20092017Nowości:
   |    Rejestracja

Symbioza


Powiązania sędziów z coraz liczniejszą grupą biegłych sądowych to ciągle temat tabu. Nikogo, przynajmniej oficjalnie, nie dziwią operaty szacunkowe nieruchomości odbiegające od cen transakcyjnych na danym terenie. Te najbardziej drastyczne opiewają na kwoty często sięgające mniej niż 40 – 50% wcześniejszych. Regułą jest zaniżanie cen przy egzekucjach komorniczych.


Afera goni aferę. Jeszcze toczy się postępowanie dotyczące Sądu Apelacyjnego w Krakowie (ok. 40-50 mln zł strat) gdy widoczna zaczyna być już następna.

 

Około 100 km na zachód, w Sądzie Okręgowym w Gliwicach. Strona, niezadowolona z operatu szacunkowego nieruchomości, wg jej przekonania zaniżonego najmniej dwukrotnie, powiadomiła Prokuraturę Rejonową o popełnieniu przestępstwa przez biegłego.

 

Przy okazji sprawdzając dostępne materiały ze zdziwieniem stwierdziła, ze biegły… nie powinien nim być.

 

I to od 2007 roku.

 

Zarzuty, tym razem formalne, z pozoru powinny spowodować wykreślenie biegłego z listy.

 

Bowiem:

 

„Maciej S. został decyzją Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 13.05.2003r ustanowiony biegłym sądowym.

.

Według powyższej decyzji w/w spełniał wszystkie kryteria wymagane obowiązującymi w tym okresie czasu przepisami rozp. Ministra Sprawiedliwości z dnia 08.06.1987r w sprawie biegłych sądowych i tłumaczy sądowych (Dz. U. poz. 18 nr 112  z późn. zm.).

.

Zgodnie z ustalonymi w tymże rozporządzeniu wymogami w/w kandydat na biegłego sądowego przedłożył Prezesowi tutejszego Sądu  8 sztuk dokumentów (enumeratywnie wyliczonych w w/w piśmie z dnia 03.10.2016r), które w konsekwencji ustanowienia Macieja S. biegłym sądowym zostały umiejscowione w aktach osobowych tegoż biegłego.

.

Z dniem 27.01.2005r w miejsce w/w  rozporządzenia Min.Spraw. i dotychczasowych unormowań odnoszących się do biegłych ujętych tymże rozporządzeniem zaczęły obowiązywać przepisy rozp. Min.Spraw. z dnia 24.01.2005r (Dz. U. nr 15 poz. 133).

.

Zarówno uprzednio obowiązujące rozporządzenie (vide :  § 1.2.) jak i aktualnie obowiązujące ustanawiały powołanie biegłego na okres 5 lat z upływem końca roku kalendarzowego.

.

Pierwszą zatem „kadencję” rozpoczął Maciej S. pod reżimem uprzedniego (aktualnie nieobowiązującego rozporządzenia), a kolejną „kadencję” już aktualnie obowiązującego rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości.

.

Z uwagi na zmienione uwarunkowania polityczno-gospodarcze jakie miały miejsce od czasu uprzednio obowiązującego rozporządzenia –  w § 3.2 nowego rozporządzenia ujęto bezwzględny wymóg, aby osoba, która wykonuje tzw. wolny zawód posiadała opinię organizacji zawodowej (np. zrzeszającej rzeczoznawców majątkowych), przy czym powyższa opinia winna być wydana i dostarczona Prezesowi S.O.  przed datą !!! ustanowienia danego kandydata biegłym.

.

Poza wszelką dyskusją pozostaje fakt, że Maciej S. wykonywał i nadal wykonuje tzw. wolny zawód, a konkretnie rzeczoznawcy majątkowego. Ponieważ w/w wymóg § 3.2 cytowanego rozporządzenia z 2005r stanowi ius cogens  – Maciej S. zobligowany był najpóźniej na dzień przed rozpoczęciem kolejnej tzw. II  5-letniej kadencji ustanowienia go biegłym (w drodze temporalnej prolongaty) dostarczyć Prezesowi Sądu Okręgowego w Gliwicach opinię organizacji zawodowej do której ówcześnie należał tj. Śląskiego Stowarzyszenia  Rzeczoznawców Majątkowych w Katowicach.

.

Zgodnie z treścią cytowanego wyżej pisma Prezesa Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 03.10.2016r taka bezwzględnie wymagana opinia w/w organizacji zawodowej nigdy !! nie została przez Macieja S. dostarczona. W konsekwencji opinia ta nie figuruje w spisie  dokumentów  akt osobowych. Powyższy brak wymaganej przez przepis prawa, a konkretnie aktualnie obowiązującego rozporządzenia Min. Spraw. z 2005 r. w sposób oczywisty dyskwalifikuje zastosowaną prawidłowość procedury ustanowienia biegłym sądowym wobec osoby Macieja S. na etapie tzw. II „kadencji” i tym samym co oczywiste i konsekwentne  – na kolejne „kadencje”.

.

Jakakolwiek konwalidacja tego stanu rzeczy nie może mieć miejsca, a jedynym rozwiązaniem; w konsekwencji rażącego naruszenia prawa (wyżej szczegółowo przedstawionego) przez Macieja S. jest anihilacja tej sytuacji poprzez wydanie decyzji unieważniającej uprawnienia Macieja S. jako ustanowionego biegłego sądowego od dnia w którym (sprzecznie z ustalonymi formalnymi wymogami)  Maciej S. został nim ustanowiony na tzw. II „kadencję.”

 

Złożona skarga o stwierdzenie nieważności decyzji z dnia 12 grudnia 2007 r. (Adm.0131-46/03) oraz z dnia 28 lutego 2013 roku (Adm.0131-46/03) trafiła do Ministerstwa Sprawiedliwości.

 

Dnia 19 maja 2017 roku (decyzja DZP-VI-733-23/17) odmówiono wszczęcia postępowania w sprawie ze względu na brak interesu prawnego. Jednocześnie wnioskodawca został poinformowany,  iż „ustalenie, że biegły sądowy nienależycie wykonuje swoje obowiązki, utracił warunki do pełnienia tej funkcji albo już w chwili ustanowienia warunkom tym nie odpowiadał i nadal im nie odpowiada, uzasadnia bowiem decyzję prezesa sądu okręgowego o zwolnieniu z funkcji biegłego (§ 6 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 rozporządzenia. Pozwala zatem na pozbawienie biegłego sądowego funkcji bez konieczności wzruszania ostatecznych decyzji w trybie art. 156 § 1 kpa.

Na marginesie wskazać należy, że opisane we wniosku o stwierdzenie nieważności uchybienie obowiązkowi wynikającemu z § 3 ust. 2 rozporządzenia stało się przedmiotem wystąpienia skierowanego przez Ministra Sprawiedliwości do Prezesa Sądu Okręgowego w Gliwicach.”

 

Podpis: Grażyna Kołodziejska, zastępca Dyrektora Departamentu Zawodów Prawniczych i Dostępu do Pomocy Prawnej.

 

Ministerstwo potwierdza oczywistą prawdę. To prezes sądu okręgowego praktycznie jednym podpisem może pozbawić biegłego uprawnień.

 

Ale jest 12 czerwca 2017 roku i biegły Maciej S. widnieje na liście dostępnej tutaj:

 

http://www.gliwice.so.gov.pl/container/biegli//lista_bieglych_sadowych_aktualna.pdf

 

 

paragraf 1Co sprawiło, że Maciej S. od prawie 10 lat wycenia nieruchomości na potrzeby gliwickich sądów, choć nie złożył wymaganych przez prawo dokumentów, a więc biegłym nigdy nie powinien zostać?

 

To jednak tylko ta łagodniejsza strona problemu biegłego, który nie powinien być biegłym.

 

Przez 10 lat pracy wartość wycenianego przez niego mienia sięgnęła setek milionów złotych.

 

Nie twierdzę, że błędna była każda wycena.

 

Ale jeśli nawet tylko 10% to za chwilę w Gliwicach może wybuchnąć afera większa od krakowskiej.

 

Winien jej będzie znowu sąd, a konkretnie prezes, który nie zauważył, że kandydat na funkcję biegłego nie złożył wymaganych prawem dokumentów.

 

To powinno zdyskwalifikować go już w grudniu 2007 roku.

 

Powinno.

c.d.n.

12.06 2017

 

 

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

305562