19012017Nowości:
   |    Rejestracja

Wzorem Trzech Króli


Trzej Królowie święci rządzili małymi pokoleniami w ziemi arabskiej czy perskiej, gdzie od dawna obiegała przepowiednia Balaama: Ujrzę Go, ale nie teraz; zobaczą Go, ale nie z bliska. Wznijdzie gwiazda z Jakuba i powstanie laska z Izraela, i pobije książęta z Moabu, i spustoszy wszystkich synów Seta (Lb 24, 17). Był to głos Boży, jakoż Mędrcy poznawszy go postanowili iść za nim bez zwłoki.


 

Wzorem Trzech Króli

Trzej Królowie – mozaika w bazylice Sant’Apollinare Nuovo w Rawennie

Wnet jednak dał się im słyszeć głos inny, głos rodzin zaklinający ich z płaczem, by ich nie narażali na smutne sieroctwo; głos ludów, błagających u stóp tronu, by ich nie zostawiali na pastwę nieprzyjaciół; głos żądz zżymających się na podobne przedsięwzięcia. „Jak to – zawołała do nich pycha – wy, królowie znaczni, idzie­cie z hołdem do jakiegoś narodzonego dopiero co Króla; wy, Mędrcy tak sławni, spieszycie pokłonić się dziecięciu i to za światłem zwodniczej gwiazdy, a to istne szaleństwo”. Pysze pomagało lenistwo: „Cóż to, wybieracie się w drogę tak dale­ką, wiodącą przez puszczę i kraj obcy; a czy nie lękacie się kłów dzikich zwierząt, strzał ukrytych nieprzyjaciół lub przynajmniej trudów podróży? Jeżeli zaś ko­niecznie podjąć ją chcecie, poczekajcie, aż zima przeminie”. Podszeptom żądz wtórowały namowy i szyderstwa sąsiadów. Mędrcy słyszą te głosy, lecz zamiast się chwiać lub trwożyć, żegnają czym prędzej swe rodziny, siadają na wielbłądy i puszczają się w podróż.

I nam świeci gwiazda Pańska, którą Bóg sam zapalił łaską swoją i przy pomocy Kościoła osadził na firmamencie duszy, by nas wiodła do Niego. Tą gwiaz­dą zaś wiara święta. Promienie jej rozpraszają ciemność otaczającą nas wokoło i wskazują nam drogę do Boga, lecz na tej drodze niejedna spotyka nas próba. Nauka Chrystusa jest przede wszystkim prawidłem życia i nie tylko każe ukorzyć hardy umysł przed Objawieniem Bożym, ale nadto poddać niesforną wolę pod jarzmo prawa; stąd zaprzeć siebie, wziąć krzyż swój i iść za Chrystusem, jako powiedział nasz Boski Prawodawca: Kto chce iść za Mną, niech zaprze samego siebie, a weźmie krzyż swój na każdy dzień i niech idzie za Mną (Łk 9, 23).

Tym­czasem żądze oburzają się na wszelkie jarzmo, miłość własna wzdryga się przed upokorzeniem, lenistwo ucieka przed pracą lub walką; stąd właśnie pochodzi opór przeciw przepisom wiary, dochodzący u wielu do tego stopnia, iż zamykają oczy, aby nie widzieli światłości i miłują ciemność, dlatego iż uczynki ich są złe. O najmilsi, nie bądźcie z ich liczby, nie miłujcie ciemności, owszem, zamiast poddawać się żądzom, narzućcie im wędzidło rozumu wiarą oświeconego, za­miast słuchać podszeptów miłości własnej, słuchajcie natchnień Ducha Święte­go, zamiast folgować lenistwu, pracujcie i walczcie przez całe życie, dążąc ciągle do Boga, choćby droga wasza szła przez puszczę, gdzie by nie było ni cienistego drzewa, ni źródła wody, ale tylko tumany spieczonego piasku i ryk srogich zwie­rząt. Słowem, idźcie tak ochotnie do Chrystusa, jako szli Mędrcy za gwiazdą.

Bł. Józef Sebastian Pelczar, Kazanie na Uroczystość Trzech Króli, w: Mowy i kazania 1877-1899, Kraków 1998.

Napisane przez:


Napisz do nas jeśli w Twoim otoczeniu dzieje się coś, co wymaga interwencji dziennikarskiej redakcja@3obieg.pl lub malgorzata.pietkun@3obieg.pl

loading...
 

Podziel się z innymi

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

297775