17102017Nowości:
   |    Rejestracja

Zielona Wyspa, czyli dowód na istnienie Boga


Czas na podsumowanie rządów ostatniej dekady – tym razem zamiast partii opozycyjnych robi to w Polsce OECD czyli Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Obiektywnie, bo na realnych liczbach i bez sympatii do tej, czy innej partii politycznej. Konkluzje? Trudno sobie wyobrazić kraj w Europie, w którym mogłoby być gorzej.


slide_18To, że Polacy choć w części zostali zamiast wyemigrować za pracą, lepszym życiem, rozsądniejszym prawem, uczciwszymi pracodawcami i mniej pazernymi politykami, należy uznać za cud – i bezspornie jest dowodem na istnienie Siły Wyższej. Albo głupoty Polaków. Albo jednego i drugiego.

Raport OECD na temat Polski, pod wszystko mówiącym tytułem ‚Polska na tle innych krajów’ zaprezentował właśnie Polski Instytut Spraw Międzynarodowych.

I tak: fatalnie wpadamy w relacji kosztów życia do zarobków. Jak fatalnie? w Polsce średni skorygowany dochód do dyspozycji gospodarstwa domowego netto na osobę wynosi 16 234 dolarów rocznie, podczas kiedy średnia OECD wynosi 23 938 dolary. Pochwalić się możemy gigantyczną, jak na rozwinięte kraje, dysproporcją między najbogatszymi a najbiedniejszymi mieszkańcami Polski. Ok – różnice w dochodach są wszędzie, ale nad Wisłą 20 proc. najzamożniejszych osób zarabia prawie pięć razy więcej, niż 20 proc. najbiedniejszych.

Przy czym wciąż w tej pierwszej grupie znajdują się politycy i ludzie z polityką związani. Innymi słowy zegarek ministra Nowaka starczyłby na roczne życie biednej rodziny. W Polsce jest 21 ministrów (w tym premierzyca), którzy mają po dwóch zastępców. Jeżeli założymy, że wartość każdego ministerialnego zegarka to skromne 10 tys złotych, to samymi czasomierzami mogliby wykarmić wszystkie domy dziecka w Polsce przez przynajmniej rok (zgodnie z założonym dziennym kosztem wyżywienia dziecka). Pracujemy też dużo za dużo. Średnio po 1929 godzin rocznie – podczas, kiedy średnia w OECD to tylko 1765 godzin.

89 proc. Polaków na rynku pracy posiada przynajmniej średnie wykształcenie – to znacznie lepiej niż u naszych zamożnych sąsiadów, gdzie ludzie bez wykształcenia stanowią 25 proc. pracujących i mają się lepiej, niż dzisiejsi doktoranci.

Średnia długość życia nadwiślańczyka to 77 lat – o trzy lata mniej, niż bogatszych i szczęśliwszych mieszkańców pozostałych krajów OECD. Organizacja podsumowuje również, że Polska ma stosunkowo wiele osób społecznie wyłączonych, czyli po latach biedy mających politykę i polityków głęboko w zadzie. Ale w końcu, żyjemy na Zielonej Wyspie, w kraju powszechnej szczęśliwości i błyskawicznie się rozwijającym. Nie wierzycie? Posłuchajcie pani premier.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

258371