27052017Nowości:
   |    Rejestracja

Umrą pod płotem


Niektórzy uważają, że jeśli składka na ubezpieczenia społeczne nie będzie obowiązkowa, to ludzie nie będą oszczędzać na starość i gdy nie będą zdolni do pracy to będą umierać pod płotem. Albo zrobią krwawą rewolucję. Większość ludzi nie myśli o starości i nie oszczędza – i dlatego państwo musi przez całe życie o nich dbać i przemocą odbierać im owoce ich pracy, by ich potem na starość utrzymywać. Ludzie to jakoby nieodpowiedzialne bydło. Tak nas traktuje lewica.


Wszystko to opiera się na fałszywym założeniu, że oszczędzanie na starość musi polegać na odkładaniu pieniędzy. Ale przecież człowiek gromadzi majątek na wiele różnych sposobów!
W wolnym kraju nie ma możliwości zostania bez utrzymania na starość, nawet jeśli się nie oszczędza żadnych pieniędzy. Każdy człowiek, nawet skrajnie biedny, gdy nie musi płacić obowiązkowych składek, jest w stanie w swoim życiu tak zarabiać, by dorobić się własnego domu, czy mieszkania. Dziś w Polsce dla wielu biednych jest to nieosiągalne, bo legalna praca jest obciążona horrendalnymi podatkami i składkami. Chodzi mi o normalny, wolny kraj, w którym podatki są niskie, nie ma żadnych obowiązkowych składek na ubezpieczenia społeczne i mamy wielokroć większą swobodę w budowaniu sobie domu.
Więc jeśli taki biedak nic więcej nie oszczędzi, to co najwyżej na starość odda komuś ten swój dom w zamian za emeryturę z możliwością mieszkania w tym domu do końca życia. To się dziś nazywa odwróconą hipoteką. Ale tego nie trzeba dekretować w prawie, albo tworzyć specjalny produkt bankowy. Na wolnym rynku bez problemów znajdzie się wielu ubezpieczycieli, którzy wymienią dożywotnią rentę za mieszkanie. Na ludziach dłużej żyjących stracą, a na krócej żyjących zyskają. Można wielkość takiej renty oszacować tak, by mieć w dłuższej perspektywie zysk i by wszyscy dostawali kwotę pozwalającą godnie żyć nawet na wyższym poziomie niż w czasie, gdy pracowali. Wysokość tej renty będzie zależała od wieku tego, kto zawrze umowę ubezpieczeniową i wartości jego domu. Im później przejdzie na emeryturę i im droższe będzie mieć mieszkanie, tym więcej renty dostanie. I zrobi to kiedy chce, a nie kiedy państwo mu na to pozwoli.
Ale oczywiście zawsze można zamiast takiego rozwiązania oddać się na utrzymanie zstępnych, którzy zechcą dom odziedziczyć w zamian za opiekę. Takich będzie większość. Normalni, bogobojni ludzie utrzymają rodziców z miłości – niezależnie od tego na jaki spadek będą liczyć. A cyniczni degeneraci utrzymają rodziców z powodu nadziei na spadek. A samotnych i tych, którzy wydziedziczą dzieci, utrzymają firmy ubezpieczeniowe, które przejmą dom tak samo jakby go odziedziczyli.
Proszę też zauważyć, że ci, którzy dom odziedziczą, lub przejmą w ramach ubezpieczenia, dostaną też tym samym zabezpieczenie na swoją starość. Więc jeden dom zastąpi emeryturę kilku pokoleniom ludzi. Więc w wolnym kraju będziemy mieć i domy i zabezpieczenie na starość. Bez płacenia żadnych składek na ZUS!!!
W państwie bez ZUS-u liczba ludzi, która nie dorobi się przez całe życie mieszkania będzie tak małym marginesem, że nawet kilkutysięcznej demonstracji nie zorganizują, a już na pewno nie dadzą rady zrobić żadnej rewolucji. Na dzisiejsze kwoty śmiało za wszystkie składki, jakie płacimy na ZUS przez całe życie, można mieć spory dom. Polacy, których bieda wypycha do USA czy Londynu dorabiają się tam domu w kilka, góra kilkanaście, lat. Ale nawet ten ewentualny margines biednych bez domu nie będzie musiał umierać pod płotem, bo dla promila obywateli spokojnie starczy pomocy udzielanej przez organizacje charytatywne.
Problem pojawia się dopiero w państwie, które pobiera obowiązkowe składki na ZUS, co prowadzi w sposób nieuchronny do bankructwa takiego systemu. Wtedy będzie rewolucja, bo większość na starość zostanie na lodzie. Albo większość starców po prostu umrze pod płotem. Albo państwo się ich humanitarnie pozbędzie dokonując eutanazji. Do tego prowadzi obecny socjalizm.
Grzegorz GPS Świderski

Napisane przez:


Grzegorz P. Świderski - Sarmata, żeglarz, paleolibertarianin, katolik, informatyk, trajkarz, monarchista. Skrajnie konserwatywny arcyliberał. Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję. Mój główny blog jest tu: http://gps65.salon24.pl/

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 33 dla artykułu "Umrą pod płotem"

  1. Jarek pisze:

    „…W państwie bez ZUS-u liczba ludzi, która nie dorobi się przez całe życie mieszkania będzie tak małym marginesem, że nawet kilkutysięcznej demonstracji nie zorganizują, a już na pewno nie dadzą rady zrobić żadnej rewolucji…”

    Cyniczny pan jest panie Grzegorzu wysyłając parę tysiecy ludzi, którzy z różnych powodów nie będą mogli postawić sobie domu, na śmierć pod płotem mając pewność, że nie zorganizują rewolucji. Czysty cynizm. Bo tu pan piszesz że: „..W wolnym kraju nie ma możliwości zostania bez utrzymania na starość, nawet jeśli się nie oszczędza żadnych pieniędzy.” i jak to się ma do rzeczy? Czystej wody populizm

    • OK, więc rezygnuję z populizmu i się z Panem zgadzam. Rzeczywiście ten kilku tysięczny margines powinien móc wzniecić krwawą rewolucję. Więc w ramach kompromisu z Panem, proponuję, by każdy miał w Polsce pełną swobodę posiadania i używania broni palnej. Zgoda?

      • Jarek pisze:

        „…proponuję, by każdy miał w Polsce pełną swobodę posiadania i używania broni palnej. Zgoda?”

        Pełna zgoda szanowny autorze od dawna już walczę o ten atrybut wolnego człowieka. Pozdrawiam :)

      • pablo3 pablo3 pisze:

        wystarczy, ze na wysokosci zadania, stana silne, organizacje dobroczynne, filantropowie i kosciol katolicki. w panstwie, gdzie respektowane sa prawa spolecznosci katolickiej, takie metody musza okazac sie skuteczne i zadawalajace. tylko, ci co odrzucaja caly swiat, wybieraja nihilizm i anarchie, odmowia takiej pomocy i zostana z wlasnego wyboru, na marginesie.

  2. Piotr pisze:

    Moim zdaniem, tu powinniśmy „zmalpować” zachód Europy. Wolność wyboru ubezpieczyciela, ale PRZYMUS (bardziej sytuacyjny) ubezpieczenia na życie. Wtedy składki będą róźne, zalezne od oferty ubezpieczajácej firmy, a koszty (przeciwnie niż w ZUS) zminimalizowane dzięki konkurencji.
    Obecnie ZUS jest MONOPOLISTĄ.

    • A zatem przymusowo na starość trzeba oszczędzać w akcjach, obligacjach, albo w walucie, a broń Boże w nieruchomościach, albo w rodzinie, tak? Dlaczego?

      • Piotr pisze:

        Dlaczego? Mam tu znajomych francuzów nic nie robiących, żyjacych z odsetek od kapitalu zgromadzonego przez przodków, inni znajomi dzierzawią trzy domy, też po rodzinie. Napisalem „przymus bardziej sytuacyjny”, nie prawny. Szczególnie że w Polsce dziedziczenie skarlało dzięki wojnom, zaborom i komunizmowi..

        • Jeśli to, że jest zimno, jest przymusem sytuacyjnym do posiadania domu, to się na taki przymus zgadzam. Ważne by tego przymusu nie dekretowało państwo.

          A jeśli chodzi o dziedziczenie, to ono w Polsce nadal jest, ale nie ma co dziedziczyć, bo wszystko zniszczyli kiedyś zaborcy, potem Niemcy, następnie sowieci i Polacy na ich usługach, a dziś majątek zabiera państwo.

          • Piotr pisze:

            Wlasnie ten przymus (musze sie zorientowac we francuskim prawie w tym zakresie) jest chyba tylko sytuacyjny, bo nawet ci, ktorzy zyja z procentow, czy z wynajmowania nieruchomosci mutuele wykupuja, i to nie tylko ze wzgledu na renty na starosc, ale takze z powodu promocyjnego traktowania w nich protez, okularow, wizyt u lekarzy specjalistow itd. Sam mam takie ubezpieczenie wykupione i nigdy nie wiem do konca ile jest na nim „druga para za darmo”, czy „specjalista przyjmie cie za 5€, reszte pokryjemy my” :-) Pzdr.

  3. Piotr pisze:

    Przypomnę z naszej nowej historii, ilu ludzi broniło monopolu TPSA w telefonach i internecie. Dziś TPSA juz nie ma, jeat jego resztówka jako mało znacząca na polskim rynku „Orange”, a ceny uslug telekomunikacyjnych mamy NIZSZE niż w reszcie krajów EU, co z TPSA byłoby niemozliwe .

    • No ale nie mamy przymusu dzwonienia przez telefon, albo korzystania z Internetu. Gdyby był taki przymus, to by te usługi kosztowały o wiele więcej, bo każdy operator by wiedział, że klientów ma pewnych, bo oni muszą u kogoś abonament wykupić. No i doszłyby koszty koncesjonowania, kontrolowania, karania i sądzenia tych, którzy abonamentu nie mają. Byłoby lepiej, tak?

      • Piotr pisze:

        Panie Grzegorzu, starsi ludzie mieli wtedy PRZYMUS, a ceny były nieludzkie. Nie chce wracac do tematu, ale dla mnie p. Strezynska jest BOHATERKĄ. Dzieki Niej dzis tani internet w Polsce kupie juz za okolo 40 zlotych. We Francji najtansza opcja to obecnie 19.99 euro, czyli DWA RAZY DROŻEJ.

    • amateo pisze:

      z tym NIZSZE to zart, prawda?

      • Piotr pisze:

        Mieszkam na stałe we Francji. Tu najtańsza oferta internetu to obecnie „Free”, za 18,90 € (około 80 złp), majaca tą dodatkową wadę, ze na aktywację linii poza duźymi miastami (mieszkam w malym) czeka się okolo miesiąca. Szybciej, bo w kilka dni mozna mieć internet od SFR (19.99 €). Prędkość łącza nie jest tu normowana, zależy od stanu linii i odległosci – od ok. 2MBps do okolo 8MBps.
        Pan zna oferty w Polsce, proszę sobie samodzielnie porównać. Gdy jeszcze mieszkałem w Polsce mialem łącze 30MBps ze stalym IP (PRO) od UPC, za co płacilem 65 zł miesięcznie (bez telefonu i tv). Tu, we Francji takie łącze ze stałym IP I RevDNS kosztuje fortunę.. Pzdr

  4. pablo3 pablo3 pisze:

    w duzej mierze zgoda, Panie Grzegorzu. z tym, ze problem przedstawia sie nieco inaczej. paradygmat sytuacji ekonomiczno-spolecznej i rozwoju technologicznego, w stosunku do XIX wieku czy XX, zmienil sie diametralnie, a kwestia ubezpieczen zostala wyraznie zdefermowana i zdezaktualizowana w wielu aspektach. caly problem polega na tym, ze w zasadzie nieuczciwi banksterzy, kapitalisci i lewicowi biurokraci, wprowadzili pewna logiczna sprzecznosc, ktora pozwolila przez uzyskanie przez ludzi pracy prawa, de facto ponownie wprowadzic ich w stan niewolnictwa…

    • Piotr pisze:

      Panie Pablo, jeśli Pan wolność okresla jako starość „pod plotem”..

      • pablo3 pablo3 pisze:

        dlaczego, Panie Piotrze? Pan Grzegorz napisal tylko, ze mamy prawo wyboru. jesli nie chcemy sie ubezpieczac i w razie klopotow stac pod plotem, to nasza sprawa, a jesli wybieramy pewnosc, to rowniez mamy na to szanse. inna sprawa, ze rownie dobrze mozemy do kwestii wyboru, sprowadzic temat eutanazji. a to takie krotsze stanie pod plotem. dlatego, wydaje mi sie, ze najbardziej realny jest wariant brytyjski ubezpieczen, mieszany. a mysle, ze Polska rowniez powoli zmierza w tym kierunku. tym bardziej, zwazywszy na opory spoleczne, spory etyczne czy systemowe.

        • Wcale nie napisałem, że wybór polega na tym by albo się ubezpieczyć, albo stać pod płotem. Mój tekst to ostra polemika z taką tezą!!! Chodzi mi o to, że wcale nie jest tak, że ubezpieczenie, czy jakiekolwiek inne zabezpieczenie kapitałowe, jakiekolwiek oszczędzanie w walucie, akcjach, obligacjach czy innych papierach wartościowych, czy ich pochodnych, to jedyny sposób oszczędzanie na starość i jeśli się tego nie zrobi to się umrze pod płotem! Napisałem, że są inne sposoby oszczędzania na starość. I wymieniłem jeden kluczowy: inwestowanie w nieruchomości, a w szczególności we własną nieruchomość, w której się mieszka. Uzasadniłem, że taka inwestycja może śmiało wystarczyć, by nie musieć umierać pod płotem na starość i nie płacić żadnych składek na ubezpieczenia społeczne, które są przemocą narzucane przez państwo! Ale oczywiście można jeszcze inwestować w dzieci i na tysiące innych sposobów, których nie wymieniłem. I nawet jak się to nie uda, to nadal pozostaje ta nasza nieruchomość!!! O to mi chodzi! Słowo kluczowe mojego tekstu to: „dom”!, a nie „ubezpieczenia”!!!

          • pablo3 pablo3 pisze:

            i mnie rowniez o to chodzi, ze swiadomosc spoleczna jest tak niska, ze wcale nie tak wielu, jak Pan sadzi, to rozumie. a konsekwencje moga byc znaczne. poza tym, po pierwsze potrzebny jest jakis okres przejsciowy dla ludzi, ktorzy robili cale zycie na te skladki i chca miec swoje emerytury. czy Pan wie, w jakim panstwie zyjemy? tu komuna sie nie skonczyla… mentalnie dalej bardzo duzo nam brakuje. a i formalnie, jest wiele do zrobienia. dzisiaj latwo jest zgadzac sie postkomunistom i ich dzieciom czy wnukom, z uwlaszczonej nomenklatury, ze rezygnujmy z tego systemu czy tamtego. mamy pieniadze, to mamy to gdzies. a inni niech sie martwia. tak samo, prawdopodobnie mowili, kiedy Stalin przejmowal rzady w Polsce. my mamy co jesc, wiemy jak co zalatwic i nie martwimy sie o cieply dach nad glowa i inne przywileje. niech sie inni martwia.

        • Piotr pisze:

          Panie Pablo, przypomina mi się historia mojego polskiego sąsiada, zazartego liberała w latach 90-tych, kazdy dzien zaczynającego od wyklinania: ZUSu, pijków i narkomanów „darmozjdów zyjacych na jego koszt”, emerytów, inwalidów itd. Facet chełpił się tym, jak oszukuje ZUS płacąc minimum tego co płacić nań powinien. Aż… zachorował na bardzo paskudną odmianę nowotworu. A wtedy okazalo się, jak bardzo żąda dla siebie darmowej pomocy..
          Juz raz tu napisalem – mlodość i zdrowie trwają krótko, decyzje podejmowane za mlodu nie zawsze są rozwazne i przemyslane. Starość trwa długo i… uczy nas wszystkich POKORY.

          • pablo3 pablo3 pisze:

            no tak, ma Pan racje. skladki zdrowotne, mozna oddzielic od emerytalnych. i prosze nie robic ze mnie takiego liberala. ja tylko nie rozumiem, dlaczego mamy placic az takie duze podatki. jesli znamy historie Polski, to nie jest to zgodne z naszym dobrym obyczajem, placic za wszystko podwojnie albo potrojnie. a szczegolnie, nie rozumiem, dlaczego mamy placic podatek od nieruchomosci? no, bo jak wytlumaczyc logicznie, ze placimy podatek od swojej wlasnosci?

  5. Piotr pisze:

    P.S. Przypomniala mi się internetowa rozmowa z amerykanką, dumną posiadaczką łacza DSL 50MBps na wtedy raczkującym Skype, na początku lat dwutysięcznych. Ja wtedy miałem SDI (112 kBps) u monopolisty i płacilem za nie WIĘCEJ niż ta pani z USA za swoje 50 MB.

    • Art pisze:

      Dumna Amerykanka kłamała.DSL może zapewnić najwyżej 5mgb/s.Tak było w latach dwutysięcznych i tak jest teraz,czyli w roku 2015.Dopiero około 10 lat temu,gdy w USA wprowadzono FIOS,można dzisiaj uzyskać do 800 mgb/s. DSL było i jest niereformowalne jak PZPR,gdyż linia telefoniczna na szybciej nie pozwala.To takie małe sprostowanie.Acha,dzisiaj w USA za 50 mgb/s trzeba zapłacić około $40/mies.
      Pozdrowienia

      • Piotr pisze:

        W promocji taki DSL w USA kosztowal wtedy $25-$28, i bylo multum dostawców. Linie DSL oferowano także odrębnym kablem, nie telefonicznym (poza Europa, mial znajomy w Szwecji). Ja zaś za swe SDI placiłem okol9160 zł msc. czyli okolo $40.. Z TPOSA byla w Polsce internetowa bryndza :-(

        • Piotr pisze:

          *okolo 160 zł (mam jeszcze gdzieś faktury), przez kilka miesięcy bylo taniej, ale ci z PSL dodali do ceny VAT. Łacza DSL zamówionego w TPSA (chciałem stałe IP) nie doczekalem się, zmieniłem dostawcę na UPC

  6. Piotr pisze:

    Jednak, jeśli chodzi Panu, Panie GPS tylko o ow przymus, to ja bylbym za jego utrzymaniem. Dlaczego? Prosze popatrzec chocby na problem „uchodzcow” – prawnie tych ludzi powinno w Europie NIE BYC. Ale humanitaryzm (Pan jest wierzący) nakazuje nam pomoc tym ludziom, nie strzelanie do nich, gdy nielegalnie przekraczaja granice. (amerykanie do meksykanów na swojej granicy strzelają.. ).
    Gdy taki ktory nie oszczedza nas swa starosc teraz, e przyszlosci bedzie liczyl na humanitaryzm mlodszych?..

    • Nie ma w Europie problemu uchodźców – jest tylko problem polityków, którzy okradają Europejczyków i degenerują przybyszy z innych kontynentów poprzez zasiłki. Jeśli zlikwidujemy socjalizm to wszystkie problemy, które generuje też znikną.

      • Piotr pisze:

        „Uchodźcy” juz raczej nigdy nie znikną. Nawet gdyby z EU zniknął socjalizm. z drugiej strony oni muszą za coś żyć. Kiedyś w Polsce madry facet wyjasnil mi, dlaczego zasilkujemy Cyganów: „- dzięki temu kradną MNIEJ”.

        • Nie twierdzę, że wraz z likwidacją socjalizmu znikną uchodźcy, ale napisałem, że znikną z nimi problemy. Rzeczpospolita od tysiąca lat znana jest z tolerancji, wolności i swobód obywatelski, dlatego tu przybywali uciekinierzy z państw zamordystycznych. I nigdy z nimi nie było problemów. Problem wywołują zasiłki, a nie uchodźcy. I wcale nie jest tak, że jeśli im damy zasiłek, to zmniejszymy przestępczość. Anegdotka o Cyganach to tylko jedno z wielu fałszywych tłumaczeń konieczności utrzymywania socjalizmu. Dokładne naukowe badania problemu wykazują, że zasiłki zwiększają biedę i przestępczość.

          • pablo3 pablo3 pisze:

            jesli zabiora zasilki, to znaczy, ze zwieksza sie mozliwosci zarabiania lepszych pieniedzy, uczciwa praca. a to, tym bardziej, nikogo nie zmobiluzuje do powrotu. co najwyzej do pracy. to wcale nie zahamuje fundamentalizmu. dlatego, zgadzam sie w tym wypadku,, z Panem Piotrem.

          • Tak jest! Likwidacja zasiłków spowoduje, że uchodźcom będzie lepiej, bo staną się samowystarczalni, wolni, swobodni, szczęśliwi, przestaną być zdegenerowanymi niewolnikami, a zatem będą woleć zostać w takim wolnościowym kraju niż wracać do swojego islamskiego zamordyzmu. Pokochają nową ojczyznę, a znienawidzą starą. No i dobrze. Tacy wolni, pracujący, zarabiający, a zatem kreatywni i pożyteczni uchodźcy są zyskiem dla całego otoczenia. Będą tego otoczenia bronić, a nie atakować. A sfrustrowani niewolnicy żyjący na koszt pana zrobią wszystko, by go zniszczyć i zabić.

          • pablo3 pablo3 pisze:

            nie zgadzam sie. problem fundamentalizmu nie zniknie, jesli ludzie jeszcze bardziej beda samowystarczalni. bo to zupelnie inny problem. wystarczy spojrzec na UK. tam 90% muzulmanow zyje i chce zyc spokojnie. ale to te 10%, ktore mysli inaczej, decyduje o reszcie. i zadne zasilki nie maja w tej sprawie, znaczenia. jesli ktos chce pracowac, to pracuje, a jesli chce pobierac same zasilki, to je pobiera. fundamentalizm a system, w ktorym zyjemy to dwie odmienne sprawy. islam to religia, ktora dazy do zwarcia i bedzie dazyc dalej. trzeba bylo nie sciagac ich tylu do Europy. to byla bardzo nieodpowiedzialna decyzja.

  7. Piotr pisze:

    Fundamentalizm arabski NIE wynika z sytuacji socjalnej (złej) imigrantów arabskich. Mieszkam około 100 metrów od bloków starego arabskiego osiedla spółki „Domanys” (tanie lokale socjalne), dalej stoją barakowozy romów. Gadam z tymi ludżmi często, podajemy sobie ręce, ale zawsze wyczuwam gdzieś w tle WROGOŚC, nie tyle do mnie, co do calej bialej rasy. Biedni są, bo oni tu „trwają”, nie pracują, nie inwestują, nie planują przyszlosci dalej niż na kolejny dzień. Uwielbiają wszelaki hazard, loterie, tam zwykle tracą pieniadze z zasilkow.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

273735