18102017Nowości:
   |    Rejestracja

Unia i Rosja z uwagą patrzą na V4


Dzisiaj rozpoczyna się w Warszawie spotkanie szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej. Będą rozmawiać m.in. o pozycji państw członkowskich w Unii Europejskiej oraz o Brexicie. Decyzja Brytyjczyków w równym stopniu uderzyć może imigrantów z Polski, co z Węgier, Czech i Słowacji.
Szczyt premierów państw Grupy Wyszehradzkiej (V4) w Warszawie będzie pierwszym spotkaniem na szczeblu szefów rządów organizowanym podczas polskiej prezydencji w V4.


v4

Spotkanie, jak zapewniają wszyscy członkowie Gruupy, będzie okazją podjęcia kwestii funkcjonowania Unii Europejskiej po Brexicie oraz perspektywy reformy UE, w kontekście planowanego nadzwyczajnego posiedzenia Rady Europejskiej (15 września w Bratysławie), które będzie poświęcone tej tematyce. Szefowie rządów  odniosą się również do bieżących wyzwań w istotnych obszarach sektorowych m.in. polityki migracyjnej, funkcjonowania rynku wewnętrznego, polityki energetycznej i klimatycznej. Nie bez dyskusji pozostanie kwestia zagrożenia atakiem ze strony Rosji.

Równo trzy tygodnie temu Polska objęła roczną prezydencję w Grupie Wyszehradzkiej. Zgodnie z deklaracjami Polska skoncentrowała się i zamierza kierować Grupą w taki sposób, żeby wzmocnić jej znaczenie w Unii Europejskiej. – Wśród priorytetów polskiej prezydencji znajdują się silny głos Grupy Wyszehradzkiej w Unii Europejskiej: koordynacja agendy europejskiej i współpraca w zakresie kluczowych wyzwań, wzmocniony dialog i budowanie synergii poprzez rozwijanie współpracy w wymiarze regionalnym, bezpieczeństwo i stabilność regionu przez zacieśnianie współpracy w zakresie szeroko pojmowanego bezpieczeństwa – informuje Centrum Informacyjne Rządu. I dalej: – Do naszych priorytetów należą również tożsamość i wizerunek Grupy Wyszehradzkiej, czyli społeczny wymiar współpracy oraz efektywne strategie komunikacyjne, spójność i  powiązania: wzmacnianie spójności oraz rozwijanie współpracy Grupy Wyszehradzkiej przy ulepszaniu połączeń transportowych.

Unię Europejską Grupa V4 już od dawna boli. Nie tylko dlatego, że dwa z czterech krajów, czyli Polska i Węgry, postawiły się unijnym biurokratom prowadząc rządy wbrew zaleceniom Brukseli i Berlina. Unię V4 boli również datego, że historycznie i strategicznie rzecz biorąc dla wszystkich członków Grupy umowa wyszehradzka może być dużo ważniejsza, niż traktaty unijne. Sama grupa, z początku nieformalne zrzeszenie czterech państw Europy Środkowej, czyli Polski, Czech, Słowacji i Węgier, powstała w celu pogłębiania współpracy między tymi krajami, w początkowej fazie w szczególności w kwestiach przystąpienia do struktur Unii Europejskiej i NATO. Powołane w 1991 roku przez trzy państwa (Polskę, Węgry i Czechosłowację) tworzące tzw. Trójkąt Wyszehradzki. W późniejszym czasie, wskutek rozpadu Czechosłowacji (1 stycznia 1993 r.), członkami grupy stały się Czechy i Słowacja. Jedyną instytucją grupy jest Międzynarodowy Fundusz Wyszehradzki

W 1992 r. w ramach grupy zostało zawarte Środkowoeuropejskie Porozumienie o Wolnym Handlu (CEFTA), pomiędzy Polską a Czechami, Słowacją i Węgrami.

Współpraca w ramach Grupy, a szczególnie regionalna integracja, cierpiała na skutek odmiennych priorytetów poszczególnych państw, dążących przede wszystkim do integracji z Unią (szczególnie wyrazistych w przypadku Czech), i dopiero spowolnienie europejskich procesów integracyjnych wymusiło utworzenie porozumienia CEFTA, które przyniosło namacalne efekty gospodarcze.

Z czasem okazało się, że żadnemu z członków Grupy nie odpowiada unijna hegemonia Berlina oraz polityka w sprawie uchodźców prowadzona przez Angelę Merkel. Jednolite stanowisko czterech dużych rynków unijnych stało się z czasem argumentem, którego Bruksela nie mogła nie zauważać. Stąd każde spotkanie jest traktowane przez eurokratów jako możliwy początek kłopotów.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

288889