POLSKA
Like

3:33 – sprint apelacyjny

03/10/2013
331 Wyświetlenia
4 Komentarze
4 minute czytania
3:33 – sprint apelacyjny

Każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony ustawą przy rozstrzyganiu o jego prawach i obowiązkach o charakterze cywilnym albo o zasadności każdego oskarżenia w wytoczonej przeciwko niemu sprawie karnej.

art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności



Sąd Apelacyjny w Katowicach w składzie:

Przewodniczący: SSA Jolanta Ansion

Sędziowie:           SSA Marek Procek

                            SSA Wojciech Bzibziak

wyrokiem z dnia 14 sierpnia 2013 roku ( III AUa 2126/12) oddalili apelację ubezpieczonej od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach oddalającego odwołanie od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Rybniku.

2.

 

Podobno z wyrokami sądu się nie polemizuje.

Mniejsza z tym.

Nie o to chodzi, aby po raz kolejny wskazywać na naruszone (nie tylko zdaniem strony) przepisy.

Popatrzmy na sprawę z 14 sierpnia 2013 roku jedynie pod kątem formalnym.

3.

 

Oto protokół, nadesłany łącznie z nagraniem całej rozprawy:

 

Czas

                                   A D N O T A C J E

00:00:21

Ubezpieczona nie stawiła się – zawiadomiona prawidłowo

00:00:24

Za organ rentowy nikt – zawiadomiony prawidłowo

00:00:27

Zainteresowana S. K. nie stawiła się – z relacji poczty wynika, iż przesyłka do niej kierowana została dwukrotnie awizowana. Przewodniczący zarządził pozostawienie przesyłki w aktach ze skutkiem doręczenia.

00:00:33

Sprawozdanie z przebiegu rozprawy złożył sprawozdawca SSA Jolanta Ansion.

00:02:07

Streszczono apelację ubezpieczonej.

00:02:53

Przewodniczący zamknął rozprawę i oznajmił, że po naradzie zostanie ogłoszony wyrok.

00:03:15

Ogłoszono postanowienie jak w załączeniu.

00:03:33

Przewodniczący ogłosił wyrok przez odczytanie sentencji i podał ustnie zasadnicze powody rozstrzygnięcia.

 

4.

 

Apelacja ubezpieczonej zawarta jest na jednej kartce formatu A-4.

Tekst merytoryczny zajmuje niespełna pół strony (reszta to oznaczenie stron i sądu, za pośrednictwem którego jest kierowana).

Przede wszystkim apelacja zarzuca wydanie decyzji w sposób całkowicie arbitralny, bez udowodnienia jakiejkolwiek okoliczności faktycznej, stanowiącej podstawę rozstrzygnięcia. Zarzuca również brak umocowania osoby podpisanej na zaskarżonej decyzji do występowania w imieniu ZUS wobec osób trzecich.

Zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach społecznych prawo takiego posiada wyłącznie Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (art. 73 ustawy).

Sędzia sprawozdawca streszczając apelację ubezpieczonej pomija jednak zarzuty apelacji, zawarte w uzasadnieniu, i ogranicza się jedynie do stwierdzenia, że ubezpieczona (apelująca) kwestionuje rozstrzygnięcie sądu okręgowego i wnosi o uchylenie wyroku.

Co zajmuje, zgodnie z protokołem, całe 45 sekund!

Tymczasem otrzymane niedawno pisemne uzasadnienie wyroku zawiera już polemikę z przedstawionymi wyżej argumentami ubezpieczonej, choć nie były one przedstawione publicznie, a zatem sąd nie wysłuchał apelującej.

Tym samym więc doszło do złamania podstawowego prawa każdego człowieka, jakim jest prawo do sądu.

Sąd bowiem z argumentami apelującej zapoznał się po wydaniu wyroku.

 

5.

 

Zgodnie z protokołem od zamknięcia rozprawy do ogłoszenia postanowienia prostującego wadliwie podawane w aktach sprawy nazwisko strony, minęły… 22 sekundy!

W tym czasie odbyła się narada trójki sędziów!

Dla porównania wypowiedzenie trzech zdań stanowiących streszczenie wniesionej apelacji zajęło sędzi sprawozdawcy dwa razy więcej czasu!

Jak zatem wyglądała narada?

6.

 

Cała rozprawa apelacyjna trwała nieco ponad trzy i pół minuty.

Trzy minuty i trzydzieści trzy sekundy.

Czy to jest rekord, czy też norma procedowania katowickiej apelacji?

Gdzie jest granica, po przekroczeniu której możemy mówić o sprawiedliwości obrzędowej, dbającej jedynie o zachowanie stosownego ceremoniału?

A może granica ta została przekroczona już dawno?

Przynajmniej w Katowicach w gmachu przy Korfantego?

 

3.10 2013

 

Inne zapisy autora:

Humpty Dumpty
Humpty Dumpty

1842 publikacje
76 komentarze
 

4 komentarz

  1. Tomasz Parol Tomasz Parol

    Mamy od czasów PiSu sądy 24-godzinne. PO nam za to zaserwowało sądy minutowe. To niepolemizowanie z wyrokami sądu to bzdura wynikająca z głupawego stosowania prawa prasowego, które zakazuje dziennikarzom komentowanie sprawy sądowej przed jej ostatecznym rozstrzygnięciem (przepis jeszcze rodem z PRL) natomiast nikt nie zakazuje komentowania wyroków prawomocnych oraz relacjonowania sprawy w toku. Blogerów prawo prasowe w ogóle nie dotyczy. Ba, w tradycji polskiego prawoznawstwa istnieją glosy, czyli prawne polemiki z decyzją sądu. Istotne zwłaszcza przy wpływie orzeczenia na wykładnię, co głównie odnosi się do wyroków Sądu Najwyższego, NSA czy właśnie Sądów Apelacyjnych. Komentowanie zachowań sędziów i procedury też nie jest zakazane prawem prasowym. To nie święte krowy.

  2. Statioratio Statioratio

    Nie raz usłyszałem cyt: “skład orzekający odbył wstępne posiedzenie, dlatego referat będzie skrócony”. A raz wychodząc z sali usłlyszałem tzw. kątem ucha cyt: “to jest sprawa niekasacyjna” …. i wszystko jasne.

  3. WW

    To nie wynalazek PO, tylko jaja prawników bo są nietykalni i nieusuwalni.
    Moja apelacja trwała 15 minut od wejścia do wyjścia z sali i to zanim PO w ogóle powstało.

    WW

  4. Tadeusz

    Dlaczego tak jest?
    Immunitet chroni te święte krowy i niech nikt nie mówi, że niema świętych krów, to bydło traktuje człowieka jak przedmiot i nie piszę tu o Indiach i tamtejszym bydlęciu, najgorszym jest fakt, że wiedza ta dociera do każdego dopiero wtedy, kiedy staje się ofiarą tej instytucji wówczas poznaje się tajniki jej funkcjonowania i nie prawo jest w tym wszystkim takie złe, lecz istota ludzka, której powierzyło się całkowity zasób zaufania oraz zagwarantowano nietykalność czy nie nazywać tego tworu świętymi krowami? Tak to są święte i nietykalne krowy. Dlaczego społeczeństwo godzi się na taki stan, bo w perfidny sposób zostało oszukane przez ustawodawcę gwarantując wszystkim równość wobec prawa, ale wybrańcom gwarantuje nietykalność, kim są, zatem wybrańcy? Można to łatwo zauważyć to właśnie oni najczęściej drwią z człowieka i człowieczeństwa wynosząc się na piedestał wiedzy absolutnej i niepodważalnej.
    Trzy minuty i trzydzieści trzy sekundy.
    Nie dziwią mnie takie sytuacje i rekordy czasowe, bowiem najczęściej bawią się oni ludzkim dramatem a poza tym zawsze wychodzili z założenia „czy się stoi czy się leży ….. ” Po co wysilać się, kiedy wyższa instancja może to rozpaczy w czasie ciut dłuższym np. pięć minut a może pobije rekord.
    Dlaczego tak jest? Bo społeczeństwu odebrano już wszystko nawet elity pozbawiono logicznego analizowania w zamian mamiąc je różnymi nadziejami, które nigdy spełnione nie będą i tak wymiera nam ostatnie pokolenie mądrości, które dostrzega problematykę zniewalania społeczeństwa i dalszego tworzenia się grup uprzywilejowanych. Czy można temu zaradzić? Tak – należy wszystkim odebrać przywileje wówczas święta krowa zmuszona będzie do rzetelnej uczciwej pracy i obiektywnych orzeczeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217