18062018Nowości:
   |    Rejestracja

(R)ewolucja w pogrzebach, czyli ciała rozpuszczanie


To jeszcze nie jest moda, która zawitała do Polski – na razie przedziera się przez trudny brytyjski rynek funeralny. Ale robi to z coraz większą popularanością. Metoda utylizacji ciał zmarłych zwana resomacją ma być wielokrotnie bardziej ekologiczna, więc popierają ją ekolodzy. I trochę tańsza, bo nie wymaga takiej energii, co kremacja. A mniejszy szacunek do ciała… cóż, znak czasów. Choć większość zmarłego w generalnym skrócie trafi do kanalizacji, trochę znajdzie się jednak w urnie.


hqdefault (6)

Władze leżącego w pobliżu Birmingham Sandwell planują otworzyć krematorium, w którym ciała (oprócz kości) są rozpuszczane i w formie ciekłej recyklowane do ekosystemu. Rodzina zmarłego może natomiast otrzymać urnę, w której znajdują się sproszkowane kości.

Taki proces rozkładu zwłok ludzkich nazywa się resomacją i dokonywany jest poprzez alkaliczną hydrolizę. Ciało jest wkładane do jedwabnej torby, umieszczonej na metalowej ramie. Są one następnie ładowane do maszyny wypełnionej mieszanką wody i wodorotlenku potasu. Potem rozgrzewa się całość do temperatury ok. 160 °C. Dzieje się to pod wysokim ciśnieniem, co zapobiega wrzeniu. Rozłożenie ciała na jego składniki chemiczne i proch zajmuje około 3 godzin.

Rezultat końcowy to niewielka ilość zielono-brązowego płynu (zawierającego aminokwasy, peptydy, cukry i sole), zaś delikatne, porowate białe kości (fosforan wapnia), które można z łatwością zgnieść w dłoni (chociaż używa się raczej granulatora), zostają przekształcone w biały proszek. Białe prochy mogą być następnie zwrócone krewnym zmarłego. Płyn jest recyklowany do ekosystemu, np. poprzez wprowadzenie do „parku pamięci” lub lasu. Przynajmniej teoretycznie. Złośliwi twierdzą, że skoro i tak nie można sprawdzić, co się z nim stało, większość zmarłych trafia po prostu do kanalizacji. Nawiasem mówiąc nawet wynalazca tej metody, 61-letni brytyjski biochemik Sandy Sullivan, twierdzi, że nie ma żadnych technicznych przeciwwskazań ku temu, aby powstały w tym procesie płyn nie mógł być spuszczony do kanalizacji, gdyż jest on… organiczny, sterylny i nie ma w nim DNA.

– Przemysł pogrzebowy wciąż ewoluuje i chcemy ofiarować ludziom większy wybór. Ciekła kremacja jest kolejną fazą tej modernizacji i daje nam bardziej przyjazną środowisku opcję – mówi rzecznik gminy Sandwell.

Proces resomacji jest popierany przez wiele grup i kampanii ekologicznych ze względu na niższe zużycie energii i niższą produkcję dwutlenku węgla oraz zanieczyszczeń niż kremacja. Na stronach niektórych brytyjskich krematoriów jest oferowana jako jedna z opcji. W czerwcu 2009 zaprezentowano resomację publiczności w muzeum przy krematorium w Worthing, prowadzonym przez Worthing Borough Council w hrabstwie West Sussex. Resomacja prowadzona jest już obecnie w USA i w Kanadzie.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

312797