Nowe Technologie i Medycyna
Like

Aborcja post factum po belgijsku

27/02/2014
452 Wyświetlenia
2 Komentarze
2 minut czytania
Aborcja post factum po belgijsku

13. lutego tego roku obiegła świat wieść o tym, że parlament belgijski uchwalił ustawę, na mocy której dopuszczalne jest zamordowanie dziecka po jego narodzinach, jeśli jest ono znacząco zdeformowane lub śmiertelnie chore (na ogół jedno łączy się z drugim).

0


 

Celowo nie użyłem słowa „eutanazja”, ponieważ z punktu widzenia etymologii byłoby to użycie nieuprawnione, eutanazja bowiem oznacza (z greki) „dobrą śmierć”, a noworodek z oczywistych względów nie może być zapytany o to, czy chce żyć, ani nawet z racji jego niedawnego przyjścia na świat, rodzina nie może przypuszczać, czy gdyby rozumiał powagę sytuacji w której się znalazł, to wybrałby życie pełne cierpienia czy śmierć. Użycie słowa „eutanazja” jest więc zasłoną dymną dla rzeczywistego morderstwa dokonywanego z niskich pobudek (w celu ułatwienia życia rodzicom, którzy mieliby problem w opiekowaniu się takim dzieckiem). Nie napiszę jednak, że przejaw tego legislacyjnego barbarzyństwa w Belgii mnie dziwi, co więcej – był on zupełnie przewidywalny i konsekwentny. Już wcześniej bowiem pracownik tzw. „służby zdrowia” (nie „lekarz”, ponieważ ten zajmuje się leczeniem, a nie mordowaniem) mógł legalnie, na polecenie matki zamordować dziecko nienarodzone, jeśli spełniało ono ustawowe przesłanki anormalności, określane mianem choroby. Zamordowanie człowieka na kilka miesięcy przed czy kilka dni po narodzinach nie jest z punktu widzenia moralności niczym szczególnie różnym, chociaż z psychologicznego punktu widzenia to pierwsze jest łatwiejsze (vide – mechanizm dehumanizacji). Z tej też psychologicznej przyczyny, wieść o nowym legislacyjnym rozwiązaniu w Belgii odbiła się sporym echem w Europie i na świecie, co jednak może przynieść całkiem pozytywne skutki w postaci skłonienia dotychczasowych zwolenników mordowania ludzi nienarodzonych do zrozumienia konsekwencji wynikających z przyjęcia dziwacznej koncepcji, wedle której osoby trzecie mogą decydować o dopuszczalności czyjejś egzystencji.

 

Tekst pierwotnie ukazał się na stronie Junta.pl.

Inne zapisy autora:

0

ArekS
ArekS http://junta.pl

Od urodzenia skazany na sukces, a jeśli teza o zaostrzaniu się walki klasowej w miarę postępu socjalizmu jest prawdziwa, to w przyszłości także na więzienie. Trochę czytam i czasem coś napiszę. Poza tym studiuję prawo.

23 publikacje
28 komentarze
 

2 komentarz

  1. Avatar w.j.w k.

    Przeczytałem to do końca. Nie jest to długi wywód. Jednakże, z każdym przeczytanym zdaniem, narastał we mnie bunt i łzy mimowolnie zaczęły spadać na klawiaturę. Ciężko utrzymać nerwy na wodzy.
    Zwierzęta. To kolejny dowód, który potwierdza niby absurdalną teorię, że cywilizacja ludzka się degraduje i cofa w rozwoju (sic!).
    Ale czego spodziewać się po Belgach. Przeklęta winna być ta nazwa. Kim są Belgowie? Ściema! Walonowie czy Flamandowie są odpowiedzialni za ludobójstwo w Kongo? Nie! W najlepszym przypadku winny jest król Belgii! Chory człowiek? Dlaczego nie przeprowadzą eutanazji na całej linii genetycznej “władców”? To nic, że polska arystokratka ma szanse być królową(?). Eutanazja dla wszystkich? To może w referendum? Byłoby demokratycznie.

    0
  2. Avatar @w.j.w k.

    Degradacja ludzkości następuje raczej przez podtrzymywanie przy życiu osobników niezdolnych do samodzielnego utrzymania się. Bunt, łzy mimowolnie spadające na klawiaturę i trudność w utrzymaniu nerwów na wodzy po przeczytaniu niecałych 10 zdań stronniczego artykułu doskonale pokazują, dokąd zmierza idea ratowania słabych. Nikt nie KARZE poddawać tych noworodków eutanazji. Każdej matce dany jest wybór, czy chce (i czy ma warunki) przez kilkanaście lat łożyć na utrzymanie nieprzydatnego społeczeństwu osobnika.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816