26052018Nowości:
   |    Rejestracja

Putin mniej straszny od Grossa


Niemiecki portal Onet przynosi wstrząsającą wiadomość – Trump gniewa się na rząd w Warszawie. Na dodatek gotów jest oddać Kremlowi największy wchodnioeuropejski kraj NATO jeśli tylko wszczęte byłoby postępowanie wobec Jana Tadeusza Grossa.


Przerażające i POrażające zarazem. Prezydent USA nałożył na Polskę sankcje. Co prawda po cichu, ale od czego niemiecki portal ma takich wspaniałych żurnalistów śledczych, jak Andrzej Gajcy i Andrzej Stankiewicz? Ujawniają zatem:

 

… Wess Mitchell jest na spotkaniu najostrzejszy wobec Polaków. Mówi, że ustawa o IPN jest nie do przyjęcia dla USA, bo uderza w wolność wypowiedzi. I stawia ultimatum opisane w trzech punktach.

.

Po pierwsze – do momentu zażegnania sporu o ustawę, USA wprowadzają dla polskich władz zakaz kontaktów dwustronnych na najwyższym szczeblu Białego Domu. A zatem nie ma mowy o spotkaniach z prezydentem Donaldem Trumpem oraz wiceprezydentem Pencem.

.

Po wtóre – Mitchell twierdzi, że w Kongresie USA narastają nastroje antypolskie. A to amerykański parlament musi się zgodzić na finansowanie projektów wojskowych w Polsce – takich choćby jak stacjonowanie w naszym kraju ciężkiej brygady amerykańskiego wojska. Mitchell przestrzega, jeśli polskie władze nie ustąpią w sprawie ustawy o IPN, to może dojść do blokady finansowania współpracy wojskowej.

.

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/sankcje-usa-z-powodu-ustawy-ipn-uderza-w-andrzeja-dude-i-morawieckiego/qv9mme6

.

 

To oczywiście nie koniec polskich problemów.

.

Zakaz wjazdu do Białego Domu, a także groźba cięć budżetów wojskowych to wciąż jeszcze nie wszystkie ostrzeżenia ze strony władz USA. Notatka polskiej ambasady zawiera bowiem jeszcze jeden punkt. Otóż, Amerykanie oświadczyli polskim dyplomatom bardzo dobitnie, że jeśli nasza prokuratura zacznie ścigać na podstawie ustawy o IPN jakiegokolwiek obywatela USA, to skutki będą „dramatyczne”. Tak naprawdę mają na myśli jedną konkretną osobę – to Jan Tomasz Gross, autor kontrowersyjnych książek obciążających Polaków współodpowiedzialnością za Holokaust.

.

(ibid.)

.

Informacje powyższą niemiecki portal uzyskał od NN źródła. Konkretnie piszą o tym tak:

 

Dziennikarze Onetu zdobyli dokumenty, pokazujące potężny kryzys w relacjach polskiego rządu z Amerykanami, wywołany przyjęciem ustawy o IPN.

.

(op. cit.)

.

Zdobyli i już. Tajemnica dziennikarska nie pozwala ujawnić, w jaki sposób.

 

Więcej światła na powyższe daje kolejny art. na Onecie.

 

Okazuje się, że dociekliwymi myśliwymi byli dwaj autorzy ww. tekstu.

 

Co więcej, Onet najwyraźniej zinfiltrował najbliższe otoczenie premiera Morawieckiego.

 

– Stwierdzenie, że dopóki spór wokół ustawy będzie istniał, to nie ma możliwości spotkań dwustronnych na najwyższym szczeblu w Białym Domu to sygnał, którego nie mogliśmy zlekceważyć – mówi nam bliski współpracownik Morawieckiego. I dodaje: – Stąd niemal natychmiastowe polecenie premiera, by z misją dyplomatyczną do USA udał się wiceminister spraw zagranicznych Marek Magierowski.

 

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/buzzfeed-potwierdza-doniesienia-onetu-usa-wprowadzily-sankcje-wobec-polskich-wladz/83mg91c

 

 

Informacje zamieszczone powyżej potwierdza portal BuzzFeed

 

Chociaż jest to portal jak najbardziej amerykański potwierdzeniem jest … źródło dyplomatyczne w Warszawie.

 

To samo, które rzekomo poinformowało Onet.

 

 

Powyższy temat podchwycony jest przez opozycyjne media.

 

Jak bowiem mawiał dr Goebbels, informację trzeba powtórzyć tysiąc razy. 😉

 

 

Faktycznie, opisane sankcje należą do szczególnie dotkliwych.

 

 

W pierwszym roku swojego urzędowania Prezydent Andrzej Duda brał udział w 70. Sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych w dnia 25-29 września 2015 r. i spotkał się m.in. z ówczesnym prezydentem USA Barackiem Obamą.

 

Tak samo rok później.

 

W 2017 natomiast doszło do spotkania podczas wizyty prezydenta USA w Polsce (5-6 lipca).

 

W 2018 obaj prezydenci spotkali się już w Davos (styczeń).

 

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wizyty_zagraniczne_prezydenta_Andrzeja_Dudy

 

 

 

Statystycznie zatem nie powinni się widzieć już ani razu w tym roku.

 

 

Z kolei podczas swojego premierowania Beata Szydło w USA była z wizytą tylko raz – od 21 do 23 kwietnia 2016 roku po to, by spotkać się z sekretarze generalnym ONZ oraz Polonią.

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wizyty_zagraniczne_premier_Beaty_Szyd%C5%82o

 

 

 

Kolejny premier, Mateusz Morawiecki, w 2018 roku w Davos widział się z doradcą ds. umów handlowych i Bliskiego Wschodu w gabinecie Donalda Trumpa Jaredem Kushnerem, sekretarzem energii Stanów Zjednoczonych Rickiem Pearym.

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wizyty_zagraniczne_premiera_Mateusza_Morawieckiego

 

 

 

 

Pomijam rzecz jasna inne spotkania i inne osoby, bowiem interesują nas jedynie lansowane przez Onet na kolejnego Wielkiego Brata USA.

 

Tak więc „szlaban na Biały Dom” jest sankcją iluzoryczną, przekazaną dodatkowo wg niemieckiego portalu przez osoby o niskim statusie dyplomatycznym, co świadczy albo o kompletnym odlocie obu żurnalistów, nie mających pojęcia o protokole dyplomatycznym, albo o celowym zamiarze deprecjonowania polskich władz.

 

Stawiam jednak dolary przeciw robaczywym orzechom, że jest to wymysł Lisa i jego mocodawców. Bo niby skąd ów pieszczoszek poprzedniej władzy miałby wiedzieć, jak to się naprawdę odbywa?

 

Jeśli jednak uwierzyć w dalszą część lisich strachów, to tak naprawdę powinniśmy spać spokojnie.

 

Zdaniem śledczych żurnalistów, mających wtyki dyplomatyczne wokół Prezydenta i Premiera, Jan Tomasz Gross jest obywatelem szczególnej troski USA.

 

Jeśli tylko Polska spróbuje wszczynać wobec niego postępowanie za piramidy niczym nie podpartych kłamstw o Polakach zaraz…  skończy się współpraca wojskowa.

 

I tak dla jednego starego filosemity o mocno wątpliwym dorobku naukowym USA odpuszczą sobie spory kraj w centrum Europy.

 

 

Tak wygląda  geopolityka wg Lisa, Misidły i Pudłowskiego. No, może jeszcze Lubnauer.

 

 

Opowieści naćpanych przedszkolaków w opuszczonej piaskownicy pełnej psich odchodów.

 

 

Gdyby jakimś cudem było to prawdą, oznaczałoby, że Gross jest dla nas groźniejszy od… Putina.

 

 

Nie straszne nam zatem są Iskandery pod Kaliningradem, ale broń Boże, żeby autor „Złotych żniw” przypadkiem nie poczuł się urażony.

 

Wtedy dopiero mamy problem.

 

 

Wg Lisa.

.

 

JTGROSZ

.

6.03 2018

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

315995