HYDE PARK
Like

Adam Michnik pozazdrościł rodzinie Kuroniów

29/05/2013
392 Wyświetlenia
2 Komentarze
3 minut czytania
Adam Michnik pozazdrościł rodzinie Kuroniów

Ostatni tekst Adama Michnika w ,,Gazecie Wyborczej” wywołał lawinę komentarzy.  Nie wiem na jakiej podstawie padają z różnych stron opinie na temat tego tekstu, ale dla mnie kojarzy się ten tekst ze sztuką gotowania. Stąd takie skojarzenie jak w tytule.

 

0


 

 

Tytuł owego tekstu brzmi: ,,Adam Michnik: Czy zagraża nam faszyzm?”. Już na samym wstępie autor nie wie co lub kogo ugotuje, ale należy przyznać autorowi dużą dozę ostrożności w wyrażaniu opinii na temat smaku przygotowywanej strawy, gdyż autor tylko uprzejmie pyta, a nie twierdzi.

 

Aby przygotować potrawę, Adam Michnik określa w początkowej fazie swojego tekstu składniki: trochę Hitlera, odrobina Mussoliniego, miarka Stalina, szczypta latynoamerykańskich przypraw złożonych z Chaveza, Perona i Castro. Inne dodatki według uznania i skali emocji. Ponieważ gotowanie to poezja, jak niektórzy mawiają, nie zabrakło też przy dobieraniu składu kawałka Miłosza.

 

Po przygotowaniu składników przychodzi czas na nazwę produktu oraz stosowne jego zaetykietowanie, które ma posłużyć konsumentom ,,Gazety Wyborczej” jako jednoznaczny znak rozpoznawczy tak wspaniałej strawy.

 

Niestety, Adam Michnik nie jest sprawnym kucharzem. Gdy dochodzi do łączenia składników, wszystko zaczyna się jemu plątać, składniki mieszają się jak miód ze smalcem. Takie czynności kuchmistrza jak :

 

,,I ta retoryka” (kto ją stosuje ?),

,,Dla tych ludzi nie istnieje kompromis.” (których ?),

,,Oni umieją kłamać i hipnotyzować.” (kto ?),

,,Szkoda Polski dla tych ludzi.” (dla kogo ?),

,,Dlatego i przyszłość buduje się na kłamstwie.” (samo się … ?),

,,Spór o TV Trwam to wojna z wrogiem, który “chce eksterminować biologicznie naród polski”.” (kto jest czyim wrogiem ?), itd.,

 

dotyczą nie wiadomo którego składnika, a kucharz nie chce dokładnie określić kogo i za co przypnie do etykiety swojego produktu. O ile opowiadanie o składnikach i sposobach przyrządzania może być dowolne, o tyle konkretne ugotowanie czegoś lub kogoś w świetle Temidy nie jest już takie proste. Stąd tak dobrze zapowiadająca się strawa, złożona z tak wyrazistych i ostrych niczym pieprz i chilli składników, po ich chaotycznym zmieszaniu, okazała się pomyjami zamiast rydzami saute z patelni.

 

 

Przepis Adama Michnika na rydzyki w sosie faszystowskim

 

 

Inne zapisy autora:

0

Polaczok
Polaczok

Tu jest Polska

105 publikacje
95 komentarze
 

2 komentarz

  1. Poczucie zagrożenia to warunek być albo nie być…

    0
    • Ciekawą sprawą jest fakt, że z tego ,,poczucia zagrożenia” nigdy i nic się nie spełnia. Spełnia się wyłącznie to, co było prorokowane jako ,,zbawienny przepis”, czyli antidotum na ,,zagrożenia”. ,,zbawienny przepis” daje w efekcie pomyje. W związku z tym dlaczego przysłowiowy Polak musi być zawsze ,,mądry” po, a nie przed ?

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217