16122017Nowości:
   |    Rejestracja

Przygotowania do konfrontacji, czyli zabawa w atom


Analitycy z Waszyngtonu przyznają, że prawdopodobieństwo wybuchu globalnej wojny jest więcej niż wysokie. To po informacji amerykańskiego wywiadu, że Rosjanie budują bunkry mające wytrzymać ewentualne uderzenie bomby atomowej. Ale nie jest to jedyny sygnał świadczący o tym, że Rosja zmierza do konfrontacji z NATO. Republiki bałtyckie całkiem poważnie szukują się do wojny konwencjonalnej a USA do konfliktu, który rozpocznie się właśnie tam i… w Polsce.


nuklearna-eksplozja-Ivy-MIKE-1952-r.-10.400-megaton

Amerykańscy generałowie mówią zresztą wprost we wszystkich mediach, które chcą ich cytować, że uderzenie jądrowe ze strony Moskwy – bez względu na to, czy będzie atakiem na Warszawę, czy na Berlin (oba warianty, zdaniem analityków, są prawdopodobne, przy czym Warszawa bardziej) – spotka się z odpowiedzią nuklearną ze strony USA. – Nie będzie siadania do stołu rokowań, po prostu uderzymy możliwie najsilniej, ze wszystkimi tego konsekwencjami – deklarują.

– Rosja szykuje się do wielkiej wojny nuklearnej, przy czym to ona pierwsza może wystrzelić rakiety jądrowe – mówi Mark Schneider, były urzędnik Pentagonu i ekspert ds. polityki nuklearnej. I wylicza sygnały, które mają świadczyć o tym, że Moskwa jest gotowa do użycia bomb atomowych. Jakie? Poza przemieszczeniem wojsk w ramach trzech wojskowych ćwiczeń odbywających się na Morzu Środziemnym, pod granicami Republik Bałtyckich oraz przy granicy z Ukrainą, zbudowaniem koalicji wojskowej z państwami byłego ZSRR i działającymi od ponad roku pociągami atomowymi (to pociągi z uzbrojonymi w głowice atomowe rakietami dalekiego zasięgu znajdujące się w ciągłym ruchu w azjatyckiej części Rosji), świadczą o tym również deklaracje rosyjskich urzędników.

– Wiele z tego, co mówią rosyjscy urzędnicy, można traktować jako jądrowe groźby – mówi Schneider.

A nowe bunkry? Mają być jednym z założeń programu modernizacji rosyjskiej strategii wojskowej. Bunkry powstawały w ciągu ostatnich kilku lat na terenie całej Rosji.

W ramach tej samej strategii Rosja, mimo kryzysu gospodarczego, buduje nowe rakiety, okręty podwodne i bombowce. Oraz – to najważniejsza inwestycja zbrojeniowa Moskwy – ponaddźwiękowy pojazd, który miałby dostarczać głowice jądrowe do systemów obrony.

Oficjalnie jest to wciąż rosyjska doktryna obronna. Według raportu Narodowego Instytutu Polityki Publicznej, działania mają na celu przestraszenie całego świata potęgą Rosji. Ma to powstrzymać państwa zachodnie przed ingerencją militarną w politykę Putina.

Rosjanie coraz częściej eksperymentują również z bronią chemiczną i biologiczną. Oto, jak donosi RIA Nowosti, na Syberii w najlepsze rozrasta się epidemia wąglika, który dotychczas był wykorzystywany głownie przez wojsko i laboratoria. Nie żyje już jedna osoba a kilkadziesiąt jest zarażonych. Nie mówiąc o reniferach, których tysiące padło w ciągu ostatnich kilku dni. Zdaniem oficjalnych organów administracji winę za tę epidemię ponoszą ‘ocieplenie klimatu w mroźnym regionie Jamału, które uwolniło rodniki choroby w zamarzniętych, pogrzebanych pod powierzchnią ziemi zwierzętach’. Na razie w regionie trwa ewakuacja mieszkańców i akcja szczepień przeciwko wąglikowi.

Napisane przez:


 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 3 dla artykułu "Przygotowania do konfrontacji, czyli zabawa w atom"

  1. gniew pisze:

    „Ustawa 1066” dopuszcza możliwość prowadzenia operacji przez służby obcych państw na terenie państwa polskiego. To zakwestionowanie naszej suwerenności. Zwróćmy uwagę, że nie dotyczy to wyłącznie stanów wyjątkowych, klęsk żywiołowych czy współpracy transgranicznej, które stały się motywem, by taką ustawę przyjąć, ale dotyczy całego terytorium naszego państwa i służb mundurowych, policyjnych, a nie tylko ratunkowych.
    Do roboty kutasy z wiejskiej………
    Rosja zagraża….???. To na co czekacie fajansiarze…., rozdać broń każdemu dorosłemu Polakowi i to natychmiast !!!

  2. Ewiak Ryszard pisze:

    Jak widać, świat przygotowuje się do globalnej wojny jądrowej. Niestety, jest ona tylko kwestią czasu. Księga Objawienia ostrzega: „I wyszedł inny koń barwy ognia, a siedzącemu na nim dano odebrać ziemi pokój, by się wzajemnie ludzie zabijali – i dano mu wielki miecz [w tym kontekście oznacza broń jądrową]. A gdy otworzył pieczęć trzecią, usłyszałem trzecie Zwierzę, mówiące: ‚Przyjdź!’ I ujrzałem: a oto czarny koń, a siedzący na nim miał w ręce wagę [żywność będzie racjonowana]. I usłyszałem jakby głos w pośrodku czterech Zwierząt, mówiący: ‚Kwarta pszenicy [ok. litr] za denara [dniówka] i trzy kwarty jęczmienia za denara, a nie krzywdź oliwy i wina! [te gatunki odporne są na długotrwałą suszę]'” (6:4-6). O tej wojnie mówił też Jezus (Mateusza 24:7). Jest o niej mowa także w Księdze Daniela (11:29b,30a). Pisał o niej już Mojżesz w Księdze Liczb (24:23,24). Ostatnim znakiem przed tą wojną będzie powrót, występującej w roli „króla północy” – Rosji (Daniela 11:29a). Na razie więc możemy jeszcze spać spokojnie.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

290418