13122017Nowości:
   |    Rejestracja

Siódme przykazanie


O tym, że system ubezpieczeń społecznych jest niewydolny, przekonujemy się dowodnie po raz kolejny. Niestety, po raz kolejny na własnej skórze.


Wielu komentatorów sprzyjających aktualnej ekipie rządzącej oskarża poprzedni rząd o „rabunek” pieniędzy zgromadzonych na indywidualnych kontach w OFE. Zapominają przy tym o tym, że środki w OFE zostały zgromadzone pod państwowym przymusem – mojemu pokoleniu dano wybór: albo sami sobie wybierzecie fundusz, albo urząd wam wybierze. Wolność wyboru w socjalistycznej pigułce przeczyszczającej.

Pieniądze zgromadzone na kontach OFE nie były bynajmniej własnością podatników, co stwierdzał jednoznacznie wyrok Sądu Najwyższego z 4 czerwca (jakaś felerna data?) 2008 r.: „Składka odprowadzana do OFE ma charakter publicznoprawny, zaś świadczenie z II filaru jest gwarantowane przez państwo. SN zwrócił uwagę, iż w praktyce będzie dochodzić do sytuacji, kiedy pewne osoby będą żyły dłużej niż środki zgromadzone na ich kontach, przewidywane na określoną długość życia; w takim przypadku oczywiście ich świadczenia będą musiały być finansowane ze składek innych osób. Z tego wynika, że ta składka nie jest prywatną własnością ubezpieczonego.

http://e-prawnik.pl/wiadomosci/orzecznictwo/sad-najwyzszy/skladka-nie-jest-wlasnoscia-prywatna.html

Dzięki posunięciu ekipy Tuska udało się choć trochę zasypać dziurę budżetową w ubezpieczeniach społecznych. Na chwilę. Ale chwila minęła. I co robi rząd „dobrej zmiany”? Jak donoszą media – majstruje przy przepisach o Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i wprowadza regulacje, które nakładają obowiązek odprowadzania składek na ubezpieczenie rentowe dla osób, które osiągnęły wiek emerytalny lub przeszły na emeryturę i nadal pracują, ale świadczenie już im się nie należy.

http://biznes.interia.pl/finanse-osobiste/news/rzadowy-skok-na-skladke-rentowa,2521722,4141

Niby z jednej strony słusznie – jak ktoś ma uprawnienia emerytalne, to renta mu nie potrzebna. Z drugiej jednak strony – zabieranie ludziom pieniędzy na coś, z czego z mocy prawa nie mogą skorzystać, to nie jest żadna „składka”. To zwykły haracz.

Jedna sprawa została tutaj jednak przemilczania – moja Mama po przejściu na emeryturę za rządów PO – PSL dalej pracowała, i dalej płaciła „składkę” na ubezpieczenie rentowe z którego nie miała prawa skorzystać, czyli „news” to takie trochę „nihil novi, ale nie wnikajmy w szczegóły, bo jeszcze wyjdzie coś niemiłego”.

Tak czy siak – zabieranie ludziom pieniędzy na coś, z czego nie będą mieli prawa skorzystać, jednoznacznie zostało zdefiniowane dawno temu. W siódmym przykazaniu Dekalogu.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

305254