24012017Nowości:
   |    Rejestracja

Przegląd analiz. Raport NBP o stabilności finansowej


Najnowszy, grudniowy ‘Raport o Stabilności Finansowej’ Polski pokazuje narodową gospodarkę w dobrej kondycji. Pokazuje również, że Polacy biorą coraz mniej kredytów hipotecznych, choć na bieżące wydatki wciąż chętnie sięgamy po kredyty i pożyczki. To może się zmienić, bo rynek pracy wygląda coraz lepiej. Banki mają się dobrze, choć powinny uważać na ryzykowne instrumenty finansowe.


Composite image of stressed businessman with arms raised

– System finansowy funkcjonuje stabilnie, choć natężenie zagrożeń dla stabilności finansowej wzrosło – informują autorzy raportu o stabilności finansowej w Polsce w syntezie raportu. I dalej: – Wyzwaniem dla stabilności systemu finansowego mogą być zjawiska w otoczeniu zewnętrznym polskiej gospodarki, których skutkiem jest istotny wzrost poziomu niepewności dotyczący przyszłego rozwoju sytuacji, jak również zjawiska i działania wewnętrzne mogące skutkować osłabieniem odporności systemu finansowego, zwłaszcza banków, na szoki.

Gospodarka polska nie wykazuje istotnych nierównowag makroekonomicznych. Poziom zadłużenia przedsiębiorstw niefinansowych i gospodarstw domowych pozostaje umiarkowany. Spadek aktywności inwestycyjnej w sektorze przedsiębiorstw jednak negatywnie wpływa na tempo wzrostu gospodarczego i jego perspektywy.

Rynki finansowe funkcjonują stabilnie, chociaż wzrost niepewności i zmienności na światowych rynkach oraz obniżka ratingu Polski znalazły swoje odzwierciedlenie we wzroście zmienności kursu złotego, spadku cen obligacji i akcji oraz malejącym zaangażowaniu inwestorów zagranicznych na krajowym rynku obligacji i akcji.

Rynek mieszkaniowy jest zrównoważony a ceny w segmencie pierwotnym i wtórnym stabilne. Nadal narasta nierównowaga na rynku nieruchomości komercyjnych (głównie biurowych), co jednak nie stanowi zagrożenia systemowego z uwagi na niski zakres finansowania tego segmentu rynku przez banki krajowe.

Sytuacja w otoczeniu zewnętrznym gospodarki polskiej i jej sektora finansowego ustabilizowała się, ale niepewność co do przyszłych tendencji istotnie wzrosła. Stabilizacja sytuacji gospodarczej w gospodarkach wschodzących połączone z przewidywaną poprawą koniunktury w Stanach Zjednoczonych wskazują na niewielkie polepszenie się perspektyw wzrostu globalnego w 2017 r. Prognozy KE wskazują jednocześnie na spowolnienie wzrostu gospodarczego w strefie euro w 2017 r. Ponadto rosnąca niepewność co do kierunków polityki gospodarczej USA i w strefie euro, kształtu i konsekwencji możliwych zmian politycznych w Unii Europejskiej, jak również problemy strukturalne części kluczowych gospodarek strefy euro i Chin oraz możliwe wzmocnienie tendencji protekcjonistycznych hamujących handel światowy, są czynnikami które mogą osłabić wzrost gospodarczy i zwiększyć globalnie awersję do ryzyka. Kluczowym warunkiem stabilności finansowej w Polsce jest utrzymanie stabilności sektora bankowego, który jest głównym źródłem finansowania gospodarki.

Kredyty nie stanowią bariery

Cykl kredytowy jest w fazie ożywienia. Dynamika kredytu zbliżona do dynamiki wzrostu PKB, nie stanowi bariery jego wzrostu, jak również nie kreuje nierównowag w gospodarce lub systemie finansowym. Bufor antycykliczny pozostawiono na poziomie 0 proc.. Brak jest oznak nadmiernego łagodzenia polityki kredytowej banków. Jakość portfela kredytowego stopniowo poprawia się. Dotyczy to zarówno agregatu, jak i kluczowych sektorów.

Słabym punktem części banków komercyjnych jest duży portfel walutowych kredytów hipotecznych. Z uwagi na istniejące u kredytobiorców bufory dochodowe, jakość portfela pomimo dużych szoków kursowych jest bardzo dobra. W połączeniu z istotnymi buforami kapitałowymi banków, wskazuje to, że portfel kredytów walutowych nie kreuje ryzyka systemowego.

Banki są w ograniczonym stopniu narażone na ryzyko rynkowe. Otwarta pozycja walutowa netto jest mała z uwagi na zamykanie otwartej bilansowej pozycji walutowej banków, wynikającej z dużego portfela walutowych kredytów hipotecznych poprzez operacje pozabilansowe. Ryzyko stopy procentowej w księdze bankowej jest ograniczone w skali całego sektora, choć banki spółdzielcze wykazują większą od banków komercyjnych wrażliwość wyniku finansowego na ewentualny spadek stóp procentowych.

Wysoki i rosnący udział depozytów, zwłaszcza gospodarstw domowych, i jednoczesne zmniejszenie finansowania hurtowego sprzyja stabilności finansowania banków i ograniczaniu ryzyka płynności. Poziom aktywów płynnych jest wysoki i powiększa się. Banki spełniają nadzorcze wskaźniki łynności. Zyskowność banków, po wyłączeniu skutków czynników jednorazowych, nadal spada.

Z uwagi na to, że w Polsce zyski zatrzymane są podstawowym źródłem kapitału, a wysokość buforów kapitałowych jest z kolei kluczowym parametrem określającym odporność sektora bankowego na szoki i warunkiem wzrostu finansowania gospodarki, tendencję tę należy ocenić negatywnie. Jest ona związana z działaniem banków w środowisku niskich stóp procentowych (niska marża odsetkowa netto), spadkiem dochodów nieodsetkowych, jak również jest skutkiem działania czynników regulacyjnych (podatek od aktywów). Korzystnie na wyniki banków oddziałuje spadek ryzyka kredytowego.

System bankowy mocny

Polski system bankowy charakteryzuje się dobrym wyposażeniem w kapitał, czemu towarzyszy niski poziom dźwigni finansowej – piszą autorzy raportu NBP. – Średni łączny współczynnik kapitałowy ponownie wzrósł i osiągnął poziom 17,1 proc. . Większość banków spełnia wymogi nadzorcze. Na banki o największym znaczeniu w sektorze nałożono obowiązek utworzenia buforów tzw. Innych instytucji o znaczeniu systemowym.

Wyniki testów warunków skrajnych i symulacji zdolności absorbowania strat wskazują, że polski system bankowy jest w stanie zaabsorbować skutki szoków związanych ze zidentyfikowanymi przyszłymi zagrożeniami w systemie finansowym i jego otoczeniu gospodarczym.

Tym niemniej, ocena jego odporności na szoki (uwzględniająca wymagania nadzorcze co do wyposażenia w kapitał) uległa pogorszeniu, głównie wskutek pogarszającej się rentowności banków i ich zdolności do zasilania funduszy własnych wypracowanymi zyskami. Spadek zyskowności banków powoduje też, że koszt pozyskania kapitału na rynku przewyższył rentowność aktywów, co może ograniczać możliwość wzmacniania kapitału ze źródeł zewnętrznych, w razie konieczności jego podniesienia. Istotny wzrost niepewności w otoczeniu zewnętrznym Polski, zwiększający możliwość zaistnienia negatywnych szoków, wskazuje na konieczność umacniania odporności sektora bankowego i unikania działań regulacyjnych, które mogłyby ją osłabić.

Sektor banków spółdzielczych jest stabilny. Banki spółdzielcze, w większości przypadków, spełniają nadzorcze wymogi kapitałowe i płynnościowe. Działaniem wzmacniającym odporność sektora jest stworzenie tzw. systemów ochrony instytucjonalnej (IPS). Tym niemniej środowisko niskich stóp procentowych oraz niska efektywność związana z modelem biznesowym tego sektora stanowią większe wyzwanie dla zyskowności banków spółdzielczych i ich zdolności do rozwoju niż banków komercyjnych. Niektóre banki, zwłaszcza większe, zwiększyły zaangażowanie w bardziej ryzykowne aktywa, co w przypadku niedostatecznych kompetencji w zarządzaniu ryzykiem może stanowić wyzwanie dla ich stabilności. Pozostawanie szeregu banków spółdzielczych poza strukturami IPS jest zjawiskiem negatywnym. Trwa restrukturyzacja sektora SKOK. Liczba działających podmiotów, jak również wielkość aktywów zmniejszają się. Duża część sektora nadal nie spełnia regulacyjnych minimalnych wymogów kapitałowych, podczas gdy wymogi płynnościowe są generalnie spełniane. Jakość portfela kredytowego pozostaje słaba. Niepokojącym zjawiskiem jest wysoki udział tych pozycji funduszy własnych, które nie mogą być przeznaczane na pokrycie strat z lat ubiegłych.

Sektor niekredytowych instytucji finansowych, z uwagi na stosowane w Polsce modele biznesowe, nie tworzy istotnych zagrożeń dla stabilności finansowej. Sektor nie jest istotnym źródłem finansowania gospodarki. Ponadto instytucje sektora niekredytowych instytucji finansowych wykorzystują dźwignię finansową jedynie w niewielkim zakresie. Zakłady ubezpieczeń oferują tradycyjne usługi ubezpieczeniowe i nie generuje ryzyka płynności. Zakłady ubezpieczeń w Polsce nie oferują w szerokim zakresie produktów o gwarantowanej stopie zwrotu, będących wrażliwym obszarem w warunkach niskich stóp procentowych. Obniżyła się zyskowność zakładów ubezpieczeń, jednak sektor charakteryzuje się wysokimi współczynnikami wypłacalności, co zapewnia ciągłość świadczenia usług finansowych.

Szybko rosnącym sektorem są fundusze inwestycyjne

Dotyczy to zwłaszcza segmentu zamkniętych funduszy inwestycyjnych. Kluczowym ryzykiem sektora jest ryzyko płynności, potencjalnie istotne dla funduszy inwestycyjnych otwartych. Udział płynnych aktywów otwartych funduszy inwestycyjnych spada, ale nie zaobserwowano zjawiska wymuszonej wyprzedaży. Ryzyko płynności w zasadzie nie występuje w sektorze otwartych funduszy emerytalnych z uwagi na systematyczny napływ składek do funduszy i brak możliwości wcześniejszego wycofania środków.

Zjawiskiem który ogranicza możliwość transmisji szoków w systemie finansowym i powstanie efektu zarażania jest brak istotnych bezpośrednich powiązań wewnątrz- i międzysektorowych, zwłaszcza międzybankowych i pomiędzy bankami i niebankowymi instytucjami finansowymi. Symulacje potwierdzają brak występowania istotnego efektu domina w sektorze bankowym. Ważnym potencjalnym kanałem zarażania między bankami oraz SKOK jest system gwarantowania depozytów i uporządkowanej likwidacji, finansowany w przeważającym stopniu przez banki komercyjne. Jest to istotne w obliczu słabości sektora SKOK oraz niektórych banków spółdzielczych. Wysoka koncentracja sektora SKOK zwiększa jednocześnie istotność tego ryzyka.

Narodowy Bank Polski rekomenduje działania mające służące utrzymaniu stabilności polskiego systemu finansowego. Rekomendacje te zostały omówione w ostatnim rozdziale. Dotyczą one: unikania działań osłabiających odporność systemu bankowego na zaburzenia, szczególnie w zakresie rozwiązań dotyczących portfela walutowych kredytów mieszkaniowych, jak również monitorowania wpływu wprowadzonych obciążeń podatkowych dla instytucji finansowych na funkcjonowanie systemu finansowego i przeciwdziałania niepożądanym skutkom ubocznym, ściślejszej integracji sektora bankowości spółdzielczej i przebudowy jego modelu biznesowego, ukierunkowanej na wzrost efektywności, kontynuacji restrukturyzacji sektora SKOK, prowadzenia przez banki polityki kredytowej zapewniającej posiadanie wystarczających buforów dochodowych przez kredytobiorców zaciągających długoterminowe kredyty o zmiennym oprocentowaniu, na wypadek istotnego wzrostu stóp procentowych, szczególnie ostrożnej polityki kredytowej banków w segmencie kredytowania nieruchomości komercyjnych, zachowania przez TFI szczególnej dbałości o odpowiednią płynność aktywów funduszy inwestycyjnych otwartych.

Polska na tle regionu

Analitycy banku centralnego zauważają również, że w Europie Środkowo-Wschodniej utrzymywało się solidne tempo wzrostu PKB, wspierane przede wszystkim przez konsumpcję indywidualną, odzwierciedlającą systematyczną poprawę na rynku pracy. Dynamikę wzrostu obniżała słaba aktywność inwestycyjna, w znacznym stopniu powodowana słabym stopniem wykorzystania środków unijnych z nowej perspektywy.

Najnowsze prognozy dla gospodarki światowej (m.in. OECD i MFW) wskazują na osłabienie dynamiki PKB w 2016 roku oraz na jedynie niewielkie oczekiwane przyspieszenie wzrostu w 2017 roku. Jednocześnie listopadowa prognoza KE wskazuje na wolniejsze tempo wzrostu gospodarczego w strefie euro w 2017 r. Oczekiwania polepszenia koniunktury dotyczą Stanów Zjednoczonych oraz grupy ważnych gospodarek wschodzących. Elementem niepewności są kierunki polityki gospodarczej w USA po wyborach prezydenckich. Spowolnienie wzrostu globalnego, prócz przyczyn koniunkturalnych (np. recesja w krajach eksportujących surowce) i zdarzeń jednorazowych (np. wynik referendum w kwestii opuszczenia przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej), ma też u podłoża przyczyny strukturalne, jak spowolnienie dynamiki produktywności, tendencje protekcjonistyczne obniżające tempo wymiany handlowej, czy też zadłużenie sektora prywatnego połączone z niską jakością części aktywów.

Polska gospodarka rozwija się w tempie zbliżonym do potencjalnego, choć oznacza to pewne spowolnienie w porównaniu z rokiem poprzednim. W II kwartale br. PKB zwiększył się o 3,1 proc. w ujęciu rocznym, co oznaczało niewielkie przyspieszenie w stosunku do poprzedniego kwartału (3,0 proc. r/r). Po stronie popytu wewnętrznego nadal dobrą dynamiką charakteryzowała się konsumpcja gospodarstw domowych (3,3 proc. wobec 3,2 proc. w II kw.), wynikająca z rosnącego zatrudnienia i zwiększających się wynagrodzeń, przy utrzymującej się deflacji cen konsumpcyjnych.

Wyraźnie dodatni wkład do wzrostu PKB w II kwartale br. miała wymiana handlowa z zagranicą (0,8 pkt. proc.), co wynikało z przyspieszenia dynamiki eksportu (10,9 proc. r/r wobec 6,9 proc. w I kw.) przy mniejszym wzroście po stronie importu (9,9 proc. r/r). Negatywnie na tempie wzrostu gospodarczego w II kwartale br. zaważył pogłębiający się spadek nakładów inwestycyjnych (-3,9 proc. r/r wobec -1,8 proc. w I kw.). Ograniczenie aktywności inwestycyjnej wynikało przede wszystkim z wyraźnego spadku wykorzystania środków unijnych, a także z podwyższonej niepewności co do przyszłej koniunktury na świecie oraz skutków polityki gospodarczej w Polsce. W pierwszym półroczu 2016 roku utrzymywał się spadkowy trend wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych, z pewnymi oznakami wyhamowywania. Niezmiennie tendencje deflacyjne (spadek cen o 0,8 proc. w II kw., wobec spadku o 0,9 proc. w I kw. 2016 r.) były w dużej mierze konsekwencją procesów zachodzących w gospodarce światowej, a w szczególności spadkiem cen surowców energetycznych, oraz utrzymywaniem się niskiej inflacji u głównych partnerów handlowych Polski, co skutkowało zbliżoną do zera dynamiką cen importu. Nadal brak jest widocznych oznak presji popytowej, o czym świadczą ujemne odczyty wskaźnika inflacji bazowej (-0,3 proc. w I kw., wobec -0,1 proc. w I kw. 2016 r.). Spadające ceny produkcji sprzedanej (o 0,8 proc. w ciągu trzech kwartałów br.) oznaczają, że nie występuje też presja kosztowa. Nie zmieniły się też niskie od kilku kwartałów oczekiwania inflacyjne konsumentów i przedsiębiorstw.

Deflacja? Jest, ale nie szkodzi gospodarce

Nie zaobserwowano przy tym negatywnych skutków utrzymującej się deflacji dla zachowań podmiotów gospodarczych. Sytuacja na rynku pracy uległa dalszej poprawie, jednak pojawiają się sygnały stabilizowania popytu na pracę. Według danych BAEL kontynuowany był stabilny wzrost zatrudnienia w I kw. 2016 r. na poziomie 1,2 proc. r/r (o 0,1 pkt. proc. wyższym w porównaniu do poprzedniego kwartału), jednak w ujęciu kwartalnym (sa) poziom zatrudnienia przestał rosnąć. W sektorze przedsiębiorstw, zaobserwowano wyraźne ożywienie zatrudnienia w porównaniu do poprzednich kwartałów (3,1 proc. r/r wobec 2,6 proc. w I kw. 2016 r.). Stopa bezrobocia wg BAEL kontynuowała obserwowaną od kilku kwartałów tendencję spadkową i osiągnęła kolejny raz z rzędu rekordowo niski poziom 6,4 proc. sa. Stopa bezrobocia rejestrowanego wyraźnie obniżyła się w sierpniu do 9,0 proc. sa wobec 9,4 proc. sa w lutym 2016 r. W dalszym ciągu odnotowywane są rekordowo wysokie liczby wakatów w sprawozdawczości urzędów pracy.

Tempo wzrostu wynagrodzeń nominalnych w gospodarce narodowej wyraźnie wzrosło w stosunku do poprzednich kwartałów. W II kw. 2016 r. wyniosło 4,3 proc. r/r wobec stabilnie kształtującej się dynamiki w ostatnich czterech kwartałach w granicach 3,0–3,2 proc. r/r. W sektorze przedsiębiorstw obserwuje się dalszy wyraźny wzrost płac (4,5 proc. r/r wobec już wysokiej wartości 3,7 proc. r/r z I kw. 2016 r.). Zgodnie z ostatnią projekcją makroekonomiczną NBP tendencja wzrostu wynagrodzeń utrzyma się, jednak wzrost zatrudnienia może zostać ograniczony.

Pozycja finansowa gospodarstw domowych ulegała dalszej poprawie, rozpoczętej w IV kw. 2013 r. Bilans finansów sektora gospodarstw domowych, podobnie jak w poprzednich kwartałach, charakteryzował się nadwyżką aktywów nad zobowiązaniami, przy niskiej dynamice obu agregatów (4,1 proc. r/r aktywa finansowe; 3,9 proc. r/r pasywa). Duża niepewność na rynku kapitałowym wpłynęła na dalszy wzrost zainteresowania aktywami finansowymi o względnie  niskim poziomie ryzyka i dużej płynności (gotówka i depozyty krótkoterminowe), ale także przyczyniła się do lokowania środków w inwestycje mieszkaniowe.

Po stronie pasywów, tempo wzrostu kredytów konsumpcyjnych (7,8 proc. r/r) było wyższe od tempa wzrostu kredytów mieszkaniowych (3,4 proc. r/r) w II kw. 2016 r. Mimo to, nadal ponad 90 proc. stanu i przyrostu zobowiązań stanowią kredyty i pożyczki zaciągane na okres ponad 12 miesięcy. Zadłużenie gospodarstw domowych w relacji do dochodów do dyspozycji i PKB pozostawało niezmiennie na umiarkowanym poziomie. Pomimo zaobserwowanego niewielkiego wzrostu stopy oszczędności w II kw. 2016 r., pozostaje ona na niskim poziomie 3,5 proc. (po uwzględnieniu korekty sezonowej). Rosnące wskaźniki ufności konsumenckiej oraz oczekiwane utrzymanie się pozytywnych tendencji na rynku pracy, w środowisku niskich stóp procentowych, będą wpływać niekorzystnie na możliwość wzrostu dobrowolnej stopy oszczędności.

Źródło: NBP

Napisane przez:


loading...
 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

296388