Artykuły redakcyjne
Like

17 wrzenia 1939 r. to gorzej niż zbrodnia, to błąd Stalina

16/09/2015
326 Wyświetlenia
4 Komentarze
7 minut czytania
17 wrzenia 1939 r. to gorzej niż zbrodnia, to błąd Stalina

Przypominają się słowa Talleyranda o zabójstwie księcia d’Enghien odnosząc je do bolszewickiej napaści na Polskę we wrześniu 1939 roku. Nie pisałbym o tym tylko ze względu na pamięć która powinna znaleźć swoje miejsce w historii świata, ale która jest oględnie pomijana przez współuczestników tej i nie tylko tej zbrodni dyktujących po dzień dzisiejszy warunki naszej egzystencji.
Piszę szczególnie ze względu na nieodparty fakt że ówczesna zbrodnia Stalina stała się aktem założycielskim nie tylko II wojny światowej, ale i kształtu obecnego świata w którym żyjemy.

0


 

Stalin, nie dopiero w przede dniu wojny, jak to twierdzą niektórzy historycy, ale od samego początku przejęcia władzy podjął się realizacji leninowskiego planu niesienia „rewolucji od zewnątrz” czyli na sztykach czerwonej armii.
Zamierzał powtórzyć nieudaną wyprawę z 1920 roku, a raczej nawet z 1919 /akcja „Wisła”/ i zagarnąć ile się da z Europy po uprzednim jej wykrwawieniu w następnej europejskiej wojnie.
Tę rolę miał spełnić Hitler, któremu Stalin ułatwił dojście do władzy równocześnie stwarzając zachętę w postaci osłabiania Francji przez tworzenie frontu ludowego z udziałem jego agentury w postaci komunistycznej partii Francji.
Błąd Stalina w jego kalkulacjach dotyczył niedoszacowania dywersyjnych skutków rozkładu Francji i jej przedwczesnej kapitulacji.
Nie było zatem wojny wykrwawiającej Europę i Stalin stanął wobec konieczności stawiania czoła całej potędze niemieckiej, wystraszył się tego panicznie i był gotów pójść na daleko idące ustępstwa wobec Hitlera. Ten jednak uznał że lepiej zamiast korzystać z ustępstw, podbić Sowiety i uczynić niewolników Stalina swoimi niewolnikami.
Miał to w zasięgu ręki, ale zbrodnicza głupota skazująca na śmierć miliony jeńców sowieckich i chęć zatrzymania kołchozowych i sowchozowych niewolników, spowodowały okrzepnięcie oporu ludu rosyjskiego, bo na nim opierała się czerwona armia przekształcona w czasie wojny w „sowiecką armię”.

Bezwarunkowa, pozornie bezmyślna pomoc udzielona Stalinowi przez Anglosasów, a także stałe utrzymywanie faktycznego i potencjalnego II frontu, zapewniły Sowietom zwycięstwo okupione straszliwymi stratami do dziś nie nadrobionymi, szczególnie w wymiarze demograficznym.
Ponadto, wbrew kalkulacjom Stalina w Europie znalazł się nowy czynnik – Amerykanie, którzy uniemożliwili mu dokonanie zwycięskiego marszu na zachód Europy.
Stalin wprawdzie zawdzięczając zdradzie Roosevelta uzyskał największe w dziejach Rosji zdobycze w Europie, ale daleko to było od planów przygotowanych potwornym wysiłkiem od samego początku istnienia Sowietów.
Sam zresztą to potwierdził w odpowiedzi na gratulacje z odniesienia największego rosyjskiego zwycięstwa, orzekając: -„że przecież car Aleksander I był w Paryżu”, a jemu nie dane było powtórzenie tego.
To co zostało osiągnięte przez Sowiety za cenę największych ofiar mógł Stalin uzyskać znacznie niższym kosztem unikając wojny w środkowej części Europy i pchając Hitlera do wojny z Francją przy równoczesnym wspieraniu francuskiego oporu. Dawało to szansę na realne wykrwawienie obu stron na tyle że można było podjąć się marszu na zachód. Wymagało to jednak opóźnienia wybuchu wojny przynajmniej do połowy lat czterdziestych.
Nie można było w tym przypadku podpisywać paktu z Hitlerem, ale skoro chciwość zdobyczy przeważyła to można było zastosować inny wariant rozwoju wypadków, znacznie skuteczniejszy i bezpieczniejszy.
Można było bowiem w dniu 17 września wkroczyć do Polski jako wyzwoliciel i uderzyć wszystkimi rozporządzalnymi siłami na armię niemiecką. Przy pomocy armii polskiej i zmuszeniu Francji do podjęcia działań ofensywnych, co leżało w możliwościach bolszewickiej agentury we Francji, Niemcy byłyby rozbite, a sowieckie czołgi znalazłyby się w Berlinie już w 1939 roku, a nie dopiero w 1945.
Ponadto znacznie większa część Niemiec znalazłaby się w rękach sowieckich niż to co zostało osiągnięte w Poczdamie.
Był jeszcze jeden nieoceniony walor tego rozwiązania: – nie było Amerykanów w Europie i jej dalsza część stała otworem dla dalszej bolszewickiej ekspansji, a sława „wyzwoliciela Europy” znakomicie by mu to ułatwiła.
Oczywiście powstaje pytanie: – co z Polską?
Wspomniana data, umożliwiała odcięcie rządu polskiego od kraju, a uwolnienie od oblężenia Warszawy dawało możliwość powołania „demokratycznego” rządu w Warszawie na co ochotników było aż nadto mając jeszcze na względzie atut propagandowy o ucieczce „sanacyjnego” rządu z kraju po spowodowaniu sromotnej klęski. Taki rząd złożony w pierwszym etapie z przedstawicieli polskiej opozycji byłby stopniowo przekształcany w agenturę. Taki przynajmniej plan wydawał się wówczas całkowicie realny mając jeszcze na względzie kolosalną różnicę w potencjale wojennym i brak jakiegokolwiek wsparcia Polski z zachodu, o czym mogliśmy się przekonać w 1945 roku.

Dzisiaj kiedy Związek Sowiecki rozpadł się mogłoby się wydawać że nic po stalinowskich planach nie pozostało. Nic bardziej mylnego, poza faktem istnienia granic państwowych wyznaczonych przez niego na obszarze swojego władania, jeszcze ważniejszym elementem dziedzictwa po nim jest system rządzenia oparty na „negatywnej selekcji” – /im gorszy tym lepszy/. Wystarczy przyjrzeć się elementom rządzącym w Polsce, żeby nie sięgać zbyt daleko.
Konspiracyjny system sprawowania władzy i tajne spiski władają dziś całą Europą, a znakomitymi wykonawcami tego przekazu są wychowanka niemieckiego komsomołu i „paczotnyj czekist” z Moskwy.
Celowe osłabianie zachodniej Europy przez masowe migracje ludności z obszaru innej kultury, jest też dziedzictwem działań stalinowskich milionowych przesiedleń w celu przekształcenia ludzi w bezkształtny tłum podatny na manipulacje.
I to wszystko dzieje się jako spadek po ograniczonej bolszewickiej okupacji terytorium europejskiego, a przecież ta okupacja mogła mieć znacznie większy zasięg
gdyby nie „błąd Stalina” z 17 września 1939 roku.

Inne zapisy autora:

0

Andrzej Owsinski
Andrzej Owsinski

605 publikacje
0 komentarze
 

4 komentarz

  1. Avatar Stan

    Uderzenie na Hitlera we wrześniu 39 przez Stalina byłoby kompletnym nieporozumieniem. Tyle wysiłku włożył, żeby mu militarnie pomóc, żeby ten stał się narzędziem do rozwoju komunizmu w całej Europie. Niemcy mieli ją podbić, a następnie zostać podbici przez Stalina. Z resztą nie wiele brakło, żeby tak właśnie się stało w 41 r. Zatem moim zdaniem spojrzenie na II WŚ głównie przez pryzmat zdobyczy terytorialnych jest sporym wypaczeniem.

    0
  2. pablo3 pablo3

    widze, ze ostatnio tropem Pana Zychowicza, wszyscy historycy zaczynaja tworzyc jakies alternatywne historie. kazdy lubi sobie pomarzyc… ale ja mam juz powoli dosc tych fantasmagorii. co by bylo, gdyby tak sie ulozylo, a nie inaczej… tymczasem rzeczywistosc jest taka jaka jest, a nie taka jaka byc powinna.

    0
    • Avatar gniew

      Pablo3 – masz rację,to do K–wy nędzy, zacznijmy wysilać swoje mózgownice w kierunku jak wyjść z tego marazmu, a nie ciągle pierdolić te historyczne farmazony !!!.
      Teraz mamy wojnę. Teraz podejmujmy właściwe decyzje. Generalskie decyzje !!!. Do broni… Ojczyzna wzywa……

      0
      • Avatar jj

        teraz to juz mamy III rzesze od morza do morza

        wlasnie trwa bitwa o krym i stalingrad
        pieniadze ida na wojne o szlaki w azji i afryce

        likwidacja prus zlikwidowana przez wcielenie ziem polski do rzeszy

        0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217