Artykuły redakcyjne
Like

ABW do CBŚ a Sienkiewiczowi władza

09/07/2013
766 Wyświetlenia
4 Komentarze
3 minut czytania
ABW do CBŚ a Sienkiewiczowi władza

Od wczoraj śledzimy na „3obiegu” perypetie młodego Polaka  oskarżonego o „bombowe” zastraszenie licznych miejsc i placówek użyteczności publicznej 25 czerwca 2013 roku. Czy można dziwić się rozgoryczeniu (i chyba wielkiemu zaskoczeniu) bezzasadnie i bezprawnie prześladowanego i inwigilowanego człowieka? Przecież od 23 lat media głównego nurtu i przytłaczająca większość polityków przekonuje społeczeństwo, że żyjemy w wolnym i demokratycznym kraju. Są tacy, którzy uwierzyli w te brednie. I niestety nie są to jednostki. Mam znajomych z dawnych szkolnych i studenckich lat, dzisiaj na prominentnych stanowiskach w strukturach III RP, którzy autentycznie daliby się pokroić za naszą „młodą, pookrągłostołową demokrację”. Czerpią z niej pełnymi garściami przywileje i synekury. Stali się nomenklaturą tego systemu. I nie chcą słyszeć, że jak dawniej, władza prześladuje społeczeństwo, media łżą i mataczą, a kolejny legion tajnych i jawnych agentów dybie na niezbywalne i uniwersalne, wydawałoby się, prawa człowieka.

0


 

Ostatnie historie i przypadki polskich „bomberów” i „mejlbomberów” dowodzą, że państwowe struktury represji i inwigilacji rosną w III RP w siłę. Głosem „dzielnego” premiera zapowiedziano kolejną „reformę” polskich służb specjalnych. Podobno trzeba ująć obowiązków Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i dodać pracy Centralnemu Biuru Śledczemu; nie wiadomo już gdzie będą sytuowane obowiązki jawnej policji i tajnych funkcjonariuszy z ABW. Jedno wydaje się być pewne społeczeństwo musi być jeszcze bardziej zatomizowane, zastraszone i bezradne. W roli opresyjnego demiurga obsadzono chyba obecnego ministra spraw wewnętrznych. Jego rola rośnie z kompromitacji na kompromitację, które stały się jego, Bartłomieja Sienkiewicza, udziałem, właściwie od samego początku urzędowania. W III RP nie ma jednak takiej kompromitacji, której nie dałoby się przekuć  w pryncypialny i bohaterski czyn bezinteresownie wykonany dla dobra społeczeństwa i narodu. Publicysta „Sieci” Stanisław Żaryn celnie zauważył i zaczął zastanawiać się dlaczego Donald Tusk chce przenieść środek ciężkości w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów na szefa MSW. No właśnie dlaczego? Żaryn wystawił też Sienkiewiczowi słusznie mierne świadectwo, pisząc:

To on promuje zupełnie niezasadną tezę, że policja i służby to właściwie to samo. To on sięgnął do języka sowieckiej propagandy, określając mianem „bandytyzmu” sprzeciw wobec zapraszania sowieckiego ideologa na uniwersytet. To on odtrąbił sukces po fałszywych alarmach, który okazał się być wielką klapą i kompromitacją. To on zorganizował hucpę wraz z Andrzejem Seremetem budując specjalne zespoły, które mają walczyć z rasizmem w Polsce. To on wszedł na drogę, która jest zwykłym manipulowaniem pojęciami, próbując przekonać opinię publiczną, że zagraża nam faszyzm. To on w końcu okazał się być lojalnym żołnierzem Tuska, który nie odbiega od miernej średniej w rządzie. I w ręce takiego – nieodpowiedzialnego i niekompetentnego – ministra rząd i Platforma chce włożyć niezwykle potężne narzędzie wiedzy i władzy. Czyni to w momencie, gdy kryzys władzy i spadek jej notowań jest faktem. W tej sprawie musi chodzić o jakąś poważną grę. Stawka zdaje się jest wysoka...

O Bartłomieju Sienkiewiczu pisałem już na „3obiegu” nie tak dawno. I w jednej sprawie nie zgadzam się z Żarynem. Bartłomiej Sienkiewicz, to nie jest „nieodpowiedzialny i niekompetentny” minister. Bo do jego postawy i działań nie można przykładać zwykłej, naturalnej i logicznej siatki pojęć. W języku Bartłomieja Sienkiewicza i jego kompanów od władzy przymiotniki „nieodpowiedzialny i niekompetentny” znaczą coś zupełnie przeciwnego. Operację na otwartym sercu przeżywa właśnie nasz mejlbomber, ale niestety nie jest ostatnim pionkiem w tej grze.

Inne zapisy autora:

0

Maciej Rysiewicz
Maciej Rysiewicz http://www.gorliceiokolice.eu

Dziennikarz i wydawca. Twórca portali "Bobowa Od-Nowa" i "Gorlice i Okolice" w powiecie gorlickim (www.gorliceiokolice.eu). Zastępca redaktora naczelnego portalu "3obieg". Redaktor naczelny portalu "Zdrowie za Zdrowie". W latach 2004-2013 wydawca i redaktor naczelny czasopism "Kalendarz Pszczelarza" i "Przegląd Pszczelarski". Autor książek "Ule i pasieki w Polsce" i "Krynica Zdrój - miasto, ludzie, okolice". Właściciel Wydawnictwa WILCZYSKA (www.wilczyska.eu). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

628 publikacje
270 komentarze
 

4 komentarz

  1. Panie Macieju, rzadko czytam z tak wielkim zainteresowaniem artykuły, Szóstka z Plusem za treść, zrozumiałość i sentencję.

    Powiem szczerze, nie interesowała mnie polityka do dnia 27 czerwca br., to wyłącznie dzięki tej władzy, stanąłem im na przeciw, nie miałem nigdy ochoty wchodzić na drogę polityczną i walczyć o prawa, a teraz? Teraz nie walczę tylko o swoje prawa – walczymy o nie wszyscy i co z tego nam wyniknie? CBŚ chciało moją osobę przyciszyć, jednak mogę mówić o sprawach i faktach nieistotnych oraz nie będących tematem dochodzenia. Teraz już mam wezwanie wyżej – ABW (góra), widać że również będą próbowali i kombinowali, tyle że tym razem nie idę na tą wojnę sam, bo jest to wojna, oni o tym wiedzą, że dopóki nie otrzymam oficjalnych przeprosin oraz zapłaty za szkody, nikomu w tym Państwie nie pomogę, a dlaczego? Bo nie jestem na dzień dzisiejszy obywatelem RP, przynajmniej się nim nie czuje po słowach wymówionych przez Władzę RP, poniżeniach i pomówieniach. Po za tym w czym ja mogę pomóc naszemu ABW? Przecież wiem tyle co ponad 10.000 użytkowników oglądających ten film http://www.metacafe.com/embed/10852048/ a sygnatura załączona do wezwania z 2010 roku oraz art. 173 p 2 i 4 idealnie pasują do w/w filmu. Ale domyślam się że o to chodzi – nie mogą mnie przyciszyć, ponieważ ja niczego nie nagłaśniam, prawo konstytucyjne pozwala mi na wyrażanie opinii oraz moich poglądów. Jak widać ich to nie interesuje, moje prawa należy nadal łamać, tak jak zrobili to Sienkiewicz&Tusk Spółka W ZOO. Czy kiedyś usłyszę przepraszam?
    Napisałeś Macieju słowo “pionkiem”, nie mogę być nim, skoro staję nie po ich stronie, lecz po przeciwnej, aby walczyć o moje prawa. To że zniszczyli moje życie i psychikę daje mi tego POWER-a do walki o swoje prawa i odszkodowanie.
    Teraz przejście na finanse, odszkodowanie od Spółki W ZOO to jest jedno, natomiast od Skarbu Państwa za funkcjonariusza Komendy Głównej Policji wypowiadającego się niepochlebnie o mojej osobie, rzeczników prokuratur, ministerstwa to drugie. Po co o tym piszę? Co ja z tymi pieniędzmi zrobię? Tą tajemnicę znają nieliczni, ale mogę o niej powiedzieć publicznie. Na pewno wyjadę na 2-3 miesięczne wczasy za granicę, ale gdy wrócę usłyszy o moich działaniach cała Polska, ponieważ media już znają prawdę, co chcę zrobić z tymi pieniędzmi, jakie jest moje marzenie… Fundacja wspierająca działanie jednej z znanych witryn pomagamy.dbv.pl, bardzo szanuję tą osobę, która działa w intencji innych osób potrzebujących, chorych dzieci i dorosłych. Moje jedyne marzenie…

    Pozdrawiam Ciepło Macieju!

    0
  2. Szanowny Przemysławie, mam swoje długoletnie i złe doświadczenia z poprzednią i z obecną władzą. Może dlatego wydawało mi się, że Cię zrozumiałem. Jednak chciałbym Cię przestrzec. Na Twoim miejscu nie liczyłbym na odszkodowanie. Prześladowanie będzie trwało do końca ze wszystkimi jego upiornymi konsekwencjami. Wymiar sprawiedliwości udowodni Ci, że szkodę ponieśli Sienkiewicz & Tusk Sp. w ZOO, jak ładnie to nazwałeś. Na przykład dowiesz się, że jak Cię ścigali, to się spocili i dostali zadyszki i należy im się za to premia! Nie ma takiego absurdu, którego polscy rozgrzani sędziowie nie mogliby udowodnić. Znam to z autopsji! Niestety!
    Ale trzymam za Ciebie kciuki!

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816