POLSKA
Like

13 grudnia. Wejdą… nie wejdą….

07/12/2013
978 Wyświetlenia
6 Komentarze
11 minut czytania
13 grudnia. Wejdą… nie wejdą….

13 grudzień … 32 lata temu.  Wejdą… nie wejdą…

0


jaruzelski kukliński

 

 

 

 

 

 

Moje pierwsze wspomnienie o tamtym dniu, to tłumy mieszkańców w moim mieście zaraz po jego ogłoszeniu.

 

Zaraz po dziewiątej chyba całe miasto wyszło na ulicę.

 

Staliśmy blisko siebie, patrząc z przerażeniem na ogromne ciężarówki wiozące związkowców nie wiadomo dokąd… tych najważniejszych wyłapano w nocy.

 

Staliśmy, patrzyliśmy na siebie i słychać było ze wszystkich stron… to skurwysyny !

 

Wszędzie było mnóstwo milicji z ogromnymi tarczami. Byli jacyś tacy dziwni, jak manekiny bez twarzy. Później, po latach pisano że dawali im jakieś środki psychotropowe, nie wiem czy tak było.. ale tych ich twarzy, tępych i bez wyrazu nie zapomnę.

 

Dzisiaj myślę, że większość z nas, pomimo że nic nie brała, również była pod wpływem jakiegoś środka otępiającego. Staliśmy na ulicach, patrzyliśmy bezradnie na to wszystko co się działo i czekaliśmy …. na wejście ruskich.

 

Tym straszono Polaków przez miesiące, więc czekaliśmy… i pamiętam że strachu w nas nie było. Wszystko co najgorsze już się stało. ..

 

Wojsko na ulicach już było, polskie wojsko…

 

Pamiętam swoje myśli… co za różnica kto będzie do mnie strzelał, ruski czy swój ? Przez myśl z gorzkim uśmiechem przechodziły mi słowa piosenek z kabaretów słuchanych jeszcze parę dni przed tym, „Wejdą, nie wejdą”

 

 

 

Do dzisiaj toczy się dyskusja, czy Rosjanie zamierzali wejść czy nie.

 

Moje zdanie na ten temat jest jasne, gdyby zamierzali wejść to by weszli.

 

Ale może obiektywna prawda jest inna ?

 

 

 

Posłużę się 2 opiniami na ten temat dwojga ludzi, którzy byli wtedy najbliżej tych wydarzeń. Jeden z nich to Rudolf Pichoja a drugi Ryszard Kukliński.

 

Dlaczego akurat ci dwaj ? a dlaczego nie ?

 

 

 

Rudolf Pichoja[edytuj]

 

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii

 

Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

 

Rudolf Giermanowicz Pichoja (ros. (Рудольф Германович Пихоя), ur. 1947 w miasteczku Polewskoj, Obwód swierdłowski) – rosyjski profesor, historyk, archiwista, były dyrektor Państwowego Archiwum Federacji Rosyjskiej. 14 października 1992 roku, jako specjalny wysłannik Prezydenta Rosji Borysa Jelcyna przekazał Prezydentowi RP Lechowi Wałęsie kopie dokumentów dotyczących zbrodni katyńskiej[1] przechowywanych w tzw. “teczce specjalnej nr 1”, w tym kopię uchwały Biura Politycznego KC WKP(b) z 5 marca 1940 roku nakazującej dokonanie zbrodni na polskich jeńcach wojennych i więźniach (tzw. decyzja katyńska) oraz tzw. notatki Szelepina[2]. Autor między innymi akademickiej syntezy historii aparatu władzy w Związku Radzieckim, publikacji pt Советский союз. История власти. 1945-1991, 2000, 684 s., wydanej również w Polsce.

 

Znany m.in. ze swoich opinii na temat stanu wojennego w Polsce. Jego zdaniem interwencja Armii Czerwonej nie była brana pod uwagę przez władze radzieckie, a domagała się jej wyłącznie strona polska – konkretnie Wojciech Jaruzelski. Pichoja utrzymuje także, że ostatecznie strona radziecka nie została poinformowana ani o decyzji o wprowadzeniu stanu wojennego, ani o planowanej dacie operacji[3]

 

 

 

 

 

Tak przedstawia finał tych operacji:

 

W dniu wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, 13 grudnia, między Breżniewem a Jaruzelskim doszło do rozmowy telefonicznej. “Podjęliście trudną, ale niewątpliwie słuszną decyzję (…) – mówił Breżniew. – Wojciechu, wysoko cenimy wasze orędzie do narodu (…). Chcę jeszcze raz podkreślić: możecie liczyć na nasze zdecydowane poparcie polityczne i moralne. Udzielimy wam także pomocy ekonomicznej w miarę możliwości”.

 

Po dwóch dniach, 15 grudnia, Breżniew i Jaruzelski odbyli kolejną rozmowę telefoniczną. Breżniew mówił o pomocy gospodarczej dla Polski; Jaruzelski – o tym, że polskie władze w pełni panują nad sytuacją, działają w sposób zdecydowany, ogniska strajków wygasają, ustanowiono godzinę milicyjną, a milicja i wojsko zaprowadzają porządek

 

Więcej na ten temat na cyt. Tu stronie:

 

http://niniwa22.cba.pl/zsrr_1981.htm

 

 

 

To tyle na  temat samego dnia 13 grudnia pisze profesor Piechoja, rosyjski historyk były dyrektor Państwowego Archiwum Federacji Rosyjskiej na podstawie zgromadzonych tam dokumentów.

 

 

 

A teraz opinia Ryszarda Kuklińskiego.

 

Za wikipedią:

 

Ryszard Jerzy Kukliński ps. Jack Strong, Mewa (ur. 13 czerwca 1930 w Warszawie, zm. 11 lutego 2004 w Tampie) – pułkownik Wojska Polskiego i armii amerykańskiej, zastępca szefa Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego WP (PRL), tajny współpracownik CIA

 

 

 

Cokolwiek by o nim nie powiedzieć, jego zwolennicy jak i przeciwnicy zgodni są do tego, że był to najcenniejszy agent CIA na terenie Europy środkowej i pośrednio w dużym stopniu przyczynił się do obalenia Związku Radzieckiego.

 

 

 

Robert Gates, były dyrektor CIA, oraz sekretarz obrony USA – szef Pentagonu za prezydentury George’a W. Busha i obecnie za prezydentury Baracka Obamy, w pamiętnikach pt. “From the Shadow” tak wspomina polskiego oficera o:

 

“W okresie zimnej wojny polski pułkownik Kukliński był najcenniejszym naszym źródłem informacji w całym bloku sowieckim od Władywostoku do Berlina Wschodniego. Przekazał Stanom Zjednoczonym ponad 30 tysięcy stron najtajniejszych dokumentów Armii Sowieckiej, w tym także o znaczeniu strategicznym, co pozwoliło USA uprzedzić agresywne zamiary Kremla. Ogromne znaczenie dla nas miały zwłaszcza szczegółowe plany mobilizacyjne Armii Sowieckiej i Układu Warszawskiego na wypadek wojny, informacje o najnowszych rodzajach sowieckiej broni oraz dane dotyczące planowania elektronicznych systemów bojowych pola walki za pomocą satelitów. Kukliński dostarczył nam również przez ponad 10 lat mnóstwa innych ważnych informacji. W grudniu 1980 r. Kukliński uprzedził o koncentracji wojsk sowieckich nad granicą Polski oraz o rozkazach interwencji militarnej w Polsce. Dzięki tym informacjom prezydent Carter poważnie ostrzegł Moskwę, co interwencji rosyjskiej zapobiegło”.

 

http://www.fronda.pl/a/dzis-rocznica-smierci-plk-kuklinskiego-a-w-krakowie-zdewastowano-jego-pomnik-zrobila-to-narodowa-prawica,17807.html

 

 

 

Tak więc był plan interwencji zbrojnej Rosjan, ale w grudniu 1980r.

 

 

 

I wracając na koniec do fragmentów książki prof. Rudolfa Pichoja „Historia władzy w ZSSR 1945-1991” to właśnie po odsunięciu sekretarza Kani i przejęciu władzy przez  W.Jaruzelskiego:

 

Cyt.

 

Wraz z dojściem Jaruzelskiego do władzy polskie kierownictwo polityczne na swój sposób zdystansowało się od ZSRR, co jednak nie oznaczało osłabienia związków między Moskwą a Warszawą. Działo się coś innego – generał Jaruzelski przejął inicjatywę leżącą dotychczas po stronie Kremla. Polski przywódca nie krył się z zamiarem przeprowadzenia “operacji X”, jednak obwarowywał ją wieloma żądaniami pod adresem Związku Radzieckiego. “Jaruzelski – mówił Andropow na posiedzeniu Biura Politycznego 10 grudnia 1981 r. – dość zdecydowanie wysuwa w stosunku do nas żądania ekonomiczne i uzależnia realizację «operacji X» od naszej pomocy gospodarczej, i powiedziałbym nawet więcej: porusza on, choć nie wprost, kwestię pomocy wojskowej. (…) W związku z tym chciałbym oświadczyć, że nasze stanowisko, które zostało już określone na ostatnim posiedzeniu Biura Politycznego i było niejednokrotnie przedstawiane przez Leonida Iljicza, jest całkowicie właściwe i nie powinniśmy go zmieniać. Innymi słowy jesteśmy za pomocą międzynarodową, martwi nas sytuacja, do jakiej doszło w Polsce, natomiast realizacja «operacji X» powinna w zupełności pozostać w gestii polskich towarzyszy, tak jak oni zadecydują, tak będzie. My nie będziemy naciskać ani też ich od tego odwodzić”.

 

porusza, choć nie wprost kwestię pomocy wojskowej”

 

Wtedy nie wiedzieliśmy, że Rosjanie odmówili takiej interwencji i stojąc tam 13 grudnia zastanawialiśmy się…. wejdą … nie wejdą…

 

 

 

 

Tadeusz z Zosią do lasu pomyka,
wzięli dwa piwa i trochę wałówki,
siedzą aż patrzą na skraju kocyka,
czerwone stoją mrówki
– wejdą, nie wejdą, wejdą, nie wejdą, wejdą

 

Dzisiaj.. po 32 latach, tak przyglądam się Ukrainie….

 

Do nich te słowa piosenki również jak najbardziej pasują.

 

Ale to już ich historia …

 

 

 

 

 

Inne zapisy autora:

0

Anna Słupianek
Anna Słupianek

111 publikacje
102 komentarze
 

  1. Avatar AS

    Jeżeli ktoś z Was dysponuje fantazją autorską, niech napisze co byłoby, gdyby:
    1. Było tak jak było, nic by się nie działo, odbywały by się dalej jakieś tam marsze gwiaździste, demonstracje, protesty, brakowało by już absolutnie wszystkiego…
    2. Ruskie mocno się wkurzyli i dodatkowo zakręcili kurki z ropą i gazem.
    Co byłoby dalej? Z tego co wiem, opozycja tych wariantów nigdy nie rozważała. Ale mogły być tak, jak najbardziej. Stało by to tak i stało. Co byłoby dalej?

    0
  2. Avatar Jorguś

    1. Od 1976 roku Polska zaczyna spłacać kredyty innymi kredytami; 2. Na początku 1980 roku zabrakło pieniędzy na spłatę odsetek i kredytów; i wtedy z ZSRR nadchodzi bezzwrotna pożyczka/darowizna w wysokości 465mln$ z której mogliśmy spłacić najpilniejsze należności co umożliwiło podjęcie rozmów z wierzycielami; 3. W roku 1980 poziom produkcji umożliwiał jeszcze spłacanie naszych zobowiązań ale w 1981 roku drastycznie spadła produkcja, zrywano kontrakty eksportowe; 4. We wrześniu 1981 roku rząd ZSRR stawia ultimatum, że do końca roku Polska ma spłacić wszystkie wobec nich zobowiązania. Jeżeli nie to od stycznia 1982 roku dostawy surowców zostaną ograniczone do 30 – 50% co sprowadzi na Polskę i Polaków zapaść gospodarczą; 5. Zachód nie chciał, a przede wszystkim nie miał możliwości udzielenia nam pomocy; 6. Bajbakow szef komisji planowania ZSRR informuje Jaruzelskiego, że mogą cofnąć ultimatum pod warunkiem, że w Polsce zostanie zaprowadzony porządek; 7. 13 grudnia 1981 roku Jaruzelski wprowadza stan wojenny. http://www.youtube.com/watch?v=6Ltx7YfVg88

    0
    • Avatar AS

      To nie było tak. W połowie lutego Jaruzelski został premierem PRL i od następnego dnia wszystkie zachodnie banki jak jeden, odmówiły obsługi polskich transakcji. Niech teraz odmówią, a na półkach nie będzie nawet octu.

      0
  3. Avatar Ano

    KTO był madry to dał NOGĘ z rozwalajacego się Kraju.

    TERAZ owych madrych drastycznie przybyło !!! Czy to TEZ ” zdrajcy “???

    0
    • Avatar Bea

      Hi Jane Ann. Good to hear from you. Sorry it took so long to post these comments, but this weneekd was all about the Toronto Marathon. Ran it in 3 hrs, 14 mins, which means I placed 115th out of 1800 runners. Not too shabby.

      0
  4. bought by a well-heeled buyer with a proven track recrod. Saturn fans should be quite excited aboutPenske Backs Out | txGaragePenske and GM both issued statements today about the fallout of their deal for Saturn. Penske

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816