14082018Nowości:
   |    Rejestracja

Wspólnota rozbójnicza


Wygląda na to, że faktycznie praworządność w Polsce jest zagrożona, ale niekoniecznie z powodu tej pruskiej agentki, co szczuje przeciwko „swoim” rodakom i próbuje zaognić konflikt wewnętrzny w kraju. Z drugiej strony, jeśli przyjrzeć się bliżej jej zamiarom, to daje właściwie niejako potwierdzenie, że prawo w 3RP nie funkcjonuje, bo można sobie na państwo wygadywać […]


Wygląda na to, że faktycznie praworządność w Polsce jest zagrożona, ale niekoniecznie z powodu tej pruskiej agentki, co szczuje przeciwko „swoim” rodakom i próbuje zaognić konflikt wewnętrzny w kraju. Z drugiej strony, jeśli przyjrzeć się bliżej jej zamiarom, to daje właściwie niejako potwierdzenie, że prawo w 3RP nie funkcjonuje, bo można sobie na państwo wygadywać dowolne dyrdymały i rzucać kalumnie, za granicą (jako wysoki urzędnik państwowy, pobierający publiczną pensje), nie ponosząc przy tym żadnych konsekwencji.  Mnie bardziej jednak martwi, że zwykłym obywatelom, odmawia się prawa do wpłacenia kaucji i wyjścia z aresztu, jak Piotrowi K., ps. „Klima”, którego zaaresztowano pod koniec maja. A jakiego to spisku można się doszukiwać w jego działaniu? Popełnił przestępstwo, zostaje zatrzymany, postawione są zarzuty, grozi mu wyrok, pozornie standardowa sprawa, ale nie w Polsce. Przecież adwokaci nie mogą go wyciągnąć za żadną opłatą, bo… no właśnie co? Tak z pewnością nie działa państwo prawa. Oskarżony może mataczyć? W takim wypadku, prokuratura nie zna polskich realiów. Taki system, to obowiązuje w innej cywilizacji. A przynajmniej o żadnych nadzwyczajnych powodach zatrzymania, nie słyszano konkretów. W dobie dzisiejszej, kiedy znamienity polski publicysta i działacz społeczno – polityczny, odkrył specyfikę polskiej sceny politycznej, nie ma przed nami tak wiele tajemnic.

Agenturalne partie, koterie, czy środowiska, wypełniają wole obcych mocarstw, które żerują na słabościach polskiego systemu politycznego. Z tym, że nie zgodzę się z Panem Michałkiewiczem, iż nie powinniśmy się opowiadać po żadnej stronie. Chcąc nie chcąc, musimy tak uczynić, bo zawsze ktoś tą potencjalną próżnię, będzie gotowy wypełnić.  Tym bardziej, że to właśnie jeden z głównych postulatów narodowo – konserwatywnego publicysty, czyli walka o kulturę i przetrwanie historycznego narodu polskiego. Ja dodam jeszcze głębiej za nim, że ta walka rozgrywa się także na płaszczyźnie genetycznej. Wprawdzie, to prawda, że kultura polska jest na tyle silna, że od zarania tworzyły ją różnorodne grupy etniczne, narodowości, narody… w tym Rusini, Niemcy, Żydzi albo Tatarzy. Jednak, po II wojnie światowej, sowiecka ekspansja, przywieziona na czołgach elita, doprowadziła do poważnych zmian zbiorowej mentalności. Kto, odrobinę otarł się o naukowe podstawy psychologii, ten wie, jaki wpływ na ludzką osobowość, ma biologiczny temperament,  rodzina i środowisko. W najnowszych dziejach Polski, widać wyraźnie tendencje do słynnego już, niemalże michałkiewiczowskiego przysłowiowego i ustawicznego „duraczenia”, społeczeństwa polskiego. Widać to w ogólnej bierności obywatelskiej, która daje się kiwać lokalnym czy ogólnopaństwowym politykom, biznesmenom, czy prawnikom. Ale i w prostszych przykładach, jak piłkarska reprezentacja Polski, której trampkarze zorientowani są, w sensie stricte, na kwestie ekonomiczne a nie za przelewanie ofiar i wylewanie potów, za kraj. Wystarczy, porównać tą mentalność do chorwackiej, gdzie można bardzo łatwo dostrzec, że aż iskrzy od walki, determinacji, a mentalność i osobowość indywidualna, zbudowane są na najwyższym poziomie. Jak wyglądali Polacy? Jak zbite psy, które patrzyły tylko, z której strony przeciwnik tym razem uderzy. A jeszcze dodatkowo, jakby któryś odważył się krzyknąć na graczy przeciwnej ekipy, a nie daj Boże na swoich, to zapewne momentalnie wszyscy rzuciliby się do ucieczki, na myśl o konsekwencji tego czynu.  W skrócie, ciężko odkryć w drużynie odpowiedzialnych, którzy są w stanie wziać ciężar gry na siebie, zupełnie podobnie jak w innych aspektach życia publicznego. Dlatego, mafia odnosi dzisiaj spektakularne tryumfy.

Wróćmy jednak do naszych partyjno – koteryjnych wyborów. Dlaczego sojusz z Amerykanami i Żydami, jest dla nas optymalny? Ano z tego prostego powodu, że nasze interesy są zbieżne. My nie chcemy zbliżenia niemiecko – rosyjskiego i USA również tego sobie nie życzą. Niemcy i Rosja, nie  chcą, aby Polska stała się konkurencyjną dla nich gospodarką, a USA przeciwnie, bo oprócz nowych rynków zbytu dla siebie, nie sprzeciwiają się ekspansji polskiego przemysłu, rolnictwa, handlu, bankowości, etc. Niemcy i Rosja, nie życzą sobie wzrostu polskiej siły militarnej, USA nie ma w tym aspekcie zastrzeżeń. Cena zbyt wysoka? Roszczenia żydowskie, stanowią poważny problem, ale można go przecież rozwiązać. Nie ukrywajmy, że współczesnym zwornikiem światowego systemu finansowego (dodając do tego siłę militarną i handlową), są amerykańscy Żydzi i bez ich przyzwolenia, żaden naród nie jest w stanie wybić się na regionalną potęgę. Takie są też w gruncie rzeczy, oczekiwania Pana Michałkiewicza, czyli amerykańskie gwarancje. Dlatego, nie ma sensu zwlekać. Cała sztuka polega na tym, aby cena nie była zbyt wygórowana.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

318649