowo poszła właśnie do prof. Chazana. Celowo i złośliwie grupa rechoczących szatańskim śmiechem, chorych z nienawiści ateistów właśnie tam tą kobietę skierowała. Żeby obwinić prof. Chazana o to, że nie chce sprzątać bajzlu po debilach z kliniki In Vitro. Rzecz jasna miażdżąca większość matek, jakie miały styczność z prof. Chazanem, broni go. Ale ateistyczne media kreują własny Matrix, udając, że tych kobiet w ogóle nie ma. Jedyne, co się liczy, to jedna debilka, która poszła do następców Frankensteina oraz dr Mengele by stworzyli jej potworka, bo ona za wszelką cenę chciała być matką nawet wbrew woli Boga i prawom natury. A teraz ma pretensje do katolickiego lekarza, że odmówił umoczenia rąk w krwi po to, by posprzątać cały ten bajzel.

 

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Wojujący ateiści to na serio banda kompletnych debili. Poważnie! Włączając w to zgraję wściekłych psów szarpiących ostatnimi czasy za nogawki prof. Chazana.

 

Załóżmy przez moment, że ateistom się udaje przeforsować prawo całkowicie sprzeczne z Konstytucją i w praktyce czyniące prawo do wolności sumienia i wyznania całkowitą fikcją. Załóżmy, że Trybunał Praw Człowieka oddalił skargi. Czy wszystko jest spoko i mamy pełny luz?

 

Bynajmniej. W tym miejscu problemy się dopiero zaczynają. Po pierwsze nie wiem skąd ateiści biorą naiwne przekonanie, że lekarze są jak chłopi pańszczyźniani przywiązani do ziemi. Zauważmy, że polska służba zdrowia już w tej chwili cierpi na deficyt lekarzy. A w takich na przykład Niemczech lekarzy brakuje. Już dodaliście dwa do dwóch? Tak jest. Katoliccy lekarze ze specjalności w których okrojenie klauzuli sumienia ma znaczenie po prostu wywalą się na Polskę i pojadą pracować za granicą. Dodajmy, że za daleko większe pieniądze. A społeczeństwa na zachodzie się starzeją, w związku z czym i choroby są coraz częstsze. Pracy dla lekarzy prędko tam nie zabraknie.

 

Mówiąc wprost ateiści jedyne co wskórają, to konieczność wyjaśnienia skrajnie rozwścieczonym kobietom, dlaczego najbliższy ginekolog jest kilkadziesiąt kilometrów od miejsca ich zamieszkania. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że wściekłość kobiet przełoży się na wściekłość ich partnerów życiowych, a ta z kolei dość szybko przełoży się na ilość wybitych ateistom zębów. A i to tylko jeśli ateiści będą mieli szczęście, bo stracić mogą dużo więcej niż tylko zęby.

 

Co więcej wzrost niechęci do ateistów zapewne szybko znajdzie odzwierciedlenie w wynikach wyborów i obowiązującym prawie. W efekcie nawet jeśli ateistom udałoby się doprowadzić do skrajnego przegięcia w stronę antykatolicką, to dość szybko dojdzie do jeszcze większego przegięcia w stronę przeciwną. A ateiści dopiero wtedy się dowiedzą, co to znaczy nietolerancja.

 

Podobna historia ma miejsce w przypadku sukcesu niemal wszystkich ateistycznych postulatów. Demokracja bowiem nie trzyma się na jakiejś magicznej sile, a prawo nie działa na tej zasadzie, że szamani w białych kołnierzykach odtańczą wokół Konstytucji i Kodeksu Karnego taniec i nagle plamy farby drukarskiej na białym pierze nabiorą mocy sprawczej. Jak stopień wkurwienia większości ludzi w danym kraju na debilne prawo przekroczy masę krytyczną, ludzie przyjdą pod budynek Parlamentu i powiedzą tak, jak powiedzieli Ukraińcy: „albo zmienicie to durne prawo, albo będziecie żreć kit z okien, bo my was z tych budynków nie wypuścimy”. A to i tak ten łagodny wariant, bo jak nawet to nie podziała, ludzie mogą po prostu sięgnąć po metalowe sztachety oraz „koktajle Mołotowa”, wymordować opornych i ustanowić sobie takie prawo, jakie będą chcieli.

 

Prawo to zasady wymuszone groźbą użycia siły fizycznej. Stosujesz się do prawa albo w ryj. Ani więcej, ani mniej. Kto twierdzi, że prawo jest czymkolwiek więcej, ten żyje w świecie fantazji.

 

 

Ale to wszystko stanowi jedynie czubek góry lodowej w sprawie prof. Chazana i klauzuli sumienia! Prawda jest taka, że tu nie chodzi ani o rzekome deptanie wolności ateistów przez katolików, ani o klauzulę sumienia jako taką. Ani nawet nie chodzi o zmianę interpretacji prawa międzynarodowego dotyczącego wolności sumienia i wyznania na korzyść ateistów. To nie jest sedno całej sprawy. Tak na logikę – jak nie wiadomo, o co chodzi, to o co chodzi?

 

No właśnie.

 

Drodzy państwo, wart wiele miliardów dolarów biznes wokół farmaceutyków, aborcji, eutanazji, In Vitro i podobnych kwestii istnieje od bardzo dawna. A przykra prawda jest taka, że przemysł In Vitro produkuje „ludzkie odpadki” i w efekcie trzeba zmuszać katolickich lekarzy stanowiących większość do mordowania tych dzieci. Inaczej klienci się przestraszą. Koncernom farmaceutycznym zbijającym miliardy na In Vitro i na aborcji po prostu jest wygodnie spychać całą winę na tych podłych katolickich lekarzy, którzy nie chcą mordować „odpadków” i sprzątać po koncernach farmaceutycznych całego tego bajzlu.

 

I to nie jest wcale tak, że cały oligopol farmaceutyczny działa w ten sposób dopiero teraz.

 

Wiedzieliście, że koncern I.G.Farben (czyli Bayer/BASF/)współpracujący od początku z nazistami w Niemczech należał wtedy do dwóch najpotężniejszych wtedy grup kapitałowych na świecie? Jedynym porównywalnym była grupa Standard/Esso/Exxon Oil w USA.

 

Wiedzieliście, że 27 lutego 1933, tuż po podpaleniu budynku Reichstagu, I.G.Farben powiadomił listownie NSDAP: „Jutro rano dokonujemy przelewu w wysokości 400 tys. marek na państwa konto”? Stwierdzał tak dokument, który stanowił dowód w postępowaniu przeciwko I.G.Farben przed Trybunałem Wojennym w Norymberdze.

 

Co więcej I.G.Farben miał patent na technologię pozyskiwania azotu z powietrza. Z azotu produkowano m.in. amoniak, wchodzący w skład materiałów wybuchowych. Zapewne nie będziecie zaskoczeni, gdy wam powiem, że wszystkie materiały wybuchowe użyte w wojnie przez III Rzeszę były wyprodukowane przez koncern I.G.Farben? I wszystkie gazy stosowane w obozach zagłady też?

 

Pamiętacie zapewne zawieruchę związaną z patentami w UE, a także silnie promowany pomysł jednolitego patentu europejskiego. Newsflash, to wcale nie jest nowy pomysł. Dyrektor I.G.Farben August von Knieriem napisał 20 lipca 1040 roku list do rządu nazistowskiego, w którym postulował stworzenie jednolitego systemu patentowego w Europie, będącego pod kontrolą nazistowskich Niemiec. Po co? Oczywiście w celu zabezpieczenia interesów biznesowych koncernu I.G.Farben.

 

Niewyobrażalne? No to usiądźcie dobrze w fotelach. Carl Wurster, członek zarządu firmy-córki koncernu I.G.Farben sprzedającej nazistom m.in. Cyklon B, po wojnie był przez 13 lat prezesem zarządu BASF. Fritz ter Meer, skazany w Norymberdze na karę więzienia za wykorzystywanie robotników przymusowych i inne naruszenia praw człowieka, niecałe dziesięciolecie później był przewodniczącym rady nadzorczej Bayera. A to tylko dwóch. Takie przypadki nie należały do rzadkości.

 

Gdzie by byli naziści, gdyby szychy z I.G.Farben nie wsparły NSDAP finansowo? Odpowiedź: w domach. Nigdy by nie zdobyli władzy. O tym i o wielu innych rzeczach można się dowiedzieć

target=”_blank”>z wykładu dr Ratha na YouTube.

 

Już wiecie, o co chodzi tak naprawdę w nagonce na prof. Chazana? Wcale nie o fanatyzm ateistów tak naprawdę. Biedni głupcy zapewne sami nie wiedzą, że są tylko marionetkami. Chodzi o to, że katoliccy lekarze psują koncernom farmaceutycznym interes. Ktoś musi przecież sprzątać odpadki po brudnym biznesie In Vitro, a tak się paskudnie dla koncernów składa, że większość lekarzy ma katolickie przekonania.

 

Koncernów farmaceutycznych nie interesuje, że In Vitro oznacza zabijanie kilku embrionów by jeden mógł przeżyć, ani też nie obchodzi ich, że ryzyko nieprzewidzianych powikłań jest ogromne. Tu wcale nie chodzi o żadną tolerancję, żadne prawa pacjenta ani resztę tych bredni. Chodzi o kasę.

 

Dlatego prof. Chazan jest i będzie atakowany przez zgraje dobrze opłaconych medialnych cyngli. Dlatego będzie się zamilczać fakt, że całą winę za ten burdel de facto ponoszą bandyci z kliniki In Vitro, a nie Chazan, który po prostu nie chciał po nich sprzątać. I dlatego media będą intensywnie zakrzykiwać prosty fakt, że to NFZ jest odpowiedzialny za zapewnienie pacjentowi dostępu do konkretnych usług. I dlatego NFZ wlepił ostatnio karę Szpitalowi im. Św. Rodziny. Co swoją drogą może się jeszcze okazać sprzeczne z Konstytucją, a wtedy koszty ulegania przez NFZ fanatycznej nienawiści wojujących ateistów do prof. Chazana zapłacą wszyscy podatnicy. A powinni za to zapłacić sami wojujący ateiści, to może by następnym razem zastanowili się choć trochę.

 

Nie czarujmy się, tu nie chodzi o żadne prawo ani żadne zasady. Chodzi o zmiażdżenie paskudnych katoli, którzy w imię nieżyciowych zasad moralnych stają w poprzek ogólnoświatowej mafii farmaceutycznej, zarabiającej ciężką kasę na odpłatnym tworzeniu zdeformowanych płodów, odpłatnym ich mordowaniu gdy nie spełniają oczekiwań, a następnie na odpłatnym wybijaniu starszych ludzi gdy się okaże, że malejący w wyniku „nowoczesności” przyrost naturalny powoduje destabilizację systemu emerytalnego.

 

Nadal macie wątpliwości, że ta sytuacja kiedyś w końcu doprowadzi do rozruchów? Bo ja nie mam.

Inne zapisy autora:

0

rip LunarBird CLH
rip LunarBird CLH https://web.facebook.com/riplunarbirdclh

Katolik, socjalchadek, republikanin i doswiadczony internauta. Notki sa na licencji http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.pl

97 publikacje
96 komentarze
 

  1. Avatar Ada

    na twoim rozumku dokonano aborcji jełopie… A ty Polak? nie, nie Polak, ale polactwo, czyli przybłeda……..

    0
  2. Avatar Ada

    “ATAK na profesora Chazana ma zamaskować błedy in vitro. USZKODZONY płód bez głowy to efekt sztucznego zapłodnienia. Czy zabijanie NIEUDANYCH EGZEMPLARZY to standard?
    Tam gdzie jej zrobiono in vitro tam powinni opiekowac sie do końca ci lekarze, tak jest zasada. I ci lekarze którzy nie dopilnowali pacjentki powinni za to beknąć, a tu głaby czepiają sie prof.Chazana, i wtórują im kolejne głaby. Pacjentki po sztucznym zapłodnieniu sa non stop monitorowane, a ta kobieta? Gdzie jest sumienie tych zapładniaczy in vitro? Tacy pseudo lekarzyny to grożba smierci dla pacjentów. Ja jestem z profesorem Chazanem.

    0
    • Zniekształcone płody to efekt in vitro, zanieczyszczenia środowiska, promieniowania, napakowanego szkodliwą chemią jedzenia i podobnych kwiatków.

      Jeśli jest w tym “wina Boga” to chyba taka, że nas ludzi jeszcze nie wybił za całe gówno, jakie sprowadziliśmy na ten świat.

      0
      • Widzę, że używam zbyt rudnego języka.
        Postaram się Ci to prosto wytłumaczyć.
        Chodzi w niej o to, że rodzą się też dzieci kalekie, poczęte w wyniku zapłodnienia kobiety przez mężczyznę, poprzez wprowadzenie jego członka do jej pochwy. Wy to chyba nazywacie poczęciem?
        Zatem jeśli potworki są wynikiem ‘In vitro”, to po stosunku naturalnym powinny, zgodnie z Wasza wiarą, rodzic się wyłącznie zdrowe i sprawne dzieci,
        Jednak tak nie jest.

        0
        • >zgodnie z Wasza wiarą, rodzic się wyłącznie zdrowe i sprawne dzieci,
          .
          Zgodnie z naszą wiarą, ignorancie, chorób i śmierci nie stworzył Bóg tylko sprowadził je na świat CZŁOWIEK na skutek grzechu pierworodnego.
          .
          Nie oczekuję, żebyś potrafił opanować roznoszącą cię nienawiść do Boga i Kościoła Katolickiego. Ale miej przynajmniej na tyle rozumu, żeby nie pierdolić o sprawach, o których nie masz bladego pojęcia.
          .
          Komentarze zawierające epitety oraz oskarżenia pod adresem Kościoła Katolickiego, linki do kłamliwego portalu Racjonalista oraz teksty po niemiecku niezwiązane z głównym tematem notki zostały usunięte. Każde następne tego typu komentarze też polecą. Koniec tego burdelu na kółkach, temat jest bardzo konkretny i kto tu przyszedł oczerniać KK tego wypieprzę z hukiem za drzwi.
          .
          To mój blog i ja tutaj stanowię zasady. Swoje oszczerstwa sobie publikujcie na własnych blogach.

          0
    • Avatar ada

      Mosiek poszedł precz. Własnie twoja krewna, polska Żydówka waltz zwolniła profesora Chazana. Tych co spartaczyli in vitro nie ruszyła…..

      0
    • Avatar Alia

      jak widać twój bóg rozumu ci nie dał…. Nie rozmnazaj się, nie daj Boże.

      0
  3. Avatar Ada

    takie bzdury może napisać tylko Żyd

    0
    • Zmilczę, przywalony siłą argumentów.

      0
      • Lepiej będzie dla ciebie, jak zamilczysz. Bo katolików w tym kraju jest większość i jak ich będziesz stale wkurwiał – to pewnego dnia zamilkniesz przywalony czymś o wiele cięższym, niż argumenty.

        Cwaniakujesz, bo żyjesz w tolerancyjnym kraju chrześcijańskim. W dowolnym kraju muzułmańskim wisiałbyś na drzewie, a po twoim domu zostałaby kupa gruzów. Ale przypominam tobie i wszystkim innym wojującym ateistom, że ludzka cierpliwość kiedyś się kończy.

        0
  4. Panie Ministrze, kto dokonał tego in vitro? “Cygan zawinił, Chazana powiesili”.

    Milczą media. Milczy też minister zdrowia.
    Może dlatego, że nikt go nie zapytał:

    Panie ministrze Arłukowicz, która klinika dokonała tego in vitro?
    Zacytuję dwa fragmenty tekstu p. Marzeny Nykiel:

    “Prof. Bogdan Chazan nie chciał zabić chorego dziecka, które poczęli „na szkle” jego koledzy po fachu. Mimo, że sam sprzeciwia się zapłodnieniu in vitro, każde istniejące życie ludzkie jest dla niego świętością. Choć dołożył wszelkich starań, by uratować upragnione i długo wyczekiwane dziecko pacjentki, która do niego trafiła, został okrzyknięty przestępcą. Według mediów „odmówił pomocy kobiecie, której płód był uszkodzony”. Kto sformułował to stwierdzenie? Lobby proaborcyjne czy pacjentka, która mogła złożyć „reklamację” na źle przeprowadzoną kosztowną procedurę in vitro? Wygląda na to, że wściekła nagonka na prof. Chazana ma zamaskować brutalną prawdę o zapłodnieniu „na szkle”.

    “Ministerstwo Zdrowia powinno natychmiast zrewidować procedury i sprawdzić, czy przeznaczając prawie 300 mln złotych z wydrenowanej kieszeni resortu na refundację „in vitro” nie działa na szkodę pacjentów. Przypadek dziecka „z połową głowy i mózgiem na wierzchu” przedstawia się jeszcze bardziej niepokojąco na tle raportu, który resort Arłukowicza opublikował z dumą kilka dni temu. 1 lipca 2014 minął rok od wprowadzenia rządowego projektu dofinansowywania in vitro z budżetu. Z raportu wynika że z zarejestrowanych 11789 par, do programu zakwalifikowano 8685. W trakcie „leczenia” jest 7939 par, wśród których jest 2559 ciąż. **Jak na razie w ramach programu urodziło się tylko 214 dzieci. Co z pozostałymi? Ile z nich z ciężkimi wadami niedorozwojowymi nie przetrwało ciąży?

    Z pieniędzy podatników wydano na dofinansowanie in vitro 72.4 mln zł, czyli ciąża każdej pary kosztowała budżet ok. 8300 złotych, co stanowi tylko część bardzo drogiej procedury, sięgającej od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.Jak widać system sprawdza się świetnie – publiczne pieniądze trafiają na konta prywatnych klinik a rządowy program nagania im klientów. Największy beneficjent z grona kilkunastu klinik otrzymał od resortu zdrowia ponad 17 mln złotych. **Wszystko odbywa się w świetle prawa, które wprowadziła samowładnie wąska grupka zainteresowanych. Biznes się kręci, a zainteresowani jego rozwojem zrobią wszystko, żeby utrzymać wrażenie jego nieskazitelności.

    Gdyby kobieta, która zapłaciła grube tysiące za dramat ciąży i urodzenie chorego dziecka z połową czaszki, wytoczyła klinice proces, ministerstwo borykałoby się z potężnymi problemami. W następstwie powinno się wycofać z programu. Na to pan Arłukowicz, jawnie popierających biznes in vitro, nie mógł sobie pozwolić. Widać więc wyraźnie, że przerzucenie uwagi opinii publicznej na lekarza, który próbował znaleźć sposób na uratowanie życia dziecka, jest wszystkim na rękę”.

    Panie ministrze Arłukowicz, proszę o odpowiedź na kilka prostych pytań:

    1) Która klinika dokonała tego in vitro?

    2) Ile zapłaciliśmy za jej pracę?

    3) Czy klinika zwróciła już te pieniądze?Jakie odszkodowania zapłaciła lub zapłaci?

    4) Jaka będzie wartość odszkodowań, które zostaną wypłacone wszystkim poszkodowanym przez klinikę?

    5) Czy program dokarmiania klinik in vitro milionami z budżetu państwa zostanie wstrzymany? ponieważ my podatnicy nie mamy ochoty na to płacić!!!!

    0
    • Avatar Alia

      O tym jest zakaz mówienia. To ci co zrobili in vitro powinni beknąć, ale baba chyba POdstawiona aby atakować prof. Chazana. Oto Polska pod rzadami sitwy i łżemediami. Ani jeden tzw. dziennikarz nawet sie nie zająknął i nie zapytał ‘a kto dokonał tego in vitro’ – nie można takich pytań zadawać. I ten złodziejski NFZ wystqawił kare 70 tys.zł, zagospodarują tą sumę do swoich kieszeni. Jak tej cholernej sitwy maja sie pozbyc Polacy?

      0
  5. Nie ma czegos takiego,jak “polski Zyd”, albo jest sie, zydem,albo Polakiem. Moze byc,Zyd obywatel Polski.

    0
    • Ostrożnie, naruszasz nienaruszalne podstawy przedsiębiorstwa ‘Holokaust’!
      Jeśliby by tak było jak piszesz, to odszkodowania za zarodnie Niemcy musieli by wypłacić Polsce i innym krajom europejskim a nie organizacjom żydowskim, właścicielom wyżej wspomnianego przedsiębiorstwa.

      0
  6. Avatar kaz

    W tym wszystkim problem jest to, ze wladze polskie nie potrafia rozwiazac najmniejszego problem bez sklocania spoleczenstwa. Poprostu zulia rzadzi name, co udowodnily opublikowane nagrania. W tej sytuacji nie ma innej metody, tylko trzeba sila ta zulie odrzucicic od koryta.

    0
  7. Hanna Gronkiewicz – Waltz łamie prawo? Przy zwalnianiu prof. Chazana doszło do poważnych uchybień.

    Ratusz tak się spieszył, żeby wyrzucić z pracy profesora Bogdana Chazana, że mogło dojść do złamania prawa – informuje „Nasz Dziennik”.

    Wg gazety do uchybień mogło dojść w procedurze kontroli Szpitala Specjalistycznego imienia Świętej Rodziny, którego dyrektorem był Chazan.

    Zdaniem jednego z urzędników warszawskiego ratusza, z którymi rozmawiał ND zazwyczaj procedura jest taka, że po sporządzeniu protokołu dana instytucja czy firma podlegająca miastu ma prawo do sporządzenia odpowiedzi i własnych uwag do raportu. I dopiero wtedy prezydent miasta podejmuje decyzję.

    Tymczasem tym razem Hanna Gronkiewicz-Waltz nie czekała na odpowiedź.

    Inny z miejskich urzędników twierdzi, że pani prezydent zaprezentowała dokument sporządzony w formie „projektu wystąpienia pokontrolnego”. A to oznacza, że nie jest on ostateczny.

    Co więcej -jak pisze ”Nasz Dziennik” – możliwe, że złamano prawo, umieszczając go na portalu internetowym Urzędu Miasta Warszawy. Na pierwszej stronie raportu widnieje bowiem informacja: „Tylko do użytku służbowego”.Tymczasem od środy może przeczytać go każdy.

    Wg ustaleń dziennik niewykluczone, że doszło również do złamania tajemnicy służbowej oraz naruszenia zasady ochrony danych medycznych.

    Projekt zamieszczony w internecie zawiera bowiem treści przesłuchań lekarzy, którzy opisują stan zdrowia kobiety i jej nienarodzonego dziecka. Zdaniem dr Konstantego Radziwiłła, sekretarza Naczelnej Rady Lekarskiej, szczegóły są objęte tajemnicą lekarską i nie są przeznaczone dla opinii publicznej, tylko na użytek osób kontrolujących.

    Jak pisze ND, w nieoficjalnych rozmowach urzędnicy z Biura Polityki Zdrowotnej Urzędu m.st. Warszawy stawiają tezę, że sprawy prof. Chazana prawdopodobnie użyto po to, aby pomóc Tuskowi. Różnią się tylko w kwestii, czy był to autonomiczny pomysł prezydent Warszawy, czy też nagonkę na Bogdana Chazana postanowił wykorzystać Donald Tusk, a jego partyjna koleżanka była tylko wykonawcą planu.

    ansa/ Nasz Dziennik

    0
  8. Zmarło dziecko pacjentki prof Chazana czy kliniki in vitro?
    Atak na profesora Chazana ma charakter przemyślany i zorganizowany, miał charakter prowokacji. Rzeczą powszechnie znaną w Warszawie było to , że u Profesora w szpitalu nie robi się aborcji, być może dlatego celowo wysłano tę nieszczęśliwą kobietę do szpitala kierowanego przez Profesora. Profesora Chazana przedstawia się jako człowieka bez serca, który nie chciał pomóc swojej pacjentce. A ja się pytam czy ta kobieta była pacjentką profesora czy kliniki Novum, która dokonała zapłodnienia in vitro i wzięła za to pieniądze.
    Jakoś dziwnym trafem nazwisko Profesora odmieniane jest przez wszystkie przypadki, a nie słyszałem nazwy placówki, która dokonała zabiegu in vitro.
    Zapłodnienia in vitro są biznesem w większości prywatnych jednostek medycznych, które finansowane są z publicznych pieniędzy. Poniżej kulisy tego biznesu zaczerpnięte od blogerki Wiesławy z S 24.
    „Na tej liście jest 29 placówek medycznych. którym przyznano łącznie kwotę 154 348 318,00 zł .
    Wśród tych placówek są jedynie trzy uniwersyteckie szpitale medyczne (Białystok, Poznań, Szczecin)
    Pozostałe to prywatne spółki, albo Sp. zoo., albo Sp. Jawna.
    Te dziesięć milionów to jeszcze nie jest rekord.
    Rekord należy do spółki
    Gameta Szpital Sp. z o.o. i Wspólnicy Sp. k. z siedzibą w Rzgowie, ul. Rudzka 34/36, 95-030 Rzgów 18 106 610,00 zł
    Inny przykład
    Invimed – T Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Rakowiecka 36, 02-532 Warszawa – filia w Warszawie ul. Rakowiecka 36, 02-532 Warszawa 10 514 000,00 zł
    I filia tej spółki w Katowicach:
    Invimed – T Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Rakowiecka 36, 02-532 Warszawa – filia w Katowicach, ul. Piotrowicka 83, 40-724 Katowice – 1 469 000,00 zł
    To jest biznes na dużą skalę. do tej pory strzygli klientów indywidualnych, więc nie mogli rozwinąć skrzydeł, bo konkurencja jest spora. ale jak dorwali się do budżetowego cycka, to teraz będą ciągnąć zdrowo.

    Proszę nie zapominaj o tych danych ze sprawozdania realizacji programu in vitro za rok 2013:
    Na zabiegi wydano 72,4 mln złotych,
    zaklasyfikowano 8,6 tys. par,
    uzyskano 2,5 tys. ciąż,
    z czego na świat przyszło tylko 214 dzieci!

    Popatrz – 2 500 ciąż, a urodziło się 214 dzieci.

    Czyli pozostałe ciąże poddano “Terminacji” po selekcji eugenicznej. A jakiś tłuk tutaj w S24 wypisuje, że liczba dzieci z wadami rozwojowymi, które przyszły na świat w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego, jest zbliżona do liczby dzieci z wadami rozwojowymi które przyszły w sposób naturalny.
    Jak się wyeliminuje 90% dzieci z wadami już w fazie prenatalnego rozwoju, to tak może być”.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217