22112017Nowości:
   |    Rejestracja

Strachy na Lachy, a Schulzowi radość


Niedawno pisałem, że straszenie nas art. 7 Traktatu stanowiącego UE jest niepoważne. Najwyraźniej totalitarna oPOzycja uważa Polaków za durniów (wszak Michnik pospołu z Walterem starali się deedukować społeczeństwo przed dwie dekady) i dalej robi to samo.


Ledwie miesiąc temu kpiłem z zapowiedzi użycia przez Timmermansa przeciw Polsce „broni atomowej”, czyli art. 7 Traktatu UE.

 

Konkluzja była może nazbyt dosadna, ale prawdziwa. Otóż

.

Timmermans może nam skoczyć tam, gdzie przed laty mógł nas pocałować Breżniew.

.

http://3obieg.pl/atomowy-blef-timmermansa

 .

Bo żeby móc zastosować art. 7 musi w Unii panować pełna zgoda co do tego.

 

Wystarczy, że sprzeciwi się Malta czy niewiele liczebniejszy Luksemburg (razem tyle mieszkańców, ile liczy Kraków), żeby hipotetyczne sankcje odłożyć ad acta.

 

To najwyraźniej nie jest przeszkoda, by kontynuować medialną nagonkę.

 

Tym razem portal wSedno24 powtarza bajeczkę, opatrując ją mającym wzbudzić strach tytułem:

 

 

Dostaliśmy ostrzeżenie! Polskę czeka niewyobrażalna tragedia jakiej jeszcze nie było. Każdy Polak to odczuje. Wszystko przez…

.

Agencja Reutersa nie ma dla nas dobrych wieści. Przedstawiciele tej organizacji potwierdzili, że Polskę czeka prawdziwy wstrząs, który odczują wszyscy obywatele naszego kraju. Wszystko przez wciąż narastający konflikt na linii Polska- Komisja Europejska.

.

Zdaniem przedstawicieli Reutersa, spór z KE będzie tragiczny w skutkach dla naszego kraju. Zwracają uwagę również na tajemnicze i zagadkowe zaangażowanie Niemiec oraz Francji.

.

Zauważają, że wcześniej nie istniała tak otwarta i ostra krytyka Angeli Merkel czy przedstawicieli Francji wobec Polski. Ma to prawdopodobnie zachęcić Komisję Europejską do wyciągnięcia ostrych konsekwencji w sprawie „łamania praworządności w Polsce”. Reuters nie ma złudzeń, że sankcje dla naszego kraju ze strony KE są nieuchronne, a wprowadzenie ich jest tylko kwestią czasu.

.

 Włączenie się Niemiec wspólnie z Francją w spór między Komisją Europejską i Polską dotyczący praworządności zwiększa prawdopodobieństwo bezprecedensowych działań UE zmierzających do ukarania Warszawy – piszą przedstawiciele agencji Reutera.

.

Wskazują, że sprawa Polski ma duży wpływ na sytuację w Unii Europejskiej, która osłabiona Brexitem nie może sobie pozwolić na dalsze pogłębianie rozłamów i niesubordynację. Mówi się nawet o skrajnej marginalizacji Polski.

.

– Polska ryzykuje reprymendę przy użyciu procedury znanej jako art. 7, która nigdy wcześniej nie była stosowana i może oznaczać ogromny spadek prestiżu, pogłębienie izolacji we Wspólnocie oraz zmniejszenie zdolności wpływania na politykę UE – stwierdza agencja Reutera.

.

źródło: Wprost

 .

http://wsedno24.pl/index.php/2017/09/05/dostalismy-ostrzezenie-polske-czeka-niewyobrazalna-tragedia-jakiej-jeszcze-bylo-kazdy-polak-odczuje/

 .

Zatem raz jeszcze przypominam:

 

Przede wszystkim art. 7 dotyczy „poważnych naruszeń” o charakterze trwałym.

 

Jest mechanizmem trójstopniowym:

 

  1. prewencyjnym (ust. 1),

 

  1. stwierdzającym naruszenie (ust. 2)

 

  1. sankcyjnym (ust. 3).

 

Stwierdzenie istnienia wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez Państwo Członkowskie wartości, o których mowa w artykule 2 może być uznane kwalifikowaną większością głosów.

 

Natomiast zgodnie z art. 7 u. 2 tylko jednomyślność całej Unii (rzecz jasna poza krajem stojącym aktualnie pod pręgierzem) pozwala na uruchomienie dalszej procedury.

 

Jeśli więc Węgry powiedzą Timmermansowi NIE (a wszystko wskazuje na to, że Czechy i Słowacja również) jego obecne porykiwania lwa zamienią się w skomlenie wsiowego burka oszczekującego zza płotu przechodniów.

 

 

I tyle na temat straszenia we wtorek.

.

 nie_dziekuje

.

5.09 2017

.

.

.

 

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

308863