15122017Nowości:
   |    Rejestracja

Wrzutka, manewr napoleoński czy strzał w stopę?


PiS wycofało się z pomysłu drastycznego podniesienia opłat za sądowych, donosi dziennik „Fakt”, który jako pierwszy opisał sprawę.


http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/ziobro-wycofal-projekt-podwyzek-oplat-sadowych/h26b8tt

Tytułem przypomnienia – kilka dni temu pojawiły się doniesienia, że Ministerstwo Sprawiedliwości rozważa drastyczne podwyżki opłat sądowych. I tak rozwód, kosztujący obecnie 600 zł, po zmianach miał kosztować 2000 zł. Doręczenie orzeczenia z uzasadnieniem w terminie tygodniowym – 100 zł; podstawowe opłaty w sprawach spadkowych, gospodarczych czy ksiąg wieczystych wzrosłyby z 30 – 60 zł do 1000 zł i tak dalej. Nie licząc kosztów prawników.

Uzasadnienie – bo niektórzy zbyt pochopnie wkraczają na drogę sądową, co w efekcie powoduje przewlekłość postępowań.

http://nczas.com/wiadomosci/tylko-u-nas-ministerstwo-sprawiedliwosci-potwierdza-jest-projekt-znacznego-podniesienia-oplat-sadowych-rozwod-moze-podrozec-nawet-trzykrotnie/

Zastanawiające, że „przecieki” pojawiły się akurat w czasie, gdy toczyła się dyskusja nad prezydenckimi projektami reform sądownictwa w Polsce. Jakoś trudno mi tu uwierzyć w przypadek, raczej widzę w tym zagrywkę socjotechniczną – ludzi generalnie g… obchodzi tryb wyboru sędziów SN i KRS, ale taka podwyżka opłat sądowych dotyczy ich bezpośrednio, więc jest spora szansa, że „temat chwyci” i zajmą się czym innym.

Inna przesłanka, wskazująca na taki właśnie cel, to ocena pracy polskiego wymiaru sprawiedliwości. Z jednej strony PiS krytykuje (słusznie) jakość pracy sądownictwa, czym między innymi uzasadnia wprowadzane zmiany, z drugiej zaś chce sądownictwu dosypać kasy? Jakoś mi się to nie klei. A statystyczny wyborca i tak z całej sprawy co najwyżej zapamięta sędzię Małgorzatę Gersdorf, która nie pamiętała, jak pod Sądem Najwyższym ze świecą szukała sprawiedliwości i co wtedy mówiła.

Była „wrzutka”, był „manewr napoleoński”, czyli odwrócenie uwagi, czas na „strzał w stopę”.

Otóż, rodzi się zasadnicze pytanie. W Polsce opodatkowana jest zarówno praca (PIT, CIT), jak i konsumpcja (VAT, akcyza), a wszystkie podatki są przerzucalne. Idą one na utrzymanie „państwa”, w tym sądów. Czym zatem w ogóle jest pobieranie opłat sądowych od podatników utrzymujących między innymi wymiar sprawiedliwości?

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

311998