19012018Nowości:
   |    Rejestracja

TVN jak bliźniaczy CNN jest karcony przez władze za uprawianie propagandy.


Konflikt między liberalną polityczną telewizją a prawicową władzą nie jest atrybutem Polski. W narastającym ideologicznym światowym konflikcie widzimy coraz więcej analogi w odległych od siebie krajach.


Podczas  briefingu prasowego Białego Domu, sekretarz prasowy Białego Domu, Sarah Huckabee Sanders i starszy korespondent CNN  z Białego, Domu Jim Acosta „skrzyżowali szable”  w związku z, delikatnie mówiąc, niedokładnymi doniesieniami o Białym Domu.

Acosta twierdzi, że reporterzy popełniają naturalne „uczciwe”  błędy i nie robią z nich „fałszywych wiadomości”, natomiast Sanders utrzymują, że reporterzy „celowo” i „regularnie” wprowadzają ludzi w błąd, zamiast informować uprawiają propagandę.

Podobnie jak CNN tłumaczy się ukarana przez KRRiT stacja TVN. która jest bliźniaczo podobna do CNN.

TVN S.A. stwierdza , że w dniach kryzysu parlamentarnego między 16 a 18 grudnia 2016 dziennikarze TVN24 nie działali aktywnie, nie kreowali atmosfery poparcia dla wydarzeń, lecz relacjonowali w możliwie najpełniejszy sposób wydarzenia. Przedstawianie faktów – zgodnych lub niezgodnych z prawem – nie może być traktowane jako namawianie do jakichkolwiek działań.

Ba. Gdyby ograniczano się tylko do prezentacji faktów. To zgoda. Ale jak było to robione w grudniu 2016 roku, pamiętamy.

Acosta z CNN także twierdzi podobnie mówiąc:  „Chciałbym powiedzieć, Sarah, że dziennikarze popełniają uczciwe błędy.”

To, co jest w tym stwierdzeniu uczciwe, to przyznanie się do publikowania fałszywego obrazu.

Sanders doprecyzowała: „Ale kiedy dziennikarze popełniają uczciwe błędy, ponoszą za nie odpowiedzialność. Ponadto jest różnica … między popełnianiem uczciwych błędów a celowym wprowadzaniem w błąd narodu, co dzieje się regularnie. ”

Tak właśnie perfidnie postępują i CNN i TVN.

Nie jest to „uczciwy błąd”, gdy dziennikarze ogłaszają informacje, o których wiedzą, że są fałszywe lub „nie zostały potwierdzone”. To nie zawiera żadnej wiarygodności i jest zawsze demaskowane przez osoby znające prawdę ale nigdy nie sprostowane w właściwej formie i czasie.

Nie liczą się intencje ale ważne są skutki. Ale w przypadku TVN intencje są klarowne a skutki oczywiste.

PS. Czy można się dziwić że sprzedajnych ideologicznie dziennikarzy (wszelkich opcji) coraz częściej nazywa się „presstytutki”…

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

312670