19102017Nowości:
   |    Rejestracja

Turcja – UE. Poszło na noże


Zamknięcie ambasady holenderskiej w Ankarze, co było efektem nie wpuszczeenia do Holandii szefa tureckiej dyplomacji to początek awantury turecko-unijnej. Unia deklaruje wstrzymanie, lub ograniczenie pomocy UE dla Turcji, ta zaś zapowiada, że zawsze może wypuścić imigrantów, którzy są już w blokach startowych, aby się dostać do Niemiec i Francji.


1627560

UE udziela Turcji pomocy finansowej, aby mogła się lepiej przygotować do wstąpienia do niej. Pomoc ta jest jednak związana z przestrzeganiem określonych wartości, których Turcja nie spełnia. Są już decyzje – mówi unijna dyplomacja.

Zdaniem komisarza ds. budżetu i zasobów ludzkich Günthera Oettingera, obecna sytuacja polityczna w Turcji może mieć wpływ na unijną pomoc finansową dla Ankary. Unia Europejjska udziela takiej pomocy także innym krajom. Na przykład państwom Bałkanów Zachodnich w celu wsparcia ich stopniowej integracji z UE, mówi Oettinger. – Jeśli jednak stwierdzamy stale, że rozwój sytuacji politycznej oddala dane państwo od wartości europejskich, może to mieć dla niego także skutki finansowe. Istnieje bowiem ścisły związek między przystąpieniem do UE, związanym ze zobowiązaniem się do przejęcia naszych wartości i pomocą finansową – podkreśla w rozmowach z dziennikarzami Oettinger i dodał, że pomoc ta „ma utorować danemu państwu drogę do UE, a nie oddalić je od niej”.

Utrzymanie pomocy finansowej dla państw kandydujących do UE będzie przedmiotem obrad nad unijnym budżetem na rok 2018 oraz wprowadzeniem ewentualnych zmian w budżecie na lata 2014-2020. W tej chwili przewiduje on udzielenie Turcji pomocy w wysokości 4,45 mld euro na jej przygotowania do wstąpienia do Unii Europejskiej, ale ta suma istnieje tylko na papierze. Turcja dostała póki co jedynie 167,3 mln euro i wcale nie zanosi się na więcej.

Austriacki komisarz ds. europejskiej polityki sąsiedztwa i negocjacji akcesyjnych Johannes Hahn stwierdza, że „Turcja nie porusza się w kierunku Europy, tylko się od niej oddala”. A pieniądze? W związku z tym będą wyraźnie mniejsze, o ile w ogóle jakiekolwiek jeszcze do Ankary trafią.

– Przystąpienie Turcji do UE z pewnością nie nastąpi w tym dziesięcioleciu, nie przewiduje się go także w przyszłej dekadzie, a pod rządami prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana jest ono mało prawdopodobne – mówi Oettinger.

Turcji wciąż przysługuje status państwa kandydującego. Chyba, że rząd turecki wprowadzi spowrotem karę śmierci do swojego prawa, co już głośno zapowiada prezydent Receep Erdogan.

Jednak komisarze unijni zapowiadają, że na pieniądze z jednej puli Turcja może liczyć na pewno – Unia wypłaci obiecane 3 mld euro przeznaczone na utrzymywanie „na godziwym poziomie obozów dla uchodźców i migrantów”. Tureccy politycy odpowiadają, że sytuacja z przetrzymywaniem uchodźców może się szybko zmienić, jeżeli nie zmieni się polityka UE wobec ich kraju.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 3 dla artykułu "Turcja – UE. Poszło na noże"

  1. gola.dupa.tuska pisze:

    Nie ma czegoś takiego jak „wartości europejskie”. Chyba, że mamy na myśli ideały luceferiańskie, np. islamizacja. Ale …..to kurwa nadal nie są wartości….. Tak więc jakby nie patrzeć dupa zawsze z tyłu.

  2. tarpan pisze:

    Kto rozsądny, gdy mu się dom wali usuwa grzyb z ścian?
    Taka analogia mi się nasunęła porównując problem uchodźców, których faktycznie Turcja przyhamowała z problemem autorytaryzmu Erdogana.
    Stąd wniosek jest jeden. Szefowie Uni chcą (Ci ukryci i za nimi Ci z telewizorów), chcą by Unia została zalana milionami uchodźców i by w Europie wybuchła wojna domowa.
    Innego scenariusza nie ma.
    Wkur…..nie sułtana doprowadzi do poesłania nam kilku milionów nachodźców, którym Turcy nie tylko nie będą przeszkadzać a zapewne pomagać by się zemścić na sklerotykach unijnych

  3. kanton pisze:

    Rzeczywiście , tutaj kroi się coś większego.A przecież jak nam wiadomo w Unii nie funkcjonują zasady , tylko kasa.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

301359