21112017Nowości:
   |    Rejestracja

Żeglujże, Odysie i nie zgub się


Tekst jest jedynie żartobliwą formą informacji prasowej oraz wynikiem dystansu autora do świata i samego siebie. Bez podtekstów.


Trudno mi orzec, czy Odyseusz się zwyczajnie szlajał po tawernach, a Homer dał mu alibi przed Żoną, czy też był taką samą „nogą” z nawigacji, jak ja.

Żagle, wiatr, słońce (jak wyjdzie zza chmur)… Wolność! Coś pięknego. Od biedy wiem, jak sterować i nie „postawić grzybka”, ale z nawigacją raczej u mnie cienko. Pisałem kiedyś – kilka gwiazdozbiorów rozpoznam, z grubsza określę kierunek na podstawie zegarka i słońca, ewentualnie mchu… tylko skąd na akwenie wziąć drzewo porośnięte mchem?

Zaliczam się do pokolenia analogowego – nie ufam elektronice. Mapa, kompas, busola – o tak, jak najbardziej. I pewnie nie prędko zmienię zdanie. Ale nie ukrywam, że aplikacja przygotowana przez firmę Navi Sail we współpracy z Akademią Marynarki Wojennej i Uniwersytetem Gdańskim wielce mnie zaciekawiła. 20 tysięcy km map szlaków wodnych, przewodnik nawigacyjny i baza 50 tysięcy ciekawych miejsc i obiektów, aktualne prognozy pogody… Wszystko to na komórkę nawet, gdy nie ma zasięgu sieci. 3 lata prac, ale efekt robi wrażenie.

Aplikację można przetestować gratis przez pierwsze 24 godziny, potem – trzeba płacić. Czy warto – nie wiem. Chętnie przetestuję aplikację w realu.

Telefon mam, sternika też (o ile Żona go puści – było nie pisać o Odyseuszu). Teraz tylko wystrugać łajbę :)

Na podstawie: newseria.pl

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

306671