14122017Nowości:
   |    Rejestracja

Zasłużona nagroda za służbę na rzecz totalitarnego państwa


Od października 2017 roku emerytury i renty byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL nie będą mogły być wyższe od średniego świadczenia wypłacanego przez ZUS. Wreszcie weszła w życie tzw. ustawa dezubekizacyjna – najcelniejszy cios obecnego rządu w tych, którym emerytury powinna wypłacać… Moskwa.


 

V-ta kolumna demokracji podniosła taki wrzask, że sędziowie ze Strasburga prawie pospadali z wygodnych foteli, na swoje opasłe tyłki i już teraz rozpakowują pasztet,  nadziany 1600 pozwów dawnych esbeków, którzy wnieśli je przeciwko rządzącym. Ponad 13 tysięcy pozwów „poszkodowanych” tkwi dla odmiany w warszawskim sądzie. Na co liczą dawni aparatczykowie? Na więcej, niż średnie świadczenie z ZUS-u, czyli z piramidy finansowej stworzonej przez dawną „mafię czerwonych”, na kasę, której składamy się my wszyscy do dzisiaj.

Pan prezydent złożył podpis i…, właśnie, tutaj rodzi się pytanie, jakim prawem dawni funkcjonariusze otrzymają aż tak wysokie uposażenia? Dlaczego oscylować mają wokół 2000 złotych?

To jakaś horrendalna bzdura, ktoś, kto był zwyczajnym ciemiężycielem, niszczył zwyczajnych ludzi, powinien otrzymać tzw. figę, najlepiej bez maku, aby się nie znarkotyzował. Wspomniana kwota to dla nich zbyt hojny prezent. Veto!

Skoro i dzisiaj Polak musi wyżyć z 800 złotych w dodatku  przez miesiąc, to dawny towarzysz powinien otrzymać  200 złotych i to w ratach, aby wszystkiego nie wydał na alkohol, do tego oczywisty prezent – chińską, cienką linkę.

Bynajmniej nie o chodzi tutaj o jakieś drastyczne kroki wobec swojego straconego i marnego żywota (linka niechybnie by się urwała), a po to, aby miał, z czym pójść na ryby, jeżeli zgłodnieje.

Haczyki może zrobić sobie ze spinacza biurowego, albo z zakrzywionego gwoździa, które kiedyś pomagał reglamentować. Ktoś użala się nad rodzinami dawnych wyrobników systemu? Są współwinne, godziły się i to świadomie na działania dawnego systemu i jego popleczników – mężów i żon.

Niech popróbują odwiedzin marketowych lub osiedlowych śmietników, zbiórki i sprzedaży surowców wtórnych i mieszkania w węzłach ciepłowniczych.

Nowa ustawa jest dobra, ale zbyt liberalna, choć dobrze się stało, że konsekwencje sprzeniewierzenia się własnemu narodowi zapłacą również byli wojskowi. Może po częściej dojdzie do zadośćuczynienia wobec np. żołnierzy służby zasadniczej, których szkalowano z powodu posiadania kontaktów ze „zgniłym Zachodem”, którym poprzez fałszowanie dokumentów przekreślano przyszłość.

Ustawa dezubekizacyjna jest niestety przygotowana „na kolanie”, oka tego sita są zbyt wielkie, ich zacieśnienie wyłowić powinno również dawnych, nadgorliwych funkcjonariuszy PZPR-u, którzy prócz kar finansowych powinni być publicznie napiętnowani. Niestety, chodzą sobie bezkarnie, a nawet się nawrócili, zajmując kościelne ławy, z którymi walczyli przez pół swojego zmarnowanego moralnie życia.

Prawo i Sprawiedliwość zaoszczędzi na 500+, to pewne, ale problem pozostaje. Jeżeli sprawiedliwości dziejowej ma się stać zadość, ustawa powinna zostać rozszerzona w myśl zliberalizowanej zasady z kodeksu Hammurabiego: „oko za oko… itd.”.

Obecnych liberałów oburzają hasła w stylu” „…a na drzewie, zamiast liści…”, są młodzi, nie znają historii, którą sami niszczyli od lat, gdyby nie to, pamiętaliby podobne formuły ze ścian budynków i płotów, czytając książki, oglądając filmy lub fotografie. Tylko, po co, skoro obecne nieporadne władze pozwalają sejmowym warchołom na okupowanie najważniejszego „Cyrku” w kraju, nie zdając sobie sprawy z tego, że eskalacja konfliktu będzie postępowała, mocodawcy już o to zadbali.

Będzie tylko gorzej i czas wreszcie oswoić się z oczywistością, że bez użycia siły wobec pospolitych przestępców, lub nawet sprzedajnych parlamentarzystów się nie obędzie. Zmiana konstytucji, to podstawa, niestety, powszechna głupota i brak kompetencji stoją temu na przeszkodzie. Kto nie jest z nami, jest wrogiem? To zbyt łatwe…

Demokrację, najgłupszy wynalazek ludzkości, pod każdą szerokością geograficzną, znaczą ślady opon, pałek na plecach i gumowych kul na czołach „ludu”. Pierwszy raz od dziesiątków lat, owemu „ludowi”, zwyczajnie się to należy, ale gdyby do tej grupy dokooptować paru średniaków / nieudaczników z obecnej kasty rządzącej, świat by się z pewnością nie zawalił.

A co na to reszta Narodu? Grilluje sobie i wznosi toasty: „ szczęśliwego, nowego…” itp.

________________________

Mariusz R.Fryckowski

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

297568