23062018Nowości:
   |    Rejestracja

Kto naprawdę rządzi w Polsce cz.2: Królowie życia. I śmierci


Nie ma większego sensu zajmowanie się bieżączką, chyba że wynikają z niej sensy doniosłe a trwalsze i/lub niezauważone, lub nieoczekiwane. Tak właśnie jest z mordem w Kamieniu Pomorskim. Z mojego bowiem punktu widzenia, jest to kolejny – a będą następne – mord Polaków w wykonaniu Trzeciej Rzeszy Pospolitej; oto dlaczego.


 

 

W szczekaczkach w najlepsze trwa jazgot propagandy zmierzający do zamazania istoty sprawy. Jazgot ten komentowany jest w mediach autentycznych, tj. niemoskiewskich. Komentarzy tych nie śledziłem dokładnie, lecz z tego co dotarło zdaje się wynikać, że nikt nie proponuje kroków, które na przyszłość mogłyby uniemożliwić lub choć zmniejszyć liczbę takich mordów. Na pozór najsensowniejsza jest propozycja PIS, by zaostrzyć kary[1]; jednak miałoby to nastąpić w ramach obecnego systemu lewnego, z polskiego punktu widzenia nie dość że nieefektywnego, ale wręcz działającego na rzecz morderców – bo taki właśnie jest system kar ostrych, lecz selektywnych – o czym dalej. Z kolei profesor Rybiński proponuje[2], by sprawcom obcinać dłoń; rozumiem, że to żart? Jeszcze ciekawszy jest dzisiejszy występ Dolanda Wehrmachtowicza o alkomatach[3]. Występ nasuwa mi podejrzenie, że sprawca związany jest rodzinnie lub biznesowo z tymi, co alkomaty będą produkować, certyfikować i atestować. Cui bono? Czyżby Platforma rozmyślnie zamordowała tych ludzi?

 

Omówmy od razu środek który uniemożliwi takie tragedie; bo jest to środek jeden, pewny, nie dający się niczym zastąpić.

 

Nick Cave, maniakalnie śpiewający o okrucieństwie i zdziczeniu, bestialstwie ludzi, jedną z płyt poświęcił amerykańskim sądom i jednemu z więzień, dziś już zamkniętemu po wydarzeniach upamiętnionych na płycie. Zawarty na niej monolog jednego z więźniów zaczyna się tak: Nazywam się… przebywam w tym więzieniu od 47 lat… Wagę takiego wstępu pojmie i wzdrygnie się ktoś, kto w więzieniu był sam; zapewniam, a znam to z obserwacji uczestniczącej, że normalnym przestaje się być po 5, 6 latach. Zbrodniarzy – bo ich Cave nie usprawiedliwia – posłały do tego piekła ławy przysięgłych. Rozmawiałem z przyjaciółmi o zbrodni w Kamieniu Pomorskim. Na mą uwagę, że tylko ławy przysięgłych wykluczą te morderstwa usłyszałem, że i owszem, a proces nastąpi w tydzień po wydarzeniu, – jeśli kara nie zostanie w ogóle wymierzona na miejscu. Tak tak proszę państwa: każdy dwa razy pomyśli nie tylko zanim przyćpa i wypije by następnie siąść za kierownicę, ale i zanim kupi samochód; to samo zresztą dotyczy np. prawa do posiadania broni – lecz w kraju więzień jak z płyt Nicka Cave’a, kraju ław przysięgłych.

 

Dwa razy pomyśli. Myślenie nie boli. Brak sądów w Polsce to nie tylko dalsze ofiary śmiertelne, narkotyki, alkohol, ale i brak mózgów i zanik myślenia. Skutki są rozległe; i poważniejsze od samego braku sądów. To system naczyń połączonych; trudno, by brak mózgów i zanik myślenia nie biły w Polskę wszędzie gdzie bić mogą; czasem w miejscach nieoczekiwanych; np. są odzwierciedlone w rankingu uczelni. Najlepsze „polskie” „uczelnie” są w czwartej setce głośnego rankingu.

 

Nie o tym jest jednak ten artykuł. Zastanówmy się ambitniej, co właściwie skłania ludzi w Polsce do rezygnacji z posiadania mózgu?

 

Przeciwieństwem przejmująco opisanego przez Cave’a świata dzikich i nieludzkich, obłąkanych kar logicznie jest totalna bezkarność. O ile w świecie Cave’a piekło jest udziałem przesadnym zbrodniarzy, to w Polsce – udziałem przypadkowych przechodniów… Kierowca zwykły w Polsce na bezkarność liczyć raczej nie może. Któż więc w Polsce jest „królem życia”? Kto może w Polsce zrobić wszystko? W Polsce są grupy zawodowe, względnie kasty, którym bezkarność nadano. Są to sędziowie, prokuratorzy[4], milicjanci Moskwy. Są to też ich krewni, pociotki i utrzymanki. Mogę założyć się, że niezależnie od medialnej narracji, morderca z Kamienia Pomorskiego do tej właśnie kasty należy.

 

Ludzi tych Moskwa uważa za niezbędnych dla utrzymania w posłuchu podbitej Polski. I dlatego akceptuje ich zbrodnie przeciw Polakom.

 

I dlatego nikt nie wspomniał o jedynym środku odstraszającym, który może chronić ofiary naprawdę, a nie na niby.

 

Piszę o nim niestety tylko ja.

 

 

Mariusz Cysewski

 

 

Kontakt: tel. 511 060 559

ppraworzadnosc@gmail.com

https://sites.google.com/site/wolnyczyn

http://www.youtube.com/user/WolnyCzyn

http://mariuszcysewski.blogspot.com


[1] Więcej zob. http://natemat.pl/87233,po-wypadku-w-kamieniu-pomorkim-polityczne-poruszenie-wszyscy-chca-walki-z-pijanymi-kierowcami-jakie-sa-propozycje

[2] http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-krzysztofa-rybinskiego/71016-jak-karac-pijanych-kierowcow-jezeli-chcemy-aby-nikt-absolutnie-nikt-nie-prowadzil-samochodu-po-wypiciu-alkoholu-to-wprowadzmy-kare-obciecia-dloni

[3] http://niezalezna.pl/50335-alkomaty-obowiazkowe-w-samochodach-kto-tym-razem-zarobi-na-pomysle-tuska

[4] By do odpowiedzialności karnej pociągnąć prokuratora, konieczna jest zgoda tzw. Sądu przy Prokuratorze Generalnym. W odpowiedzi na mój wniosek prasowy uzyskałem informację, że w latach 2001-2010 sąd ten zgodę wyraził 5 (pięć) razy, – raz na dwa lata; na ok. 6 tys. prokuratorów w Polsce. Do osób ktorych dotyczy zgoda na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej prawdopodobnie należy prok. Pasionek, który miał zwrócić się o pomoc USA w śledztwie dot. zamachu w Smoleńsku. Drugą osobą może być Zbigniew Ziobro, w związku z wypowiedzią nt. „Mirosława G.” Trzecią osobą może być prok. A. Witkowski, który przejawił nadmierne zainteresowanie okolicznościami śmierci księdza Jerzego – w tym zakresie mogę się mylić, gdyż nie pamiętam szczegółów książki W. Sumlińskiego i nie wiem, czy konsekwencje wobec prok. Witkowskiego obejmowały postępowanie karne. Tak czy owak, najprawdopodobniej znamy 2 a może 3 przypadki zgody na postępowanie karne wobec prokuratora; co może dać nam niezłe pojęcie o standardach tej kasty.

Napisane przez:

Kontakt: 511 060 559

W matriksie ""3 RP""... https://sites.google.com/site/wolnyczyn/

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

komentarzy 15 dla artykułu "Kto naprawdę rządzi w Polsce cz.2: Królowie życia. I śmierci"

  1. AS (niedobry) napisał(a):

    Co żeś się Pan tak Rosjan przyczepił? Rosjanie nie są już Polską zainteresowani. To już było. Oni mają znacznie większe zmartwienia. Polską zainteresowani są Niemcy. I to oni są w Polsce głównymi rozgrywającymi. I niech Pan to przyjmie za pewnik. Co by Pan czasu nie tracił.

  2. werty napisał(a):

    Kłamca i manipulator . Mądrzy zrozumieją….

  3. AS (niedobry) napisał(a):

    Przy nadchodzących wyborach głosujcie Polacy na SLD. A dlaczego? Już mówię; PO i PiS to 2 odłamy tego samego pruskiego stronnictwa. To Niemcy są głównymi rozgrywającymi w 3RP. I czy będziecie głosować na PiS czy na PO, na jedno wyjdzie. Dopóki jest Miller, głosujcie na SLD. Rosją się nie przejmujcie, opcji wschodniej już u nas praktycznie nie ma. Rosja też nie jest zainteresowana byłymi Demoludami. Ma zmartwienia znacznie, znacznie większe i jest przy tym bardzo, bardzo słaba. Jedyne o co może jej jeszcze chodzić, to tylko o to, żeby Polska nie wpadła całkowicie w niemieckie łapy (w 3/5 już jest). Bo na to się zanosi. Resztę tzw. partii odstrzelić, szkoda głosu.

    • AS (niedobry) napisał(a):

      Z PiS-em nie jest tak do końca. Ale jak widzę Macierewicza, to tracę wszelkie wątpliwości.

    • Krzywousty napisał(a):

      A powiedz mi pan, jak człowiek o zdrowych zmysłach może głosować na przestępców?
      Lewica, socjaliści, komuniści, ich głównym programem i celem jest tzw. redystrybucja. Tłumacząc to słowo na prosty, polski jezyk – zabieranie ciężko zapracowanych pieniedzy tym którzy je wypracowali, i rozdawanie głównie lumpom z lewymi rękami, cwaniakom, no i przejadanie reszty która zostanie z rabunku. Ich ideologią jest budowa chorego systemu opartego na grabieży.
      Kim w całej historii ludzkości jest ten kto zabiera nie swoje? Albo przestępcą, albo politykiem.
      Dlatego zapytam pana jeszcze raz: jaki to prawy i pracowity człowiek, na dodatek o zdrowych zmysłach chciałby i miałby głosować na przestępców?

      • AS (niedobry) napisał(a):

        Też się nad tym zastanawiałem. Ale w historii zawsze tak było. Tak było u Sumerów, w Egipcie, Babilonie, Grecji i Rzymie. Najpierw było tak, że wszyscy w pocie czoła pracowali i niewiele z tego mieli. Ale bogactwo regionu rosło. Później było tak, że następni już tak ciężko nie nie pracowali, ale pracowali i coś tam do tego ogólnego dobrobytu dorzucali. W pewnym momencie pojawia się jakby stan nasycenia i od pracy niewiele przybywa. Ubywa pracujących i rozpoczyna się konsumpcja tego co wypracowały poprzednie pokolenia. Czyli redystrybucja. Ona właśnie jest. Znaczy to, że cywilizacja doszła do swojego maximum, wzrost odbywa się już tylko w kulturze, zawsze wtedy bardzo promieniującej i jest to zapowiedź zakończenia cyklu cywilizacyjnego. Powiem Panu, że było to nawet w PRL-u. Właśnie w takiej mikroskali. Lata 80-te to bardzo piękne filmy i muzyka a w jej otoczeniu fascynacja Polakami. Jeździłem wtedy po Demoludach i wiem. Tak było. Znaczyło to, że PRL już upada. Została jej jeszcze tylko kultura i wojsko. Całkiem wtedy niezłe. Po PRL-u powstało jakieś takie bardzo niepoważne państwo, co to nie wiadomo czego tak naprawdę chce. Ono przypomina 2 RP i jak 2RP nie lubiłem tak i tej 3RP też nie lubię. A wracając do tematu. Byłem w PRL-u prywaciarzem. Miałem produkcję, miałem usługi i dało się z tego żyć. Moja rodzina była prywaciarska. Po 89 zobaczyłem z przerażeniem, że to jest koniec normalności. Zaczęły się czasy przekrętów. Mój biegły księgowy mówił, że jak da w łapę 10 milionów, to jakaś tam spółka z O.O. da mu zbadać i zatwierdzić bilans. A jak nie to nie. Dlatego zostawiłem biznesy i przeniosłem się do przemysłu. Jeszcze wtedy był. Jeżeli jest Pan na swoim, to ja bardzo Panu współczuję. Żeby teraz prowadzić biznes to trzeba być po prostu skurwysynem. Dla innych nie ma tam miejsca. Dlatego odszedłem z biznesów. W 95 mój przemysł decyzją administracyjną zlikwidowano. Był uciążliwy ekologicznie. Od 95 byłem w PKP. Na początku było nieźle. Ale i tam doszły przekręty. To odszedłem. Do pewnego resortu. Na początku było dobrze. Ale i tam doszły przekręty. Też nie mogłem na to patrzeć. To odszedłem. Teraz pracuję jako portier w pewnej firmie ochroniarskiej i tam też są przekręty. Ale nie mam już gdzie pójść, bo jestem za stary. Jakoś te 3 lata do emerytury przecipię. I to by było na tyle.

        • Krzywousty napisał(a):

          No właśnie… i po tym wszystkim namawiać do głosowania na przestępców? Na socjalistów?
          .
          A może lepiej rozglądnąć się wokół kto reprezentuje wolnych, normalnych obywateli? Kto jest batem na janosikowych skurwieli i oddać głos na niego… nawet stracony głos?
          A jeśli takiej partii nie ma, to zastanowic się komu zależy najbardziej by takowej nie było?
          .
          Zawsze mówie że najlepszy jest taki system w którym człowiekowi ‚chce się chcieć’. Chce się chcieć coś robić…

          • AS (niedobry) napisał(a):

            Chce mi się wyjechać do Ameryki Południowej. Cejrowski pokazuje, że tam jest jeszcze normalnie. Z początku myślałem o Urugwaju, ale jak dowiedziałem się o cenach, wycofałem się. Bo to nie dla polskiego emeryta. Raczej będą to rolnicze rejony Brazylii. Lubię te rolnicze krajobrazy, bo przypominają Polskę. A jaka ładna jest dolina Padu! Ale tam za drogo. W Europie podobają mi się tylko Węgry. Ale ten ich język… Wyjadę na 10 lat, później wrócę i zastanowię się co zrobić z pozostałymi 20-ma.
            PS. Nic Pan nie zrobi. Kto daje w łapę ten dostaje zamówienia i żyje. Tak ma być. W 98 bywałem po pracy w zaprzyjaźnionym rożnie. W pewnym momencie przyszła jakaś kobieta. Jutro o 15-tej będą potrzebne kurczaki w ilości 20 szt. Bo kierowniczka ma imieniny. Właściciel rożna zapewnił, że będą i kobieta wyszła. Wtedy zapytałem; co to za kobieta? Aaa, z Sanepidu. Kurczaki będą za friko, bo jak nie to budę mi zamkną. Tak jest co pół roku. Ot, Cała 3 RP.

    • Ebadul napisał(a):

      You mean I don’t have to pay for expert advice like this an?eromy!

  4. Lord_J Lord_J napisał(a):

    Moje ogólne rozważania na temat śmierci, wypadków, cudownych ocaleń i życia.

    Wypadki były, są i będą. Choćbyście nie wiem co robili to ich nie unikniecie. Zdarzają się wbrew naszej woli i wiedzy, wbrew wszelkiej logice. Ludzie którzy mają żyć unikną śmierci choćby to ich ocalenie zaprzeczało wszelkim prawom, a ci którzy mają zginąć zginą chociażby byli mistrzami ostrożności. Ktoś może się śmiać i twierdzić, że nie istnieje takie coś jak przeznaczenie, ale ja mu powiem że to nie jest ważne, bo czy chce , czy nie i tak jemu podlega i tak. Mimo iż jestem człowiekiem ostrożnym, staram się przewidywać konsekwencje tego co robię, to kilka razy zdarzyło mi się coś, co spowodowało, że zawiesiłem na kołek całą swoją wiedzę i oprócz swoich przypadków zacząłem analizować przypadki innych ludzi. Wnioski były dla mnie szokujące. Dość powiedzieć, że sprawcy i ofiary przed (niektórzy nawet na kilka godzin) wypadkiem i po nim mają jeśli nie wyłączoną to bardzo ograniczoną świadomość. Często zachowują się jakby nie byli tymi samymi ludźmi co zwykle, znajdują się w miejscach w których nie mieli wcale zamiaru się znaleźć lub robią to czego normalnie nigdy by nie zrobili. Mój znajomy, człowiek nadzwyczaj stateczny i rozważny, opowiadał mi swój przypadek z przed 30 lat. Oto jego opowieść. Miałem wtedy 40-ste urodziny. W domu impreza, rodzina, koledzy, sąsiedzi. Wypiłem może trochę więcej jak pół litra, zabawa była bardzo fajna. Po wszystkim, a było po północy położyłem się spać. Jakie było moje zdziwienie gdy obudziłem się rano nie wiadomo gdzie, nie mogłem sobie niczego przypomnieć. Myślałem, że zwariuję. Okazało się że wylądowałem na izbie wytrzeźwień i czekają na mnie policjanci. Z ich relacji wynikało, że wstałem wziąłem kluczyki i wyjechałem samochodem na miasto. Spowodowałem wypadek, rozbiłem swoje i cudze auto i uratowało mnie to, ze nikogo nie zabiłem i nie zraniłem. Do dziś mam czarną dziurę w pamięci, ciągle o tym myślę, tym bardziej że ja nigdzie nie chciałem i nie miałem zamiaru wyjeżdżać, bo byłem świadomy tego że mam wypite. Od tamtego czasu mam stracha wypić nawet piwo. Jak sobie przypomnę tą pobudkę, to jestem przerażony. Ciągle mam takie wewnętrzne przeświadczenie, że to nie ja.

    Opisując to zdarzenie nie jestem w stanie oddać emocji które targają tym człowiekiem, ale gdy się takie coś słyszy to ciarki wędrują po grzbiecie.

    • dfr napisał(a):

      stateczny?
      i pije ?
      a potem zwala na
      przeznaczenie?

      od razu nalezy wlozyc w kafttan bbezpieczenstwa

      kazdy ktory wprowadza w siebie srodki
      zaburzajace swiadomoosc
      wie ze moze zrobic praktyczniie wszyystko
      to czego nigdy wczesniej niie robil

    • O-k napisał(a):

      To nie jest żadne przeznaczenie. Niestety po alkoholu dochodzi do tzw. urwania filmu. Jest to dość ciekawe zjawisko, bo normalnie po nadużyciu, człowiek powinien usnąć/paść i spokój. Czasem się porzygać, niektórzy nawet się zadławiają na śmierć.
      Jednak w szczególnych okolicznościach, pod wpływem alkoholu wyłącza się osobowość. Dosłownie, ponieważ człowiek robi wtedy rzeczy, których normalnie by nie zrobił, jest dowcipniejszy, głośniejszy, żywszy. Lub agresywny. Lub brawurowy. Jest kimś innym. Tak jakby włączyła się druga, ukryta osobowość. Mimo że biologicznie organizm zatruty jest alkoholem, nie odmawia posłuszeństwa, jak powinien. Ale pierwotna osobowość ma dość, wyłącza się.
      Niestety, zdarzyło mi się to 2 lub 3 razy. Byłem gwiazdą towarzystwa. Tylko że rano niczego nie pamiętałem, znajomi opowiadali jak świetnie się bawiłem. Tak jakbym miał w środku drugiego człowieka, nieco innego.
      Śmierdzi to nieco Monarchem, ale to nie to. To po prostu urwany film po wódzie.

  5. Krzywousty napisał(a):

    Amen.
    Politykierzy różnej maści przestają odróżniać mordercę od osoby nieodpowiedzialnej której postępowanie doprowadziło do śmierci.
    Podążając za tym oszołomskim rozumowaniem, mordercą godnym dożywocia jest inżynier który niezbyt dokładnie policzył wytrzymałość nitu w moście.
    Ameryka…
    Polska jest już bardziej amerykańska niż sama Ameryka. Tamci przynajmniej zaczynają odkryminalizowywać narkotyki. Myśmy od nich żwawo zmałpowali ichnie idiotyczne przepisy a teraz wychodzimy jak zwykle na durni.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

160236