18112017Nowości:
   |    Rejestracja

Robot też człowiek – przynajmniej w UE


Już nic chyba UE nie uratuje! Niedawno przewinęła się przez internet informacja, że Komitet ds. prawnych Parlamentu Europejskiego przygotował propozycję nowych przepisów, zgodnie z którymi pracujące roboty miałyby zostać uznane za „osoby elektroniczne z wiążącymi się z tym prawami i obowiązkami”. Przekładając to na język polski oznaczałoby to, że roboty się uZUSowi, opodatkuje i ubezpieczy oraz nada im prawa (Im bardziej chore państwo, tym więcej w nim praw – Tacyt)!


.
Jak to wpłynie na chęć do robotyzacji i unowocześniania zakładów przez unijnych przedsiębiorców nie muszę chyba wyjaśniać. Powstaną pewnie nowe urzędy do spraw „osób elektronicznych”, które będą na przykład obliczały ilu „nieelektronicznych” pracowników taki robot zastępuje. Stu? no to proszę bardzo: 100x ZUS, do tego 100 razy podatek od wirtualnych wynagrodzeń, 100x ubezpieczenie i pędem do US bulić już nie całkiem wirtualne pieniądze. Urzędnicy będą być może sprawdzali, czy taki robot dostał urlop, czy nikt mu jego praw nie odebrał, nie obraził itp. Może małżeństwa mieszane z robotami zalegalizują?
.
Ciekawe co będzie z robotami już pracującymi? Też się je opodatkuje? Już widzę przedsiębiorców szybko demontujących swoje automaty i zatrudniających „nieelektronicznych” pracowników. To dopiero będzie postępowy postęp postępu europejskiego! Czy czasem w historii już ktoś nie próbował cofać rozwoju technologii wytwarzania co dziś wzbudza tylko uśmiech politowania?
Żurek Janusz

Napisane przez:


Z urodzenia (1949) optymista, z wykształcenia inżynier elektryk (AGH), z zawodu elektronik, z poglądów liberalny (wolnościowy) konserwatysta.

 

Podziel się z innymi

Polecane artykuły

Ilość komentarzy: 2 dla artykułu "Robot też człowiek – przynajmniej w UE"

  1. Jerzy pisze:

    Myślałem że wiesz że nie wolno dyskryminować robotów ze względu na zasilanie?
    Każdy robot ma mieć zagwarantowany dostęp do prądu zmiennego i stałego a pracodawca ma obowiązek zepewnić dowolne napięcie jakie sobie tylko robot nie zażyczy.
    To samo z czasem wolnym na regeneracje i doładowanie się. Mają do tego prawo jak pies do miski.
    Nic o robotach bez robotów. Zupełnie nie rozumię twojego oburzenia na oczywisty fakt konieczności podatkowania na poczet przyszłej emerytury robota. A co ty byś chciał? Rozebrać starego robota na części i wyrzucić na złom? A może recyclig ci się marzy, co?
    Niedługo za szerzenie nienawiści do robotów będziesz mógł iść siedzieć. I będzie ci się to słusznie należało!
    – No popatrz RD2D jaki hejter z tego Zjanusza…

  2. zjanusz zjanusz pisze:

    Racja! Muszę wygłosić samokrytykę jak to się robiło za Ojczulka Stalina.
    Przepraszam więc wszystkie roboty i automaty za to, że widziałem w nich tylko same mechanizmy i podzespoły elektroniczne nie dopatrując się w nich sztucznej inteligencji porównywalnej, a być może przewyższającej inteligencję ludzi, którzy je stworzyli. Winne są temu: moja wieloletnia praca w charakterze elektronika, która doprowadziła mnie do błędów i prawicowych wypaczeń oraz ukształtowane przez lata skrzywienie zawodowe nie pozwalającego mi widzieć w robotach i mechanizmach samoistnej inteligencji pozwalającej zaliczyć je do jakże szczytnego miana „osób elektronicznych” przyznanego im przez Komisarzy naszej ukochanej Unii Europejskiej. Teraz dzięki przyswojeniu sobie światłych wskazówek towarzyszy humanistów, naszych ukochanych przywódców Unii Europejskiej zrozumiałem moją myślozbrodnię i proszę o ukaranie mnie zgodnie z zasadami społecznej sprawiedliwości. Przyrzekam uważać odtąd roboty jako równoprawne, obdarzone inteligencją, osoby elektroniczne. Tak mi dopomóż Mikroprocesor!
    Janusz Żurek

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

299862