13122017Nowości:
   |    Rejestracja

Rosja. Testy bułgarskiej obrony


Rosja prowadzi prowokacje o niejasnym celu wobec Bułgarii i jej sił powietrznych – mówi Nikołaj Nenczew, minister obrony Bułgarii. Nenczew mówi o czterech incydentach w ciągu ostatniego miesiąca. I to pomimo jasnej deklaracji Bułgarów, na co mogą sobie pozwolić rosyjskie samoloty wojskowe, kiedy Kreml poprosił o pozwolenie przelot nad Bułgarią do Syrii.


webrussia-black-sea

Ale cztery przypadki przekroczenia bułgarskiej granicy powietrznej to nie jedyne prowokacyjne akcje rosyjskiego lotnictwa. Niemal standardem jest łamanie bułgarskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie lotnictwo pasażerskie. A to Bułgarów kosztuje wymierne pienądze, bo za każdym razem do samolotów podrywane są wojskowe myśliwce.

– Sięgamy po środki zaradcze zawsze – zapewnia Nikołaj Nenczew. – Musimy, bo jesteśmy członkiem NATO. To, co robi Rosja to prowokacje wobec nas i naszych sił powietrznych o, co najmniej,  niejasnym celu.

Z powodów, których Rosjanie nie podają, każdorazowy przelot nad bułgarską przestrzenią powietrzną, związany jest z wyłączaniem na ten czas transponderów w samolotach pasażerskich, czyli urządzeń wykorzystywanych w międzynarodowych systemach zarządzania ruchem lotniczym oraz pozwalającym na rozpoznanie samolotu przez kontrolę naziemną. Takich przypadków w ciągu ostatnich 30 dni było sześć.

Wielokrotne żadania wyjaśnień od Moskwy spotkały się z brakiem odpowiedzi. Nawet mimo tego, że kwestię rosyjskiej obecności nad przestrzenią publiczną tego kraju były już omówione. We wrześniu ub. roku Rosjanie oficjalnie wystąpili do Sofii o pozwolenie na przelot nad krajem rosyjskich sił wojskowych lecących do Syrii. Bułgaria kategorycznie odmówiła, choć mowa była wyłącznie o samolotach transportowych.

– Mamy poważne wątpliwości co do ładunku transportowanego przez te maszyny – odpowiedział wówczas bułgarski rząd.

– Rosyjskie samoloty ponownie zaczęły zbliżać się do naszej granicy powietrznej. Czynią to regularnie. Przylatują znad Morza Czarnego blisko do nas i zawracają. Lecz zgodnie z planem NATO my podrywamy w powietrze dwa myśliwce. Coraz bardziej niepokojąca jest sytuacja na naszym Morzu Czarnym – mówił, już w tym roku, premier Bojko Borysow.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg już pół roku temu wzywał Rosję do podjęcia wszelkich niezbędnych środków, by zapewnić, że natowska przestrzeń powietrzna nie będzie naruszana. Chodziło wówczas przede wszystkim o przestrzeń powietrzną nad Morzem Bałtyckim, którą – nad Litwą, Łotwą i Estonią – Rosjanie również łamali regularnie. Doszło do kilku niebezpiecznych incydentów.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 2 dla artykułu "Rosja. Testy bułgarskiej obrony"

  1. AS pisze:

    Wszystkie Demoludy zostały tylko po to przyjęte do NATO, aby blokować Rosjanom przeloty, albo wody terytorialne. Innego powodu nie było. Ja w związku z tym Rosjan rozgrzeszam.

  2. Jerzy pisze:

    Już po drugiej prowokacji wydał bym zakaz lotów rosyjskich linii lotniczych do i nad Bułgarią na 3 miesiące.
    Po ponownych prowokacjach – na rok.
    No i zakaz siania propagandy przez ASa – ten bezterminowo.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

289131