17012018Nowości:
   |    Rejestracja

Stojący problem, czyli coś wisi w powietrzu


Ringaskiddy to irlandzkie miasteczko, o którym stało się nagle głośno – nie tylko w Irlandii, czy na Wyspach Brytyjskich, ale właściwie w całym świecie. Do Ringaskiddy, które nie jest szczególnie atrakcyjne turystycznie przyjeżdża wielu turystów. Głównie płci męskiej. A wszystko z powodu tamtejszej fabryki viagry firmy Pfitzer i tego, co… unosi się w powietrzu.


ringaskiddy-viagra-n

Mieszkańcy hrabstwa Cork postanowili upublicznić lokalną ciekawostkę – w powietrzu mają się unosić opary wywierające specyficzny wpływ na mężczyzn, a nawet psy. Chodzi o miejscowość, w której znajduje się fabryka Pfizera produkująca Viagrę.

O niebieskiej pigułce na potencję stało się głośno w ostatnich dniach, po tym, jak media ogłosiły, że w Wielkiej Brytanii będzie ona od przyszłego roku dostępna bez recepty.

W związku z informacjami, lokalni mieszkańcy zaczęli głośno mówić o tym, że bliskość linii produkcyjnej nie pozostaje bez wpływu na ich życie.

– Od lat za darmo korzystamy z tych oparów. Część osób, które przyjechały tu wiedzione ciekawością, zostały na zawsze. Mówią, że… coś wisi w powietrzu. Nie, żebyśmy tego potrzebowali, ale dla niektórych panów to prawdziwe dobrodziejstwo – wyznaje brytyjskim mediom Sadie O’Grady, mieszkanka Ringaskiddy.

Według sąsiadki Sadie, Fiony Toomey. opary nie pozostają bez wpływu nawet na miejscowe psy.

Na sąsiednich wyspach Viagra będzie dostępna bez recepty dzięki zmianie w klasyfikacji leków. Medicines and Healthcare Products Regulatory Agency wydała decyzję po publicznej konsultacji. Od wiosny przyszłego roku farmaceuci będą mieli prawo udzielać informacji na temat problemów z erekcją oraz decydować, czy dana osoba faktycznie potrzebuje medykamentu.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

312337