18102017Nowości:
   |    Rejestracja

Święta w cieniu bombek (nuklearnych)


Wszystko to było jasne dla zachodnich strategów – i to, że Rosja uzbroiła swój arsenał nuklearny, i to że nie wyklucza konieczności ataku państw, które uważa za mało pokorne, choć już zachodnie, w tym m.in. Polskę. Tym razem jednak Rosjanie mówią wprost: wycelujemy rakiety jądrowe w państwa członkowskie NATO.


x-mas

Deklarację o wycelowaniu uzbrojonych w głowice nuklearne rakiet średniego i dalekiego zasięgu w Europę Środkową i Zachodnią składa nie byle kto, bo Franc Klincewicz, wiceprzewodniczący komisji obrony Rady Federacji, oraz senator Federacji Rosyjskiej.

– Nie od wczoraj polityka NATO jest agresywna wobec Rosji – mówił agencji Interfax Franc Klincewicz. – NATO musi więc liczyć się z twardą i jednoznaczną odpowiedzią Rosji. Wycelujemy naszą broń atomową w dowolne zagrażające nam obiekty Sojuszu Atlantyckiego, niezależnie od tego, gdzie te obiekty będą się znajdować. O tym, czy obiekty takie stanowią zagrożenie dla Rosji, czy nie, będziemy decydowali sami, na podstawie doniesień naszych służb wywiadowczych.

Z pewnością część rakiet znajdzie się w graniczącym z Polską Obwodem Kaliningradzkim. Umieszczenie tam niewielkiego arsenału rakietowego i broni jądrowej zapowiada Wiktor Ozierow, rosyjski deputowany do Dumy Państwowej. Według niego w Obwodzie Kaliningradzkim znajdą się systemy rakietowe Iskander i S-400, najnowocześniejszą (i sprawdzoną) broń ofensywną Federacji Rosyjskiej. Od kilku dni w Kaliningradzie stacjonuje już dywizja wyposażona w kompleksy rakietowe Bastion, kontrolujące cele na polskim wybrzeżu i w Cieśninach Duńskich.

Dymitrji Pieskow, rzecznik Kremla zapewnia, że wypowiedzi senatora jest emocjonalna, ale w pełni zrozumiała.

– To oczywisty efekt ekspansywnej polityki NATO – mówi Pieskow. – Przypominam jednak, że ostateczny głos w tej sprawie ma prezydent Rosji. I to on może autorytatywnie wypowiedzieć się w kwestii naszej broni i naszych celów zarówno w Rosji, jak na arenie międzynarodowej.

Czy, zatem, Kreml zdementuje otrzeżenia Klincewicza? Nie, dementowania groźby atomowej, nie będzie.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 3 dla artykułu "Święta w cieniu bombek (nuklearnych)"

  1. Jerzy pisze:

    Polska powinna kategorycznie zarządać od NATO (USA) takiego obstawienia Obwodu Królewieckiego systemem antyrakietowym i rakietami z taktycznymi głowicami nuklearnymi że z Obwodu nie powinno zostac nic, nawet gdyby ptak wystartował z rosyjskiego silosu rakietowego.
    Co najmniej trzy samoloty w pełni uzbrojone i wiele dronów powinny krążyć non stop wokół Obwodu dosłownie kilka kilometrów od jego granicy. Tuż za granicą, wokół całego Obwodu czekające bezzałogowce i sprzęt opancerzony gotowe do akcji. Rosja powinna mieć świadomość że Obwód Kaliningradzki jest dla niej bezużyteczny, a jedynie kosztuje ją jego utrzymanie.
    Gdyby NATO nie zgodziło się na polskie rządania, Polska powinna zrewidować swoją rolę w NATO oraz przemyślec słuszność wyrażenia zgody na nie posiadanie broni nuklearnej.
    Polska i kraje baltyckie są w podobnej sytuacji jak Izrael pośród państw arabskich. Jednak Izrael jest w stanie sobie poradzić samodzielnie – dlaczego Polska nie może?

    • Jerzy pisze:

      Cały Obwód Kaliningradzki jest w zasięgu haubic z Polski i ze Żmudzi.
      Dlaczego na celownikach kilkuset z nich nie ma wszystkich instalacji wojskowych Obwódu?
      Pociski kasetowe to prawdziwy horror dla przeciwnika.
      Zablokowanie i zniszczenie przejścia cieśniną Piławską jest proste ale trzeba być do tego gotowym.
      Dlaczego my na serio nie gotujemy się do wojny tylko czekamy na… no właśnie, na co?
      Tylko ten kto jest przygotowany do wojny jest w stanie jej uniknąć.
      Ja bym ani nie darował ani nie lekceważył deklaracji i ćwiczeń z użyciem broni atomowej przeciw Polsce.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

295771