13122017Nowości:
   |    Rejestracja

Sposób na pornografię? Dajcie dane widzów


Od grudnia brytyjska administracja rozpoczyna pilotowanie wszystkich amatorów pornografii. Rządowy program, który miał w zamyśle pomagać weryfikować wiek odbiorców treści pornograficznych, sprawdzi się wyłącznie wówczas, kiedy rząd będzie zbierał dane wszystkich sięgających po porno.


high-tech-185146_960_720-660x330

– Zmiany są konieczne, to chyba nie ulega wątpliwości – tłumaczy Karen Bradley, przedstawicielka rządu Zjednoczonego Królestwa oddelegowana do rozwiązania problemu pornografii coraz częściej trafiającej do młodzieży i dzieci. – Dostęp do pornografii nie jest w żaden sposób ograniczany dla nieletnich, a to ma dewastujący wpływ na ich rozwój. Obiecaliśmy, że ograniczymy dzieciom łatwy dostęp do pornografii w sieci i dokładnie to zrobimy. Tylko dorośli powinni mieć dostęp do tego rodzaju treści i BBFC (British Board of Film Classification) upewni się, że tak właśnie będzie.

Dotychczas obowiązującym rozwiązaniem było podanie numeru aktywnej karty kredytowej, co mogło posiadaczy kart narazić (i faktycznie wielu narażało) na niechciane zakupy w internecie. Producenci i propagatorzy porno, którzy z założenia nie mają kryształowych charakterów, chętnie sięgali do mniej legalnych i zupełnie nielegalnych źródeł dochodów. Spadek zainteresowania oglądania płatnych treści pornograficznych bez podawania swoich danych wrażliwych doprowadził do tego, że takie filmy z powrotem stały się w części darmowe i dostępne dla ludzi młodych i bardzo młodych.

Tym razem ma być inaczej – zgodnie z nowymi regulacjami, każda strona z materiałami o charakterze pornograficznym miałaby obowiązek przeprowadzenia weryfikacji wieku odbiorcy przy współpracy z jego dostawcą internetu. Ten drugi będzie miał z kolei obowiązek zablokowania treści do tych stron, które takiego systemu weryfikacji nie opracują.

Rozwiązanie obejmie nie tylko witryny wyświetlane na urządzeniach stacjonarnych, ale również te z których można korzystać przez urządzenia mobilne. To z kolei oznaczałoby, że weryfikację wieku użytkowników musieliby przeprowadzać również operatorzy komórkowi.

O tym, jak wrażliwe dane dostępne będą dla pracowników branży telekomunikacyjnej, już od dawna informują działacze ‘Open Rights Group’. Problem w wycieku danych, który – gdyby się zdarzył – zdaniem specjalistów od zabezpieczeń, stałby się aferą porównywalną do wycieku danych ze strony Ashley Madison.

– Pytanie nie brzmi: czy taki kryzys się wydarzy, ale kiedy – mówią. I dodają, że jasne jest, że dostawcy internetu, aby ułatwić zarządzanie całym procesem – to niemal pewne – stworzą wspólną listę użytkowników oglądających pornografię w sieci.

Zmiana prawa dotyczącego pornografii na Wyspach Brytyjskich jest częścią nowej regulacji pod wspólną nazwą Digital Economy Bill.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 5 dla artykułu "Sposób na pornografię? Dajcie dane widzów"

  1. kanton pisze:

    to co che zrobić administracja brytyjska , to po prostu ” praca Syzyfa” to jest rzecz nie do zakończenia . :(.

  2. Piotr pisze:

    Panie Pawle… Ortografia!

    • Pawel Pietkun Pawel Pietkun pisze:

      Fakt! Dzięki za zwrócenie uwagi – poprawiłem oczywiście błędy. Nie będę się upierał, że to literówki, ale… powiedzmy, że to błędy popełnione z pośpiechu, nie z niewiedzy! :)
      Raz jeszcze dzięki
      :)

  3. Jerzy pisze:

    Wprowadzic to w zycie i mamy Rosje Radziecka w calej jej krasie.
    Dzisiaj nawet Yeti nie schowa sie przed inwigilacja…
    Moze od razu implantujmy chipy noworodkom?

  4. Stanisław pisze:

    Przecież z pornografii są czerpane potężne zyski przez wiadome nacje, tak samo jak z narkotyków czy też prostytucji – śmiem wątpić by podcięli gałąź na jakiej siedzą – będzie to chwilowa pokazówka a później wszystko wróci do „normy”

    U nas w Polsce przydał by się całkowity zakaz politycznej pornografii połączonej z prostytucją, bo z mediów głównego ścieku atakuje ona bez żadnych ograniczeń.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

295581