POLSKA
Like

Anatomia konfabulacji pisarki ośmieszającej Temidę

12/03/2022
199 Wyświetlenia
0 Komentarze
65 minut czytania
no-cover

Anatomy of the confabulation of a writer ridiculing Themis  Podczas dyskusji na forum NaszaKlasa, niejaki JK, oświadczył, że nie jest MN – „Nie jestem pan MN i szczerze mówiąc brzydzę się donosicielstwem […]„. Gdyby pisarka Magdalena Chomuszko uwierzyła panom JK (twierdził, że nie jest MN) oraz MN (zapewniał, że nie jest JK), to nie byłoby tej całej kompromitacji – ani pisarki, ani Temidy. During the discussion on the NaszaKlasa forum, a certain JK stated that he was not MN – „I am not MN and frankly speaking, I detest denunciations […]„. If the writer Magdalena Chomuszko believed Mr. JK (he claimed that he was not MN) and MN (he assured that he was not JK), then there would be no […]

0


Anatomy of the confabulation of a writer ridiculing Themis 

Podczas dyskusji na forum NaszaKlasa, niejaki JK, oświadczył, że nie jest MN – „Nie jestem pan MN i szczerze mówiąc brzydzę się donosicielstwem […]„. Gdyby pisarka Magdalena Chomuszko uwierzyła panom JK (twierdził, że nie jest MN) oraz MN (zapewniał, że nie jest JK), to nie byłoby tej całej kompromitacji – ani pisarki, ani Temidy.

During the discussion on the NaszaKlasa forum, a certain JK stated that he was not MN – „I am not MN and frankly speaking, I detest denunciations […]„. If the writer Magdalena Chomuszko believed Mr. JK (he claimed that he was not MN) and MN (he assured that he was not JK), then there would be no shame – neither the writers nor Themis.

 

Jednak zapewne pani ma przykre doświadczenia w internecie (lub poza nim, że ludziska rejestrują się na fałszywe nazwiska, podając się za inne osoby), stąd być może jej uczulenie, a nawet obsesja, że obaj panowie to jedna osoba. Więcej – na tym portalu dostrzegła jeszcze jedną osobę (trzecią!) i opublikowała oświadczenie (tamże oraz na Salon24), że MN=JK=AZ, a to już jest prawdziwa… „jednosobowa trójca nieświęta”.

However, probably this lady has unpleasant experiences on the internet (or outside it, that people register under false names, pretending to be other people), hence her allergy, or even obsession, that both men are one person. What’s more – on this website she noticed one more person (the third!) And published a statement (ibid and on Salon24) that MN=JK=AZ, and this is the real… „unholy trinity of one person”.

 

Pomówienie to byłoby do polubownego załatwienia, gdyby nie fakt, że ta pani – w swej konfabulacyjnej fobii – udała się na komisariat policji oraz do dwóch sądów, wprowadzając te organa władzy (a także szereg portali, do których rozsyłała emajle ze swoimi kłamliwymi spostrzeżeniami) w błąd, który od dwóch lat nikt nie może (nie chce?) naprawić.

This slander could have been settled amicably had it not been for the fact that this lady – in her confabulatory phobia – went to the police station and to two courts, by introducing these authorities (as well as a number of portals to which she sent emails with her false observations) into a mistake that for two years nobody can (does not want?) to fix.

Ponadto zerwała mediacje przewidziane prawem, zaś jej prawnik, mec. Karol Kolankiewicz, przysłał do sądu pismo z kuriozalnym wnioskiem – „trwające od miesiąca września 2009 r. postępowanie mediacyjne jest bezcelowe, gdyż brak jest rzeczywistej woli po drugiej stronie (u oskarżonego), wnoszę zatem o jego zakończenie„.

 

In addition, she broke off the mediation provided for by law, and her lawyer, attorney Karol Kolankiewicz, sent a letter to the court with a bizarre request – „the mediation proceedings that have been ongoing since September 2009 are pointless, because there is no real will on the second side (in the accused), therefore I am asking for its closing„.

 

Ów mentor zna prawdę obiektywną i ocenia, że MN wykazuje nie tylko brak woli, ale brak rzeczywistej woli. Według tego prawnika, MN wykazałby się (rzeczywistą!) wolą, gdyby przyznał, że istotnie MN=JK (i to niezależnie od prawdy, choćby przez grzeczność!), natomiast każda próba przekonania mecenasa, że MN miał/ma tylko jedno konto, to dla niego strata czasu, bowiem jego nie interesuje prawda*, ale wygranie procesu.

This mentor knows the objective truth and judges that MN demonstrate not only a lack of will but a lack of real will. According to this lawyer, MN would show a (real!) will if he admitted that indeed MN=JK (and regardless of the truth, if only by courtesy!), While any attempt to convince the attorney that MN had/has only one account is for him it is a waste of time, because he is not interested in the truth *, but winning the trial.

 

Być może tego akurat uczą na studiach – nie walka prawnika o prawdę jest istotą jego posłannictwa, ale walka o swego klienta, co zresztą można w jakiś sposób nawet zrozumieć, wszak naiwne osoby najczęściej mają poniżej dwudziestu lat.

Perhaps this is what they teach in college – it is not the lawyer’s fight for the truth that is the essence of his mission, but the fight for his client, which can be understood in some way, because naive people are usually under twenty years old.

 

Jeśli ktokolwiek z Państwa zostanie oskarżony, to powinniście iść na ugodę i przyznać się do wszystkiego, bo tego sobie życzy strona oskarżająca, jej mecenas oraz sąd, który wydał szybki wyrok (blokując równocześnie prawo do apelacji, bowiem o wyroku był łaskaw poinformować tylko jedną stronę – pisarkę i jej mecenasa) i już zabiera się za rozpatrywanie kolejnych spraw (a ma ich bez liku), zatem niech Państwo nie utrudniają Temidzie jej ciężkiej pracy.

If any of you are charged, you should admit everything because this is what the accusing party, its lawyer and the court which handed down the swift verdict wish for (blocking the right to appeal at the same time, because he was kind enough to inform only one party about the sentence – the writer and her attorney) and already starts examining the next cases (and he has many of them), therefore, please do not obstruct Themis’ hard work.

 

Aby postępowanie mediacyjne było celowe, to powinniśmy przyznawać się do postawionych zarzutów i bezcelowe jest wyjaśnianie, że strona inicjująca proces nie ma racji i wręcz błądzi. Można zauważyć zasadę obowiązującą ongiś na Dziki Zachodzie – kto pierwszy wyciągał kolt, ten miał znacznie większą szansę na wygranie pojedynku.

For the mediation procedure to be purposeful, we should admit to the allegations made, and it is pointless to explain that the party initiating the process is wrong and even wrong. You can see a rule that used to be in force in the Wild West – whoever pulled out his colt first had a much better chance of winning the duel.

 

Gdyby to strona przeciwna szybciej przybyła do sądu, to miałaby większe szanse na wygraną, natomiast jeśli nie dotarła do nobliwego gmachu, bowiem nie miała aspiracji do pieniackiego toczenia sądowych bojów po zamieszczeniu przez pisarkę kłamliwej równości (MN=JK=AZ), to Temida – niczym sęp – zadziobała pozwanego i teraz dopiero pewnie Strasburg będzie mógł wdrożyć cywilizacyjne metody postępowania, bowiem polskie całkowicie zawiodły, i to nie po raz pierwszy.

If it was the second side who came to court sooner, they would have a better chance of winning, but if she did not reach the noble building, because she had no aspirations to fight court battles after the writer placed a false equality (MN=JK=AZ), it was Themis – like a vulture – that pecked the defendant and only now Strasbourg will be able to implement civilization methods of proceeding, because the Polish ones have completely failed, and it’s not the first time.

 

Oto wypowiedzi p. JK, którego pisarka MCh uznała (i uznaje do tej pory!) za MN, zatem swoje wzburzenie wywołane komentarzami JK zamieniła w pasję, z która rzuciła się do boju z MN na trójmiejskich wokandach i żaden mądry prawnik (profesor, minister i czort wie jeszcze kto) nie jest w stanie zmienić tego cyrkowego piruetu obu pań: po prostu – naiwna Temida uwierzyła pisarce i uznała, że MN=JK, wydała wyrok, uprawomocniła go i pokazuje teraz środkowy palec, i to – podobno – w zgodzie z polskim prawem!

Here are the statements of Mr. JK, whom the MCh writer recognized (and recognizes so far!) for MN, therefore, she turned her indignation caused by JK’s comments into passion, from which threw itself into battle with MN on the Tri-City dossiers and no wise lawyer (professor, minister and devil knows who else) is not able to change this circus pirouette of both ladies: simply – naive Themis believed the writer and decided that MN = JK, issued the verdict, validated it and now shows her middle finger, and this – apparently – in accordance with Polish law!

 

Pisarka MCh sugerowała użytkownikom, aby zgłosili adminowi NK, że MN i JK (jako jedna osoba) wpisuje niegodne komentarze i aby admin zlikwidował oba konta – „a ja proponuję abyście to opisali do administratora nk..„, na co JK odpisuje – „Pani Magdo, prosze samemu opisać, a nie podjudzać studencików, którzy jednak mają trochę do stracenia i płacą potem za to niepotrzebymi nerwami. Można też zameldować dzielnicowemu, albo koniowi na Helu 😛„.

The writer MCh suggested that the users report to the NK admin that MN and JK (as one person) were entering unworthy comments and that the admin should cancel both accounts – ” that and I suggest you describe it to the administrator of nk..„, to which JK replies – „Mrs. Magda, please describe for yourself, and do not incite the students, who, however, have a little to lose and pay for it with unnecessary nerves. You can also report to a district officer or a horse in Hel [city in Poland] 😛„.

 

Co ciekawe, pisarka w swych opisach sprawy, zarzekała się, że nie popierała instytucji donoszenia, a przecież wyraźnie widać jej działalność w tej materii, zatem jest to już pierwsze – łatwo dostrzegalne – jej kłamstwo.

Interestingly, the writer in her descriptions of the case argued that she did not support the denunciation institution, and yet her activity in this matter is clearly visible, it is therefore the first – easily discernible – her lie.

 

Pod komentarzem innego użytkownika, JK dopisał – „hehe… oto złotousty mastaha kultury młodzieżowej! 😛„. Gwoli ścisłości – MN nie zna tego wyrazu i nigdy go nie stosował, i jest to jeden z kilku dowodów na to, że komentarze pisane przez MN oraz przez JK nie pochodzą od tej samej osoby (ten temat omówiono w innym opracowaniu), zatem nie tylko pisarka publicznie pomówiła MN, kompromitując swą rzetelność i wystawiając swą godność na działania retorsyjne, ale także sędzia zblamował się, uznając równość JK=MN za prawdziwą.

Under another user’s comment, JK wrote – „hehe… here are the golden-mouths a mastaha of the youth culture! P„. To be precise – MN does not know this word and has never used it, and this is one of several evidence that the comments written by MN and by JK do not come from the same person (this topic is discussed in another study), therefore not only the writer publicly slandered MN, discrediting her fairness and exposing her dignity to retaliatory actions, but also the judge compromited herself, recognizing the equality of JK=MN as true.

 

Bez analizy biegłego, bo przecież sędzia sam najlepiej na wszystkim się zna, to co będzie tracić czas i pieniądze podatnika na fachowca. A przecież mógł uznać oświadczenie MN – skoro sędziowie nie wierzą jednemu obywatelowi, zaś przyjmują za prawdę fałszywe zeznania innego obywatela, to potem mają tego typu kłopoty, już nie mówiąc o niesymetrycznym (nie)przyjmowaniu (nie)prawdy.

Without an expert analysis, because the judge knows everything himself best, why waste the taxpayer’s time and money on a professional. And yet he could accept MN’s statement – since the judges do not believe one citizen and accept false testimonies of another citizen as the truth, then they have this type of trouble, not to mention the asymmetrical (dis) acceptance of the (dis) truth.

 

I zbliżamy się do kulminacyjnego momentu – po wypowiedzi JK o koniu na Helu, p. MCh posunęła się do fałszerstwa polegającego na zmianie nazwisk. Zacytowała JK (podczas cytowania automatycznie wpisywane są dane osoby cytowanej, jednak pisarka z klawiatury zamieniła dane JK na MN, i to z błędem!) –

And we are approaching the culminating moment – after JK’s statement about the horse on Hel, Mrs. MCh went so far as to falsify the surname. She quoted JK (when quoting, the data of the person quoted is automatically entered, but the writer changed the data from JK to MN with a keyboard error!) –

 

Mirosław Nalezińśki [ś zamiast s] napisał(a): Pani Magdo, prosze samemu opisać, a nie podjudzać studencików, którzy jednak mają trochę do stracenia i płacą potem za to niepotrzebymi nerwami. Można też zameldować dzielnicowemu, albo koniowi na Helu :P”. I dopisuje swój komentarz do ww. sfałszowanego wpisu – „Ja już opisałam administracji pańskie zachowanie, teraz proponuję młodzieży zrobić to samo. Miarka się przebrała i mam nadzieję że to będzie pański koniec na tym forum„, na co JK odpisuje – „hehe… czy pani propozycja uprzejmego donosu nie jest dla naszej młodzieży aby nazbyt łaskawa? 😛„.

 

Mirosław Nalezińśki [ś instead of s] wrote: Mrs. Magda, please describe yourself, and do not incite the students, who, however, have a little to lose and pay for it with unnecessary nerves. And he adds his comment to the above-mentioned the forged entry – „I have already described your behavior to the administration, now I suggest that the young people do the same. Action is complete and I hope it will be your end on this forum”, to which JK replies -„hehe… is your proposal of a polite denunciation not too kind for our youth? 😛„.

 

Pod jedną z wypowiedzi, pisarka komentuje – „i na mnie też pan donosił? Obrzydlistwo!” i jest to dowód na jej hipokryzję (Temidzie wmawiała, że o to ją bezpodstawnie oskarżono – zapewne nie potrafi właściwie ocenić sytuacji), bowiem sama nawołuje do donoszenia, ale kiedy ktoś stosuje podobną technikę wobec niej, nazywa to obrzydlistwem. Pod tym komentarzem p. MCh, JK dodał – „hehe… granda! ale ma pani niestety już conajmniej dwóch konkurentów, nie ma lekko 😛„.

Under one of the statements, the writer comments – „and have you reported on me too? Disgusting!” and this is proof of her hypocrisy (she suggested to Themis that she was wrongly accused of it – she probably cannot properly assess the situation), because she herself calls for denunciation, but when someone uses a similar technique against her, she calls it the disgusting thing. Under comment Mrs. MCh, JK added – „hehe… granda! but unfortunately you already have at least two competitors, it is not easy 😛„.

 

Kiedy pisarka wpisała obszerny komentarz – „Nie wiem jak inni, ale ja sobie serdecznie nie życzę, aby pan MN wypowiadał się w moim imieniu, a już na pewno nie podpisuję się pod żadnym jego tekstem„, to JK skomentował – „hehe… ależ proszę nie ustawać we wnikliwej analizie tej niezwykłej postaci i koniecznie donosić tu o wszystkim, bo z pewnością wszyscy podzielają pani fascynację trollowaniem tego forum 😛„.

When the writer wrote an extensive comment – „I do not know about the others, but I sincerely do not wish Mr. MN to speak on my behalf, and I certainly do not subscribe to any of his texts„, JK commented – „hehe… but please do not stop in a thorough analysis of this extraordinary character and be sure to report everything here, because surely everyone shares your fascination with trolling this forum 😛„.

 

Po zamieszczeniu przez pisarkę antygejowskiego żarciku oraz przaśnego o suce (i to bynajmniej nie o psiej samiczce, lecz o kobiecie), przychodzi pora na przedstawienie na forum NK linku do strony MN całkowicie niezwiązanej z NK (zatem pisarka kierowała dyskutantów na obcą stronę, czego nie stosuje się w dyskusjach, ale kiedy MN omówił jej działalność na Salon24, to rozpoczęła walkę o swoje prawa – czyż to nie hipokryzja i to po raz drugi?).

After the writer posted an anti-gay joke and an unleavened joke about a bitch (and not about a female dog, but about a woman), she posts a link on the NK forum to a website of MN completely unrelated to NK (so the writer directed the participants to a completely different page, which is not applicable in discussions, but when MN discussed her activities on Salon24, she started fighting for her rights – isn’t it hypocrisy, and it’s the second time?).

 

Pisarka wpisała – „Oj.. wywołaliście wilka z lasu 🙁 Krzysztof ma rację: zakończyć sprawę. MN donosi wszędzie i jeszcze się tym chwali. Na jego stronie cytuje swój list do Prezydenta Gdynii p. Szczurka, w którym informuje o złych zachowaniach (wg niego) adminów z forum ZKM w Gdyni. Poczytajcie sami.. http://web.archive.org/web/20080120141310/http://www.mirnal.neostrada.pl/index.html na co odpowiada JK – „hehe… no proszę. I czym mają się różnić pani tutejsze donosy od tych z poleconej strony? Najwyraźniej nie dociera do pani, że postępuje pani tak samo jako osoba, jaką rzekomo pani potępia 😛„.

 

The writer wrote – „Oh.. you called the wolf out of the forest 🙁 Krzysztof is right: end the case should be ended.. MN reports everywhere and also boasts about it. On his website, he quotes his letter to the president of Gdynia, Mr. Szczurek, in which he informs about bad behavior of (according to him) admins from the ZKM forum in Gdynia. Read for yourself.. http://web.archive.org/web/20080120141310/http://www.mirnal.neostrada.pl/index.html

to which JK replies – „hehe… well. And how are the local denunciations to differ from those on the recommended side? Apparently, you do not realize that you act the same as the person you allegedly condemn 😛„.

 

Żarty trzymają się pisarki w dalszym ciągu, bowiem serwuje czytelnikom nie tyle lody, co wesoły a subtelny żarcik językowy na ich temat – „Jasio, pisząc wypracowanie, pyta ojca: – Tato, jak się powinno pisać: Królowa Lodu, czy Królowa Loda? / – To zależy, synu, czy chcesz żeby była postacią negatywną, czy pozytywną…„, na co JK reaguje – „hehe… bez wątpienia oto znawca .Cóż za iście królewskie rozróżnienie dobra od zła w zaprezentowanym dowcipie 😛„.

The jokes are still held by the writer, because she serves readers not so much with ice cream, but with a cheerful and subtle linguistic joke about them – „Jasio, writing an essay, asks her father: – Dad, how should you write: Królowa Lodu (Ice Queen) or Królowa Loda (Blowjob Queen)? / – It depends, son, if you want her to be a negative or a positive character…”, to which JK responds – „hehe… this is undoubtedly an expert. What a truly royal distinction between good and evil in the presented joke 😛„.

 

W końcu pisarka (a doktorantka Uniwersytetu Gdańskiego) zamieszcza najobszerniejszy swój żart (tu skrócony) – „a to pewnie znacie.. 🙂 PRYSZNIC/ Jak kobieta bierze prysznic – Rozbiera sie i sortuje ubranie do koloru i temperatury prania […] Mijajac meza, zaslania szczelnie wszystko/ Jak mezczyzna bierze prysznic/[…] nago leci do lazienki, mijajac zone, macha ptaszkiem i wola 'hu, huu!’/ patrzy w lusterko, oglada ptaszka i drapie sie po dupie/ wchodzi pod prysznic/ jeszcze raz sie drapie, teraz po jajach/ wacha palce, upajajac sie meskim zapachem […]/ myje rowek i jednoczesnie pierdzi/ puszczajac baki, cieszy sie jak to dziwnie pod natryskiem brzmi […]„,

After all, the writer (doctor student of the University of Gdańsk) publishes her most extensive joke (abbreviated here) – „and you probably know this.. 🙂 SHOWER/ How a woman takes a shower – Undresses and sorts clothes according to the color and temperature of the wash […] Passing her husband, it covers everything tightly/ When a man takes a shower/ […] he flies naked to the bathroom, passing his wife, he waves his bird and says 'huh huh!’/ he looks in the mirror, looks at the bird and scratches his ass/ enters the shower/ scratches himself again, now on his balls/ sniffs his fingers, reveling in the male scent […]/ washes the ditch and at the same time farts/ cut the cheese, enjoys how strange it sounds under a shower […]„.

 

na co JK nieelegancko (cytując fragment tego dowcipu) ripostuje – Zmarło sie człowiekowi i zostawił żonę z tartakiem […] Po zakryciu oczu, kobiecina dała mu do powąchania gałązkę 6-cio letniej brzozy. 6-cio letnia brzoza odgadł zapytany. Potem gałązkę 245-cio letniego dębu. 245-cio letni dąb odgadł ponownie. Więc na koniec kobiecina podrapała się po łonie i podała mu palce do powąchania. Zapytany wahał się chwilę: 16-nasto …, nie 17-nasto … (kobiecina w tym momencie aż pokraśniała)… 17-nastowieczny kuter rybacki odrzekł po namyśle. PS. a tutejsza królowa, to zamiast siedzieć na NK, to za jakąś pracę wziąć się nie myśli?

to which JK inelegantly (quoting a fragment of this joke) retorts – A man died and left his wife with a sawmill […] After covering his eyes, the woman let him smell a twig of 6-year-old birch. „6-year-old birch” he guessed. Then a branch of a 245-year-old oak. „245-year-old oak” he guessed again. So at the end the woman scratched her pubis and gave him the fingers to smell. When asked, he hesitated for a moment: „16… not 17…” (the woman turned red at that moment)… „17th century fishing boat” he replied after some thought. PS. and the local queen, instead of sitting on NK, do not think about any work?

 

Owszem, można było zirytować się na JK i można zrozumieć wzburzenie pisarki, jednak czy to powód, aby bez stuprocentowej pewności zeznawać w sądzie, że JK=MN? Cóż ten biedny sędzia miał zawyrokować, skoro jest w sądzie zdeterminowana powódka, która zeznaje z wielkim zaangażowaniem i wielkim przekonaniem, zaś – jak się zapewne wielu wydawało – winny MN skombinował sobie lewe zwolnienia lekarskie i złośliwie nie pojawia się w sądzie, to któż mógłby jeszcze wątpić, że JK=MN?

Yes, one could be irritated with JK and one can understand the writer’s indignation, but is this a reason to testify without 100% certainty in court that JK=MN? What was this poor judge to think, since there is a determined claimant in court, who testifies with great commitment and great conviction, and – as many seemed – guilty MN got himself sick leave from the wrong doctor and maliciously does not appear in court, who could still doubt that JK=MN?

 

No i sędzia popełnił swój wielki błąd, za który do tej pory się nie wypłacił – okopał się pośród kodeksów oraz immunitetów i nie ma zamiaru ani poprawić swojego chłamu, ani przeprosić. Każda pierwsza lepsza rzemieślnicza łajza ma obowiązek naprawienia szkody w sposób bezpłatny, z uśmiechem (choćby udawanym) i niezwłocznie, bo mamy bardzo mądre przepisy, którymi podpierają się federacje konsumenckie maści wszelakiej, ale nie dotyczy to, niestety, wielce szanownych przedstawicieli polskiej Temidy.

Well, the judge made his big mistake, for which he has not yet paid – he has settled down among codes and immunities and has no intention of either correcting his crap or apologizing. Each and every first better artisanal loser is obliged to repair the damage free of charge, with a smile (even a fake one) and immediately, because we have very wise regulations, which are used by consumer federations of all kinds, but unfortunately this does not apply to the highly respected representatives of the Polish Themis.

 

A przy okazji – pisarka przed organami władzy zarzekała się, że nie zamieszczała pikantnych dowcipów na NK – może trzeba sprawdzić, czy doktorantka wie, co owo słowo oznacza? I jest to drugie jej kłamstwo, tym razem popełnione w gmachu Temidy. A swoją drogą – pani ta pewnie nie zna tego określenia (albo nie wie co oznacza), zaś sędzia fałszerstwo nazywa omyłką i wydaje wyrok skazujący – gdzie my żyjemy? Łatwo nam żartować z inteligencji innych narodów? Jedna nie wie, co to „pikantne”, drugi nie odróżnia fałszerstwa od pomyłki?!

By the way – the writer swore in front of the authorities that she did not post spicy jokes on NK portal – maybe we need to check if the doctoral student knows what the word means? And this is her second lie, this time committed in the Themis building. By the way – this lady probably does not know this term (or does not know what it means), and the judge calls the forgery a mistake and gives a conviction – where do we live? Easy for us to joke about the intelligence of other nations? Lady doesn’t know what „spicy” is, the judge does not distinguish between forgery and mistake?!

 

Pisarka zacytowała Krzysztofa M. – „Jacku Kawalcu, a dlaczego ty taki 'ukryty’? i dlaczego wchodzisz na forum PG? Nie masz zadnych kolegow? ani kolezanek? Moze masz przynajmniej psa?„, dodając od siebie – „Oprócz żony, dwóch synów i psa spaniela nie ma nikogo. Nikt go nie lubi, wyrzucają go z każdego forum na jakim się pojawi. Nikt nie ma ochoty słuchać jego prostackich zaczepek.. proszę Was ignorujcie go, bo nigdy się nie odczepi„, zatem ponownie publicznie oznajmiła, że JK=MN, bowiem i tu opisała obu jako jedną osobę.

The writer quoted Krzysztof M. – „Jacek Kawalec, why are you so 'hidden’? and why are you entering the PG forum? You don’t have any colleague? Maybe you have at least a dog?„, adding from himself -„Apart from a wife, two sons and a spaniel dog, there is no one. Nobody likes him, they kick him out of every forum he appears on. Nobody wants to listen to his vulgar taunts.. please ignore him, he will never come off„, therefore she again publicly announced that JK=MN, because here she described both persons as one.

 

W końcu pisarka MCh energicznie proponuje – „A ja wnoszę o zablokowanie jego IP dla forum PG„, na co JK odpowiada – „hehe… czy jakies uzasadnienie dla swojej prośby pani znajdzie, czy też pani widzimisię ma wszystkim wystarczyć za argument? 😛„.

After the all, the writer MCh vigorously proposes – „And I am asking for his IP to be blocked for the PG forum„, to which JK replies – „hehe… will you find any justification for your request, or will your whim be enough for everyone’s argument? 😛„.

 

Kiedy doktorantka filozofuje i kolejny raz kłamie, że MN=JK – „A ja sądzę, że MN odreagowuje stresy i jako JK używa sobie na całego.. taki doktor Jekyll i Mr Hyde :).. chociaż… Jekyll to za dużo powiedziane„, to JK nawiązuje do superdowcipu p. MCh – „hehe… opisuje pani swojego mężczyznę jak m.in. drapie się po niewymownym, a potem wącha swoje paluchy, ale to ja używam sobie na całego? Chyba ci się troszkę wątki z dowcipami pozajączkowały skarbie 😛„.

When doctor student MCh philosophizes and lies again that MN=JK – „And I think MN relieves stress and as JK he uses the whole.. such doctor Jekyll and Mr Hyde :).. although… Jekyll is saying too much„, this JK refers to Mrs. MCh’s super-joke – „hehe… you describe your man as scratching the ineloquent and then smelling his fingers, but this is me going here for the full? I think you got the jokes mixed up a bit, honey: P„.

 

A kiedy pod koniec stycznia 2009 pisarka dostrzega artykuł MN na Salon24, zaraz komunikuje na NK – „A to jest kolejny 'wspaniały’ felieton p. MN http://mirnal.salon24.pl/383280.html Jeszcze macie jakieś wątpliwości że JK i MN to dwie różne osoby? przeczytajcie jak tam kłamie i przekręca fakty…” i ponownie konfabuluje, że JK=MN, na co JK odpisuje –

And when, at the end of January 2009, the writer notices MN’s article on Salon24, she immediately communicates on NK portal – „And this is another 'great’ feuilleton by MN http://mirnal.salon24.pl/383280.html Do you still have any doubts that JK and MN are two different people? read how he lies and twists the facts…” and she confabulates again that JK=MN, to which JK replies –

 

Pani obsesja na punkcie MN robi się już nudna. Jak macie coś do siebie, to proszę wyjaśnić to sobie na priva, bo nikt tu już nie jest zainteresowany tą postacią 😛„. Ponadto pisarka publicznie stwierdza, że „tam kłamie [to o mnie] i przekręca fakty”, zatem może w końcu przedstawi swoje argumenty – w jaki sposób kłamie i przekręca fakty?

Your obsession with MN is getting boring. If you have something to yourself, please explain it to yourself on priv, because nobody here is interested in this person anymore: P„. In addition, the writer publicly states that „there he lies [it’s about me] and twists the facts”, so maybe he will finally present his arguments – how does he lie [it’s about me again] and twist the facts?

 

I kiedy w końcu pisarka zwraca się do p. Michała (przodownika w pisaniu wulgarnych żartów na NK), przypominając sobie o swoim doktoranckim dobrym imieniu – „Michał miałeś rację. To konto założyłam tylko na moment.. więcej nie będę już tu pisać.. i chyba już nigdy i nigdzie. Pan MN przekopiowuje Wasze wypowiedzi na portal salon24. Skasowałam moje konto z NK, ponieważ upublicznił moje dane bez mojej zgody na tamtym portalu, oczywiście z niewybrednym komentarzem, tak jak to on potrafi..”

And when the writer finally turns to Mr. Michał (a leader in writing vulgar jokes on NK portal), remembering your own good name – „Michał you were right. I only set up this account for a moment.. I will not write here anymore.. and probably never again and nowhere. Mr. MN copies your statements to the salon24 portal. I deleted my account from NK because he made my data public without my consent on that portal, of course with an indiscriminate comment as he can..

Jutro wysyłam pismo na policję, zgłaszając przestępstwo (naruszenie Ustawy o ochronie danych osobowych, oraz naruszenie dobrego imienia), zgłosiłam też nadużycie w salonie 24. Proszę o to link do Waszych wypowiedzi na innym portalu: http://mirnal.salon24.pl/383280.html#comment-3554627 Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie..magda„, to JK podsumowuje tę wymianę poglądów – „hehe… Nie wiem co ten Mirek ma w sobie, że kobitki tak świrują na jego punkcie. Nawet zza towarzyskiego grobu wołają jego imię. Proszę lepiej uznać jego dominację i nie kompromitować się tu więcej pani Magdo 😛”.

Tomorrow I am sending a letter to the police reporting the crime (breach of the personal data protection act and breach of good name), I also reported abuse in salon 24. Here is a link to your statements on another portal: http://mirnal.salon24.pl/383280.html#comment-3554627 I greet all of you.. magda„, it is JK who sums up this exchange of views – „hehe … I don’t know what this Mirek has in him that women are so crazy about him. Even from behind their friend graves they call his name. Please better acknowledge his domination and don’t discredit yourself here, Mrs. Magdo: P”.

 

Także na portalu Salon24 pisarka czuje potrzebę propagowania swojego konfabulacyjnego spostrzeżenia – „by nie było wątpliwości MN=JK=AZ to są te same osoby” i to samo podtrzymuje na NK – „Witajcie. Właśnie otrzymałam wiadomość z nk, że konto MN i JK zostały zablokowane do odwołania. Dzisiaj mam spotkanie z moim prawnikiem i omówimy plan działania. Magda„.

The writer also feels the need to propagate her confabulatory perceptions on the Salon24 portal – „there would be no doubt MN=JK=AZ are the same people” and the same holds up on NK – „Hello. I have just received a message from nk that MN and JK accounts have been blocked until further notice. Today I have an appointment with my lawyer and we will discuss the action plan. Magda„.

 

I tutaj należy w końcu położyć tamę rozpowszechnianym kłamstwom pisarki MCh, że JK=MN. Na dobrej drodze był admin NK – „Szanowny Panie, dziękujemy za kontakt i prosimy o uzbrojenie się w jeszcze odrobinę cierpliwości. W chwili obecnej z przyczyn czysto technicznych nie możemy rozwiązać Pańskiego problemu w taki sposób, jakiego by Pan oczekiwał. Jesteśmy przekonani, że najpóźniej w ciągu kilku dni otrzyma Pan od nas wyczerpujące informacje oraz rozwiązanie problemu„. Niestety, zostawił rozgrzebaną sprawę i do dzisiaj nie wystawił obiecanego rozwiązania problemu oraz wyczerpujących informacji – a to już dwa lata mijają z okładem!

And here it is necessary to stop the spread of the writer MCh lies that JK=MN. NK admin was on the right track – „Dear Sir, thank you for contacting us and please be patient. At the moment, for purely technical reasons, we cannot solve your problem as you would expect. We are confident that you will receive comprehensive information and a solution to the problem from us within a few days at the latest„. Unfortunately, he left the case unraveled and to this day he has not issued the promised solution to the problem and comprehensive information – and it’s been two years now!

 

Sędzia Wojciech Midziak z Sądu Okręgowego w Gdańsku miał sporo dowodów na nieetyczną działalność pisarki i oświadczenie MN, że miał tylko jedno konto na NK. Nie wiadomo dlaczego przyjął wersję pisarki (że JK=MN), bowiem uznał jej fałszerstwo za omyłkę. A skoro już uznał, że MN jest także JK, to wydał wyrok skazujący, a do tego nie poinformował o jego wydaniu, przez co uniemożliwił MN wniesienie apelacji od tego kuriozalnego wyroku.

Judge Wojciech Midziak from the District Court in Gdańsk had a lot of evidence of the writer’s unethical activity and MN’s declaration, that he only had one account on NK. It is not known why he adopted the writer’s version (that JK=MN), as he considered her forgery to be a mistake. And since he had already decided that MN was also JK, he gave verdict and did not inform about its, which prevented MN from lodging an appeal against this bizarre sentence.

 

I w ten sposób, zamiast ukarać pisarkę, zainicjował jedną z większych afer dotyczących ośmieszenia osoby pozywającej oraz, niestety, polskiej Temidy, bowiem MN nie jest JK, zatem wyrok oparty na tym fałszywym zeznaniu pisarki powinien być unieważniony. A w jaki sposób, to niech wymyśli sama Temida, która tego piwa nawarzyła.

And this way, instead of punishing the writer, he initiated one of the largest scandals concerning the ridicule of the suing person and, unfortunately, the Polish Themis, because MN is not JK therefore, the verdict based on the writer’s false testimony should be annulled. But in what way, let Themis herself, who brewed the beer, think of it.

 

Ponadto sędzia nie wyliczył wypowiedzi ani MN, ani JK, które miałyby godzić w honor pisarki, natomiast w wyroku zażądał przeprosin. Za co MN ma więc przepraszać – może się w końcu dowie (przecież to proste – wystarczy podać przestępcze cytaty z kilku artykułów wymienionych z tytułów). I za kogo przepraszać – za MN, czy za JK? A może także za proces spartolony przez gdański jednoosobowy niezawisły, nietykalny i całkowicie zimmunitetowiały sąd?

Moreover, the judge did not quote statements by either MN or JK, which would be detrimental to the writer’s honor, whereas in the verdict he demanded an apology. So what MN should apologize for – maybe he will find out eventually (it’s simple – just provide criminal quotes from a few of the mentioned articles). And for whom to apologize – for MN or for JK? Or maybe someone will apologize for the ruined process as well by the Gdańsk one-person independent, inviolable and immunity court?

 

Może zadamy pytanie, które powinno paść z ust sędziego w procesie cywilnym, zaraz na początku tego dziwacznego przewodu, na które odpowiedź ustawiłaby Temidę po właściwej stronie chybocącej się szalki – „na ile pisarka jest pewna, że MN jest jednocześnie JK?”.

Maybe we will ask a question that should be asked by a judge in a civil trial, right at the beginning of this bizarre process, to which the answer would have placed Themis on the wobbly right side scale pan – „how sure is the writer that MN is also JK?”.

 

Okazuje się, że pisarka, kiedy została oskarżona o pomówienie, to napisała do sądu -„W związku z oskarżeniem mnie przez Mirosława Nalezińskiego o pomówienie przeze mnie jego osoby o korzystanie z kliku** kont na portalu Nasza Klasa składam wniosek o ustalenie poprzez dostawcę usług internetowych […] danych osoby, która łączyła się z portalem Nasza Klasa w nocy z dnia 1 na 2 lutego 2009 roku w godzinach 23.00 – 24.10, oraz o ustalenie danych osoby, która łączyła się z portalem http://mirnal.salon24.pl w tym samym czasie i porównanie ich ze sobą w celu oceny czy była to ta sama osoba”.

It turns out that the writer, when she was accused of slander, she wrote this to the court – „In connection with the accusation by Mirosław Naleziński of slandering him for using several ** accounts on the Nasza Klasa portal I am submitting an application for establishing, through the Internet service provider, […] the details of the person who connected to the Nasza Klasa portal at night from February 1 to February 2, 2009 from 23.00 to 24.10, and to determine the data of the person who connected to the portal http://mirnal.salon24.pl at the same time and compare them with each other in order to assess whether it was the same person„.

 

Podstawą wniosku jest mój dowód dedukcyjny załączony do pisma (załącznik 1***), z którego wynika jednoznacznie, że Mirosław Naleziński korzystał z portalu Nasza Klasa z co najmniej dwóch kont. Moja wypowiedź na ten temat na portalu Salon24 i Nasza Klasa była tylko stwierdzeniem faktu, a nie pomówieniem – podaniem informacji niesprawdzonej, bądź nieprawdziwej. Mirosław Naleziński doskonale wie, że korzystał z co najmniej dwóch kont, doskonale wie, że ja to zauważyłam, a pomimo to publicznie oskarża mnie o fałszerstwo, pomówienie, a teraz posunął się nawet do świadomego wniesienia oskarżenia opartego na nieprawdzie (przestępstwo z art. 238KK)„.

The basis for the application is my deductive proof attached to the letter (Annex 1 ***), which clearly shows that Mirosław Naleziński used the Nasza Klasa portal from at least two accounts. My statement on this subject on the Salon24 and Nasza Klasa portal was only a statement of fact, not a slander – giving unverified or untrue information. Mirosław Naleziński knows perfectly well that he used at least two accounts, he knows perfectly well that I noticed it, and yet he publicly accuses me of forgery, slander, and now he has even deliberately brought charges based on untruth (crime under art. 238 of the Penal Code)„.

 

To już, nobliwa Temido, prawdziwy skandal! W pierwszym procesie sędzia oparł się na założeniu, że JK=MN, zaś po kilkunastu miesiącach, pisarka dopiero wnosi o zbadanie sprawy, czy istotnie JK=MN? Od samego początku MN twierdził i składał oświadczenia, że ma i miał jedno jedyne konto na NK.

This is, a noble Themis, a real scandal! In the first trial, the judge relied on the assumption that JK=MN, and after several months, the writer just asked to investigate the case, is it really JK=MN? From the very beginning, MN claimed and made statements that he had and had one only account on NK.

 

Mało tego – na wszystkich rejestrowanych portalach ma i miał wyłącznie jedno konto, bowiem nawet nie rozważał takiej nieuczciwej opcji. I doktoryzująca się pisarka wymyśliła sobie absurdalny dowód (określany przez nią jako dedukcyjny) oraz nadal wmawia Temidzie, przyjaciołom, rodzinie, że MN „doskonale wie, że korzystał z co najmniej dwóch kont” i że pisarka to zauważyła. I takim bredniom Temida uwierzyła i nadal wierzy?

Not only that – on all registered portals he has and had only one account, because he did not even consider such an unfair option. And the nobel writer came up with an absurd proof (she describes as deductive) and continues to persuade Themis, friends and family that MN „knows perfectly well that he used at least two accounts” and that the writer noticed this. And such fudges Themis believed and still believes?

 

Szanowna Temido! Jak długo jeszcze będziesz dawała się wodzić pisarce za nos, której coś kiedyś się przywidziało i przez lata będzie (wespół z internetowymi zwolennikami) pisywać powyższe kuriozalne bzdurne oskarżenia? Gdybyś, o ślepa Temido, uwierzyła oświadczeniu MN, to nie byłoby bezsensownego a kompromitującego wyroku. Dlaczego zatem przyjęto wersję pisarki?

Dear Themis! How long will you let a writer lead you by the nose, who once imagined something and will continue to do so for years to come? (together with the internet friends) to write the above bizarre nonsense accusations? If you, blind Themis, had believed MN’s statement, it would not be a pointless but discrediting verdict. So why was the writer’s version adopted?

 

Dlaczego sędzia – mając całkowicie odrębne stanowiska obu stron – przyjął za prawdziwe jedno, zaś drugie przyjął za nieprawdziwe? Przecież nie rzucił monetą, zatem czym się kierował i dlaczego tak tendencyjnie? MN już parokrotnie pisał, że każda osoba, która twierdzi, że MN=JK, popełnia przestępstwo i powinna być postawiona przez obliczem damy z opaską. Czy tę groteskę w końcu jest w stanie zakończyć jakiś łebski a polski sędzia? Czy potrzebna będzie ingerencja unijnego fachowca?

Why a judge – having completely different positions on both sides – did he take one for real and take the other to be untrue? After all, he did not toss a coin, so what was his motive and why so biased? MN has already written several times that every person who claims that MN=JK, is committing a crime and should be put in front of a lady with an armband. Can this grotesque finally be finished by any Polish judge with a solid head? Will an intervention of an EU specialist be needed?

 

*- jeśli jednak stawia prawdę ponad swoje chęci wygrywania sprawy za wszelką cenę, to przepraszam, ale niech kolejny raz przeczyta poniższy apel o nierówności inicjałów (i osób) – „Panie Karolu Kolankiewicz, niech Pan wbije sobie do uczonej głowy, że MN nie miał dodatkowego konta ani na dane JK, ani na AZ. Pozwoli to Panu na godne wyjście z grząskiego gruntu, na który Pan wkroczył; a przy okazji – niech Pan pomoże pisarce wyplątać się z tej afery, jeśli Panu nieobca jest honorowa technika rozwiązywania tego typu problemów

* – if, however, he puts the truth above his will to win the case at any cost, I’m sorry but let him read again the following appeal for the inequality of initials (and persons) – „Mr. Karol Kolankiewicz, get it into the learned head that MN did not have an additional account, neither for JK’s data, nor for AZ. It will allow you to emerge with dignity from the marshy ground you have entered; and by the way – help the writer to get out of this scandal, if you know the noble technique of solving this type of problem

 

** – „kliku” w oryginale, zamiast „kilku” (freudowski lapsus trącający… klikowością)

** – in Polish „kliku” instead of „kilku” (Freudian lapsus referring to… a clique)

 

*** – www.szwedzki.eu/MN/MN=JK(1).doc

              (skasowany przez pisarkę / deleted by the writer)

 

PS  Czy tylko polskie sądy popełniają (delikatnie określając) błędy lub (bardziej krytycznie) idiotyzmy? Nie, bowiem zdarza się to nawet amerykańskim sądom. Oto przykład kolejnej sądowej mądrości – bostoński sąd wyznaczył (na członka ławy przysięgłych) niejakiego Sala Esposito, mieszkającego z pewnym małżeństwem. Problem polegał na tym, że Sal jest… kotem. Oczywiście małżeństwo uznało, że jest to zwykłe nieporozumienie – po prostu wpisali swojego pupila na listę rodziny podczas spisu powszechnego w 2010. Para napisała do sądu grzeczne odwołanie, dając do zrozumienia, że zwierzę ani nie rozumie, ani nie mówi po angielsku. Dołączyli zaświadczenie weterynarza, że Sal jest… kotkiem. Jakież był zdumienie, kiedy sąd odwołanie jednak odrzucił i owemu panu kotu Esposito nakazał stawienie się na rozprawę, bowiem „Amerykański system sądowniczy dopuszcza sytuację, by na ławie przysięgłych zasiadała osoba, która nie posługuje się perfekcyjnym angielskim„.

PS Do only Polish courts make (delicately delineating) mistakes or (more critically) idiocy. No, it even happens to American courts. Here is another example of judicial wisdom – a Boston court appointed (as a jury member) a certain Sal Esposito, living with a married couple. The problem was, Sal is … a cat. Of course, the couple felt that this was a simple misunderstanding – they just put their pet on the family list during the 2010 census. The couple wrote a polite appeal to the court, hinting that the animal neither understood nor spoke English. They attached a vet’s certificate that Sal is… a kitten. What a surprise, however, when the court rejected the appeal and ordered this cat, Esposito, to appear at the hearing, because „The American judicial system allows a situation where a jury member can sit on a jury who does not speak perfect English„.

0

Mirnal

140 publikacje
22 komentarze
 

Dodaj komentarz

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758