18082018Nowości:
   |    Rejestracja

Sprawa Ukrainy


Awantura z księdzem Isakiewiczem – Zaleskim powoduje dwa uczucia: – naturalnego oburzenia, a równocześnie zgorszenia, a nawet obrzydzenia. Rzeź „wołyńska”, która obejmuje nie tylko obszar Wołynia swoim ludobójczym rozmiarem, a także najohydniejszą formą wykonania jest podobnie jak „rzeź humańska”, która mimo znacznie mniejszych rozmiarów znalazła swoje miejsce w historii, – wiecznie niezabliźnioną raną tak jak […]


Awantura z księdzem Isakiewiczem – Zaleskim powoduje dwa uczucia: – naturalnego oburzenia, a równocześnie zgorszenia, a nawet obrzydzenia.

Rzeź „wołyńska”, która obejmuje nie tylko obszar Wołynia swoim ludobójczym rozmiarem, a także najohydniejszą formą wykonania jest podobnie jak „rzeź humańska”, która mimo znacznie mniejszych rozmiarów znalazła swoje miejsce w historii, – wiecznie niezabliźnioną raną tak jak i mord katyński.

Są to sprawy, które nie mogą być poddawane żadnej dyskusji i włączane do przetargów politycznych, po prostu – stanowisko nasze w tych sprawach jest stałe i niezmienne.

O tym powinni być poinformowani rozmówcy zagraniczni, natomiast w stosunku do

 Polaków należy zastosować powszechną akcję uświadamiającą o znaczeniu tych tragicznych zdarzeń w naszej historii i narodowego obowiązku właściwego uszanowania.

Próby politycznego wykorzystywania ich, lub kwestionowania martyrologii należy traktować jako niegodne należnej czci i pamięci.

Na tym tle zdumienie i odrazę może budzić fakt, że znany portal „Do rzeczy” dopuścił do publikacji komentarza o treści usprawiedliwiającej rzeź wołyńską prześladowaniami Ukraińców przez Polaków. Powołał się ten „komentarz” na stan z XIX wieku, w którym na Ukrainie Polacy byli „właścicielami” 3 milionów ukraińskich chłopów. Po pierwsze w Polsce nie było własności „dusz”, jest to zjawisko typowo rosyjskie i można zacytować Gogola „Martwe dusze”.

Po drugie jak to już opisywał Sienkiewicz obowiązki pańszczyźniane były na Ukrainie łagodniejsze aniżeli w innych krajach Rzeczpospolitej, a to z racji braku ludzi i łatwej możliwości ucieczki na Sicz.

Po trzecie już w XIX wieku Polacy przestali być głównymi posiadaczami ziemi na Ukrainie z racji konfiskat, przymusowych wykupów i innych szykan carskiej władzy.

W końcu tamtego wieku największym posiadaczem ziemi na Ukrainie był agent carskiej Ochrany Tereszczenko, który skupował za psie pieniądze majątki.

Polacy natomiast byli prekursorami nowoczesnej gospodarki rolnej, do czego zresztą walnie przyczynił się mój dziad Jan Owsiński – zesłaniec syberyjski i reformator rolny. Polacy byli inicjatorami uprzemysłowienia – cukrownictwo na Ukrainie to głównie dzieło polskich rąk.

Jeżeli więc przyczyną mordowania Polaków na Ukrainie miał być stan posiadania majątków to w pierwszej kolejności powinni jego ofiarą paść Moskale posiadający znacznie więcej niż Polacy.

Nie od rzeczy będzie to podkreślić rolę moskiewskiego duchowieństwa prawosławnego siejącego nienawiść do katolików i „polskich panów” prezentujących inną kulturę.

Jak dalece to sięgało to mogę wspomnieć, że przed wojną w cerkwiach Beresteckich na terenie Polski nie było ani jednego popa Ukraińca tylko sami Moskale, a nawet w klasztorze plaszowskim na miejscu bitwy – „manachy” były przysłane z Rosji jeszcze za caratu. Te cerkwie pozostały po dzień dzisiejszy w obediencji moskiewskiej z ławrą poczajowską na czele.

W polskiej szkole do dzieci rusińskich / bo tak siebie nazywali/ pop mówił po rosyjsku, a na lekcji religii, której przypadkowo byłem świadkiem nie mówił o niczym tylko o wysłanniku szatana w Rzymie.

Cały ten wielce skomplikowany alembik spraw związanych z Ukrainą należy mieć na względzie, a nie poprzestawać wyłącznie na oglądzie powierzchni zjawisk.

Dotyczy to całej polskiej polityki w stosunku do Ukrainy.

Mamy do czynienia ze sloganem „wspierajmy Ukrainę przeciwko Moskwie”, lub „uciekajmy jak najdalej od Ukrainy spadkobierczyni Bandery i Doncowa”.

Niezależna od Rosji Ukraina byłaby pożądanym sąsiadem, pod warunkiem, że nie byłaby z kolei agenturą Berlina.

Obserwując rozwój sytuacji na Ukrainie można dojść do wniosku, że faktycznym władcom Kijowa wcale nie zależy na wyzwoleniu się od Rosji.

Przykładem jest zarówno oddanie bez wystrzału Krymu i tolerowanie faktycznie słabiutkich sil rebelianckich w basenie donieckim.

Pomijając fakt, że mimo oczywistej agresji rosyjskiej wymagającej ogłoszenia stanu wojny, stosunki między obu krajami są obustronnie podtrzymywane, a Poroszenko spotyka się z Putinem, co na przykład wykluczone jest w stosunkach między Polską i Rosją.

Mamy zatem do czynienia z sytuacją nonsensowną – bowiem to Polska bardziej pragnie niezawisłości Ukrainy niż Ukraina.

Dlaczego tak się dzieje?

Przede wszystkim władze w Rosji i na Ukrainie pochodzą z tego samego źródła, gdyż wielu oligarchów dostało przydział „pilnowania interesu”, czyli realiów władzy zarówno w Rosji jak i na Ukrainie.

Ich związki i zależności mają decydujące znaczenie, posługiwanie się „kurkiem” gazowym czy powiązaniami komunikacyjnymi to raczej argumentacja „na pokaz”.

W tych okolicznościach ładowanie pieniędzy i wszelkiej formy pomocy nie mają sensu do czasu dokonania zasadniczych zmian w układzie władzy na Ukrainie.

Jak dotąd żadne wybory i proklamowanie polityki niezależności nie przyniosły faktycznych zmian.

Ukraina jest obecnie w stanie wskazującym na bankructwo, PKB najniższe w Europie – w granicach 6 tys. dolarów na mieszkańca wg statystyk, a podejrzewam, że i tego nawet nie ma faktycznie, z władzą absolutnie przeżartą korupcją i bezkarnym grasowaniem wszelkiego rodzaju agentur z rosyjską na czele.

Realna wartość takiego partnera jest prawie żadna, a zagrożenie zakażenia duże.

Dlatego udział Polski w ukraińskiej imprezie powinien być bardzo głęboko przemyślany bez ulegania naciskom.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Polecane artykuły

1 komentarz dla artykułu "Sprawa Ukrainy"

  1. Zak napisał(a):

    Dziwi mnie bardzo, że z polskiej strony nie tylko nie jest badana, ale wręcz jest zakrywana rola Stalina w prowokacji “Wołyńskiej rzezi”. Swego czasu na Salonie24 ukazały się chyba trzy blogi na ten temat, ale po reorganizacji portalu są one niedostępne oraz nie wywołały one odpowiedniego oddziwięku u Internautȯw.
    A oto jakie fakty wskazują, że rola Stalina była bardzo wielka: Na początku 1943 roku rozpoczęły się wśrȯd Aliantȯw rozmowy o wschodniej granicy Polski. Gen.W.Sikorski bardzo stanowczo był przeciwny granicy na Bugu. Właśnie w lutym następuje wymordowanie polskiej wioski Parośle. W lipcu tamtego roku następuje największa i ostatnia fala rzezi, i w tym miesiącu ginie gen.W.Sikorski. Po lipcu walki na Wołyniu ustają. W związku z tym historycy powinni zbadać, czy to był przypadek, czy przez tą rzeź Stalin pokazał Aliantom, że te ziemie nie są Polskie, i dlatego Alianci zgodzili się na granicę na Bugu. Należy też sprawdzić, czy na wczesną wiosnę 1943 roku wysłane na Wołyń na osobiste polecenie Stalina oddziały partyzantki Kowpaka pomimo, że na Wołyniu działała już sowiecka partyzantka, pomagały w rozpętaniu tej rzezi. Czytałem w latach 50-tych książkę chyba Zełenienki pt Karpacki rajd, w ktȯrej autor opisuje, że Kowpakowcy często przychodzili do rȯżnych wiosek na Wołyniu w “mazepkach” (czapki upowcȯw), ale oczywiście w celu siania sowieckiego dobra. Osobiście znałem dwȯch AKowcȯw z Lubelszczyzny, ktȯrzy pomagli Kowpakowcom, kiedy tam dotarli po akcji na Wołyniu. Po wojnie za tą pomoc dostali nagrodę parę lat Syberii.
    W jednym ze wspomnianych blogȯw z Salonu24 autor opisuje bardzo dziwne zachowanie oddziału UPA, ktȯry wymordował wieś Parośl, i przywołuje analogie do akcji sowieckiej partyzantki na Niemcȯw w okolicach polskiej wsi Chatyń, ktȯra to akcja spowodowała wymordowanie tej wioski przez Niemcȯw. Tu chciałbym zwrȯcić uwagę na pewien dziwny szczegȯł; otȯż to: uczestnicy tych mordȯw, ktȯrzy je cudem przeżyli mȯwią, że Upowcy mȯwili po ukraińsku z rosyjskim akcentem. Czy tacy wszyscy zwykli ukraińscy bandziory byli bardzo uzdolnieni w językach, że mogli mȯwić po ukraińsku z obcym akcentem? 40 lat żyję w anglojęzycznym środowisku I nie potrafię mȯwić po polsku z angielskim akcentem, to samo widzę u moich znajomych Polakȯw. Polskie dzieci, ktȯre urodziły się w tym środowisku nabierają tą umiejętność I mȯwią po polsku z akcentem angielskim. Miałem kolegę Chorwata, ktȯry mȯwił po angielsku z akcentem indyjskim, ale on miał duże zdolności muzyczne. Oczywiście Stalin miał dobrze rozwiniętą agenturę na Ukrainie, I wiedział, że na Wołyniu były bardzo duże napięcia między Polakami I Ukraińcami, o czym pisał Pobȯg Malinowski w Nowoczesnej Historii Polski, wydanej w Londynie w latach 50-ych. Niestety, ale Stalin był mistrzem w rozgrywaniu swoich interesȯw. Jeżeli wykołował USA, W.Brytanię, to co nie mȯgł wykołować Polakȯw i Ukraińcȯw? W takiej skali nie zdarzyły się rzezie w Galicji, bo tam były mniejsze wpływy sowieckie. Ukraińcy też nie poruszają tego tematu, boją się, że to będzie plama na upowskim honorze, bo tak, jak w AK działała soviecka agentura (książka: Obłęd 44), to tym większa agentura działała w UPA. Najczęściej narybkiem do tej agentury byli członkowie Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. Osobiście znałem takiego człowieka, bo pochodził z mojej wioski, a był jednym z sekretarzy WK PZPR w Lublinie. Nie mȯgł być I sekretarzem, bo nie miał ukończonej podstawowej szkoły.
    Podsumowując moją wypowiedź, to najistotnieszym problem dla naszego Kraju, jest to, że od wiecej niż 200 lat, i nadal jesteśmy bardzo skutecznie ogrywani przez rosyjską i niemiecką agenturę. Dzięki nim, między dwoma największymi słowiańskimi narodami Polakami i Ukraińcami został wykopany ogromny rȯw nienawiści, po to aby Polska z Ukrainą nie stworzyła nowoczesną Jagielonię, bo to zagraża stworzeniu niemieckiej Miteleuropy i ogranicza rozwȯj rosyjskiego imperializmu. O działaniach niemieckiej agentury nie piszę, ale ona była bardziej subtelna od rosyjskiej, ale też bardzo skuteczna w konfliktowniu Polakȯw, Ukraińcȯw I innych narodȯw Srodkowej Europy. Jeżeli kogoś to interesuje, to niech tylko zapozna się jak perfidną politykę prowadzili Niemcy do Ukraińcȯw, na przykładzie historii Zakarpackiej Ukrainy w 1938 roku. Na wszelki wypadek wspomnę, że nasz narodowy bohater J.Piłsudski był niemieckim agentem, i to też był ważny czynik kopania wspomnianego dołu tak, jak i wspȯłpraca Ukraińcȯw z Niemcami przed II wojną. A obecnie, rosyjska i niemiecka agentura swobodnie hasa po naszym Kraju.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

317863