POLSKA
Like

Agent Tomek – symbol walki z przestępczością

17/12/2013
500 Wyświetlenia
0 Komentarze
5 minut czytania
no-cover

Agent Tomek swoje zrobił, poseł Tomek może odejść – tak można scharakteryzować pisowski symbol do walki z korupcją, zgnilizną moralną z nią związaną i oczyszczaniem polskiej sceny politycznej z wynaturzeniami związanymi z przynależnością do „elit”. Wybrany na posła polskiego parlamentu „w nagrodę”, stał się ością w gardle opozycyjnej partii. Prawdziwej natury nie da się ukryć choć udawało się to dość długo, przykrywane znajomościami, powiązaniami i chęcią posiadania w partyjnych szeregach młodego amanta i dzielnego szeryfa. Knajacki od samego początku swojej kariery w CBA, dysponujący państwowymi funduszami, rozpijający i rozbijający się luksusowymi autami został wykreowany na czołową postać politycznej „odnowy moralnej” Prawa i Sprawiedliwości. Miał reprezentować te najlepsze wartości polskiej prawicy czyli Bóg, Honor i Ojczyzna. Czyż nie był przykładem dzielnego […]

0


Agent Tomek swoje zrobił, poseł Tomek może odejść – tak można scharakteryzować pisowski symbol do walki z korupcją, zgnilizną moralną z nią związaną i oczyszczaniem polskiej sceny politycznej z wynaturzeniami związanymi z przynależnością do „elit”. Wybrany na posła polskiego parlamentu „w nagrodę”, stał się ością w gardle opozycyjnej partii. Prawdziwej natury nie da się ukryć choć udawało się to dość długo, przykrywane znajomościami, powiązaniami i chęcią posiadania w partyjnych szeregach młodego amanta i dzielnego szeryfa.

Knajacki od samego początku swojej kariery w CBA, dysponujący państwowymi funduszami, rozpijający i rozbijający się luksusowymi autami został wykreowany na czołową postać politycznej „odnowy moralnej” Prawa i Sprawiedliwości. Miał reprezentować te najlepsze wartości polskiej prawicy czyli Bóg, Honor i Ojczyzna. Czyż nie był przykładem dzielnego szeryfa zastępującego tego starego, który zdradził? Młody, przystojny, walczący z korupcją w reżymowych szeregach władzy, uwodzący posłankę w trudnej i odpowiedzialnej służbie dla Ojczyzny i „undercover” ujawniający zło panoszące się w rządzącej partii. Idealny poseł oczywiście i kandydat został przez sympatyków opozycji przytulony do serca i usadowiony w poselskich ławach. Obok swojego dawnego szefa, protektora i współtowarzysza towarzyskich libacji: Mariusza Kamińskiego.

Poseł Tomek, jak się wydaje, zakończył swoją karierę na Wiejskiej. Młody emeryt będzie ją na pewno kontynuował na innej niwie, znajomości w państwowej służbie narobił sobie wystarczająco dużo i chociaż nie nalezą one do sfer „grzecznych chłopców” to mają oczywiście inne „zalety” pozwalające odnaleźć się w biznesie. Poradzi sobie w życiu a obecna partnerka ma przecież też znajomości i przyjaciół bywającą na przyjęciach „elit”. Porsche, niezła państwowa emeryturka, biznesowo-partyjne znajomości i dużo wolnego czasu – żyć a nie umierać. Służba Ojczyźnie skończona, można pomyśleć o sobie 

Do dzisiaj nie mogę wyjść z podziwu jak Prawo i Sprawiedliwość – partia kierowana żelazną ręką Jarosława Kaczyńskiego mogła dopuścić się takiego lapsusu. Jak można było, kierując się tanim populizmem, wziąć w poselskie szeregi osobnika takiego jak Tomasz Kaczmarek. Powiązanego otwarcie ze służbami specjalnymi i reprezentującego typowe dla tych służb cechy pomocne, być może, do oszustw, wymuszonych podbojów, krętactw i szpanowania fryzurą, drogim zegarkiem czy garniturem od Armatniego ale niezbyt do reprezentowania partii szczycącej się walką o najwyższe moralne wartości. Jak można było kierować się tylko i wyłącznie taktycznymi czy wyborczymi sloganami a wyrzucić za burtę sens swoich, teoretycznych przynajmniej, zaleceń o najwyższych moralnych kryteriach dla posłów RP. Jak można było być tak i cynicznym i zakłamanym aby promować kolesiostwo, knajactwo i brak podstawowego moralnego fundamentu?

Poseł Kaczmarek w odstawce, poseł Hofman wydaje się być przywrócony do łask Prezesa. Ale czy Ci dwaj tak bardzo różnią się od siebie? Na pierwszy rzut oka tak ale jeśli przypomnimy sobie ich rozmowy i zachowania „wieczorną porą” to należy sobie zadać pytanie czy jest więcej wspólnych cech czy różnic. Życiorysy mają oczywiście różne i los ich złączył we wspólnej partii ale knajacki język, stosunek do kobiet i parcie na blichtr i puder mają to samo. To samo pokolenie, tak różne od pochodzenia ich mentora prezesa Kaczyńskiego.

Nowa generacja Prawa i Sprawiedliwości. Nie tylko tej partii oczywiście gdyż minister Nowak na przykład wydaje się pasować do tego towarzystwa. Idzie nowe można powiedzieć i przepaść z ideałami Kaczyńskiego jest dosyć wyraźna. To są postacie wchodzące na polityczną arenę, młode wilki głodne władzy, rozgłosu i w przyszłości finansowych fruktów. Polityka to dla młodych środek do osiągnięcia celu, nie bardzo marzy im się umieranie za Ojczyznę. Powojenne pokolenie Prezesa coraz bardziej odchodzi w cień. I coraz bardziej idee przez niego prezentowane. A agent Tomek tylko pokazuje kto będzie wchodził na ich miejsce.

0

lchlip

182 publikacje
12 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758