21082017Nowości:
   |    Rejestracja

Rosji myśli o caracie


Oświadczenie Siergieja Aksjonowa, premiera separatystycznego rządu na Krymie o poparciu dla ewentualnej zmiany ustroju Federacji Rosyjskiej na monarchię wpisuje się w subtelne starania Kremla o niekadencyjność rządów Putina. W najbliższych tygodniach na deklarację Aksjonowa z pewnością odpowie również Putin – może nie sam, ale ustami swoich urzędników, bądź partii…


crimea

Dzisiaj mijają trzy lata od przeprowadzenia przez Federację Rosyjską referendum krymskiego na zajętym przez wojska rosyjskie półwyspie jeszcze na początku 2014 roku będącym integralną częścią Ukrainy, co miały gwarantować międzynarodowe traktaty, oraz NATO. Kiedy Rosjanie zajęli Krym, kolejnym ruchem w ramach prowadzonej przez Moskwę wojny macierzowej o odzyskanie wpływu we wszystkich byłych republikach sowieckich stało się powołanie na miejscu separatystycznego (i marionetkowego) rządu, który demonstrować miał całemu światu chęć lokalnej społeczności na opuszczenie Ukrainy i przyłączenie się do Federacji Rosyjskiej – co miało owej społeczności gwarantować dobrobyt, koniec bezrobocia i korupcji. Premierem samozwańczej republiki został wówczas Siergiej Aksjonow, który swoją funkcję pełni również obecnie, mimo formalnego przyłączenia Krymu w granice Rosji. Aksjonow stał się po prostu częścią rosyjskiej administracji na Krymie i odpowiada za to, aby z zewnątrz wszystko wyglądało jak najlepiej. Przekaz do zachodnich stacji telewizyjnych może być (i jest) wyłącznie jeden – mieszkańcom Krymu jest w Rosji znacznie lepiej, niż było pod rządami z Kijowa. Czy rzeczywiście? Faktycznie wciąż skarżą się oni na korupcję, bezrobocie dodając do tego zawiedzione nadzieje – bo kiedy głosowali pod lufami rosyjskich karabinów za przyłączeniem Krymu do Rosji jednak wierzyli, że może z czasem będzie lepiej.

Ale Aksjonow miał jeszcze jedną misję, którą właśnie rozpoczyna. Miał zacząć narodową dyskusję o zmianie rosyjskiej Konstytucji. Zmianie fundamentalnej, bo ustrojowej. Zmianie, która gwarantuje jeszcze silniejsze rządy, jeszcze bardziej odporne na krytykę i opozycję.

Oto w wywiadzie dla telewizji „Pierwszy Krymski” deklaruje, że… najlepszą formą władzy w Rosji była i będzie monarchia. Monarchia, na której czele stanie silny przywódca, koniecznie patriota. Tak, Rosja ma już takiego przywódcę – to Władimir Putin, niekończący się prezydent Federacji, który znalazł sposoby nie tylko na ominięcie konstytucyjnego zakazu wielokadencyjności (przez jedną kadencję był rosyjskim premierem, po czym ponownie wygrał wybory prezydenckie) i – choć głośno tego nie mówił – z pewnością marzył o roli znacznie silniejszej, niż pełniona obecnie.

– To oczywiste – mówi premier samozwańczej republiki Krymu – że dla Rosji lepsza jest monarchia, niż demokracja. Chcą tego ludzie…

Chce również Władimir Putin, choć o tym głośno w Rosji mówić nie można.

Z raportów organizacji monitorujących przestrzeganie praw człowieka wynika, że na półwyspie ograniczane są wolności obywatelskie, głównie wolność słowa i zgromadzeń. Według Amnesty International represje dotknęły organizacje obywatelskie, niezależne media i mniejszość tatarską.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

1 komentarz dla artykułu "Rosji myśli o caracie"

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

301591