25032017Nowości:
   |    Rejestracja

Wojna na Wyspach Brytyjskich! Wojna przeciw grubasom


Organizacja wolno tłumaczona na polski jako ‘Nienawidzę Otyłości Sp. z o.o.’ sieje przerażenie w londyńskiej komunikacji miejskiej. Anonimowi członkowie podchodzą do otyłych brytyjczyków – i nie tylko – i wręczają im ulotki. Ulotki, które generalnie mieszają ich z błotem, choć ich argumentom nie można odmówić racji. Metropolitan Police prowadzi śledztwo w sprawie ustalenia, kto kryje się za najbardziej rozpoznawalną marką ostatnich tygodni w Londynie.


overweighthatersltd_1

Nie ma brytyjskiej gazety, która nie pochyliłaby się nad problemem, który paraliżuje co bardziej miłujących jedzenie mieszkańców Londynu. ‘Overweight Haters Limited’, czyli nierozpoznana wciąż anonimowa organizacja chodzi, głównie po londyńskim metrze, i wręcza grubym ulotki. Ulotki, które bezceremonialnie stwierdzają fakty.

Fakt 1: ‘Jesteś gruby’, to niezależnie od treści ulotki pada z ust członka organizacji przy wręczaniu ulotki. Fakt 2: organizacja definuje się jako ‘organizacja nienawidząca grubych ludzi’. Fakt 3: członkowie organizacji sprzeciwiają się temu, aby obdarowany ‘konsumował tak olbrzymie zasoby żywności, podczas gdy połowa świata głoduje’. Fakt 4: ‘Nie zgadzamy się na to, żeby pieniądze publicznej służby zdrowia były przeznaczane na leczenie twojego samolubnego łakomstwa’ – piszą członkowie organizacji. – ‘Nie rozumiemy, dlaczego nie możesz jeść mniej, jeśli dzięki temu będziesz się czuć lepiej i lepiej wyglądać. Będziesz mógł/mogła także znaleźć partnera, który nie jest zboczonym fanem grubasów’.

Fakt 5: nadwaga na Wyspach Brytyjskich jest na tyle poważnym problemem, że walka z nią staje się dla NHS-u (publiczna służba zdrowia) problemem priorytetowym pożerającym i pieniądze, i zasoby ludzkie. Dyskusja na argumenty z przedstawicielem organizacji jest skazana na porażkę, bo on po prostu będzie miał rację.

Fakt 6: grubasów na wyspach nie lubi nikt – nawet oni jedni drugich niespecjalnym darzą szacunkiem.

Orgnizacja wyjaśnia również w ulotce, dlaczego nie nazwie obdarowanego grubasa ‘świnią’. Świnie, zdaniem Overweight Haters Ltd, są piękne, podczas kiedy obdarowany ‘jest po prostu grubym, brzydkim człowiekiem’.

Ulotki, a właściwie ich zdjęcia oraz historie o tym komu i kiedy je wręczano natychmiast obiegły wszystkie brytyjskie społecznościówki. Siejąc wśród grubszych i najgrubszych prawdziwą panikę. Zdarzały się sytuacje, że obdarowane nimi panie płakały, inne decydowały się sięgać po pomoc brytyjskich dziennikarzy. I policjantów z Metropolitan Police, którzy… wszczęli śledztwo mające ustalić kto za tym idzie.

Ulotki łamią bowiem brytyjskie prawo – jest w nich mowa nienawiści, choć jak w kuluarach przyznają sami policjanci, trudno im odmówić racji.

Wojnę przeciwko ‘Nienawidzę Otyłości Sp. z o.o.’ deklaruje również londyński transport. – Wszyscy nasi pasażerowie mają prawo do komfortowej i spokojnej podróży. Tego typu zachowania antyspołeczne nie będą tolerowane – zapewnia dyrektor Transport for London Steve Burton.

Napisane przez:


loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 2 dla artykułu "Wojna na Wyspach Brytyjskich! Wojna przeciw grubasom"

  1. Kubasssa pisze:

    Z jednej strony troche przykro dla ludzi otyłych ale
    Jak deklaruje londyński transport ( hmm jak transport może coś deklarować ? ) to : „…Wszyscy nasi pasażerowie mają prawo do komfortowej i spokojnej podróży…”
    Tylko jak mnie takie dwa „morświny” wezmą w kleszcze to mój komfort podróży jest bliski zeru.
    Byle tylko do docelowego przystanku . A w samolocie to dopiero jest komfort !!! Ich się zaczyna a mój się kończy :-((

  2. Piotr pisze:

    Z jednej strony to przykre, ale z drugiej otylosc to wiekszosci przypadkow zwykle niechlujstwo. Sam wazylem prawie 110 kg. Mnie do porzadku przywolala kobieta, nie ulotka. Teraz ‚trzymam’ stale ‚koncowka od wzrostu w cm minus dziesiec’ czyli w moim przypadku okolo 75 kg. Czujesie mlodziej i.. lepiej, bez prozacu ;-)…

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

272088