24112017Nowości:
   |    Rejestracja

Unijne bytów mnożenie…


Eurokraci wymyślili sposób na to, aby rozpad Unii Europejskiej, który Brexitem rozpocząć chcą Anglicy, nie był aż tak dużą wizerunkową klęską. Być może już za kilka lat UE będzie miała dwa parlamenty. Naprawdę.


moscovici4

Ów odważny pomysł zgłasza Pierre Moscovici, unijny komisarz ds. finansowych. I tłumaczy to koniecznością silniejszej integracji strefy euro. Jego zdaniem potrzebuje ona własnego budżetu, czyli własnego ministerstwa oraz własnego parlamentu, w zakresie finansowym niezależnego od obecnie funkcjonującego europarlamentu.

– Trzeba dzielić się większą odpowiedzialnością, więc jestem przekonany, że państwa członkowskie muszą to zaakceptować. Muszą również podejmować więcej wspólnych decyzji w sprawach dotyczących strefy euro – mówi Pierre Moscovici. – Proces podejmowania decyzji musi być przejrzysty i podlegać demokratycznej kontroli. Od dawna opowiadam się za utworzeniem stanowiska ministra finansów strefy euro, kierującego skarbem strefy euro, prawdopodobnie z budżetem dla strefy euro. Oznacza to również, że musi istnieć parlament strefy euro – po to, by europosłowie kontrolowali budżet i ministra.

Pomysł, jak każdy w Unii Europejskiej – im bardziej pozbawiony sensu, tym bardziej prawdopodobny. Pozbawiony sensu, bo obecny europarlament właściwie wypełnia wszystkie postulaty komisarza ds. finansów. Powołanie nowego będzie oznaczało de facto podział UE na dwa niezależne od siebie bloki oraz dołożenie do Unijnego budżetu całkiem solidnego rozdziału w pozycji „wydatki”, za czym będą musiały pójść większe składki do wspólnego budżetu.

Prawdopodobny, bo jest to już propozycja Komisji Europejskiej, a doświadczenie uczy, że KE bardzo forsuje swoje pomysły i zwykle jest w tym skuteczna.

Bezspornie ów pomysł będzie groźny dla interesów państw znajdujących się poza euro. Rzecz nie w kulejącej integracji, ale przede wszystkim w tym, że do tych państw (w tym do Polski) będzie trafiać znacznie mniej środków z funduszy europejskiej.

KE opublikowała dokument, bo uważa, że po decyzji Wielkiej Brytanii o Brexicie należy pogłębić integrację walutową oraz gospodarczą w UE i należy to zrobić do 2025 roku. Bruksela nie chce, żeby powtórzył się kryzys podobny do tego, który dotknął strefę euro w latach 2010-12. Jego skutki Unia Europejska odczuwa do dziś.

UE chce jeszcze jednego tworu – miałby być powołany Europejski Fundusz Walutowy, na wzór Międzynarodowego Funduszu Walutowego, którego zadaniem byłoby kredytowanie kulejących krajów strefy euro.

Pomysł stworzenia kolejnych urzędów pada w momencie trwających negocjacji z Wielką Brytanią w sprawie opuszczenia UE przez ten kraj, oraz wyjątkowo silnych kryzysów imigracyjnego i bezpieczeństwa.

Unia Europejska potępia Polskę za zmiany, jakie nasz kraj wprowadza w polityce wewnętrznej. Zdaniem UE zbyt duża niezależność Polski jest niebezpieczna.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

305265