30032017Nowości:
   |    Rejestracja

Przystanek też dla taksówki


W wielu miastach, a szczególnie w tych, w których kuleje komunikacja miejska, bardzo często klienci zamawiają taksówki na przestanki. Niestety przy obecnie obowiązujących przepisach zatrzymywanie się innych pojazdów niż autobusy jest na przystankach zabronione. I nie ma tu żadnego znaczenia czy jest to przystanek w centrum np. Warszawy, gdzie na przystanek wjeżdża autobus za autobusem, czy jest to przystanek na peryferiach lub w małej miejscowości, a nawet wiosce, gdzie autobus przyjeżdża co godzinę lub rzadziej. Zabronione i koniec, pod groźbą ukarania stuzłotowym mandatem, a takich w ciągu dniówki można zebrać nawet dziesięć.


 

…a przecież często zatoka przystankowa jest jedynym bezpiecznym miejscem na całej drodze przystosowanym do zabierania lub wysadzania klienta, tym bardziej, że na całej jej długości często ustawiony jest wszechobecny na polskich drogach znak B-36 „zakaz zatrzymywania się”.

Dlatego chciałbym to zmienić i z pomocą posła Pawła Skuteckiego z KUKIZ’15 poprosić Ministra Infrastruktury i Budownictwa o odpowiednie zmiany w ROZPORZĄDZENIU MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. z dnia 23 grudnia 2003 r.), które polegałyby na dopisaniu zdania:

„Zarządca drogi może dopuścić możliwość zatrzymywania się taksówek osobowych.” oraz „— dotyczy TAXI” w odpowiednim załączniku.

Po proponowanej zmianie odpowiedni fragment rozporządzenia miałby brzmienie:

5.2.15.

 Przystanek autobusowy

 

Znak D-15 „przystanek autobusowy” (rys. 5.2.15.1) stosuje się w celu oznaczenia przystanku dla autobusów komunikacji publicznej. Znak D-15 oznacza ponadto miejsce zatrzymywania się innych niż autobusy pojazdów samochodowych, wykonujących odpłatny przewóz osób na regularnych liniach, i pojazdów przeznaczonych do przewozu dzieci do szkół i przedszkoli. Zarządca drogi może dopuścić możliwość zatrzymywania się taksówek osobowych.

Znak D-15 powinien mieć wymiary takie, jak ustalono dla znaków średniej wielkości, jednak poza drogami krajowymi dopuszcza się stosowanie znaków o wymiarach jak dla grupy wielkości mini. Na znaku D-15 nie dopuszcza się stosowania dodatkowych napisów lub symboli. Informacje wskazujące:

— nazwę przewoźnika, np. MPK, WPK, MZK, PKS itp., lub jego symbol,

— rodzaj przystanku, np. na żądanie, techniczny, dla wsiadających, dla wysiadających itp.,

— nazwę przystanku,

— numery lub oznaczenie linii,

— rozkład jazdy,

— dotyczy TAXI,

można umieszczać:

— na niezależnych konstrukcjach, słupkach itp.,

— na elementach konstrukcji wiaty przystankowej,

— na konstrukcji wsporczej znaku D-15.

Znaki D-15 umieszcza się w odległości od 0,5 do 2,0 m od krawędzi jezdni lub krawędzi zatoki, po tej stronie jezdni, po której zatrzymuje się autobus. Jeżeli na przystanku bez zatoki odcinek jezdni, na którym zastosowano znak poziomy P-17 „linia przystankowa”, jest dłuższy niż 30 m, zaleca się umieszczanie dwóch znaków w odległości 15 m od początku i końca linii.

…i być może na naszych drogach pojawiłby się takie znaki:

 

znak D - 15 + dotyczy taxi

 

Co sądzicie o takiej zmianie? Szczególnie proszę o opinie środowisko taksówkarskie. Myślę, że skoro zaliczono taksówki do „komunikacji miejskiej”, wpuszczając je w wielu miastach na BUS-pasy, to i to można zrobić dla poprawy bezpieczeństwa klientów jak i kierowców TAXI.

Napisane przez:


Jestem taksówkarzem. Jestem członkiem Stowarzyszenia Prawo na Drodze. Jestem dziennikarzem obywatelskim portalu 3obieg.pl.

loading...
 

Podziel się z innymi

Polecane artykuły

Ilość komentarzy: 2 dla artykułu "Przystanek też dla taksówki"

  1. amateo pisze:

    Lekko zlosliwie dodam: trza pochawlic – ni ma komu. Ale jakby trzebabylo skrytykowac…..

    Brawo. Dobra mysl. To sie nazywa inicjatywa oddolna z uzyciem reprezentantow narodu.

  2. Jerzy pisze:

    Też mi się podoba inicjatywa. Na tym właśnie polega samorządność. Nie narzekać tylko konstruktywnie proponować.
    Ciekawe kiedy ktoś w końcu zaprotestuje przed przeznaczaniem miliardów z akcyzy na cele inne niż infrastruktura drogowa. Wtedy autostrady były by za darmo. Jak w Kanadzie i USA.
    Wszak w cenie benzyny i tak jest dodatkowy podatek – VAT, którym rząd może rozporządzać do woli.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

274437