23052018Nowości:
   |    Rejestracja

WOLNY CZYN: Co ty wiesz o zabijaniu w Smoleńsku?


Na marginesie raportu Klicha: rosyjska agentura wpływu w opozycji patriotycznej?


Z irytacją i zażenowaniem słucham zgiełku, jaki po naszej stronie od samego początku wywołują agenci wpływu Rosji. Wiedząc o nikłej wiarygodności przekazu własnego, Mochy z doskonałym skutkiem szukają po naszej stronie pudeł rezonansowych. A my? Jak te owce: mimo najlepszych chęci, nabieramy się za każdym razem. I nikt tego nie widzi! Nie inaczej jest z ujawnionym wczoraj lub przedwczoraj raportem Bogdana Klicha. Dziś na swym blogu raport ten streszcza jeden z posłów-patriotów tak oto (i nie o Niego tu chodzi, bo o Klichu piszą wszyscy):

 

KSL (Kierownik Strefy Lądowania) błędnie wykonywał sprowadzanie. Podawanie komendy na kursie i ścieżce było niezgodne z prawdą. KSL podawał błędne wysokości i kurs poziomy. Zbyt późno podano komendę „Horyzont”. W momencie jej podania samolot już nie miał szans na odlot. Kierownik lotów informował ośrodek decyzyjny w Moskwie o braku warunków do lądowania, ale w Moskwie zignorowano jego ostrzeżenia i kazano sprowadzać samolot. Nie dopuszczono Polaków do kontroli lotniska. Oblot był wykonany niedokładnie, a załoga nie miała aktualnych danych o lotnisku. O tych wszystkich i wielu jeszcze innych skandalicznych wydarzeniach Tusk wiedział już latem 2010 roku!

 

Przypomnę też sołdatów przy reflektorach lotniska w Smoleńsku – po to bodaj, by wkręcić brakujące żarówki – do dziś widujemy to zdjęcie w skądinąd uczciwych publikacjach o Smoleńsku.

Zwykły Polak czytając rewelacje Klicha pomyśli: no tak… rosyjski bardak… ten się pomylił, ów zignorował, a tamten zapomniał… A te żarówki? Co za brak standardów lotniskowych! To cud że tam nie spada co drugi samolot!

 

Raport Klicha to mistrzostwo oszustwa i dezinformacji. Sami sobie strzelamy w stopę powtarzając jego zawartość z pominięciem kontekstu. Rzekomo krytyczny wobec Rosjan i obciążający Tuska, co w oczach opinii polskiej przyda mu niezasłużonej wiarygodności, raport Klicha zawiera treści nie tylko expressis verbis, ale nade wszystko jedną nieskomplikowaną treść podprogową, niewypowiedziane założenie, które nieświadomie za prawdziwe uzna oszukany czytelnik. Na miejscu redaktorów Gazety Polskiej Codziennie zastanowiłbym się przede wszystkim, czy tajny dokument może „przecieknąć” przypadkiem? Co naprawdę zawiera taki dokument? Kto na takim „przypadku” korzysta, a kto traci?

 

Od tego, co w raporcie Klicha jest bez porównania ważniejsze jest to, czego w nim nie ma.

 

To nie bardak, żarówki, czy pomyłki były przyczyną tragedii. W Rosji w rzeczy samej nie „spada” co drugi samolot i nie jest to żaden „cud” mimo bardaku. „Spada” tylko ten, co ma spaść. Bardak, żarówki i pomyłki można odnotować z obowiązku kronikarskiego; posłać do więzienia odpowiedzialnych. Nawet jeśli nie oni tragedię spowodowali.

 

Podprogowa zawartość raportu Klicha to jedno słowo: wypadek.

 

Albo bardak i wypadek, albo zamach.

 

Powtarzając treść podprogową Klicha przeczymy sobie i tracimy wiarygodność. Sądzę że opinia publiczna dawno wyczuła to rozdwojenie przekazu patriotów i właśnie dlatego en masse traktuje go sceptycznie. Gdyby nie bezmyślnie przez nas za anonimowymi suflerami powtarzane opowieści o żarówkach, bardakach, cudach na kiju, Klichach i kichach – prawdę o zamachu przyjęłoby nie 50, a 90 procent Polaków.

 

Samolot nie „spadł”. Został rozerwany na strzępy wybuchami ładunków podłożonych przez Polaków na rozkaz i w interesie rządu Rosji w wojnie wypowiedzianej Polsce nie 10 kwietnia 2010, a 23 sierpnia 1939. Jeśli nie w wieku XVI.

 

 

Mariusz Cysewski

 

Zobacz też: http://naszeblogi.pl/40579-tryptyk-o-zamachu-w-smolensku-czy-kto-czyimi-rekami

 

Kontakt: tel. 511 060 559

ppraworzadnosc@gmail.com

https://sites.google.com/site/wolnyczyn

http://www.youtube.com/user/WolnyCzyn

http://mariuszcysewski.blogspot.com 

Napisane przez:

Kontakt: 511 060 559

W matriksie ""3 RP""... https://sites.google.com/site/wolnyczyn/

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

komentarzy 17 dla artykułu "WOLNY CZYN: Co ty wiesz o zabijaniu w Smoleńsku?"

  1. Malpa w kosmosie napisał(a):

    Edmund Klich w tym raporcie opisywał obiektywne fakty, faktyczne zachowania po stronie kontrolerów rosyjskich, to, co się działo w tym czasie w wieży… trudno mi ją nazwać „kontroli lotów”. Nie było jego celem wskazywanie na przyczyny tych zachowań, snucie domysłów dlaczego tak późno padła komenda „horyzont” etc. Bez tego miał prawo już takie wnioski wyciągnąć. Jakie inne mógłby? Nie snując domysłów o przyczynach tych zachowań.

    /Gdyby bezmyślnie przez nas za anonimowymi suflerami powtarzane opowieści o żarówkach, bardakach, cudach na kiju, Klichach i kichach – prawdę o zamachu przyjęłoby nie 50, a 90 procent Polaków./

    No tak. Tę tezę o zamachu bez wątpienia uprawdopodobniłby porzadek, sprawne oświetlenie, w odpowiednim momencie wydana komenda „horyzont” i przykaz z góry o niewydaniu zgody na próbne podejście, a nawet zamknięcie lotniska.

    Tylko, że wówczas piloci (no bo tym samolotem, tak gwoli przypomnienia, sterowali jeszcze piloci) musieliby już chyba rzeczywiście chcieć się rozbić, skoro i tak się rozbili.

    To wszystko, oczywiście, przy absolutnie bezpodstawnym założeniu, że do jakiejkolwiek katastrofy doszło. Przecież nie miało prawa dojść przy tak wspaniałych, wręcz idealnych warunkach.

    Ergo: musiało zatem dojść do zamachu.

    Czy coś pomyliłam?

  2. Wolny Czyn Wolny Czyn napisał(a):

    Owszem, myli Pani (MSZ).
    Na zamach wskazuje głównie stan samolotu (na zdjęciu wyżej) i stan zwłok zabitych. Opisałem to szerzej w artykule do którego prowadzi łącze na końcu artykułu. „Głównie” jak dla mnie, bo inne dowody bardziej fachowo opisują inni.
    Po dojściu do wniosku że był zamach znaczenia już nie mają żarówki i bardak.
    Przy założeniu że zamachu nie było odwrotnie. Wtedy trzeba wymyślić (zmyślić) jakąś przyczynę. Żarówki i bardak nawet wtedy byłyby dość głupie w roli powodów. Pozdrawiam

  3. WW napisał(a):

    Do wyznawców religii smoleńskiej nie dociera podstawowy fakt.
    Katastrofę spowodowała decyzja o lądowaniu, podczas gdy przepisy takiego manewru zabraniały.
    No chyba że jakiś smoleński idiota wysunie koleją ( po mgle,helu, itp) tezę, że Rosja opracowała urządzenie wpływające na fale mózgowe pilota polskiego Tupolewa i zdalnie zmusiła go do podjęcia złej decyzji.

    WW

    • polipid napisał(a):

      Do wyznawców religii smoleńskiego wypadku nie docierają żadne fakty.
      Przyjmują natomiast za Objawienie pitolety rusko- polskich mataczy.

    • romek napisał(a):

      Ww, decyzję o lądowaniu podjęto w oparciu o dane i fakty, opisane przez Klicha. Były one błędne i same w sobie stanowić mogły powód katastrofy. Dodatkowo szczątki samolotu i ciał wskazują na wybuch. Dodatkowo na zamach wskazują poczynania polskich decydentów przed 10.04 i po katastrofie.
      Natomiast faktem jest, że KTOŚ (Rosja?) opracował urządzenie wpływające na fale mózgowe ludzi, skoro potrafią ignorować fakty i głosić tezy niezgodne z prawami fizyki.

      • WW napisał(a):

        @Romek
        Ja mówię o prawie, Zgodnie z nim, po doleceniu w rejon lotniska i po pierwszej łączności z jego obsługą gdzie podaniu danych meteo, jedyną dopuszczalną prawnie decyzją było odejście na lotnisko zapasowe.
        Pilot tego nie zrobił i to jest przyczyna katastrofy. Przy tym nie ma znaczenia czy brat kazał bratu, generał naciskał a pilot się przestraszył. Prawo stanowi jednoznacznie, to pierwszy pilot jest odpowiedzialny za lot i on podejmuje decyzje.
        Wszystko co się później wydarzyło jest skutkiem tej jednej decyzji.
        Gdyby ta decyzja była prawidłowa, żaden z innych czynników które opisuje jedna czy druga strona nie miał by żadnego znaczenia ani wpływu na lot.
        To ta decyzja była decyzją krytyczną.

        WW

        • Mik napisał(a):

          Jakby pierwszy pilot wiedział ze mu szykują wybuch i zamach na tym lotnisku to by odleciał na zapasowe.

          • WW napisał(a):

            Jak tylko przeleciał by przez obłok helu, ominął bombę termo-baryczną, i poczekał na rozejście się sztucznej mgły, nie zapominając o włączeniu pił do drewna na krawędzi skrzydeł.

            WW

  4. mosiek49 napisał(a):

    Należę do wspierających teorie FYM-a jak i dociekliwych blogerów co żmudnie krok po kroku obalają teorie „katastrofy smoleńskiej”. Podzielam ich pogląd, że 10.04.2010 nie odbył się lot Polskiej tutki w rejon smoleński, – więc niema sensu rozważać teorii zwolenników urwanego skrzydła czy wybuchowej.
    Chcą coś ukryć zwolennicy obu teorii zapyta ktoś, poco, dlaczego a no dla tego, okazałoby się, że to nie politycy a jedynie marionetki, pacynki, więc poco wybierać pOsłów z pośród okrągłostołowych układów. Wszyscy WON!

    Pozdr. Fym-a jak i pozostałych tam u niego dociekliwych blogerów 🙂

  5. pablo3 pablo3 napisał(a):

    po takich wielkich wydarzeniach, jak katastrofa Smolenska czy zamach na WTC, pojawia sie wiele roznych tropow, a nawet teorii spiskowych. w Polsce praktycznie jednostronnie kieruja one nas w strone rosyjska. ale zastanawia mnie dlaczego media roznego rodzaju nie badaja nawet mozliwosci, aby mogly stac za tym sily zydowsko-niemieckie? wybor Sikorskiego na szefa NATO, moze okazac sie zwienczeniem tej polityki…

    • polipid napisał(a):

      chachacha!!!
      wyprany mózgu!

      • pablo3 pablo3 napisał(a):

        co sie smiejesz? jesli jestesmy przy teoriach spiskowych, to trzeba rozwazyc i taki trop. zreszta to nie nasza wina, ze sprawa juz dawno mogla byc zamknieta, a teraz kazdy moze sobie dopisywac dowolna historie, bo sposob wyjasnienia tego wypadku zostal przeprowadzony tak podrzednie i po amatorsku, ze prowadzi do niejednoznacznych konkluzji. to ma byc panstwo?

        ja nie podwazam tego, ze to byl wypadek. ale co z tego? kto w to teraz wierzy? jedynie slepi wyznawcy naszej pomrocznej wladzy. i o to w tym chodzilo.

    • Roman napisał(a):

      No i to jest dobry trop. Zamach w Smoleńsku byłby doskonałym asem w rękawie dla służb „imperialnych” coby Rosję na kolana położyć. Lecz ich milczenie oznacza że to Rosja trzyma ich za mordę-z wiadomego powodu. Żydowskie interesy szły przeciw dążeniom Kaczyńskiego-choć ten naiwnie sądził że buduje z nimi dobre relacje. Silnej Europie pejsom nie po drodze-ciężko wówczas odbudowywać Judeopolonię.

  6. Nagi w pokrzywach napisał(a):

    Ta cała gadanina o zamachu to jeden wielki bełkot rozkapryszonej dziewczynki.
    Mamy tu ryzykancką decyzję o lądowaniu i jej skutki. Chyba nikt tego nie podważa.
    A więc zamiast oskarżać cały świat, pozostawcie sprawy takie, jakimi są. Najważniejszym powodem katastrofy była głupia decyzja o lądowaniu.
    Szacunek dla zmarłych to jedno, a wnioski na przyszłość to drugie.

    • polipid napisał(a):

      W twoje pitolenie ( i rządowe) już nawet małe dziewczynki nie wierzą :)))

      • Roman napisał(a):

        Nie dyskutuj z nim – to trol – udaje, że przez ponad trzy lata od zamachu nic się nie wydarzyło – on doskonale wie kogo ma chronić. Nie wierzę, żeby teraz istniał jeszcze jakiś odizolowany od świata debil POwtarzający z przekonaniem w kółko o winie pilotów.

  7. zjem ci chleb napisał(a):

    Zakładając że katastrofa w Smoleńsku była wynikiem zamachu należy sprawdzić kto odniósł z niej korzyści i będziemy mieli sprawcę na widelcu. Napisałbym kogo podejrzewam ale obawiam się że po wyborach zniknę jak inspektorzy badający aferę FOZZ.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

133383