26092017Nowości:
   |    Rejestracja

Węgry wyrzucają Brytoli. Tych – umówmy się – złych


Administracja węgierska zdobyła się na to, na co nie zdobyli się Polacy. Uznali za persona non grata dwóch Brytyjczyków, którzy jeździli po Węgrach jak po przysłowiowej łysej kobyle. I na arenie międzynarodowej, i po tych, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii do pracy.


Nick Griffin expelled from BNP

– Brytyjski obywatel John Nicholas Griffin jest na Węgrzech persona non grata. Urząd ds. Imigracji i Uchodźców wydalił go z terytorium Węgier, jednocześnie wydając wobec niego zakaz wjazdu i pobytu. Do tych posunięć doszło na wniosek Centrum Walki z Terroryzmem – wyjaśnia węgierskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, które uznało że skoro Griffin tak poniewiera Węgrów na Wyspach Brytyjskich, i tak bardzo mu oni nie odpowiadają, to nie ma najmniejszego powodu, żeby przyjeżdżał do Budapesztu i oglądał tamtejsze zabytki.

Griffin był swego czasu skazany w zawieszeniu za negowanie Holokaustu. Sądzono go też za podżeganie do nienawiści. Od 2009 do 2014 r. był deputowanym do Parlamentu Europejskiego.

Chwilę wcześniej na liście osób nie wpuszczanych na Węgry znalazł się inny działacz Brytyjskiej Partii Narodowej – James Dowson.

Dowson pojawiał się na Węgrzech w otoczeniu działaczy skrajnie prawicowej partii Jobbik, w tym jej wiceszefa Laszlo Toroczkaiego. Miał też kontakty z różnymi paramilitarnymi organizacjami w Europie Środkowo-Wschodniej.

Niedawno oświadczył zaś, że „Rosja jest jedynym krajem, gdzie rozumie się znaczenie tradycji, wiary i wartości rodzinnych. Putin jest demonizowany”.

Na początku maja węgierska policja aresztowała niemieckiego neonazistę Horsta Mahlera, który – jak podała prokuratura w Monachium – prosił o azyl, żeby uniknąć w Niemczech kary więzienia za negowanie Holokaustu i podżeganie do antysemityzmu.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

304786