24042018Nowości:
   |    Rejestracja

Sen o lataniu


Jedną z najbardziej ludzkich cech jest ciekawość.  W zestawieniu z pracowitością, uporem i dociekliwością często była źródłem niesamowitych odkryć, które popychały cywilizacje do przodu, ale i też stopowały ją na jakiś czas.


bdd5b9d9600dfc38f795014cd43c9f8b,2,0

O lataniu marzył chyba każdy.  Już za czasów bardzo nam odległych człowiek zawsze próbował wzbić się w powietrze jak ptak.  Wzmianki o tym możemy już zobaczyć w mitologii greckiej. Ikar, jako pierwszy człowiek, wzbił się w obszary dotąd przeznaczone tylko dla bogów. Za co został surowo ukarany. Bardziej poważne rozważania nad zwiedzeniem nieba rozważał już w XVI wieku genialny Leonardo da Vinci.

Z obserwacji natury wynikało, że przecież cięższe ptaki od powietrza mogą latać. Tylko jak? A zagadką zostawała odpowiedź na to pytanie. Jak sprawić by również inne przedmioty cięższe od powietrza uniosły się.  Oczywiście naturalną koleją rzeczy było naśladowanie przyrody. Wiadomo było iż urządzenie latające musi mieć skrzydła. Bo w przyrodzie nic nie lata bez skrzydeł. Tu od razu wystąpiły trudności. Naturalny dla ptaków czy owadów ruch skrzydeł stał się zbyt trudny do naśladowania. I liczne próby podejmowane przez śmiałków zawsze kończyły się niepowodzeniem. W 1503 roku włoski uczony G.B Danti runął na ziemię przy próbie lotu ślizgowego.  W 1507 roku Szkot John Damian złamał nogę podczas „lotu” za pomocą zdawałoby się idealnych piór z orlich skrzydeł. W XVIII wieku markiz de Bacqucville podczas próby lotu w Paryżu spadł do łodzi na Sekwanie. Mimo tych wszystkich niepowodzeń pragnienie by podbić niebo nigdy nie umarło. Chociaż człowiek naśladownictwo natury rozumiał zbyt dosłownie.  Nawet tak genialny konstruktor jak da Vinci w swoich projektach opierał się na ruchomych skrzydłach. Dopiero na zmianę koncepcji „naturalnej” trzeba było poczekać następne 300 lat. W 1804 roku Brytyjczyk Georg Cayley w wyniku studiów nad właściwościami aerodynamicznymi latawców zbudował pierwszy mały model szybowca. Był to latawiec skrzynkowy, o kształcie łuku. Całość opierała się na drążku, na którym wspierało się i skrzydło nośne i kadłub. Tym samym stworzył nowatorskie rozwiązanie, w którym skrzydła były nieruchome. Już 5 lat później jego projekt nabrał rzeczywistych rozmiarów i stworzył szybowiec w skali makro, który mógł zmieścić człowieka.  Jego nowinka okazała się rewolucyjna dla latania. Z czasem poszukiwania najlepszych rozwiązań by wzbić się w przestworza przybrały charakter czysto naukowy. Rozległe badania na temat latania prowadził też niemiecki inżynier Otto Lilienthal. W swojej książce z 1889 roku pt. „Lot ptaka jako podstawowa sztuka latania” zaprezentował znany pogląd iż odwzorowanie ruchu skrzydeł lecącego ptaka daje skuteczny lot.  Swe poglądy udokumentował licznymi  badaniami i eksperymentami prowadzonymi przez siebie. Jednak po praktycznych próbach lotu zweryfikował swe poglądy i skłonił się ku skrzydłom nieruchomym o kształcie zbliżonym do skrzydeł nietoperza.

Za to koniec XIX i początek XX przynoszą ogromne zmiany.  Następuje gwałtowny rozwój nauk. Powstaje wiele nowych dziedzin wiedzy, jak również przemysłu. Sprawia to, iż to, co dotąd było niemożliwe, jest na wyciągnięcie reki.  Pierwszy niesterowany lot samolotu napędzanego silnikiem ma miejsce w USA pod koniec 1901 roku.  Gustaw Whitehead konstruuje samolot zdolny do lotu. Posiadający wiele istotnych cech późniejszych konstrukcji.  Już rok później samolotem tym odbywa 7 milowy lot. Zaś w 1903 roku bracia Wright dokonali pierwszego kontrolowanego przelotu, który trwał 12 sekund.

Z czasem pojawiają się coraz to nowsze, lżejsze i wytrzymalsze konstrukcje. Nowe silniki o dużej mocy przyczyniają się do dynamicznego rozwoju lotnictwa. Samolot stał się powszechnym środkiem transportu, symbolem naszych czasów tak bardzo niedostępnym dla starożytnych.

I kto wie, jak dalej się on rozwinie i w co się przeistoczy…

Napisane przez:


Mikołaj Parol, student administracji w Łodzi, pasjonat historii, fan Gwiezdnych Wojen i fantastyki, miłośnik lotnictwa, wojskowości i gier rpg. Czytacz jak i oglądacz, o własnym zdaniu.

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

1 komentarz dla artykułu "Sen o lataniu"

  1. Krzywousty napisał(a):

    Skromny komentarz o zamieszczonej ilustracji:
    Rzeczywistość potrafi prześcignąć nawet najbardziej nieprawdopodobne wizje. Czy samolot na zdjęciu spala… węgiel? Na to wygląda. Nierealna wizja ktoś by skomentował. Zupełnie nieralna…
    Czyżby? Otóż Niemcy już podczas II wojny światowej opracowali silniki odrzutowe (!) w których węgiel był paliwem. Na dodatek były to „kosze” z rozżarzonym węglem.
    Innym niemieckim rozwiązaniem było zasilanie silników pulsacyjnych pyłem weglowym. W przeciwieństwie do benzyny i nafty, wegla Niemcy mieli wtedy pod dostatkiem.
    I kto by pomyślał – samoloty napędzane weglem…

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

236277