Komentarze dnia
Like

Atak na Polskę ? –Odpierać atakiem

13/01/2016
613 Wyświetlenia
10 Komentarze
4 minut czytania
Atak na Polskę ? –Odpierać atakiem

Wprawdzie do końca nie wiemy jaki jest rzeczywisty powód prowadzonego obecnie połączonymi siłami agresora ataku na Polskę, ale z nauki historii i strategii wojskowej wiemy, że najlepszą obroną jest – atak.
Zamiast wypisywać żałosne skargi – jak krzywdzące są różnorakie pomówienia, najlepiej samemu zaatakować.
Wypowiedzi tępych niemieckich polityków nie znających ani historii, ani logiki myślenia, a także najwyraźniej „wynajętych” przedstawicieli unijnej biurokracji aż się proszą o zmiażdżenie „husarską” szarżą.

0


W całej tej akcji występuje wyraźny podział ról, o ile przedstawiciele różnych, niekiedy błyskotliwie brzmiących, formacji politycznych akcentują ostro, a nawet agresywnie swój stosunek do Polski, o tyle posiadająca realną władzę w ręku Angela Merkel rezerwuje dla siebie pozycję arbitra nie angażując się w bezpośrednią przepychankę.
Oczekuje wyraźnie na rezultat nagonki i jeżeli rząd warszawski ugnie się to nie będzie potrzebna jej interwencja, w przeciwnym przypadku może zastosować najrozmaitsze rozwiązania mając wiele atutów w ręku.

Ze strony polskiej jest to znakomita okazja do przypuszczenia generalnego ataku na funkcjonowania UE, jako organu wykonawczego niemieckiej polityki.
Punktem wyjścia podsuniętym zresztą przez napastników jest „putinizacja” polskiej polityki.
Kontruderzenie polskiej strony powinno wykorzystać wszelkie proputinowskie działania niemieckie nie omijając „rury bałtyckiej”, Krymu, „sankcji”, a nade wszystko spiskowych działań ponad głowami Europy w celu budowania sojuszu niemiecko rosyjskiego dyktującego warunki egzystencji UE ze specjalnym uwzględnieniem strefy wpływów między Rosją i Niemcami.
Całość tej akcji musi być zwieńczona propozycją zmiany układu europejskiego, który powinien bronić interesów wszystkich swoich członków, a nie tylko wybranych.
Bankructwo UE spowodowane arbitralnymi rządami niemieckimi dotknęło położenia gospodarczego, utraty pozycji politycznej, całkowitej bezbronności militarnej i przyniosło klęskę najgorszą w swych skutkach: – demoralizację, nihilizm ideowy i uległość wobec obcej kulturowo agresji.
Kanclerka Niemiec proponuje, jako remedium na tę agresję budowanie meczetów i lekcje „dobrych manier”, to tak jakby dla zbrodniarzy zamiast więzień otwierać „szkółki”, w których będzie się ich pouczać, że mordowanie ludzi to brzydka rzecz i należy raczej tego unikać.

Całkowity upadek niemieckiej koncepcji Europy jest oczywiście widoczny i kampania przeciwko Polsce ma za zadanie między innymi odwrócić uwagę od rzeczywistych problemów Europy i skierować ją na „ratowanie demokracji w Polsce”, czyli niemieckiego władania Polską.
Stąd usiłowania przekonania Niemców, że demokracja w Polsce ma się dobrze należy potraktować, jako naiwne, bo nie o to w rzeczywistości chodzi.
Oczywiście dla wiadomości opinii publicznej można takie informacje podawać, jest tylko wątpliwe, że przebiją się one przez ścisłą cenzurę narzuconą siłami dyrygującymi całą akcją.

Natomiast atak na cały ten system ma większe szanse przebicia i stworzenia odpowiedniej siły oporu szczególnie w krajach, które poniosły i ponoszą ciągle duże szkody na skutek egoistycznej i krótkowzrocznej polityki niemieckiej.
Postulaty w zakresie likwidacji całej unijnej biurokracji z „parlamentem” i komisją europejską na czele i powierzenie wyłącznego prawa decyzji radzie europejskiej funkcjonującej na warunkach równorzędnych praw członkowskich, znajdą zwolenników w całej Europie i są drogą do zmiany stosunków międzynarodowych.
Również postulat zabezpieczenia granic i ochrony przed agresją wewnętrzną i zewnętrzną znajdą poparcie Europejczyków.

Nie jest to jeszcze pełna rewolucja, ale droga do niezbędnych zmian stanowiących punkt wyjścia dla budowy nowej Europy.
Nawiasem mówiąc kibice sportowi dali dobrą lekcję polskim „zawodowym politykom” jak należy reagować. Symboliczne też jest zwycięstwo polskich siatkarzy nad Niemcami odniesione w samym Berlinie, niech będzie zaczątkiem zmian we wzajemnych stosunkach z dobrodziejstwem dla obu stron.

Inne zapisy autora:

0

Andrzej Owsinski
Andrzej Owsinski

718 publikacje
0 komentarze
 

  1. Avatar gniew

    Jestem tego samego zdania!
    pozdrawiam gniew

    0
  2. Avatar AS

    Nie ma co się obawiać. Jeżeli Unia chce z Polską wojny, to będzie ją miała i ją przegra. Natomiast nie wie Pan o czym innym, o czym wie bardzo niewielu. Z końcem 87-go roku Moskwa przekazała swoje Demoludy Ameryce i od 88-go ich ośrodek decyzyjny był już w Waszyngtonie a nie w Moskwie. Ale Ameryka nie będzie się zajmować wszystkimi krajami i zgodnie z “umową partnerstwa” w 89 przekazała te kraje Niemcom. I od tego czasu rządzą w nich Niemcy pod płaszczykiem Unii Europejskiej. I w ten sposób jest co jest. Rola PO jest bardzo jasna w tym wszystkim. Dlatego jak paręset lat temu biegali z lamentem na teutońskie dwory, tak dalej biegają. I tak jak i kiedyś żądają interwencji. Prawda jak nic się nie zmieniło?
    PS. Bardzo się cieszę, że przejrzał Pan wreszcie na oczy, już wie co jest tu grane i odczepił się wreszcie od Rosji, co ledwie zipie i nie wiadomo co z nią dalej będzie.

    0
    • Avatar AS

      PS1. Rosja jest nam teraz bardzo, bardzo potrzebna. I nie byłem zdziwiony, gdy pierwszą z gratulacjami dla PiS po wygranych wyborach była właśnie Rosja. Rosji też jesteśmy bardzo potrzebni. Nie bez powodu był też list Cerkwi Rosyjskiej do Polskiego Kościoła. Chwała Słowianom i precz z Teutonami!

      0
      • Avatar Piotr-Pierre

        Szanowny Panie AS, jak zwykle optuje Pan za faszyzmem kacapskim (rosyjskim)., choć z tekstu p. Owsinskiego wcale to nie wynika, bo wspomina Autor o “putinizacji” w innym zupelnie kontekscie. Szkoda.
        Raz jeszcze Panu przypominam: Rosja NIKOMU Polski “przekazac” nie mogła, bo Polska NIGDY kacapską NIE BYLA, podobnie zresztą jak amerykanską.
        Rosja prz:z dlugie wieki Slowian TYLKO mordowala, palila, okupowala i gwalcila. Azjatytcka RaSSija NIE JEST krajem slowianskim i nigdy nim nie będzie.
        Czy tak to Panu trudno zrozumieć, czy.. jest Pan Szanowny na żołdzie Łubianki? 😉 ..
        Jeszcze wrócę do najnowszej historii i naszego rzekomego “wyzwolenia” w latach 1944-45, w rzeczywistosci do najdłuzszej w dziejach współczesnych bo 48-letniej OKUPACJI Polski przez, zbrodniczą równie jak niesławny Wehmacht, Armię Sowiecką. Moze mi Pan napisać, KTÓRĘDY, jak nie przez Polskę miala isc kacapska armia, aby pobić swego faszystowskiego PRZYJACIELA, który ja (w rozumieniu Stalina) ZDRADZIŁ i NAPADŁ (stad zreszta termin “wielka wojna ojczyźniana”) ? Mógł kacap Polskę w tej drodze ominąć? Mógl do miasta swych zlych przyjaciół, Berlina pijany kacap iść np. dnem Baltyku czy przez Balkany? Polskę wyzwoliłaby i tak V Armia Amerykanska (z symulacji robionych wspólcześnie wynika, że staloby sié to SZYBCIEJ niż ” wyzwalanie” kacapskie). Tylko wtedy kacap mialby odciętą drogę “na zapad”, a tego Stalin się bał.
        Byly wtedy DWIE WOJNY, ta aliancka, o wolność Europy i pokonanie faszyzmu, i ta kacapska, ambicjonalna z dawnym sojusznikiem, z którego stali byly hitlerowskie czołgi, które napędzala kacapska ropa. Przypadkiem tylko obie te wojny toczyly się niemal (trzy lata przesunięcia prawie) równocześnie, co zmylilo Roswelta (Churchill wiedział o tym).
        W mojej ocenie sojusz Polski z Rosją, krajem który dal nam m.in. Rzeź Pragi, miliony zamordowanych polskich patriotów, Katyń, “PRL”, bylaby dla nas samobójstwem równym uznaniu Hitlera za naszego Przyjaciela…

        0
        • Avatar Jerzy

          Dawno nie czytałem tak trafnej i pisanej prostym językiem analizy.
          Za każdym razem gdy słyszę szydercze słowa rosyjskich notabli jakobyśmy to wdzięczność im byli winni za “wyzwolenie”, zastanawiam się czy takie stwierdzenia nie powinny być prawnie karalne na terenie RP?
          Od razu do głowy przychodzi mi to samo pytanie: a jak niby mieliście się do Berlina dostać? Batmany wy są, czy ki h…?
          I zaraz przypomina mi się mój wujek który nawet do AK nie należał a który przeżył pierwszą okupację, tę niemiecką, ale rosyjskiej już nie…

          0
          • Avatar Piotr-Pierre

            Dziękuję, Panie Jerzy. Proszę raz jeszcze zauważyć BARDZO ISTOTNĄ RÓŻNICĘ, zwykle przemilczywaną przez zawodowych historyków – w nazewnictwie Europy i USA (a także krajów b. Osi) ostatnia wojna to World War Ii” (druga Wojna Swiatowa), a rosyjskim – “Wielikaja Otciectwiennaja Wajna”, czyli tlumaczac na ludzki język niemal “prywatna wojna” Stalina z Hitlerem, pomimo formalnej należnosci ZSRR do Obozu Aliantów. Prywatna wojna ZSRR przeciw jednermu wrogowi (incydentalnie ZSRR walczyl przeciw Japonii), który do 22 czerwca 1941 (plan Barbarossa) był dla ZSRR – SOJUSZNIKIEM. Bo przeciez tylko sojusznika zaopatruje się w surowce na kredyt, udostępnia mu swoje fabryki i swój transport, czyz nie?..
            Pozdrawiam

            0
  3. Avatar Jerzy

    Według mnie plan bardzo sensowny, ale być może niewykonalny dla naszych polskich elit.
    To tak jak z każdym powstaniem – jeśli się uda, wolność. Jeśli się nie uda – rzeź totalna. To w gruncie rzeczy było by prawdziwe powstanie przeciwko obecnemu europejskiemu układowi. Bez walki na śmierć i życie ten układ się nie podda.
    Potrafimy zaczynać powstania (niestety ale to potrafi każdy), nie potrafimy ich kończyć wygraną.
    Ostatni przypadek który zakończył się dla nas źle, a może zakończyć się naprawdę fatalnie dla obecnego rządu i dla Polski wogóle jest aż nadto wymowny. Pokazuje też że nasze elity nie mają bladego pojęcia o prowadzeniu zagranicznej polityki.
    Nie jest mi wiadomym byśmy mieli w Polsce niezależne politycznie i nie podlegające politycznym zmianom ciało doradcze złożone z ludzi najwyższego kalibru, a których pracą jest analiza i doradztwo rządowi w sprawie polityki zagranicznej oraz przedstawianie najkorzystniejszych strategii.
    Jak sobie wyobrazić opracowanie strategii rządu w kwestii osiagnięcia celu jaki szanowny Pan proponuje? Kto ma to zrobić, bo chyba nie “politycy” którzy jeszcze kilka lat wczesniej byli wykładowcami jezyka polskiego, historii, a niektórzy z nich nawet tyle… oni nawet nie potrafili by skutecznie zarządzać własną dużą firmą a co dopiero realizować międzynarodową politykę. Skuteczną politykę znaczy się.
    To co Pan proponuje jest cholernie niebezpieczną grą. Niebezpieczną z powodu potencjalnych konsekwencji w przypadku jej fiaska. W tej chwili nie widzę w jaki sposób politycy którzy nawet nie potrafią utrzymać przez chwilę języka za zębami gdy jest to naprawdę potrzebne, potrafili by rozegrać grę trudniejszą niż partia szachowa z samym mistrzem Fischerem. Chyba najpierw należy stworzyć ku temu odpowiednie narzędzia jakimi dysponują inne państwa – profesjonalne służby analiz strategicznych, dopiero potem myśleć o działaniach na tak wielką skalę. Nie wspomnę już że nikt z nas, zwykłych zjadaczy chleba, nie powinien nawet zdawać sobie sprawę z tego że taka akcja ma miejsce, kiedy już się ona rozpocznie.
    Inną strategią jest stosowanie się do starej zasady: pokorne ciele dwie matki ssie. Na tym też się nie najgorzej wychodzi kiedy nie ma się możliwości stosowania tej pierwszej. Nie wskazuję którą z nich należy użyć, ale wiem że cokolwiek by się nie przedsiewzięło, należy to przeprowadzić cholernie profesjonalnie i być do tego wspaniale przygotowanym. Jakoś cieżko jest mi sobie wyobrazić jedno i drugie realizowane przez polskich polityków nie ważne której opcji.

    0
  4. Avatar Piotr-Pierre

    I jeszcze (proszę niech mi Autor off top wybaczy) puszczé wodze fantazji, jako że tematem II WW interesowalem się id dziecka, wchlonąlem chyba wszystkie książki na ten temat napisane. Nie ulega watpliwosci (zachowaly się zapisy swiadków) ze Stalin byl początkowymi sukcesami Hitlera ZAFASCYNIWANY, i nie raz, z zazdroscią, gratulował mu kolejnych zwycięstw. Hitler nie ukrywał, że chodzi mu o panowanie NAD SWIATEM. Gdy Hitler uruchomił plan “Barbarossa” (gotowy od jesieni 1940) Stalin przeszedł załamanie nerwowe. Proszę zauwazyć (pamiętnik Paulusa) że pierwsze podboje w ZSRR, poza obroną granic, byly niemal bezkrwawe, rosjanie witali hitlerowców jak WYBAWCÓW, WYZWOLICIELI. Gdyby nie niemieckie okrucienstwo wobec Rosjan-cywilów oporu by niemal nie było. Czyli Hitler miał szanse podbic ZSRR, co nie udało się Napoleonowi..
    A teraz pytanie: jaką rolę Stalin widział dla siebie i ZSRR, gdyby Hitler wladzę nad światem (jako sojusznik ZSRR) zdobył?.. Odpowiedz utrudnia brak archiwaliów na ten temat. Zniszcyli je komunisci.

    0
    • Avatar Jerzy

      Pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze, ale sam również chciałbym poznać opinię Pana Owsińskiego.
      .
      Według mojej ograniczonej wiedzy to co mówił Stalin Hitlerowi było zwykłą polityką. W rzeczywistości Stalin planował podbicie całej Europy i w tym celu budował i koncentrował potężne siły nastawione wyłącznie na atak – nie na obronę. Zaczął je koncentrować wraz z zapasami niezbędnymi do agresji między innymi na podbitej przez siebie części Polski. Hitler niejako uprzedził uderzenie Stalina. Był to jeden z powodów łatwych początkowo sukcesów Niemców. Armia czerwona nie była w żadnym calu przygotowana do obrony. Nawet nie mieli opracowanych strategii obronnych, sprzętu czy szkolenia manewrów obronnych. Oni przecież mieli uderzyć pierwsi.
      Stalin ponoć wynik II wojny światowej uznał nie za zwycięstwo a za swoją największą porażkę. W jego planach Europa cała miała należeć do ZSRR a nie zostać podzielona między Rosję i USA.

      0
      • Avatar Piotr-Pierre

        Plan zdobycia wladzy nad swiatem, poprzez stworzenie jednego wielkiego panstwa, sukcesora Światowej Rewolucji byl planem Lenina, powstal za jego czasów, a jego premierą był (nieudany dzięki Polsce) marsz na Niemcy w 1919. Stalin zas szukal dogodnego momentu do powrotu do tego planu. Wbrew nachalnej propagandzie niemiecki faszyzm nie mial nic wspólnego z prawicą, faszysci tworzyli swoje zwiazki zawodowe, organizowali wczasy dla niemieckich pracowników, wypoczynek weekendowy, powoływali fundusze socjalne itd. To byla skrajna lewica, tyle tylko, ze nie uznajaca dyktatu Moskwy nad sobą. Mam jeszcze spory zbiór oryginalnych niemieckich książek i czasopism z lat 30-tych, dowodzacych lewicowego charakteru faszyzmu. Mój dom rodzinny byl w Elblagu, za czasów hitlerowskich mieszkala tam rodzina niemieckiego oficera, a moja babcia byla na tyle madra, ze nie pozwolila niszczyć ani oddac na makulaturę ani zawartosci strychu, ani wielkiej szafy, co oo hitleroskiej rodzinie zostało, choć sasiedzi palilili to “faszystowskie smiecie” (deja vu?..) Majac niespelna sześć lat uczylem się z tych zbiorów czytać, mój pierwszy atlas geograficzny w szkole podstawowej był poniemiecki (mieli piękne, bardzo dokladne mapy, kolory z nich pamiętam do dziś), bo moich Rodziców nie bylo na polski atlas stać.
        A co do tematu, mam wrazenie, ze Stalin planowal “przechytrzyć” Hitlera, niestety, ten byl od niego sprytniejszy. Jesli wezmiemy pod uwagę specjalne srodki zastosowane w tej ambicjonalnej wojnie dwóch satrapów (bezpieka, “SMIERSZ” na froncie, czasowe zluzowanie terroru aby zmniejszyć nienawisć rosjan do stalinizmu) oraz zupelne nieliczenie się ze stratami – trudno się dziwić zwycięstwu Stalina. Po tej morderczej wojnie był osobisty rozkaz przywiezienia do Moskwy tego co z Hitlera zostalo. Czy amerykanski prezydent potrzebowalby trupa dyktatora w Waszyngtonie?..
        Piwtarzam – to byly DWIE WOJNY, przypadkowo tylko niemal zbiezne w czasie. Przyjęcie tego zalozenia wyjasnia wiele spraw do tej pory pozornie nielogicznych.
        Pozdrawiam

        0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816